Wiosło monolit, czy składane?

czyli mokra robota z ofiarami... zadowolonymi

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Wiosło monolit, czy składane?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 24 mar 2015, 13:13

[ img ]
Moje: Galasport Classic Multicolor długości 220 cm, kąt skrętu 75 stopni z wlaminowanymi na obrzeżach piór drutami aluminiowymi waży 1 060 gramów...

Służy mi niezawodnie od z górą dziesięciu lat i w kajaku nie zamieniłbym go na żadne inne, bo pasuje mi wręcz rewelacyjnie, a może to ja się do niego tak bardzo dopasowałem... po prostu, ale... w transporcie jest to jednak 2,2 metra, a w dodatku ze skręconymi piórami. Na dachu samochodu nawet uwiązane do kajaka podczas szybkiej jazdy za mocno trzepocze i groźnie wygina się na boki. Ze względu na to bardzo wygodne przy wiosłowaniu skręcenie piór nie da się tego wiosła zamocować z obydwoma piórami na płask do dachu samochodu. Któreś musi być wystawione na podmuchy boczne... niestety.

[ img ]
No to postanowiłem wreszcie zamówić w Galasport (via Pro Kajak rzecz jasna) odpowiedni do niego łącznik i jak tylko do mnie on dotrze, przetnę wiosło na pół i wkleję to cudo.
I już nigdy moje ukochane wiosło nie będzie podróżowało na dachu samochodu, a ja nie będę drżał z obawy, że któryś mocniejszy podmuch mi je złamie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10731
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Wiosło monolit, czy składane

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 21 kwi 2015, 12:01

Już ten łącznik mają w Krakowie...
Oczywiście natychmiast przelałem należność.
Pewnie za kilka dni dotrze do mnie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10731
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Wiosło monolit, czy składane?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 23 kwi 2015, 18:35

Łącznik dotarł.
[ img ]

Skrajnie proste ustrojstwo!
Rurka średnicą dopasowana tak, by ciasno wejść w przecięty drążek wiosła(*). Ten wystający "pipśtok" to sprężynujący zatrzask połączenia.

Montaż jest bardzo prosty:
1. Na wiośle dla zachowania pierwotnego skrętu piór trzeba nakleić wzdłuż jakiś plaster i przeciąć je w środku długości,
2. W odmierzonej odległości od przecięcia należy wywiercić otwór o średnicy zatrzasku,
3. Włożyć końcówkę z zatrzaskiem tak, by wskoczył w wywiercony otwór,
4. Wystającą część łącznika posmarować cieniuteńko mocną żywicą typu Distal pozostawiając około centymetra przy wiośle nie pozmarowane,
5. Posmarowaną żywicą, wystającą z wiosła część łącznika włożyć w drugą połówkę drążka wiosła zgrywając według plastra naklejonego w punkcie 1,
6. Natychmiast wyjąć z drążka wiosła końcówkę łącznika z zatrzaskiem, ale tak by się sklejone elementy nie poruszyły względem siebie; jeśli klej zabrudził odłączoną część wiosła(**), to dokładnie ten klej usunąć,
7. Pozostawić wklejony łącznik na czas przewidziany w opisie kleju do całkowitego zesztywnienia połączenia.
8. Przy każdym użyciu cieszyć się z dobrze wykonanej roboty...

(*) - to dlatego należy zdobyć łącznik tego samego producenta, który wyprodukował wiosło i dokładnie w zamówieniu opisać model wiosła.
(**) - jestem zdecydowany użyć taśmy izolacyjnej, by uchronić część rozłączną (tę z zatrzaskiem) przed "złapania" klejem.

Uwaga!
Opisany sposób osadzania łącznika spowoduje, że ta część wiosła, w które wklejony jest łącznik, będzie dłuższa właśnie o tę wystającą część łącznika. Jeśli łącznik ma pomijalną masę, a tak jest w moim przypadku (39 gramów), można tak rozliczyć miejsce przecięcia wiosła, by obydwie połówki były po wklejeniu łącznika dokładnie równej długości. I tak właśnie zrobię!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10731
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Wiosło monolit, czy składane?

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 3 maja 2015, 11:19

Łącznik już wklejony:

[ img ]

Nie najładniej to wywierciłem, więc musiałem dość żmudnie poprawić to okrągłym pilnikiem.
Tak sobie wykombinowałem, że "połówka" w wklejonym łącznikiem jest tej samej długości, co ta druga.
Ależ teraz wiosełko jest zgrabne do spakowania...!

[ img ]

Złożone wiosło ma długość 140 centymetrów i mieści się... wszędzie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10731
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Wiosło monolit, czy składane?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 1 wrz 2016, 10:07

Po doświadczeniach rozpiłowałem jednak ten wywiercony otwór...!

[ img ]

Skręt wiosła "chodzi" teraz płynnie pomiędzy 55 a 90 stopni.
Będę blokował kąt skręcenia piór w wybranej pozycji za każdym razem... taśmą McGivera.
Mnie to wystarczy.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10731
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Wiosło monolit, czy składane?

Postprzez mati88321 » Wt, 30 maja 2017, 19:57

Witam, czy mógłby Pan powiedzieć gdzie kupił taki łącznik, lub jak sie fachowo nazywa ? :) Z góry dziękuje
mati88321
 

Re: Wiosło monolit, czy składane?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 mar 2018, 20:03

mati88321 napisał(a):Witam, czy mógłby Pan powiedzieć gdzie kupił taki łącznik, lub jak sie fachowo nazywa ?

Żaden problem: wiosło czeskiej firmy GalaSport kupiłem wiele lat temu w firmie Prokajak Kraków i tam w zeszłym roku kupiłem łącznik firmy GalaSport dedykowany do drążka tego konkretnego wiosła - Google znają adres firmy Prokajak, telefon i mail.
Jeśli by chodziło o wiosło innej firmy... ja pomysłu nie mam. Podejrzewam, że trzeba szukać łącznika tej firmy, z której się ma wiosło...
Najważniejsza jest średnica wewnętrzna rury drążka wiosła. Ona musi być taka, że łącznik wsuwa się w środek z lekkim oporem!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10731
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Kajaki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron