Nie być "stonką"

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Postprzez Monika » N, 15 kwi 2007, 12:48

Dajcie spokój z tą "stonką".
Proszę wymyślić jakieś łagodniejsze określenie.
Zdarzało mi się w dużych grupach - wspólnie z moimi pracownikami - wychodzić na Giewont i nazywanie nas "stonką" uznaje co najmniej za nietakt.
Trasy mniej uczęszczane bądź oblegane przez turystów - wystarczy.
Moi chłopcy (synowie) wyjeżdżają na kolonie, w góry też, i co mam im powiedzieć, że wytrawni turyści nazywają ich "stonką".
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 15 kwi 2007, 16:12

Dajcie spokój z tą "stonką".
Proszę wymyślić jakieś łagodniejsze określenie.

Wymyśleć to ja mogę, ale co to zmieni? I tak określenie w "środowisku" jest powszechnie znane i używane.
Zdarzało mi się w dużych grupach - wspólnie z moimi pracownikami - wychodzić na Giewont i nazywanie nas "stonką" uznaje co najmniej za nietakt.

Nie ma znaczenia w jakiej grupie idziesz i na co wchodzisz...
"Stonka" to charakter stworzenia niszczącego do imentu i pustoszącego wszystko. Albo tak właśnie działacie i nie ma co się obrażać, że nazywamy to po imieniu, albo nie niszczycie wszystkiego i wtedy to nie o was mówimy - "stonka"
Trasy mniej uczęszczane bądź oblegane przez turystów - wystarczy.

Przecież to wcale nie chodzi o trasy albo miejsca...
Moi chłopcy (synowie) wyjeżdżają na kolonie, w góry też, i co mam im powiedzieć, że wytrawni turyści nazywają ich "stonką".

A dlaczego masz im to właśnie mówić?
Naucz ich chodzenia po górach i... po krzyku.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » N, 15 kwi 2007, 22:14

Monika,

W czerwcu jest spotkanie na Głodówce.
Może przyjedziesz ze swoimi synkami??
Jest specjalny post poświęcony temu spotkanieu na Forum.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Sefer » Pn, 16 kwi 2007, 00:45

Czułaś kiedyś zapach kosówki/krzaków obok schroniska?? jest bardzo charakterystyczny- śmierdzi szcz...ami i g....m ludzi dla ,których skorzystanie z wc w nim jest za trudne.
Widziałaś kiedyś dzieciaki biegnące po kamienistej ścieżce i zrzucające kamienienie- na upomnienie ich, że to niebezpieczne "mamusia" skacze na mnie z rozpostartą gębą"co ja jej dzieci stresuje".
Wreszcie dorosłych turystów spuszczających kamienie wielkości pięści i nie zadający sobie trudu krzyknąć"kamień".
Ludzi ,którzy bawią się łańcuchem- wywijając nim, powodują chwianie kilku sekcji na raz. Osobniki nie zadające sobie trudu przeczytania opisu trasy gdzie widnieje hasło:"eksponowany"(wielu ludzi nie wie co to znaczy), a potem dziwiący się ,że tutaj tak niebezpiecznie.
Rozdeptujących, łamiących, malujących graffiti na wykrotach(szlak w dol.Roztoki), śmiecących i obrażających obsługę schroniska, idących bezmyślnie w tłumie.
Chlejących na szlaku ile popadnie i drących gęby, tak,że wszyscy w miarę zorientowani w górach ludzie myślą ,że ktoś wzywa pomoc. Czy w końcu traktujących GOPR/TOPR jako taxi na dół.
Na zakończenie - jeśli idę po Słowackich górach i widzę gościa w sandałkach/trampkach na skale, jeszcze nigdy nie pomyliłem się mówiąc "cześć", choć rzadko usłyszałem odpowiedź.
O czymś zapomniałem??
To jest właśnie stonka i tylko od samego "turysty" zależy czy nią będzie, czy też nie.
Na bankowych monitach często jest adnotacja:"jeśli zobowiązania zostały wypełnione, a mimo to Pani/Pan otrzymał to pismo prosimy je uznać za nie byłe"- to samo odnosi się do tego co wyżej.
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Monika » Pn, 16 kwi 2007, 16:55

O masz!
To mi się dostało.
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Postprzez Monika » Pn, 16 kwi 2007, 17:14

Hairy,
Już zaplanowałam urlop i wakacje.Dziękuję.
Pomyślę na przyszłość.
Pozdrawiam!
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 17 kwi 2007, 12:10

*
Nie! Nie dostało ci się...
Myślę, że nie do końca wiedziałaś, co to za podgatunek homo ledwosapiens ta "stonka". Ani przez myśl mi nie przeszło, że można tak nazwać akurat Ciebie czy Twoich synów.
Miano "stonka" nie dotyczy turystów okazjonalnych, którzy wprawdzie mają małą wiedzę turystyczną, ale wśród przyrody zachowują się po ludzku. Przylgnęło zaś do kretynów, których rozpoznajemy na szlaku w kilka sekund i nie pytaj po czym, bo dokładna odpowiedź byłaby mniej więcej grubości STG.
Zaproszenie na Głodówkę potwierdzam - co jakiś czas robimy tam z Sebą "coś w rodzaju"...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 12 maja 2007, 00:06

*
A może bardziej Ci odpowiada Turbacz i "gorcowanie" w jego okolicy?
Też coś tam się będzie działo w te wakacje.
Szczegóły ustali Seba za kilka dni, ale już mi podał, że trzy imprezy tygodniowe: początek lipca, koniec sierpnia i początek września.
Co Ty na to?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Monika » So, 12 maja 2007, 09:56

Zygmunt Skibicki,

A może bardziej Ci odpowiada Turbacz i "gorcowanie" w jego okolicy?


Podoba mi się choć tam jeszcze nie byłam.
Gorce z Turbaczem więc jeszcze przede mną.
I nie tylko Gorce.

Tegoroczny urlop to Tatry.
Już zarezerwowałam nocleg.

W Bieszczady mi najbliżej więc tam się w miarę możliwości wymykam.
( 1 maja byłam ze starszym synem na Połonienie Caryńskiej - czerwonym szlakiem z Brzegów G. do Ustrzyk G.).
Mogę rzec, że sezon rozpoczęty ( no i pierwsze punkty GOT -Górska Odznaka Turystyczna - zdobyte ).
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 12 maja 2007, 19:45

1 maja byłam ze starszym synem na Połonienie Caryńskiej - czerwonym szlakiem z Brzegów G. do Ustrzyk G.


A może kilka zdań relacji?
Jakieś fotki...?
Ja tam kiedyś nieźle po tyłku dostałem na przełomie kwietnia i maja.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Monika » N, 13 maja 2007, 08:49

Zygmunt Skibicki,

A może kilka zdań relacji?
Jakieś fotki...?


Z tymi zdjęciami to dla mnie jak dodawanie jabłek ze słoniami.
Udać się nie ma prawa.
Nie umiem wklejać zdjęć do postów a i zdjęcia takie sobie.
Nie przykładam wagi do robienia zdjęć ( Rafał - syn, się tym zajmuje jak idziemy razem. Jak jestem sama to nie zabieram aparatu. Żaden ze mnie fotograf.). Maksymalnie skupiam się na patrzeniu i podziwianiu.

[ img ]
Dopisek Z.S.: To jest zdjęcie otrzymane od Moniki. Jeszcze chwila i ona sama nauczy się sama wstawiać zdjęcia. Póki co jej fotogaleria z tej eskapady jest - http://skibicki.pl/forum/viewtopic.php?p=5630#5630

Co do przedmiotowej wycieczki to była bardzo udana.
Pogoda dopisała ( wiało kosmicznie ale nic to).Turystów dużo a nawet bardzo dużo ( bo to był weekend majowy).Widoki nieziemskie, powietrze krystaliczne.
Na szlaku sucho i bezpiecznie jak na wycieczkę majową.
Przydały się i rękawiczki, i czapka. i nawet szalik - ze względu na wiatr.
Tak przygotowanym nic nie mogło zepsuć wędrówki.
Pozostawało tylko iść i patrzeć jak wiosna mości sobie gniazdko w Bieszczadach.
Jestem pod wrażeniem do dziś.
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 13 maja 2007, 09:02

Jestem pod wrażeniem do dziś.

Jako i ja...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron