|
25-09-2009 9:10:56
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
Ależ proszę Cię bardzo...!
Tanie kije na zupełnie dobry początek - 40,80 zł za komplet wraz w przesyłką
Uwaga! Na Allegro bardzo często sprzedaje się kije pojedynczo! Tak właśnie jest na aukcji wskazanej linkiem. Trzeba zakupić dwie sztuki i doliczyć fracht pocztowy - razem 40,80 zł.
Natomiast co do "torby" na kije...
A nie wystarczy zwykły trok plecakowy, by je po prostu spiąć?
Jak do wszystkiego będziesz miał torby, to w końcu trzeba będzie torby na... te torby.
Zresztą, chcesz, to bierz!
Oczywiście, żadna ze wskazanych aukcji nie jest moja ani nikogo z moich znajpomych. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
25-09-2009 10:29:42
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
Bardzo dziękuję, krótko na temat i rzeczowo a przede wszystkim szybko.
Torba potrzebna bo nie zawsze będę brac plecak ale torba na torby troche mni eto rozbawiło sta wniosek że ja to ona a nie on
Pozdrawiam!
Także ukłony dla TakiJeden fajnie że jesteście!!! |


|
|
|
|
|
|
|
25-09-2009 10:40:46
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| porres napisał: | | ...troche mni eto rozbawiło sta wniosek że ja to ona a nie on. |
Przepraszam. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
25-09-2009 10:43:08
TakiJeden |
|
 |
 |
| Dołączył: 09 Sty 2006 |
| Posty: 991 |
|
|
|
 |
|
| porres napisał: | | ... ale torba na torby troche mnie to rozbawiło |
a to wcale nie takie głupie: jak każdy grat, który ze sobą niesiemy ma swój futerał, to coś z tymi futerałami, gdy rzeczy z nich wypakowane, trzeba zrobić... Tyle, że za "torbę na torby" może służyć któraś z toreb (w zasadzie) na co innego.
| porres napisał: | | Także ukłony dla TakiJeden fajnie że jesteście!!! |
Mile podbechtany  |


|
|
|
_________________ Kiedy się idzie, to w końcu dokądś się dojdzie... |
|
|
|
|
25-09-2009 11:20:36
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| porres napisał: | | Torba potrzebna bo nie zawsze będę brac plecak... |
Ja to rozwiązuję... związując - to wcale nie jest żart!
Wystarcza mi do tego niecały metr zwykłej gumy sznurowej, takiej jak do ściągania kurtki na dole. Na obydwu końcach owej gumy robię najzwyklejsze pętle o regulowanym obwodzie. Jedną zakładam na uchwyty kijków, drugą na grotach, tuż pod talerzykami, obie zaciągam i... zakładam cały "pakunek" na ramię jak "nominalną" torbę do kijków.
Jaki z tego pożytek?
Ano taki, że ów kawałek "sznurka" zwijam i wkładam do kieszeni kurtki lub nerki przed marszem, a na koniec mam swoją "torbę na kije" zawsze przy sobie. Małe, zgrabne, tanie "że szok", a przede wszystkim... zupełnie do wszystkiego wystarczające.
Ma to jeszcze jedną zaletę: w czasie długich marszów przychodzą zazwyczaj takie momenty, gdy nie przerywając marszu chcemy coś zrobić, powiedzmy - zjeść kanapkę. Zamiast najpierw składać kije i chować je do cały czas wypychającej kieszenie torby, wyciągamy mikroskopijny "sznurek" z kieszeni, zakładamy jego pętle na rozłożone kije, zarzucamy to sobie na plecy i... ręce mamy wolne!
Takie "sznurki" gumowe da się kupić w każdym supermarkecie narzędziowo budowlanym w cenie poniżej 3 złote za metr, a w pasmanteriach pewno to jest jeszcze tańsze, ale cienka guma "kapeluszowa" będzie zdecydowanie zbyt delikatna.
Wiem, to na odległość pachnie tak zwaną słodowszczyzną, ale turystyka kwalifikowana zawsze się z nią w większym czy mniejszym stopniu wiąże. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
03-10-2009 10:01:39
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
|
A ja mam jeszcze takie pytanie czym się róznią kijki 2, 3 i 4 częsciowe? Bardzo często mozna znaleźć 3 częściowe które oczywiscie już zamówiłam. Komu w takim razie pasują 2 i 4 cześciowe. Jak to się ma do chodzenia w terenie? |


|
|
|
|
|
|
|
03-10-2009 10:37:17
TakiJeden |
|
 |
 |
| Dołączył: 09 Sty 2006 |
| Posty: 991 |
|
|
|
 |
|
Zacznijmy od tego, że np. kijki narciarskie są chyba wyłącznie jednoczęściowe. Nie robi się ich w wersji składanej, bo transportuje się je wraz z nartami, które i tak są dłuższe. Jeśli kijki "letnie" robi się składane, to nie dla tego by dawało to jakiś awantaż użytkowy, ale po to, by nie zawadzały w transporcie. No i kijki składane są cokolwiek uniwersalniejsze w doborze -- jednoczęściowe trzeba dobierać do swego wzrostu, składane dają pewną możliwość regulacji długości. W "ruchu" bezwzględnie najlepsze są jednoczęściowe i kropka. Zygmunt daje tu instrukcję, jak samemu sporządzić sobie doskonałe jednoczęściowe "oldschoolowe" kijki z rattanu.
Dominacja trzyczęściowych na rynku to zapewne efekt kompromisu: dwuczęściowe po złożeniu za długie, a czteroczęściowe po rozłożeniu za słabe. Komu zależy na tym, by zmieściły się w damskiej torebce, będzie szukać czteroczęściowych, a komu bardziej na tym, by kijki były mocniejsze mechanicznie, wybierze dwuczęściowe. |


|
|
|
_________________ Kiedy się idzie, to w końcu dokądś się dojdzie... |
|
|
|
|
03-10-2009 14:06:22
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| TakiJeden napisał: | | Dominacja trzyczęściowych na rynku to zapewne efekt kompromisu: dwuczęściowe po złożeniu za długie, a czteroczęściowe po rozłożeniu za słabe. Komu zależy na tym, by zmieściły się w damskiej torebce, będzie szukać czteroczęściowych, a komu bardziej na tym, by kijki były mocniejsze mechanicznie, wybierze dwuczęściowe. |
Są jeszcze dwa aspekty:
1. - Każde łącze często używane, to dodatkowe miejsce awarii lub uszkodzenia. Jest tylko kwestią ilości zdarzeń, aby to jedno niedobre nastąpiło z całkowitą pewnością - najnormalniejszy rachunek prawdopodobieństwa!
2. - Każde łącze, to dodatkowa waga. Wszak w miejscu łączenia i jego usztywnienia zamiast jednej muszą być jedna w drugiej dwie rurki dość ciasno dopasowane. Do tego dochodzi dodatkowy mechanizm rozporowy.
Całkowitą rację ma TJ - najczęściej spotykany wybór kijków trzyczęściowych jest kompromisem użyteczności kija i jego "zawadzalności" w transporcie.
Uwaga!
To warto przy okazji sprawdzić w sklepie, jeśli by akurat były tej samej firmy kije obydwu rodzajów, co jest dość rzadkie - kije czteroczęściowe są zawsze sporo cięższe od trzyczęściowych, ale bywa że tylko o cztery, pięć centymetrów krótsze po złożeniu. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
18-10-2009 14:43:18
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
Jak już niejednokrotnie wspominałem, używam głównie kijków Kohla: typ "Alpen-Top" z pochylonymi uchwytami, ale bez teleskopów - moje ulubione. Kilka innych par (różnych firm, także "badziewiaki") mam i wożę z sobą w samochodzie, bo często trzeba niespodziewanie i "z marszu" komuś coś "kijowego" zademonstrować, lub po prostu udostępnić sprzęt do szybkiej nauki.
Akurat dość skrupulatnie od półtora roku zapisuję. kiedy i ile kilometrów przekijkowałem na moim podstawowym sprzęcie. Nazbierało się tego nieco ponad półtora tysiąca kilometrów - nie żartuję! - i... szlag trafił jeden z rozpieraczy - dolny.
Ja się temu za bardzo nie dziwię: tyle kilometrów ostrego, wręcz siłowego "ciukania" (prawie dwa miliony uderzeń!) i do każdych 8-miu kilometrów rozkładanie i składanie - około 200 razy w te i wewte. Zresztą, jak w łódzkim HiM-ie na Piotrkowskiej powiedziałem im, ile te kije wytrzymały, to zapewnili mnie, że natychmiast wprowadzają tę informację do "opowiastki reklamowej dla klientów". Akurat nie o to mi chodziło, ale... nich tam.
Na czas oczekiwania na zamienny rozpieracz przeszedłem na inną parę Kohla'i - taką z prostymi uchwytami i amortyzatorami (Alpen-Pro). Czy ten inny uchwyt to spowodował, czy zupełnie coś innego, ale już przy pierwszym marszu z nimi zabolał mnie prawy nadgarstek i to solidnie.
Wkrótce jednak dostałem rozpieracz, naprawiłem kijek i wróciłem do podstawowej pary. Nadgarstek jednak bolał nadal...
Chciał, nie chciał poprzekładałem górne odcinki kijków i mam teraz zarówno pochylone uchwyty jak i amortyzatory - nadgarstek natychmiast... zapomniał boleć. Może jednak te amortyzatory są coś warte...? Inna sprawa, że na pochylonym uchwycie dłoń pracuje zupełnie inaczej - dla mnie jest to zdecydowanie wygodniejsze.
Przy okazji w HiM-ie zobaczyłem kije Kohla "Alpen-Top" z pochylonymi uchwytami i amortyzatorami. W dodatku one teraz są dużo tańsze niż wtedy, gdy je kupowałem. No i bardzo dobre!
Uwaga!
Oczywiście z moich informacji nie należy wnioskować, że kije firmy Kohla są jedynymi wartymi zakupu. Widuję lepsze!
Ja się do moich po prostu przyzwyczaiłem, może nawet "dopasowałem" i polubiłem ich "serwis" części zamiennych. A, że są cięższe od karbonowych...? Póki co, jeszcze daję radę, a i cena nie jest tu bez znaczenia. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
21-10-2009 16:17:57
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
A więc mam swoje kije. Miałam trochę problem z dopasowaniem ale pytanie mam inne. Moje kije maja końcówki "jakies dziwne" tzn. żeby umiejscowić ostrza kijka musze je tylko "osadzić" na końcówce bez żadnych przykręcań itp. Nie wiem czy przy chodzeniu czy traceniu to wszystko nie odpadnie. Nie wiem czym mam to w jakiś inny sposób przytwierdzić?? Na moje oko wychodzi na to że trzeba to po prostu włożyć i mocniej stuknąć żeby osadziło się w miarę dobrze.
Kijki mam takie::
http://www.allegro.pl/item777497769_kijki_do_nordic_walking_kije_trekkingowe_trening.html
Proszę o jakies porady bo z kijami dopiero zaczynam.  |


|
|
|
|
|
|
|
21-10-2009 16:48:39
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| porres napisał: | | Moje kije maja końcówki "jakies dziwne" tzn. żeby umiejscowić ostrza kijka musze je tylko "osadzić" na końcówce bez żadnych przykręcań itp. Nie wiem czy przy chodzeniu czy traceniu to wszystko nie odpadnie. Nie wiem czym mam to w jakiś inny sposób przytwierdzić?? Na moje oko wychodzi na to że trzeba to po prostu włożyć i mocniej stuknąć żeby osadziło się w miarę dobrze. |
Czy chodzi o te gumowe nakładki na ostrza? |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
21-10-2009 18:28:20
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
|
Nie nie chodzi mi o gumowe nakładki na ostrza tylko o to coś nie wiem jak to określić. To jest to coś co jest tym ostrzem gdzie trzeba w nałozyć w moim przypadku na końcówkę aluminium. U mnie nie ma żadnego gwintu i wychodzi na to że trzeba to coś osadzić na "siłę" żeby się trzymało. Nie chodzi mi o gumowy "bucik" |


|
|
|
|
|
|
|
22-10-2009 17:07:22
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
Przyznam się, że takiego "patentu" jeszcze nie widziałem. Może jednak jest tam jakiś zatrzask?
Bo gdyby go nie było, to ja bym to osadził po prostu na jakiś klej epoksydowy np. Distal.
Jak to będzie tylko na wcisk, to pogubisz te ostrza i to bardzo szybko.
A swoją drogą, ciekawa sprawa...
Ja mam także takie "zwykłe" kije - dosłownie tej samej firmy, ale akurat czteroczęściowe i w moich ostrza były od razu osadzone na stałe. Może teraz w ramach "cięcia" kosztów, część roboty przerzucają na użytkowników...? |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
23-10-2009 9:16:52
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
Też byłam zdziwiona kiedy to dostałam pięknie opakowane. Zastanawiałam się na różne sposoby jak to zrobić i chyba masz rację Mundku trzeba je jakoś przykleić bo ja żadnego "wcisku" czy "gwintu" nie widziałam. Ale żeby się upewnić pokaże to jakiemuś "mężczyźnie" żeby nie było że kobieta coś pokręciła.
Dziękuję za poradę. Ps/ Czy jeszcze ktoś miał z tym problem??? |


|
|
|
|
|
|
|
23-10-2009 9:50:18
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7331 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
Nie czuję imperatywu wykazania się męskością, zwłaszcza tą wziętą w cudzysłów, ale daj tu nam zdjęcia tego co masz założyć oraz tego co ma być nałożone, bo coś podejrzewam, że wcale nie koniecznie trzeba to nakładać...
Przepis na wstawianie zdjęć do postów... |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
|