|
10-04-2009 17:09:23
Arkadiusz |
|
|
 |
| Dołączył: 09 Sty 2009 |
| Posty: 24 |
|
|
|
 |
|
Witam
Kupiłem kijki Kohla w katowickim horyzoncie, ale nie byłbym taki pewien czy te części zamienne są aż tak dostępne. Zestawu zimowego mimo iż zasypało nas w tym roku - nie było, musiałem zadowolić się jakąś zbieraniną różnych produkcji - dłuższe końcówki w ogóle zapomnij, kółka zwykłe śniegowe jakieś tam ( wcale nie duże, ani uchylne ), butki osobno, sprzedawca za bardzo nie mógł mi pomóc, gdy spytałem go o zestaw kohla.....a co dopiero poszczególne segmenty kija czy choćby taśma..... tak więc nie było mi wesoło w tym sklepie.
A co do użytkowości kijów - odczuwalna ulga przy człapaniu z plecorem, nie tylko kolana ale i biodra i ramiona mniej dźwigają. (I kto nam kazał wstać na dwie łapy ) |


|
|
|
|
|
|
|
10-04-2009 18:52:28
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| Arkadiusz napisał: | | ...tak więc nie było mi wesoło w tym sklepie... |
Ot, przykrość!
Sorry, ja bardzo rzadko wypowiadam się na temat poszczególnych marek czy modeli. Pewnie teraz też nie powinienem, bo w końcu nikt mi nie płaci za reklamę, a nawet gdyby chciał, to nie ze mną te "brunery"...
Inna sprawa, że akurat zarówno jakiś czas temu w Gdańsku, jak i obecnie w Łodzi oraz dorywczo w Zakopanem, nigdzie nie miałem problemów z częściami do Kohla/Leki - są wzajemnie zamienne. Być może, to wynik tego, że niczego nie szukałem na "tu i teraz", a raczej "wyniuchiwałem" ciekawe drobiazgi "przekopując" przeogromne oferty sklepów... Może.
W końcu, ileś tam lat łaziłem zimą z kijkami, w których duże talerzyki "powiększałem" przeplątując przez otwory linkę polipropylenową i też było dobrze, a o dłuższych grotach na zimę dowiedziałem się całkiem niedawno - właśnie dopiero przy kijkach Kohla. Przez prawie dwadzieścia lat byłem najszczęśliwszym na ziemi użytkownikiem dwóch kijków... jałowcowych z wklejonymi wiertłami widiowymi i przyśrubowanymi taśmami parcianymi...
Przecież dziś prawie każdy z nas byłby dumny, że nowocześnie wyposażony, ale o własnych siłach wytaskał się na alpejską przełęcz, na którą wszedł był prehistoryczny Ozi i to śmiertelnie ranny, a w dodatku prawie nago i z... włócznią. Że o wyposażeniu i ubiorze Mellory'ego pod Mt. Everestem nie wspomnę...
Zatem, wracamy do początku - nie ma sensu demonizować poszczególnych modeli i firm! Znacznie bardziej ważna jest umiejętność sprawnego w każdych warunkach posługiwania się posiadanym sprzętem. Nawet, zdawało by się, tak prostym jak... kijki. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
10-04-2009 22:26:43
Arkadiusz |
|
|
 |
| Dołączył: 09 Sty 2009 |
| Posty: 24 |
|
|
|
 |
|
Nie ma przykrości, może się źle wyraziłem, sprzedawca był nieco skonfudowany moim pytaniem o zestaw zimowy do kijów, co odebrałem to tak jakbym pytał o coś unikalnego ( czyt. trudno dostępnego ).
Kije, a tym bardziej zestaw zimowy nie są dla mnie sprawą życia lub śmierci i dramatyzować nie zamierzam. A najważniejszą myślą w mojej poprzedniej wypowiedzi było to, że kije na prawdę działają, z czego jestem zadowolony i tym chciałem się podzielić. |


|
|
|
|
|
|
|
10-04-2009 22:42:32
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| Arkadiusz napisał: | | Kije, a tym bardziej zestaw zimowy nie są dla mnie sprawą życia lub śmierci i dramatyzować nie zamierzam. |
Toteż nie odebrałem tego jako dramat.
Swoją drogą, to dziwny jakiś ten sprzedawca w katowickim Horyzoncie. Te sklepy działają w systemie sieci i brak towaru, o który pyta klient powinien powodować natychmiastowe zajrzenie do sklepowego komputera - miałby facet od razu informację, skąd i w jakim czasie mógłby ten produkt sprowadzić. Może jakiś niedouczony był, albo zwykły nieudacznik. Podobno tacy się jeszcze zdarzają.
Że też ja na takich nie trafiam, a z przyczyn oczywistych przekopuję sklepy tej branży kilka razy w roku na wylot, zamęczając sprzedawców mnóstwem pytań. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
11-04-2009 10:33:52
storm |
|
|
 |
| Dołączył: 09 Kwi 2009 |
| Posty: 5 |
|
|
|
 |
|
Troszkę poszperałem na forum odnośnie techniki używania kijków. Jednak nie znalazłem nic na temat ich używania w górskich warunkach. Być może słabo szukałem, proszę o oświecenie  |


|
|
|
|
|
|
|
11-04-2009 14:39:06
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| storm napisał: | | Troszkę poszperałem na forum odnośnie techniki używania kijków. Jednak nie znalazłem nic na temat ich używania w górskich warunkach. |
Przecież jest na forum cała "Szkoła Turystyki Górskiej" do ściągnięcia w PDF-ach, a w niej pełna technika chodzenia zarówno z kijkami jak i bez kijków.
Link - http://skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=404 |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
11-04-2009 15:28:01
storm |
|
|
 |
| Dołączył: 09 Kwi 2009 |
| Posty: 5 |
|
|
|
 |
|
W takim razie przepraszam, książkę całą czytałem ale dość dawno, może nie zwróciłem uwagi akurat na ten dział gdyż nie myślałem nigdy o kijkach I tak dodając może oftopowo, cieszę się bardzo, że taka literatura istnieje. Dopiero zaczynam swoją przygodę z tatrami i w tym roku jadę tam drugi raz. Nie znam żadnego doświadczonego górołaza i jest ona dla mnie jedynym cennym źródłem informacji, bez których pewnie te pierwsze wypady może nie byłby tak udane Bez tego do różnych spraw pewnie bym doszedł dopiero po kilkukrotnych bolesnych nauczkach ze strony matki natury To dobrze, że przy takim natłoku różnego rodzaju sprzętu, akcesoriów, firm i "wynalazków" ktoś potrafi praktycznie bezinteresownie doradzić z perspektywy obiektywnego, doświadczonego latami i może także czasem trochę sceptycznego miłośnika podniebnych wędrówek. Powiem szczerze, że chciałbym kiedyś Pana spotkać i pogadać o różnych sprawach związanych z górami [; No starczy tego offtopica. |


|
|
|
|
|
|
|
11-04-2009 15:39:56
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
To i ja powiem szczerze: ludzi o podobnym a czasem znacznie większym doświadczeniu turystycznym jest od groma i ciut ciut. Na szlakach bardzo łatwo ich spotkać. Jedno, co może mnie spośród nich wyróżnia, to spisanie tych doświadczeń i prowadzenie tego forum.
Ja oczywiście bardzo chętnie spotykam się z ludźmi i gadam, ale wcale nie jestem żadnym wyjątkiem. Wystarczy wyleźć na szlak i być otwartym na innych... |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
11-04-2009 16:01:48
storm |
|
|
 |
| Dołączył: 09 Kwi 2009 |
| Posty: 5 |
|
|
|
 |
|
A i owszem, zawsze jak spotkam osobę, po której widać doświadczenie, chętnie rozmawiam, pytam o radę, komentuję panoramy oraz oczywiście jak widać po kimś potrzebę rady, pomocy to chętnie pomagam. Sam doświadczyłem takiej pomocy, przy problemach technicznych podczas schodzenia z kościelca, po krótkiej rozmowie natury technicznej stało się ono przyjemniejsze . Na pewno co do samej wiedzy to takich ludzi jest sporo, jednak akurat Panu się chciało to wszystko spisać, założyć forum, stronę mimo braku zainteresowania ze strony sponsorów (z wiadomych powodów). A niestety czasy takie, że mało komu się coś chce tak dla idei i stąd mój respekt. |


|
|
|
|
|
|
|
19-04-2009 17:56:22
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| storm napisał: | | ...mało komu się coś chce tak dla idei... |
Bo ja wiem, czy to chodzi o jakąś ideę...?
To raczej hobby - po rosyjsku zajob.
I to chyba tłumaczy wszystko. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
24-05-2009 11:54:59
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
02-06-2009 11:35:02
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
"Na kijach" chodzę od prawie czterdziestu lat... Jasne, że te pierwsze nie były teleskopowymi, ale jak się okazuje, wcale nie były gorsze na szlaku.
W czasie marszu, natychmiast po postawieniu kijka odpychamy się i to solidnie - w końcu, po to jedynie ich używamy. Jest oczywistym, bo wynika to z geometrii ruchu, że w czasie odpychania kijek pochyla się w kierunku marszu. Jeśli ostrze zostanie przypadkowo lub przez zwykłą nieuwagę postawione w jakiejś szczelinie lub między głazami, może powstać dźwignia, której zdecydowanie dłuższe ramię trzymamy ręką i... sami zginamy kijek.
Tylko dzięki małym talerzykom nie pozwalającym kijkom czasem zbyt głęboko ugrzęznąć w jakiejś dziurze udaje mi się unikać zgięć poza granicę sprężystości, czyli trwale. Oczywiście małe skrzywienia, które udaje się prostować dosłownie na kolanie, przytrafiają mi się nadal.
Cóż, chodzenie "na czterech" to dawno zagubiona umiejętność homo sapiens...
Dlatego właśnie te pierwsze w życiu kijki, na których dopiero łapiemy, o co w tym wszystkim chodzi i nabieramy wprawy, warto kupować możliwie tanie.
Uwaga!
Zapewne wielu to potwierdzi, że umiejętności nabyte na nartach biegowych zdecydowanie ułatwiają pierwsze piesze kroki "na kijach". I odwrotnie... zresztą. |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
24-09-2009 8:44:40
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
Witam po dość długiej przerwie. Czytałąm m in. książki Mundka i wiecie co nabrałam ochoty na te kije
Moje pytanie jest takie czy jakie lepsze sa kije czy z korkową rękojęscią czy z tworzywa sztucznego?? I czy takie za trzydziesci parę złotych w zupełości wystarczą (Allegro) czy czymś szczególnym się kierować.
Czytając to co pisze Mundek jestem pod wrażeniem czapki z głów  |


|
|
|
|
|
|
|
24-09-2009 9:05:47
Zygmunt Skibicki |
| Mundek |
 |
 |
| Dołączył: 29 Maj 2004 |
| Posty: 7332 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
|
| porres napisał: | | ...jakie lepsze sa kije czy z korkową rękojęscią czy z tworzywa sztucznego?? I czy takie za trzydziesci parę złotych w zupełości wystarczą (Allegro) czy czymś szczególnym się kierować. |
A ja z uporem powtarzam:
Pierwsze kije powinny być najbardziej proste i wręcz najtańsze, bo zwykle przy bardziej intensywnych próbach marszowych ulegają pogięciu. W dodatku, im droższe kije, tym łatwiej je uszkodzić!
A jak nie będzie tych "intensywnych", to one w zupełności wystarczą każdemu - tego zupełnego badziewia kijkowego już nie ma nawet na Allegro!
Dopiero następne kije należy wybierać z "wyższych" półek, ale wtedy sami już wiemy, czego nam rzeczywiście trzeba.
Ja, na przykład nie widzę potrzeby uchwytów korkowych. Ba! Uważam, że każdy materiał chłonący jest niedobry, bo nasz pot (to wcale nie jest tylko woda!) wnika do wnętrza i tam... fermentuje.
Nawet jeśli pocą nam się ręce zaciskane na uchwytach, to przecież podstawą "kijkowania" jest nie zaciskanie dłoni na kijach, a to trzeba wyćwiczyć na tych pierwszych kijkach właśnie! |


|
|
|
_________________ Pod rozwagę podaję wzór:
Głupota nie polega na mówieniu bzdur,
Lecz na durnym wciąż w tym trwaniu,
Że się inni na tym nie poznają.
Mundek |
|
|
|
|
25-09-2009 8:16:21
porres |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Wrz 2008 |
| Posty: 30 |
|
|
|
 |
|
W takim razie mam prośbę Mundku proszę abys polecił mi swoim "rozumem" kijki dla początkującego kijkowicza. Tyle tego na Allegro że zupęnie nie wiem które wybrać. Nie chciałabym korkowych ale na pewno z torbą gdzies musze to schować.
Pozdrawiam i dziękuję za zawsze okazaną pomoc. |


|
|
|
|
|
|
|
|