Szkic "przewodnika" po Karpatach

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Zachodniej połowy trasy południowej część II:

Postprzez TakiJeden » Pt, 10 lis 2006, 12:49

Ku Babiej Górze


IIa. Z Tatr

Jak na trasę łączącą dwa najwyższe w Polsce masywy górskie, która biegnie obszarem, jak by nie było, należącym do Karpat, ma ona zaskakująco ... nizinny charakter. Tylko początkowy odcinek przebiega grzbietem Gubałówki. Mottem dla tej trasy będzie fragment "Filozofii po Góralsku" x. Józefa Tischnera:

Widzieliście wy kiedy pola w Chyźnym na Orawie, ka teroz jest granica ze Słowieńskiem? Jest hań dziś jedna wielgo łąka, a za łakom las, dopiero zza lasa widać - Tatry. Żył przed wiekami medrol, co go zwali z grecka Anaksymandrym, a po prawdzie nie był to nikt inksy ino sóm Stefek Łaciok z Chyźnego Tyn dopiero śpekulowoł! Ludzie góniyli za dutkami, harowali przy sianie, uwijali się koło bydła, a on - śpekulowoł. Wychodził z rana zza chałupę, patrzoł, jak gmły ku niebu z ziemi idą, wiater od Babiej Góry ku Tatrom ciągnie i dziwowoł się światu. Fto się dziwuje, ten się wydziwuje. Stefek Łaciok z Chyźnego pytoł sóm siebie: co było na pocątku? I naloz! Na pocątku była pustać. Jakbyś siedzioł w Chyźnym, to byś tak samo godoł. Nie wiem, cy wiecie, co to "pustać"? Pustać to jest jak-by pół nicego. To się ciągnie, ciągnie i nie kóńcy. Jak te pola między Jabłonkom a Chyźnym. Spróguj chycić kosę i kosić. Idzies krok po kroku i nic ci nie ubywo...

Właśnie ową pustać będzie przemierzać nasza trasa...

Mapa dojścia od strony Tatr. Zaznaczono szlaki i drogi, którymi prowadzi opisywana trasa
[ img ]

Etap 1.
Przez Skalne Podhale do Chochołowa
Od wylotu Doliny Kościeliskiej szlakiem zielonym na Butorowy Wierch. Szlak wiedzie przez przysiółki Kościeliska, częściowo drogami utwardzonymi (uważać na samochody), nieco mozolnie wspinając się na grzbiet Pasma Gubałowskiego.
Można nieco skrócić trasę, zamiast schodzić za znakami do ostatnich zabudowań i od nich na Butorowy, pójść na wprost drogą przez las, by po przekroczeniu na polanie grzbietowego szlaku czarnego, utrzymując dotychczasowy kierunek zejść do przysiółka Słodyczki.
Z Butorowego za znakami czerwonymi do Chochołowa, początkowo wraz ze znakami żółtymi szosą Kościelisko-Dzianisz, od przysiółka Słodyczki już tylko za zn. czerwonymi po krótkim odcinku leśnym przez łąki obniżającym się łagodnie grzbietem. Otwarty grzbiet zapewnia przy dobrej pogodzie kapitalne widoki tak na Tatry jak na Beskidy. Po drodze tylko jeden wybitniejszy szczyt -- zalesiona kopa Ostrysza nad Dzianiszem (1023). Za nim szlak okrąża wschodnim i północnym stokiem wzgórze Cerlicę i schodzi do Chochołowa koło kościoła. Trasa liczy ok. 16 km, do przejścia w 4h. W połączeniu z zejściem z któregoś z Tatrzańskich schronisk -- Kondratowej albo Ornaku -- czyni to w sumie ładną, całodzienną wycieczkę. W Chochołowie liczne gospodarstwa agroturystyczne w których można dostać nocleg.

Etap 2.
Przez Bory na Orawę.
Z Chochołowa, szosą niestety (ok. 3km), do Podczerwonego. (Można podjechać). Nieco poniżej kościoła w Podczerwonem opuszczamy szosę kierując się w wiodącą ku zachodowi uliczkę, gdy ta się kończy, idziemy kilkadziesiąt metrów w lewo, wzdłuż nasypu dawnej linii kolejowej, do miejsca z którego rozchodzi się promieniście kilka dróg. Wybieramy tę, która celuje w widoczny na horyzoncie szczyt Babiej Góry. Drogą polną, początkowo bardzo porządną, później gorszą, przez całkiem płaskie łąki w kierunku północno-zachodnim, następnie na zachód do skraju lasu (ok 4 km od Podczerwonego). Po drodze przekraczamy kilka rowów, 2 największe to Kałużowy potok (mostek) i Ogrójcowy potok (trzeba przeskoczyć). Po wejściu w las jeszcze jeden niewielki rów, po czym Borowy Potok. Za nim skręcamy w prawo, w prowadzącą na Pn-zach. drogę zwaną celnicą. Przez torfowiskowe, przypominające północną tajgę sosnowe Bory Orawskie docieramy znów do Borowego Potoku, po czym wychodzimy na polanę na której kilka zabudowań. Stąd porządną drogą (na rozstaju ok 1/2 km za tym miejscem w lewo!) wychodzimy po ok 1 1/2 km z lasu i idziemy kolejne 4 km do gminnej wsi Jabłonka, stolicy polskiej części Orawy. W Jabłonce możliwość noclegu w stałym schronisku PTSM. Cała trasa z Chochołowa liczy ok. 18 km, z tego mniej więcej 9 lasem.
Jeśli dopisują nam siły i mamy czas możemy wędrować dalej szlakiem zielonym który wychodzi z rynku w Jabłonce i kieruje się ku Babiej Górze -- wpierw przez pola do dolnego końca Lipnicy Małej (4 km), następnie wznosi się działem oddzielającym Lipnicę Małą od Wielkiej (od Lipnicy Małej do Kiczor 7 km). Wg mapy trasa z Jabłonki do Kiczor zajmuje ok. 3 1/2 h. W sumie droga z Chochołowa do Kiczor liczy ok 30 km, i powinna zająć ok. 8h marszu. W Kiczorach kilka gospodarstw agroturystycznych, wiele innych w sąsiedniej Lipnicy Wielkiej.

Etap 3.
Jabłonka lub Lipnica Wielka -- Babia Góra
Z Jabłonki za znakami zielonymi do Kiczor (patrz wyżej).
Z dolnej części Lipnicy Wielkiej drogą przez wieś do Kiczor albo do Przywarówki (na Stańcową Polanę).
Od Kiczor szlak zielony wiedzie wpierw coraz bardziej się wznosząc do leśnej drogi zwanej Rajsztag (wiodącej z Orawskiej Polhory [SK] do Zubrzycy-Ochlipowa) którą osiąga koło leśniczówki Królowa na Zosiakowej Polanie (3km od Kiczor), po czym skręca w nią w lewo i po kolejnych 2 1/2 km dociera do leśniczówki Stańcowa w górnym końcu Przywarówki. Stąd pnie się ku północy, początkowo łagodnie ale między rzędnymi 1200 -- 1300 bardzo stromo!. Wyżej nachylenie stoku znów się zmniejsza. Szlak wkracza w piętro kosówki, następnie na podszczytową halę mija ruiny dawnego schroniska i osiąga najwyższy szczyt Babiej Góry -- Diablak (1725). Od Kiczor trasa liczy sobie ok. 10 km i 1000 m różnicy poziomów, wg mapy ok. 4h marszu (od Stańcowej 4 km, 2 1/2 h). Z Jabłonki trzeba do tego doliczyć jeszcze 11 km drogi i 150m deniwelacji, co w sumie czyni 21 km i 7h marszu. Zejście do schroniska na Markowych Szczawinach to dodatkowe 3 km/1h. Nb. od Stańcowej szlak niebieski na Słowację, do Hviezdoslavovej hajovny, skąd również można wejść na Babią Górę (szlakiem żółtym).

Zamiast na Babią Górę można też pójść do skansenu w Zubrzycy Górnej.
Z Jabłonki -- szosą lub drogami polnymi przez Działy Orawskie, z Kiczor początkowo szlakiem zielonym, następnie w Rajsztag w prawo i od gajówki Śmietanowa (8 km) znów za znakami zielonymi w prawo, stokiem góry Kamionek, do Zubrzycy w sumie 11 km.
Od skansenu w Zubrzycy prowadzi szlak zielony na Przełęcz Krowiarki (jeśli szliśmy z Kiczor to właśnie nim zeszliśmy od Śmietanowej), skąd możemy iść szlakiem czerwonym na szczyt, lub niebieskim, tzw. górnym płajem, do schroniska na Markowych Szczawinach.
Alternatywnie, można pójść szlakiem zielonym w drugą stronę, doprowadzi nas wówczas do szlaku niebieskiego którym w lewo, w górę dojdziemy przez Czyrniec (1316) do szlaku czerwonego na grzbiecie Policy (1369) ok 2 km na Zachód od schroniska na Hali Krupowej.

(zmieniono po wycieczce dokumentacyjnej 3-5 maja 2007)

IIb. Z Gorców

Mapa dojścia od strony Gorców. Zaznaczono szlaki i drogi, którymi prowadzi opisywane trasy, oraz schroniska (kwadrat) i bazę namiotową w Podwilku (trójkąt).
[ img ]

Etap 1.
Z Przełęczy Sieniawskiej do Podwilka
Szlak niebieski prowadzi grzbietem tzw. Pasma Podhalańskiego najpierw przez Janiłówkę (816) a potem Żeleźnicę (912) do wsi Bukowina-Podszkle. Między Żeleźnicą a wspomnianą miejscowością rozstaj szlaków -- szlak czerwony z Ludźmierza i żółty do Orawki. Znaki niebieskie prowadzą dalej grzbietem który z jednej strony przepaściście opada w dolinę górnej Raby a z drugiej stanowi ledwie wypiętrzający się dział nad położonymi wzdłuż źródłowego cieku Czarnej Orawy orawskimi wioskami Harkabuz, Podsarnie itd. ... Na przełęczy Bory szosa nr 7 (Kraków -- Chyżne). Po orawskiej stronie -- wioska Podwilk, po przeciwnej Spytkowice, w której to miejscowości ma źródła Skawa.
W pobliżu Podwilka, na stoku Roli Madejowej (szczyt=805) studencka baza namiotowa "Madejowe Łoże" (SKG Kraków). Dojście od przystanku autobusowego "Podwilk-Kościół" ok. 20' w górę potoku Bębeńskiego. Po noclegu w bazie, do szlaku niebieskiego II.2 można dołączyć w okolicy wierszka Beskidy (769). Załoga bazy wskaże, jak dojść.

Etap 2.
Z przełęczy Bory nad Podwilkiem na Policę
Znaki niebieskie prowadzą dalej niewyraźnym grzbiecikiem, który mimo swej niepozorności jest działem wodnym rangi kontynentalnej. Doliny po orawskiej stronie płytkie, głębiej wcięte źródliska dopływów Skawy. Po prawej, nad Sidziną wybija kopa Kiełka. Przekraczamy przełęcz Zubrzycką (droga z Zubrzycy do Sidziny) i mozolnie podchodzimy na Czyrniec (1316) -- boczny szczyt w paśmie Policy. Ze szczytu znaki niebieskie wiodą na Policę (1369) gdzie szlak czerwony w lewo na przełęcz Krowiarki, w prawo na Halę Krupową (schronisko PTTK). Do schroniska można też dojść drogą leśną odgałęziającą się w prawo na przełęczy między Czyrńcem a Policą. (tzn. było można... 30 lat temu. W tzw. międzyczasie układ dróg leśnych mógł się zmienić. Właściwa ścieżka winna biec praktycznie po poziomicy -- nie uciekać ani w górę, ani w dół!)

IIc. Z Rabki
Etap 1.
Zasadnicza trasa biegnie szlakiem czerwonym (drogowskazowy czas przejścia Rabka -- Hala Krupowa ok. 8h), odcinek do Jordanowa jest jednak niezbyt interesujący i dlatego proponuję trasę przez

Luboń Wielki

Masyw Lubonia wznosi się ostro nad przedmieściem Zaryte. Na szczyt prowadzą trzy szlaki: zielony (z centrum Rabki, w Zarytem najbardziej na zachód), niebieski (środkowy, z centrum Rabki idzie przecinając dział górski osłaniający miasteczko od północy ze szczytem Grzebień, po zejściu w dolinę Raby przekracza rzekę i przecina Zaryte koło stacji) oraz żółty (najbardziej na wschód, od stacji trzeba podejść kilkaset m szosą).
Podejście na szczyt jest strome, na szlaku żółtym wychodne skalne, miejscami nawet ekspozycja!. Na szczycie małe, ale bardzo przyjemne schronisko (strona www: http://republika.pl/lubonwielki/). Węzeł szlaków.

Etap 2.
Z Lubonia do Jordanowa szlak niebieski. Z Jordanowa za znakami czerwonymi na Halę Krupową (schronisko)

Etap 3.
Szlak czerwony sprowadza na przełęcz Krowiarki (szosa, pawilon recepcyjny BgPN) stąd za znakami czerwonymi na szczyt Babiej Góry, lub szlakiem niebieskim do schroniska na Markowych Szczawinach.


PS. Errata do map. Nie chcąc pozostawić niedoróbek, na zasadzie "głupi się nie pozna, a mądry pomyśli że tak miało być", prostuję tu błędy, zauważone już po wysłaniu map:
mapa 1.: kolory linii oznaczających drogi bite i polne, względem innych map w "przewodniku" zostały zamienione.
mapa2.: przy trasie Luboń Wielki--szlak niebieski--Jordanów--GSB--Hala Krupowa powinno być oczywiście oznaczenie IIc.2.
Natomiast za niezbyt adekwatne położenie napisu "Babia Góra" odpowiada GoogleMaps, skąd brałem podkład kartograficzny. Znacznik szczytu przesunąłem na właściwe miejsce, ale przesuwanie napisu, tak by nie naruszyć tła, byłoby jednak zbyt skomplikowane.
Ostatnio edytowano Śr, 15 maja 2013, 09:58 przez TakiJeden, łącznie edytowano 38 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasa południowa cz. zach. III: Babia Góra

Postprzez TakiJeden » Pt, 10 lis 2006, 12:49

.

Babia Góra w całych polskich Beskidach stanowi obiekt jedyny w swoim rodzaju. Jest to jedyny w Zachodnich Beskidach masyw o charakterze zbliżonym do wysokogórskiego, o przepaścistym, częściowo skalistym zboczu północnym, szczytem (pokrytym skalnym rumowiskiem) sięgający piętra halnego. Góry o zbliżonym charakterze są dopiero w Gorganach. Około 3/4 masywu leży na terytorium Polski, 1/4 na Słowacji. Cały masyw jest objęty ochroną, po polskiej stronie jest to Park Narodowy, po słowackiej rezerwat przyrody w ramach Parku Krajobrazowego Górnej Orawy (ChKO Horna Orava).
Turysta przemierzający Beskidy zwykle poświęca Babiej Górze specjalnie wydzielony dzień, spędzając dwie noce w schronisku na Markowych Szczwinach. Jedynie ten, kto idzie od strony Lipnicy Wielkiej w zasadzie nie ma wyboru, i kierując się ku Markowym Szczawinom musi przejść przez Diablak (1725) -- najwyższy szczyt masywu. Mottem rozdziału będzie taka oto bajka (z Żywieckiego)*:

"Na Babiej Górze jest moc wierszków. Ale nikt nie mógł ich policzyć, bo tam straszyło. Kto przez noc został na górze, temu głowę urwało. To posłali studentów i kazali im te wierszki policzyć, że jak tego nie zrobią, będą płacić sztraf. Jak nastał wieczór rozpalili studenci watrę i ułożyli się spać, głowami do ognia a nogami na zewnątrz, i ponakrywali głowy, a jeden usiadł z boku, żeby czuwać. O północy przyszła potwora, kiera straszyła. Bardzo się dziwowała temu co tam zastała i w końcu mówi tak: > Jach jest potwora, ale tu jeszcze większa potwora, bo same nogi, a głowy żadnej. Boch już przeszła wszystkie trzydzieści dwa wierszki a drugiej takiej potwory nie widziała<. I poszła precz. Ten student, który czuwał widział i słyszał to wszystko i bardzo się ucieszył. Pobudził towarzyszy i mówi im że już nie muszą liczyć bo wierszków jest 32, że się tego od potwory dowiedział i że się potwora ich przelękła. To studenci wrócili, i dali im nagrodę, za to że policzyli wierszki. Odtąd wiadomo że Babia Góra ma 32 wierszki, a żadna potwora już tam nie straszy".

Czy rzeczywiście Babia Góra ma, jak chce przytoczona wyżej opowiastka, 32 wierzchołki, rzecz do dyskusji, faktem jest jednak, że ma ich wiele. Masyw Babiej Góry dzieli się na dwie części: większą wschodnią, czyli Dużą Babią z najwyższym szczytem masywu, Diablakiem, i mniejszą zachodnią, czyli Małą Babią Górę. Obie części rozdziela głęboko wcięta przełęcz, którą Orawiacy zwali Broną, tj. bramą a mieszkańcy Zawoi Cylem, bo to głębokie wcięcie w grani masywu kojarzyło im się ze szczerbiną celowniczą strzelby. XIXwieczni kartografowie austriaccy przenieśli nazwę Cyl na kulminację Małej Babiej (1517) i nazwa ta powszechnie się przyjęła, przełęcz zaś nazywa się Brona (1408). Liczne drugorzędne szczyciki leżą w grani Dużej Babiej, oraz w grzbiecie odchodzącym z Cyla w stronę Orawy.

Ten rozdział zasadniczo zawiera opisy jednodniowych (pętlowych) wycieczek ze schroniska na Markowych Szczawinach. Patrz też: http://www.babia.sucha.pl. Poniżej mapka:
[ img ]

IIIa. Dojścia na Markowe Szczawiny z Przełęczy Krowiarki.

Przez Przełęcz Krowiarki przechodzi szosa z Zawoi na Orawę. Znajduje się tam parking i pawilon recepcyjny BgPN w którym należy nabyć bilet wstępu do Parku. Dalej można iść na dwa sposoby:

A.
Górnym Płajem
Znakowana niebiesko, trawersująca stok wygodna droga wznosi się niemal niezauważalnie pokonując ok 200m różnicy poziomów na dystansie 7 km. Szlak na całej długości prowadzi lasem. Po drodze jedna z osobliwości przyrodniczych Babiej Góry -- Mokry Stawek -- spore jeziorko pochodzenia osuwiskowego (choć w bardzo suche lata może wysychać).

B.
Przez szczyt Diablaka (1725).
Znaki czerwone. Szlak początkowo pnie się stromo w górę. Pierwszym z wierszków Babiej Góry na naszej trasie jest Sokolica (1367; zielono znakowany łącznik do Mokrego Stawku) z imponującą basztą skalną kilkudziesięciometrowej wysokości której szczyt ten zawdzięcza swą nazwę, zbieżną z bardziej znaną Sokolicą w Pieninach. Na Sokolicy przekraczamy granicę między reglem górnym a piętrem kosówki (sztucznie wprowadzone limby). Szlak wznosi się dalej w górę ale już łagodniej. Rozległe widoki. Po drodze kolejne wierszki (Kępa 1530, Zamki 1570, G(ł)ówniak zwany też Wołowym Garbem 1617, Mały Garb Niżni, Mały Garb Wyżni, Diabla Kuchnia). Na wysokości 1600 wkraczamy w piętro halne. Na szczycie Diablaka węzeł szlaków, przejście graniczne na Słowację i kilka pomników: obelisk upamiętniający wejście na szczyt Babiej Góry przyszłego cesarza Ferdynanda Dobrotliwego w 1806 postawiony w 70 rocznicę faktu (z węgierskimi napisami), tablice ku czci Józefa Piłsudskiego oraz Jana Pawła II (słowacka, polska znajduje się pod szczytem w kapliczce przy żółtym szlaku). Za komuny były 2 tablice (polska i słowacka) ku czci W. I. Lenina, i wszystkie dzieciaki płci męskiej docierające na szczyt miały za punkt honoru obsikać wodza rewolucji. Ze szczytu szlak schodzi ku przełęczy Brona, początkowo gołoborzem -- należy zachować ostrożność -- potem ścieżką graniczną, przez kolejne wierszki (Pośredni, Kościółki, Izdebczyska) odcinkami dość stromo. Z przełęczy schodzimy uformowaną w schodki, stromą ścieżką wprost na schronisko na Markowych Szczawinach.

III b. Wycieczki pętlowe ku szczytom i nie tylko

C.
Markowe Szczawiny - Perć Akademików - Diablak - Sokolica - Mokry Stawek - Markowe Szczawiny
Od schroniska idziemy szlakiem żółtym, wpierw kilkadziesiąt metrów wraz ze szlakiem niebieskim, następnie ścieżką odbijającą w górę. Ścieżka pnie się przez las, świerczyna karleje przechodząc w kosówkę. Na pewnym odcinku szlak trawersuje wąską półką wychodnie skalne, miejscami znaczna ekspozycja! (łańcuchy, klamry). Pod szczytem szlak idzie gołoborzem (uwaga na ruchome bloki skalne), w jednej z nisz umieszczona kapliczka z pamiątkową tablicą. Na dotychczas opisanym odcinku szlak jest jednokierunkowy, można nim iść tylko w górę. Wzdłuż szlaku stacje ścieżki dydaktycznej BgPN. Ze szczytu schodzimy za znakami czerwonymi w kierunku wschodnim. Na Sokolicy skręcamy na znakowaną zielono Perć Przyrodników, która przez niemal pierwotną puszczę początkowo górno- potem dolnoreglową sprowadza do szlaku niebieskiego, ok 1/2 km na zachód od Mokrego Stawku. Jeśli mamy zamiar go odwiedzić udajemy się tym szlakiem na wschód. Jeśli nie, tym samym szlakiem w kierunku zachodnim wracamy do schroniska na Markowych Szczawinach.

D.
Markowe Szczawiny - Przełęcz Brona - Cyl - Hala Czarnego - Markowe Szczawiny
Od schroniska wspinamy się za znakami czerwonymi stromą ścieżką uformowaną w schodki (kiedyś liczyłem, wyszło dobrze ponad 1000 stopni) na Przełęcz Brona. Stąd za znakami zielonymi ścieżką graniczną wśród kosówki za znakami zielonymi (PL) i niebieskimi (SK) na szczyt Cyla (1517, po drodze Niżni Cyl 1488). Ze szczytu panorama, imponująco przedstawia się pobliski Diablak. Schodzimy ku zachodowi, wpierw wśród kosodrzewiny, przez Świstakowe Skałki (1410), następnie przez świerkowy las do napotkania znaków czerwonych na tzw. Żywieckim Rozstaju. Za nimi, Górnym płajem w kierunku wschodnim. Wkrótce wielka polana, niegdyś użytkowana pastersko, obecnie zarastająca (Hala Czarnego). Na jej wschodnim krańcu Fickowe Rozstaje, gdzie dołącza szlak żółty z Zawoi. W dalszej drodze szlak przechodzi koło młaki zwanej Markowym Stawkiem a następnie przecina czynne osuwisko schodzące spod szczytu Cyla. Stąd do schroniska jeszcze ok. 1 km. Osuwisko jest powodem, dla którego odcinek szlaku Hala Czarnego -- Markowe Szczawiny często bywa zamknięty dla ruchu!

E.
Do Muzeum Babiogórskiego i skansenu w Zawoi
Zejście szlakiem zielonym (muzeum mieści się w górnej części Zawoi w przysiółku Barańcowa), następnie powrót do szlaku niebieskiego biegnącego z grubsza wzdłuż granicy parku, częściowo przez lasy częściowo wśród zabudowań górnych przysiółków. Do skansenu, położonego w przysiółku Markowa, ku zachodowi. Oba obiekty leżą w odległości ok. 1/2 km od skrzyżowania szlaków zielonego i niebieskiego. Od skansenu można iść dalej na zachód, za znakami niebieskimi, do przysiółka Czatoża (dzwonnica loretańska, wg rozpowszechnionych wśród górali wierzeń odstrasza płanetników -- demonów kierujących chmurami burzowymi). Stąd powrót szlakiem żółtym (Patrz: IV.1.C.; uwaga na ewentualne zamknięcie zachodniego odcinka Górnego Płaju). Od skansenu możemy też udać się szlakiem niebieskim na wschód, do znaków czarnych, za którymi wracamy na Markowe Szczawiny. Konsekwentne trzymanie się szlaku niebieskiego też nas tam zaprowadzi, przez przełęcz Krowiarki mianowicie, jednak samo podejście z Zawoi na Krowiarki jest mało intersujące, a ten wariant powrotu jest najdłuższy.

---------
*Opowiedziałem własnymi słowami, tak jak pamiętałem; a tu, dla zainteresowanych, link do wersji oryginalnej bajki
Ostatnio edytowano Cz, 29 lis 2012, 16:33 przez TakiJeden, łącznie edytowano 34 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasa południowa, cz. zach. IV: Przez Beskid Żywiecki

Postprzez TakiJeden » Pt, 10 lis 2006, 13:18

.

Etap 1.
Z Markowych Szczawin do Korbielowa

A.
Szlakiem głównym, przez Mędralową i Głuchaczki
Znaki czerwone, potem żółte, ok. 6 h. Na odcinku Górnego Płaju szlak może być zamknięty w przypadku uczynnienia się osuwiska koło Markowego Stawku (ostatnio ZWYKLE jest zamknięty). Od Żywieckiego Rozstaja granicą, razem ze szlakiem zielonym z Cyla (1B) i niebieskim granicznym (SK) schodzimy na przełęcz Jałowiecką Pd. a potem przez Jałowiecki Garb na Przełęcz Jałowiecką Pn. czyli Tabakowe Siodło. Tu turystyczne przejście graniczne na Słowację, szlak czarny z Zawoi Czatoży (Tabakowy Chodnik, 1C), szlak żółty (SK) do Polhory z łącznikem na przeł. Głuchaczki pozwalający ominąć masyw Mędralowej (1B). Podejście na Mędralową strome i uciążliwe. Na wschodnim wierzchołku odgałęzia się zielony szlak ku Hali Kamińskiego i przełęczy Klekociny (--> 1E; --> 1F; --> 1G). Szlak skręca ku zachodowi i biegnie wierzchowiną Mędralowej (niezbyt interesująca, choć z polan widoki ku Babiej Górze) ok 1 1/2 km. Na zachodnim szczycie odgałęzia się kolejny szlak zielony, do Przyborowa. Stąd szlak schodzi ku południowi na przełęcz Głuchaczki (wyżną). Przejście graniczne PL/SK, wylot łącznika od przełęczy Jałowieckiej. Szlak czerwony ścina płajem garb, słowacki szlak niebieski trzyma się granicy. Można iść tak lub owak. Drogą schodzącą z przełęczy można zejść do przysiółka Głuchaczki. Kilometr dalej oba szlaki schodzą się na przełęczy Głuchaczki (niżnej). Baza namiotowa SKPB, kolejna droga do Głuchaczek - wsi. Szlak graniczny biegnie dalej przez Jaworzynę i Beskid Szelust. Na przełęczy za tym ostatnim szczytem odgałęzia się szlak żółty, którym schodzimy do Korbielowa. Szlak czerwony biegnie dalej granicą do przejścia granicznego na przełęczy Glinne (--> 2C).

B.
Górny Płaj, jeśli jest zamknięty, można obejść przez Cyl (patrz III D.): znaki czerwone do Przełęczy Brona, następnie zielone, potem czerwone, masyw Mędralowej można ominąć od Przełęczy Jałowieckiej do Głuchaczek przez terytorium Słowacji (znaki żółte, skrót ten oszczędza ok. 1/2 godziny drogi).

C.
Alternatywne obejście Górnego Płaju
:
Schodzimy w kierunku Zawoi za znakami zielonymi. Na granicy Parku Narodowego skręcamy w lewo, w szlak niebieski (po drodze niewielki skansen Górali Babiogórskich), który doprowadza nas do szlaku żółtego. Nim w lewo. Szlak żółty prowadzi do zachodniego krańca Górnego Płaju, koło Hali Czarnego, i dalej wraz z czerwonym na Markowe Szczawiny. W szlak czerwony należy oczywiście skręcić w przeciwnym kierunku, ale dostępny jest znakowany czarno dogodny skrót trasy, prowadzący od szlaku żółtego wprost na Przełęcz Jałowiecką tzw. Tabakowym Chodnikiem.

D. Łącznik od trasy północnej: Sucha Beskidzka -- Jałowiec -- Mędralowa
[w robocie]
D1a. Sucha Beskidzka (dworzec autobusowy, stary dworzec kolejowy) -- Zawoja Przysłop wschodnim zboczem Magurki -- Borsuczyn (znaki czerwone ... km; ... h)
D1b. Sucha Beskidzka (centrum miasta, przystanek kolejowy "S. B. Zamek", karczma "Rzym") -- Zawoja Przysłop (bez znaków, potem znaki czerwone ... km; ... h)
D1c. Sucha Beskidzka (dworzec autobusowy, stary dworzec kolejowy) -- Zawoja Przysłop zachodnim zboczem Magurki -- Borsuczyn (znaki czarne ... km; ... h)
D1d. Zawoja Przysłop -- Schronisko (pryw.) na Polanie Opaczne (znaki żółte ... km; ... h)
D2a. Polana Opaczne -- Jałowiec (znaki żółte ... km; ... h)
D2b. Jałowiec -- Mędralowa (znaki zielone ... km; ... h)

E. Łącznik do trasy północnej: Mędralowa -- Hucisko -- Leskowiec
[będzie....]

F. Wariant boczny: Mędralowa -- Lasek (Łosek) -- Jeleśnia/Przyborów/Korbielów
[będzie....]

G. Szlak płajowy (znaki czarne)
Zawoja Czatoża -- Hala Kamińskiego -- Głuchaczki (wieś) -- Korbielów
[będzie...]
Uwaga: w 2012 usunięto znaki z odcinka Hala Kamińskiego -- Korbielów

Etap 2. Korbielów -- Hala Miziowa (schr.) -- Hala Rysianka

A. Korbielów -- Hala Miziowa -- Hala Rysianka
znaki zielone lub żółte, od Hali Miziowej czerwone
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

B. Hala Miziowa -- Pilsko 1557 -- Hala Miziowa
(znaki czarne lub żółte, wycieczka pętlowa ok. 1h)
Od schroniska na Hali Miziowej na szczyt Pilska prowadzą 2 szlaki. Wchodzimy jednym a schodzimy tym drugim. Szczyt po stronie SK, w najwyższym punkcie granicy przejście turystyczne.

C. Skrót od Głuchaczek przez przełęcz Glinne
znaki czerwone
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 3.1. W stronę Beskidu Śląskiego

A. Rysianka -- Węgierska Górka
znaki czerwone
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

B. Rysianka -- Boracza (schr.) -- Węgierska Górka
znaki zielone, od Boraczej niebieskie
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

C. Boracza -- Milówka
znaki zielone
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 3.2. W stronę Worka Raczańskiego

D. Rysianka -- Krawców Wierch (schr.) -- Kubiesówka (schr.) -- Glinka -- Soblówka -- Rycerzowa (schr.)
Ok. 6h marszu. Z Rysianki za zn. czerwonymi w stronę Pilska. Od szczytu Trzy Kopce, granicą ku pd., za znakami niebieskimi (SK*). Od Krawcowego Wierchu za znakami żółtymi
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]
* w 2012 usunięto znaki żółte z odcinka dublującego szlak słowacki (Schengen!)

E. Krawców Wierch -- Rycerzowa szlakiem granicznym
znaki niebieskie (SK). Szlak prowadzi granicą przez Ujsolskie Góry Rusztowe. Na przełęczy Przysłop pod Rycerzową X szlak zielony Soblówka -- Vychylovka (turystyczne przejście graniczne). Stąd na szczyt Rycerzowej (bardzo strome podejście z ok. 300 m różnicą poziomów!) szlakiem niebieskim (SK), albo do Bacówki PTTK pod Rycerzową szlakiem żółtym (PL).
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

F. Rysianka -- Ujsoły -- Rycerzowa
znaki żółte, następnie czarne, w końcu zielone
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 4. Górami Worka Raczańskiego do Zwardonia

A. Rycerzowa -- Przegibek (schr.) -- Wielka Racza (schr.) -- Zwardoń (schr.)
Ok. 6h marszu. Znaki czerwone (PL) lub niebieskie (SK). Na trasie liczne turystyczne przejścia graniczne pozwalają swobodnie kombinować odcinki obydwu szlaków. Szlak słowacki trzyma się granicy idącej w osi grzbietu, szlak polski obchodzi niektóre szczyty trawersem, między Przegibkiem a Wielką Raczą spory odcinek ścina płajem przez rezerwat "Śrubita" z pomnikowymi jodłami. Wariant: niebiesko (PL!) znakowany szlak płajowy łączący schroniska na Rycerzowej i Przegibku. Nb. schronisku na Przegibku położone jest na bocznym grzbiecie ok. 1km na północ od naszej trasy, na polanie z należącym do Rycerki przysiółkiem tej samej nazwy (1000 m n.p.m., jedno z najwyżej położonych osiedli w Polsce!). Dojście ok. 10', szlakiem czarnym. [W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

B. Przegibek -- Rycerka Kolonia -- Zwardoń
znaki zielone, następnie niebieskie
[W przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]
Ostatnio edytowano Pt, 6 paź 2017, 15:05 przez TakiJeden, łącznie edytowano 17 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasa południowa, cz. zach. V: Przez Beskid Śląski

Postprzez TakiJeden » N, 31 gru 2006, 21:36

.

szkic tras części V
[ img ]

Etap 1. Na Baranią Górę

O tej górze każdy słyszał ... jeszcze w przedszkolu. Wisła, "rzek polskich królowa" itd.itp. w tym masywie właśnie bierze swój początek, stąd szczyt ten należy niejako do gór "obowiązkowych". Jako taka jest licznie odwiedzana, przez całkiem, pół i ćwierćturystów jako też tych co idą tam z musu... Około 2 km od szczytu w stronę miasta Wisły, w dolinie Czarnej Wisełki na polanie Przysłop duże murowane schronisko PTTK, o archirekturze zupełnie nie dostosowanej do krajobrazu... ot, prostopadłościenny klocek w stylu gierkowskim (zastąpił stylowy drewniany budynek dawnego dworu myśliwskiego Habsburgów, który zaadaptowano na schronisko w 1925; w latach rozwoju turystyki masowej stary budynek okazał się być za mały). Koło schroniska węzeł szlaków.
W szeroko pojętym masywie Baraniej ma swe źródła nie tylko Wisła... Wschodnie zbocza dają początek potokom spływającym do Soły, a główna rzeka Śląska Cieszyńskiego, Olza (dopływ Odry) ma swe źródła w pobliżu Baraniej, na południowych stokach schodzącego z niej grzbietu. A niedaleko, na górze Ochodzitej koło Koniakowa, zbiegają się dorzecza Wisły (reprezentowanej przez Sołę), Odry (Olza) i Dunaju (Wag za pośrednictwem Czadeczki i Kysucy). Pod Baranią, od żywieckiej strony leży wieś Kamesznica, w XVIII w gniazdo zbójeckie (pochodził stąd złej sławy zbójnik Proćpak).

Stosownie do szlaków wyprowadzających nas z Beskidu Żywieckiego, na Baranią zaprowadzą nas trzy drogi:

A. Ze Zwardonia przez Ochodzitą
Znaki niebieskie, do schroniska na polanie Przysłop 13 km, 4h15', skąd na szczyt dodatkowo 2km, 1h. Od zwardońskiego schroniska schodzimy w dół, do centrum wsi, ku stacji kolejowej. Dalej szlak wije się między przysiółkami by po ok. 1km przekroczyć prowadzącą na Słowację szosę (przys. Myto) a pół km dalej, w przys. Węglarze opuścić zabudowę i pola, i wkroczyć w las porastający stoki Sołowego Wierchu. Szlak przechodzi przez szczyt (2,5 km od Zwardonia) po czym schodzi ku pn. W miejscu zwanym Wyrch Czadeczka (3,5 km) w lewo (zach.) odchodzi zielony szlak do Jaworzynki i Hrczawy. Dalej za znakami niebieskimi na podmokłą przełęcz, po czym zaczynamy się wspinać na stok Ochodzitej. W przysiółku Rupienka (4,5 km) w lewo odgałęzia się żółty szlak do Koniakowa i Wisły. Nasz szlak skręca w prawo trawersując łysy stok Ochodzitej. Sam szczyt (894) zostaje po lewej. Dochodzimy do biegnącej grzbietem szosy z Milówki do Koniakowa (6km) pomiędzy szczytami Ochodzitej i Koczego Zamku (847). Ponieważ grzbiet jest łysy, miejsce jest widokowe. Przy szosie restauracja. Dalej szlak wiedzie działem, ku zachodowi przysiółki Koniakowa położone w źródłowej dolinie Olzy, ku wschodowi górny koniec wsi Kamesznica. Szlak wchodzi w las, trawersując stok Tynioka, po czym podchodzi na Gańczorkę. Na następnej przełączce od wschodu dołącza żółty szlak z Kamesznicy. Szlak osiąga główny grzbiet Beskidu Śląskiego (11km). Węzeł szlaków. Ok. 1/2 km stąd na pd.zach. (za zn. ziel.) chatka stud. Pietraszonka. Szlak wchodzi na Karolówkę (931) po czym schodzi przez świerkowy młodnik (wiosną długo utrzymuje się tam śnieg) w dolinę Czarnej Wisełki, za którą polana Przysłop ze schroniskiem PTTK. Na szczyt za zn. czerwonymi, zielonymi i niebieskimi przez starodrzew rezerwatu "Barania Góra".

B. Z Milówki przez Kamesznicę
drogą lub ścieżkami nad Sołą, od Kamesznicy znaki czarne

C. Z Węgierskiej Górki
znaki czerwone głównego szlaku beskidzkiego

Va. Z Baraniej do Cieszyna -- Wariant Zachodni: Przez Pasmo Stożka i Czantorii

Etap 2.
Barania Góra (szczyt) -- Kubalonka -- Stożek (schr. PTTK)
16 km, 5h30', od schroniska 14km, 5h.

A. Grzbietem głównym
Ze szczytu schodzimy lasem (zn. czerw./ziel./n.) do schroniska na polanie Przysłop (2 km). Stąd za zn. ziel./n. przez Karolówkę, za którą węzeł szlaków. Grzbietem za zn. czarnymi. Z prawej dołączają znaki czerwone wariantu B (4km). Kilometr dalej polana Stecówka z prywatnym schroniskiem. Na przełęczy Szarcula (8km) szlak przecina lokalna droga bita z doliny Czarnej Wisełki, oraz szlak żółty z Wisły do Istebnej i Koniakowa. Kilometr dalej przełęcz Kubalonka, na której przecinamy głowną szosę z Wisły do Istebnej. Szlak zaczyna się wznosić na pasmo Czantorii - Stożka. Na polanie Mraźnica (12 km, przysiółek Wisły-Łabajowa) dochodzi szlak niebieski z Głębiec, który wkrótce odbija stokiem (-->2B). Nasza trasa wiedzie cały czas grzbietem, za zn. czerwonymi. Na g. Kiczory (14km) dochodzą od strony Istebnej szlaki żółty i zielony. Wkrótce po tym osiągamy granicę z Rep. Czeską. Na g. Kyrkawica (973 m npm, 15km) od wsch. dochodzą zn. n. wariantu B. Kilometr dalej wychodzimy na Stożek (978), najwyższy szczyt w południowej części pasma. Turystyczne przejście na Zaolzie. Pod szczytem schronisko PTTK.
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

B. częściowo płajami stokowymi
Od schroniska na Przysłopie za zn. czerwonymi, początkowo drogą w dol. Czarnej Wisełki, potem w skos stoku na grzbiet gdzie połączenie z wariantem A. Zgodnie z jego opisem do pol. Mraźnica, od której trawersujemy stok Kiczor i Kyrkawicy za zn. niebieskimi. Za Kyrkawicą szlak łączy się ponownie z trasą wariantu A. Stąd do schroniska na Stożku 1 km.
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 3.
Stożek -- Wielka Czantoria
Znaki czerwone, 8,5 km, 3h.
Grzbietem granicznym. Liczne szlaki boczne do Wisły i na Zaolzie. 4km: Wielki Soszów 886. 6km: przełęcz Beskidek 684. 6,5km: stacja turystyczna "Światowid". Szlak wspina się na szczyt Wielkiej Czantorii (995). Turystyczne przejście graniczne, po czeskiej stronie schronisko. Węzeł szlaków. Znaki czerwone schodzą do Ustronia.
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 4.
Wielka Czantoria – Cieszyn
Znaki czarne, potem drogami b/z., 17km, 5h.
2km: szlak schodzi z granicy państwowej. 3km: Mała Czantoria. Szlak żółty do Ustronia. Za zn. czarnymi w dolinę. 5km: pola pod górą Tuł, niegdyś objęte ochroną, obecnie jednak utraciły walory przyrodnicze i rezerwat zniesiono. 7km: schr. PTSM. 9km: szosa Ustroń-Cieszyn. Szlak prowadzi dalej do stacji kolejowej Goleszów, my natomiast idziemy drogą ku zach. 9,5km: zamek Dzięgielów. Opuszczamy góry. 11 km: wieś Dzięgielów. Za znakami szlaku rowerowego lokalną drogą przez sfalowane pola. 14 km: Mnisztwo. Przedmieście Cieszyna. 17 km: Rynek w Cieszynie, koniec Karpat Polskich, koniec trasy. [w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]
Kto ma ochotę wędrować górami dalej, może to uczynić trasą przez Beskidy Śląsko-Morawskie, by koło Nowego Jiczyna przekroczyć Bramę Morawską, i dalej, wpierw przez Niskie, a potem Wysokie Jesioniki powrócić do Polski w okolicach Prudnika lub Głuchołaz, albo na Śnieżniku i dalej wędrować przez Sudety choćby do Zgorzelca, a może i w Harz. Albo, jeśli wola, przez Białe Karpaty, Małe Karpaty, Wzgórza Hainburskie i Litawskie do Wiednia i w Alpy. Ale to temat na zupełnie inny przewodnik.

Vb. Z Baraniej do Cieszyna -- Wariant Środkowy: Przez Równicę i Ustroń

Etap 2.
A. Barania Góra (szczyt) -- Orłowa (schronisko prywatne)
18 km, 6h, od schroniska na Przysłopie 20 km, 7h.

Szlak prowadzi początkowo głównym grzbietem pasma Baraniej Góry -- Skrzycznego, przez niewielkie, widokowe polany na szczytach, zresztą lasem. Od Przełęczy Salmopolskiej schodzi na znacznie niższy grzbiet, rozdzielający doliny Wisły i Brennej. Proponuję Orłową jako punkt docelowy -- niegdyś była to, zdaje się chatka studencka, obecnie jest to obiekt znacznie bardziej cywilizowany. Zresztą, jak na standardy Polskich Karpat ta część Beskidu Śląskiego cywilizowana jest wręcz "do bólu zębów" -- znać dziedzictwo BV z czasów austryjacko-przedwojennych i gierkowsko-górniczą opiekę z czasów PRL-u, na co obecnie nałożył się komercyjno-kapitalistyczny sztafaż. Wszelako i tak dominuje ... przyroda, miejscami całkiem dzika. Jeśli komuś za blisko, może iść dalej, na Równicę. Od szczytu Baraniej znaki zielone. 2km: Magurka Wiślańska (1140) -- hala, szlak czerwony z Węgierskiej Górki (V.1C); 4 km: Zielony Kopiec (1154) -- hala, szlak żółty do Wisły; 5km, 2h od szczytu, 3 od schroniska: Malinowska Skała (1152). Na szczycie widokowa hala i skałka. Węzeł szlaków. Znaki zielone prowadzą na Skrzyczne i do Szczyrku (--> Vb.2B), żółte do Lipowej, czerwone do Bielska-Białej. Dolnym skrajem hali krótki niebieski szlak łącznikowy, od szlaku ziel. z Baraniej Góry, do szlaku czerwonego, z którego można skorzystać, jako skrótu omijającego szczyt. Dalej za zn. czerwonymi. Między Malinowską Skałą, a sąsiednim Malinowem (1115, hala, 7km od Baraniej) szczelinowa Jaskinia Ondraszka (na skraju hali Malinowa). 8km: Przełęcz Salmopolska (934). Szosa ze Szczyrku do Wisły. Dalszy ciąg szlaku czerwonego: patrz --> Vc.2. Nasza trasa prowadzi za odgałęziającymi się tu w lewo znakami żółtymi, które schodzą w dół stoku na odgałęziający się znacznie poniżej grani grzbiet pasma Równicy. 11km: Smerekowiec (835). Dwa szlaki zielone do Wisły. 13km: Trzy Kopce Wiślańskie (803). Tu odgałęzia się ku pn.wsch szlak zielony do Brennej, oraz szlak niebieski ku pn., którym biegnie dalej nasza trasa, natomiast szlak żółty schodzi do centrum Wisły. 18km: Orłowa. Przysiółek Ustronia. Prywatne schronisko "Chata na Orłowej". Węzeł szlaków. Zn. żółte do Brennej, ziel. do Wisły-Obłaźca, oraz do Ustronia Polany. Szlak niebieski prowadzi dalej ku Równicy >Vb.3).
[w przyszłości opis ten zaktualizuje się i uszczegółowi...]

B. Wariant boczny: na Skrzyczne i do Szczyrku
Szlak zielony prowadzi z Malinowskiej Skały dalej na Skrzyczne (1257) -- najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego (nie muszę dodawać "w granicach Polski", bo położone za Olzą Beskidy Śląsko-Morawskie traktowane są jako osobna grupa górska), od Malinowskiej Skały 5 km, 1h 40'. Schronisko PTTK. Góra jest jednym z głównych polskich ośrodków narciarstwa zjazdowego, stąd krajobraz jest mocno zeszpecony urządzeniami do obsługi tego sportu. Widok ku wschodowi i południu. Ze szczytu zejście do Szczyrku, kilka wariantów, ok. 1 1/2h. Dalej ze Szczyrku można podejść na Klimczok i zejść do Bielska-Białej, albo kontynuować wędrówkę trasą Vc.

[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 3. Orłowa--Równica--Ustroń--Czantoria
11km, 5h.
Z Orłowej za znakami niebieskimi. 2km: szlak zielony do Brennej. 4km: Polana pod Równicą (883). Schronisko PTTK, węzeł szlaków: żółty do Skoczowa, dwa czerwone do Ustronia (odcinki GSB). Wybieramy ten południowy, do Ustronia Polany (płn. prowadzi do centrum miasta). Zejście ok. 1h. 7h: Ustroń Polana. Za zn. czerwonymi podchodzimy stromym zboczem. Ze szlaku widoki na otoczenie dol. Wisły. 11km: szczyt Wielkiej Czantorii (995). Po czeskiej stronie schronisko. Dalej do Cieszyna trasą -->Va.4.
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Vc. Z Baraniej do Cieszyna -- Wariant Północno-wschodni: Przez Pasmo Klimczoka i Błatnej

Etap 2. Do "Chaty Wuja Toma" na przełęczy Karkoszczonka (729)
18 km (20 od schr.), 6h (7).
Z Baraniej Góry na Przełęcz Salmopolską schodzimy zgodnie z opisem trasy Vb.2A. Dalej znaki czerwone wiodą systematycznie obniżającym się grzbietem Beskidu Węgierskiego oddzielającym doliny Brennej i Szczyrku, przez niewybitne szczyciki Biały Krzyż (940; od Baraniej Góry 9 km; szlak zielony do Brennej), Grabowa (907) i Kotarz (974; 11km, szlak niebieski do Brennej). 18 km: Przełęcz Karkoszczonka. Szlak żółty ze Szczyrku do Brennej. W pobliżu przełęczy prywatne schronisko "Chata Wuja Toma" (krótki szlak dojściowy).
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

Etap 3. W Masyw Klimczoka

Grupa Klimczoka (1117) góruje nad okolicami Bielska-Białej, stanowiąc jednocześnie dogodny cel turystyki spacerowej wychodzącej z tego miasta. Sprzyja temu gęsta sieć szlaków, kolejka linowa na Szyndzielnię oraz liczne schroniska. Nazwa masywu pochodzi od nazwiska XVIII-wiecznej dynastii harnasiów zbójeckich -- Klimczaków, sławą ustępujących tylko Ondraszkowi Szebeście, a mających w tym masywie swe kryjówki. Najsławniejszy z nich, ostatni, Wojciech jest bohaterem licznych miejscowych legend, w szczególności o jaskini w Trzech Kopcach -- największej w Beskidzie Śląskim -- legenda głosi, że służyła mu za skarbiec. Jak większość zbójeckich hersztów Wojtek Klimczok źle skończył: ścigany za rozbój popełniony w Żywieckiem ukrył się po śląskiej stronie, lecz został ujęty przez ludzi bielskiego hrabiego i wydany Polakom. Stracono go w Krakowie na Krzemionkach, w miejscu które ogladało kaźń wielu zbójników i rebeliantów spośród niespokojnego góralskiego ludu.

A. Przez Trzy Kopce i Błatnią do Brennej i na Równicę
13 km, 5h.
Od przełęczy Karkoszczonka szlak (zn. czerw.) mozolnie wspina się na stok masywu Klimczoka. 1 km: Jaskinia w Trzech Kopcach. Szlak czerwony biegnie stąd trawersem ku schronisku na Klimczoku (-->Vc.3B), my natomiast podchodzimy bez znaków, ścieżką na szczyt Trzech Kopców (1081). Nazwa dość częsta, oznacza miejsce gdzie zbiegają się granice trzech włości, dawniej oznaczane w terenie właśnie trzema usypanymi kopcami. Na szczycie napotykamy szlak żółty z Bielska do schroniska na Błatniej którym ku zachodowi. 5km: Błatnia (917), schronisko PTTK. Niebieski szlak do Wapienicy, żółty do Jaworza, Czerwony do Jasienicy Śląskiej. Z Błatniej schodzimy za zn. zielonymi do Brennej (9km), dużej wsi w dolinie rozdzielającej pasma Klimczoka i Równicy, niegdyś słynnej z pasterstwa, które jednak zanikło tu w końcu XIX w. Stąd dalej za zn. zielonymi podchodzimy na Równicę, by po 13 km marszu od Karkoszczonki osiągnąć schronisko. Stąd możemy iść dalej na Czantorię (7 km, 3h; w sumie 20 km, 8h; opis --> Vb.3) i dalej, do Cieszyna trasą Va.4.
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

B. Od jaskini do schroniska pod Klimczokiem
Znaki czerwone. W rejonie jaskini szlak z Karkoszczonki wypłaszcza się, i zamiast piąć się w górę biegnie trawersem stoku. Na przełączce, na którą ostatecznie wychodzi, szlak czarny ze szczytu Klimczoka. Szlak czerwony rozwidla się, gałąź północna biegnie na Szyndzielnię, my zaś idziemy w kierunku wsch., i wkrótce dochodzimy do schroniska. Z Karkoszczonki 1,5 km, 40'.
[w przyszłości będzie tu dokładniejszy opis...]

C. Klimczok--Błatnia
Ze schroniska za zn. czerwonymi ku zachodowi. Od miejsca, gdzie szlak czerwony się rozwidla, krótki łącznikowy szlak czarny wyprowadza na szczyt Klimczoka (1117), gdzie szlak żółty z Bielska przez Szyndzielnię. Idziemy nim na zach., przez szczyt Trzech Kopców (dołącza trasa Vc.2A, biegnąca tu nieznakowaną ścieżką) do schroniska na Błatniej. Od schroniska 6km, 2h.

Vd. DODATEK: Jak dołączyć do trasy Vc wychodząc z Bielska-Białej

Włączanie Bielska-Białej jako punktu startowego w trasie wielodniowej wycieczki ("duża" GOT za jednym zamachem :wink:) biegnącej, jak chce koncepcja tego przewodnika, ze wschodu na zachód, może się komuś wydać typową "musztardą po obiedzie". Wszelako mam w tym swój cel: BB ma być punktem docelowym "trasy północnej" i połączenia tego miasta z końcówką "trasy południowej" mają za cel umożliwienie wędrującym wzdłuż północnych pasm Beskidów domknięcia trasy o odcinek prowadzący do Cieszyna. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, by szlaki tu opisane wykorzystać w przeciwnym kierunku, dla zakończenia wędrówki trasą pd. w Bielsku właśnie -- z miasta tego łatwo jest wrócić w głąb nizinnych okolic...
Masyw Klimczoka położony jest w bezpośrednim sąsiedztwie miasta, i niejako służy bielszczanom za teren turystyki spacerowej, do czego walnie przyczynia się kolej linowa na Szyndzielnię. W letnie weekendy z tej racji na szlakach łączących BB z Klimczokiem może być dość tłumnie, a atmosfera w okolicy schronisk jarmarczna. Z drugiej strony, skutkiem tej "funkcji społecznej" onej góry jest to, że dróg wejściowych jest "do wyboru -- do koloru". Oto i one (opisy w przyszłości staną sie dokładniejsze, na razie musicie zadowolić się wykazem :wink:):

A. Na Szyndzielnię (1026) z BB-Olszówki Górnej: do wyboru szlaki czerwony, zielony, niebieski; 4km, >600m podejścia, ok 2h marszu. Dla leniwych kolejka linowa. Schronisko. Dalej za znakami żółtymi na szczyt Klimczoka (1117) gdzie trasa Vc.3C na Błatnią i dalej na Równicę, Czantorię, Tuł i gdzie tam jeszcze chcecie wędrować... Od schroniska na Szyndzielni do schroniska pod Klimczokiem znaki czerwone. Ogółem trasa Olszówka Górna -- Klimczok, do wyboru -- szczyt lub schronisko -- to ca. 6 km, ok 700m sumy podejść i 2h30' marszu.

B. Na Szyndzielnię prowadzi także szlak żółty, który wychodzi z BB-Wapienicy

C. Z BB-Olszówki Dolnej/Mikuszowic Śl na Szyndzielnię. Wariant polecany dla kontynuujących trasę północną, gdyż jedno z możliwych zejść z Beskidu Małego wypada w sąsiadujących przez rzeczkę Mikuszowicach Krakowskich. Przez Las Cygański (teren rekreacyjny bielszczan od z hakiem stu lat) za znakami zielonymi lub żółtymi. Schronisko harcerskie na Koziej Górze przy niebieskim szlaku łączącym szlaki żółty i czerwony (Vd.D). Od Szyndzielni na Klimczok --> Vd.A.

D. Z Mikuszowic Śl. przez Bystrą Śląską (wieś, nie góra) i Magurę (1111) na Klimczok. Znaki czerwone. Od Bystrej można też iść szlakiem niebieskim który trawersuje stok Magury.

E. Z Bystrej Śl. przez Szyndzielnię i Klimczok (schr) do Szczyrku prowadzi szlak zielony.

F. Nigdzie nie powiedziano, że kontynuując trasę pn. przez Beskid Śląski musicie iść trasą Vc. przez Błatnią. Możecie też od Klimczoka pójść szlakami Vc.3B, Vc.2 "wspak" i dalej trasą Vb. na Równicę przez Orłową, lub którymś z bocznych szlaków zejść do Wisły. Możecie też pójść aż na Baranią Górę i dalszą drogę kontynuować trasą Va. Dla tych, co wolą którąś z powyższych sugestii a nie chcą tłuc się przez Węgierski Beskid proponuję zejście do Szczyrku od schroniska na Klimczoku, za znakami zielonymi albo niebieskimi. Ze Szczyrku następnie można wyjść na Skrzyczne i dalej trasą Vb.2B wspak do rozstaju szlaków na Malinowskiej Skale, skąd dalej bądź trasą Vb do Ustronia, bądź na Baranią Górę i trasą Va.

-------------------------------------------
Jak to już napisałem na zakończenie trasy Va.: Komu po przejściu Beskidów mało, może kontynuować trasę przez Beskidy czeskie, by w Bramie Morawskiej zboczyć w Sudety i dojść choćby do Harzu; albo trzymając się osi Karpat dojść do Wiednia i dalej ruszyć w Alpy. Kto naprawdę jest miłośnikiem gór, tego zawsze będzie ciekawić, co mieści się za szczytem który majaczy w okrywającej horyzont mgiełce. Miłego wędrowania!
Ostatnio edytowano Cz, 29 lis 2012, 16:35 przez TakiJeden, łącznie edytowano 24 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasa północna

Postprzez TakiJeden » Wt, 2 sty 2007, 14:22

:

Oprócz trasy wzdłuż Beskidów będącej w zasadzie wariacjami na temat szlaku głównego im. Orłowicza (+ dojścia od tej w Tatry i vice versa) można oczywiście chodzić po Beskidach (i Pogórzu) w innych ich rejonach, od szlaku Orłowicza odleglejszych. Dlatego chętnie uzupełnię swój przewodnik o opis trasy "północnej". Trasa ta wiodłaby z Przemyśla przez Pogórze Przemyskie i Góry Słonne (szlak Przemyśl-Sanok), grupę Prządek (Brzozów - Strzyżów), Pasmo Brzanki (Kołaczyce/ Jasło - Ciężkowice/ Gromnik/ Tuchów), Pogórze Rożnowskie, Beskid Wyspowy, Beskid Makowski, Beskid Mały do Bielska-Białej wraz z łącznikami do trasy "południowej" (której wschodnia część -- z Bieszczadów do Szczawnicy z dojściami w Tatry -- już tu figuruje, a zachodnia -- Gorce, Babia Góra, Beskid Żywiecki i Śląski -- też się napisze ... kiedyś (ale szkicowy zarys już jest w robocie!) :wink:). W odróżnieniu jednak od zachodniej części trasy południowej (o wschodniej nie mówiąc...), trasa północna to dla mnie Terra incognita -- doświadczenia własne mam stamtąd bardzo ograniczone -- stąd pomysł jej opisania to mierzenie sił na zamiary. Stosunkowo świeże doświadczenie mam z Pasma Brzanki kilkakrotnie odwiedzanego w ostatnim dziesięcioleciu i z pasma Łysiny koło Myślenic. Pasmo Brzanki wezmę na pierwszy ogień i za parę dni znajdzie się tu jego opis (już jest!), natomiast zainteresowanym proponuję zabawę: jeśli chodziliście tamtędy możecie zamieścić opis swojego "kawałka". Nieanonimowym (tj. takim którzy mają na tym forum swoje konta i wobec tego możliwa jest ich identyfikacja w "realu") kontrybutorom gwarantuję uszanowanie ich praw autorskich w wypadku, gdyby ten "przewodnik" kiedykolwiek dojrzał do wydania drukiem.
Ostatnio edytowano Śr, 17 sty 2007, 17:43 przez TakiJeden, łącznie edytowano 2 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez TakiJeden » Śr, 3 sty 2007, 19:25

Zarezerwowane dla pierwszego odcinka trasy północnej. Kiedyś może będzie... :wink:
Ostatnio edytowano Śr, 17 sty 2007, 11:47 przez TakiJeden, łącznie edytowano 2 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasy północnej część III czyli Dawno już obiecana Brzanka..

Postprzez TakiJeden » Pt, 5 sty 2007, 18:28

.

Pogórze Ciężkowickie jest ... pogórzem. Czyli długie garby o płaskich wierzchowinach wznoszących się 350-400 m n.p.m., na ogół zajętych przez pola uprawne, porozcinane dolinami potoków, które, jeśli ciasne, mają charakter stromozboczystych jarów, a jeśli szerokie -- to zajęte są przez wioski, na ogół długie i ludne... Ale to nie cała prawda o tej części Polskich Karpat. Grzbiet ciągnący się przez środek Pogórza, od doliny Wisłoki w okolicach Jasła i Kołaczyc aż po dolinę Białej w okolicach Gromnika ma inny charakter. Na znacznej części jego długości typowo pogórski garb nadbudowany jest grzbietem o wyraźnie górskim charakterze. Rzecz jasna -- daleko mu do Tatr (choć przy dobrej pogodzie widać je -- a jakże!), nawet z sąsiadującymi przez Kotlinę Jasielską Magurami w paragon iść nie bardzo może, ale, koniec końców nie bardziej górskim niż on Górom Świętokrzyskim miana gór nikt nie odmawia... Od najwyższego szczytu jego zachodniej części zwie się Pasmem Brzanki. Od wschodu Pasmo Brzanki tworzą masywy Liwocza (Liwocz, 562 m n.p.m.; najwyższy w całym paśmie); Gilowej Góry (503); Kamionki (510/517)-Wielkiej Góry (508)-Pasi-Ostrego Kamienia (527)-Góry Liweckiej (483) oraz Brzanki (538). Położone pomiędzy nimi obniżenia grzbietu mają charakter pogórski, najdłuższe i najniższe z nich znajduje się między masywami Liwocza i Gilowej, w odróżnieniu jednak od innych grzbietów Pogórza, ten, nawet w swych najniższych partiach jest zasadniczo zalesiony, jedynie lokalnie są większe polany zajęte przez górne przysiółki okolicznych wiosek. Całość pasma objęta jest ochroną przyrody w formie parku krajobrazowego.

W 1980 roku w zachodniej części należącego do Jodłówki Tuchowskiej przysiółka Ratówki zachodzącego na grzbiet pasma, ok 1/2 km na wschód od szczytu Brzanki Tarnowski Oddział PTTK wybudował schronisko turystyczne -- Bacówkę na Brzance. Z powodu trudności finansowych w latach 90 PTTK zrezygnowało z prowadzenia obiektu. Od tego czasu, przejęte przez dotychczasowego dzierżawcę schronisko funkcjonuje jako prywatne i, zdaje się, prosperuje doskonale.

Wzdłuż całego pasma prowadzi żółto znakowany szlak turystyczny z Kołaczyc przez Liwocz, Rysowany Kamień, Wiszową, Gilową Górę, Ostry Kamień, Brzankę do Siedlisk.
Na Liwocz prowadzi ponadto szlak zielony z Jabłonicy k/ Jasła.
Z Ostrego Kamienia sprowadza do Ryglic szlak niebieski, a nieco wcześniej można nim zejść do Żurowej.
Kolejny znakowany niebiesko szlak prowadzi z Tuchowa przez szczyt Brzanki do rezerwatu "Skamieniałe Miasto" w Ciężkowicach.
Z Brzanki można wreszcie zejść do Lubaszowej, szlakiem czarnym.
Inny szlak niebieski odchodzi od szlaku żółtego już po drugiej stronie doliny Rostówki i sprowadza do Gromnika.

Nasza trasa prowadzić będzie z Kołaczyc szlakiem żółtym do Bacówki na Brzance a stąd szlakiem niebieskim do Ciężkowic.

Etap 1.
Z Kołaczyc przez Liwocz do Wiszowej szlakiem żółtym
Ok. 17 km, 5h drogi.
Z rynku miasteczka schodzimy w dolinę Wisłoki. Szczyt Liwocza góruje nad doliną, dobrze widoczny krzyż na wierzchołku. Po przekroczeniu rzeki idziemy ok. 3km drogami do wsi Ujazd. Stąd drogą polną coraz wyraźniej podnoszącym się grzbietem dochodzimy do lasu. Szlak pnie się, miejscami stromo, na szczyt (na ostatnim kilometrze towarzyszą nam kapliczki kalwarii), na którym wieża widokowa zwieńczona wysokim, 18m krzyżem (służy zarazem za pomnik Jana Pawła II). Od Kołaczyc ok. 9 km, 2 1/2 h. Szlak zielony od Jasła. Szlak żółty schodzi grzbietem ku pn-zach. przez Kamieńską 508 i Mały Liwocz 463 do drogi Czermna--Błażkowa. Grzbiet wypłaszcza się w typowo pogórski wał ale wciąż jest zalesiony. Po kolejnych 2 km (15 od Kołaczyc -- 4h drogi, 6 km z Liwocza) dochodzimy do skały zwanej Rysowany Kamień. Stąd szlak kieuje się ku zachodowi i po następnych 2 km dociera do szczątków cmentarza żydowskiego (należącego do Jodłowej), a po kolejnym 1/2 km wychodzi z lasu najpierw na pola, potem między zabudowania górnych przysiółków sięgającej grzbietu wsi Wiszowa (ok 17 km, 6h od Kołaczyc). Wzgórze tej samej nazwy (409). Uwaga: Jeśli mamy dość wędrówki możemy zejść drogą ku pd, do wsi Czermna lub do Szerzyn by poszukać tam noclegu albo udać się autobusem do Jasła bądź Biecza (w Bieczu całoroczne schronisko PTSM). Jeśli starcza nam czasu i sił możemy iść dalej, a jeśli skorzystaliśmy z możliwości przerwania trasy w tym miejscu, to tutaj też rozpoczniemy marsz w dniu następnym.

Etap 2.
Z Wiszowej na Brzankę szlakiem żółtym.
Ok. 15 km, 5h.
Z Wiszowej idziemy grzbietem, ku zachodowi. po ok. 2 km kończą się zabudowania i wchodzimy w las. Grzbiet nabiera znowu górskiego charakteru. Ok. 5 km od Wiszowej polana z przysiółkiem Góry a następnie szlak podchodzi na szczyt Gilowej Góry. Ze szczytu schodzimy do szosy Szerzyny-- Joniny (6 km od Wiszowej). Pomnik upamiętniający poległych w potyczce stoczonej przez miejscowy oddział AK 17 sierpnia 44. Kilkaset m stąd, w dół ku pn. (tj. w stronę Jonin) miejsce biwakowe i parking. Szlak prowadzi dalej wzdłuż grzbietu. Kilkaset m od pomnika wychodzimy na drogę bitą odgałęziającą się od szosy przy wspomnianym parkingu. Tą drogą grzbietem ku zachodowi ok 1 1/2 km do przysiółka Dobrocin należącego do Żurowej. Utwardzona droga schodzi w dół, do tej miejscowości, szlak natomiast prowadzi skrajem lasu przez wierszek 517 i kolejny przysiółek Żurowej -- Podlesie w którym do naszego szlaku dołącza szlak niebieski z Żurowej. Mijamy kolejną drogę bitą sprowadzającą do centrum wsi, poczym szlak wchodzi w las i wspina się na masyw Pasi. 11 km (3h) od Wiszowej szlak niebieski schodzi ku pn. do Ryglic. idziemy grzbietem jeszcze 200 m i osiągamy Ostry Kamień (527) -- wychodnię skalna w grzbiecie Pasi stanowiącą jej kulminację. Schodzimy (za znakami żółtymi) po wyciętych w skale stopniach ku pd. Wkrótce osiągamy biegnącą stokiem leśną drogę, którą ku zachodowi a następnie płaskim, miejscami podmokłym grzbietem ku południowi. Między drzewami ku pn. widoki na prezentującą się dość poważnie Liwecką Górę, stanowiącą zachodnie zakończenie masywu Pasi. Pojawiające się w bocznych jarach dzikie wysypiska :evil: wskazują na bliskość zabudowań. Istotnie, wkrótce wychodzimy na przysiółek Ratówki. Coraz porządniejszą lecz stromo wznoszącą się drogą idziemy ku zachodowi. Ok 1/2 km dalej schodzi na południe szosa do Jodłówki Tuchowskiej (jest to droga miejscowa, łącząca górne przysiółki z położoną w dolinie główną częścią wsi). Idziemy w dotychczasowym kierunku jeszcze kilkaset m, by na kolejnej polanie osiągnąć nasz cel -- schronisko "Bacówka na Brzance" (15 km, 5h od Wiszowej, 32 km 10h od Kołaczyc).

Etap 3.
Brzanka -- "Skamieniałe Miasto" -- Ciężkowice
Ok. 18 km (5 h). Od bacówki za znakami żółtymi i niebieskimi na szczyt (wieża widokowa), stąd schodzimy już tylko szlakiem niebieskim dość stromo ku pd. do Jodłówki Tuchowskiej. Koło kościoła przekraczamy szosę z Siedlisk do Szerzyn i Jasła po czym, cały czas za znakami niebieskimi, polną drogą podchodzimy na dział oddzielający dolinę w której mieści się Jodłówka Tuchowska od doliny Rzepiennika. Schodzimy do wsi Rzepiennik Strzyżewski i przekroczywszy dolinę (rzeka, szosa etc.) koło dwuwieżowego kościoła podchodzimy na kolejny dział, najpierw przez pola (widoki ku Beskidowi Niskiemu i Sądeckiemu, przy dobrej pogodzie widoczne Tatry) potem przez las na wzgórze z przysiółkiem Dąbry (cmentarz partyzantów AK poległych w potyczce 17 X 44) i po przekroczeniu kolejnej szosy osiągamy rezerwat krajobrazowy "Skamieniałe Miasto". Pierwszym obiektem jest położony nieco na uboczu porośnięty jedliną wąwóz zamknięty skalnym urwiskiem z którego spada urokliwy wodospad. Obejrzwszy sobie tę osobliwość natury powracamy do szlaku. Na kolejnym odcinku szlaku -- ok. 1 1/2 km -- kilka grup urokliwych skałek piaskowcowych. Szlak prowadzi do mostu na rzece Białej i dalej w Pogórze Rożnowskie. Do Ciężkowic od rezerwatu można dojść na kilka sposobów: 1. szlakiem czarnym odgałęziającym się przy pierwszej grupie skałek (idąc od wodospadu) który wkrótce wchodzi między zabudowania miasteczka i doprowadza do rynku. 2.Można też w dowolnym miejscu w którym szlak zbliża się do zabudowań skręcić w ulice miasteczka i dojść nimi do centrum. W Ciężkowicach możliwość noclegu w całorocznym schronisku PTSM.

Uwaga: Nie wszystkie grupy skałek "Skamieniałego Miasta" znajdują się przy szlaku.


Więcej informacji (oraz liczne ilustracje) można znaleźć na stronach:
http://www.brzanka.pl/ (strona Bacówki)
http://www.eko.tarnow.pl/konkurs/2/ (strona poświęcona PK Pasma Brzanki)
http://www.skamienialemiasto.pl/ (nowa strona o rezerwacie "Skamieniałe Miasto")
http://www.ciezkowice.pl/?strona=00014 (inny ilustrowany opis rezerwatu "Skamieniałe Miasto")
http://ryglice.republika.pl (kolejna strona poświęcona PK Pasma Brzanki)
http://www.zewpress.com/index232.php3?menu=turystyka&tekst=3&numer=232

Źródła bibliograficzne:

Przy pisaniu tego artykułu posiłkowałem się prócz własnych wspomnień związanych z tym pasmem:
1. stosownymi mapami
2. starym przewodnikiem W. Krygowskiego "Beskidy t.3"
3. równie starym przewodnikiem E. Moskały "Schroniska PTTK w Karpatach Polskich"
4. wskazanymi wyżej stronami www.


Uwaga: W przyszłości (bliżej nieokreślonej) rozdział ten zostanie rozbudowany, tak by objąć całość wartych objęcia tym przewodnikiem tras na Pogórzu Ciężkowickim.
Ostatnio edytowano Cz, 30 lip 2015, 15:18 przez TakiJeden, łącznie edytowano 53 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasy Północnej część IV.

Postprzez TakiJeden » Pt, 5 sty 2007, 18:28

Pogórze Rożnowskie

Ten rozdział jest aktualnie w robocie.

Opisy szlaków
Trasa Północna: IV.

IVa. Na górę Wał (523)
Etap 1.
A. Z Tarnowa
B. Z Pleśnej
C. Z Łowczówka
D. Z Gromnika

Etap 2. Z Wału na Suchą Górę

IVb. Z Bacówki Na Brzance (Pogórze Ciężkowickie, trasa północna III.2) do Czchowa (trasa północna V.b1)
Etap 1. Brzanka -- Gromnik
Etap 2. Gromnik -- Sucha Góra
Etap 3. Sucha Góra -- Czchów

IVc. Sucha Góra -- Nowy Sącz
Etap 3. Sucha Góra -- Jamna
Etap 4. Jamna -- Gródek nad Dunajcem
A. szlakiem żółtym
B. przez Bukowiec i szlakiem niebieskim: od Bukowca pokrywa się z trasą IV.d2B
Etap 5. Gródek nad Dunajcem -- Nowy Sącz

IVd. Ciężkowice (trasa północna III.3) -- Znamirowice (trasa północna V.a1)
Etap 1.
A. Ciężkowice -- Jamna (szlak czerwony)
B. Ciężkowice -- Bukowiec (szlak niebieski)
C. Bobowa -- Bukowiec -- Jamna (szlak zielony)
Etap 2.
A. Jamna -- Gródek nad Dunajcem: pokrywa się z trasą IV.c4A
B. Bukowiec -- Gródek nad Dunajcem
Etap 3. Gródek nad Dunajcem -- Znamirowice

IVe. Szlaki okrężne i ścieżki dydaktyczne okolic Suchej Góry, Jamnej i Bukowca
Ostatnio edytowano Cz, 30 lip 2015, 15:17 przez TakiJeden, łącznie edytowano 11 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasy Północnej część V.

Postprzez TakiJeden » So, 6 sty 2007, 18:17

Przez Beskid Wyspowy i Myślenicki, wraz z przylegającymi fragmentami Pogórza

Beskid Wyspowy obejmuje cztery leżące w bliskim sąsiedztwie, lecz odmienne krajobrazowo krainy, które w zamieszczonym również w tym wątku Opisie Geograficzno-Krajoznawczym nazwałem "Krainą Siedmiu Wielkich Kopców" (w skrócie K7K), "Górami Mogielickimi", "Górami Łososińskimi" i "Pogórzem Limanowskim". Niekiedy do Beskidu Wyspowego, niekiedy zaś do Makowskiego zaliczana jest też położona na prawym brzegu Raby kraina górska, zwana nieoficjalnie Beskidem Myślenickim, zaś od północy przylegają do nich najwyższe partie Pogórza Wiśnickiego, które na użytek tego przewodnika nazywam "Pogórzem Czchowskim" i "Wzgórzami Ziemi Szczyrzyckiej". Zainteresowanym wędrówką po tych krainach polecam też opis mojej wycieczki tamże, oraz wynikające z niej wnioski praktyczne dla wędrowców. Punktami wyjściowymi dla tras opisanych w tym rozdziale są 1. Stanica Wodna nowosądeckiego oddziału PTTK "Beskid" w Znamirowicach nad Zalewem Rożnowskim, oraz 2. miasteczko Czchów, natomiast docelowymi: 1. Myślenice, 2. Pcim, 3. Lubień, 4. Schronisko PTTK na Turbaczu i 5. Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim. Myślenice, Pcim i Lubień będą punktami wyjściowymi tras w Beskidzie Makowskim, zaś trasy na Turbacz i Luboń Wielki są łącznikami do Trasy Południowej.

Opisy szlaków
Trasa Północna: V.Od Znamirowic lub Czchowa do Myślenic

Va. Przez pasmo Jaworza-Sałasza
Etap 1. Znamirowice (stanica wodna) – Polana pod Jaworzem.
15 km, ok. 1000 m sumy podejść. Znaki niebieskie, ok. 7h.
Szlak prowadzi od Zalewu Rożnowskiego wpierw na Przełęcz Św. Justa, następnie przez Jodłowiec Wielki (482) do Świdnika, skąd drogą przez Skrzętlę-Rojówkę pod szczyt Babiej Góry (728). Stąd grzbietem pasma Jaworza do ostatnich osiedli poniżej szczytu. Brak informacji o możliwościach noclegu.

Etap 2.
A. Jaworz – Limanowa
10 km, znaki niebieskie, 3h
Grzbietem pasma Jaworza, przez szczyty Jaworz (923) i Sałasz (909) na przełęcz pod Sałaszem. Stąd szlak schodzi przez Miejską Górę (ośr. narc.) do Limanowej

B. Przez Łososinę Górną do Tymbarku.
16 km, znaki niebieskie nast. zielone, bez zn., niebieskie i znów zielone. Ok. 7h
Od Polany pod Jaworzem jak w war. A po przełęcz pod Sałaszem. Stąd za znakami zielonymi zejście dalej wzdłuż grzbietu, do Łososiny Grn. Od kościoła ok. 2km drogą bez znaków ku zach. Dalej za zn. niebieskimi na Paproć (640), skąd szlakiem zielonym do Tymbarku.

C. Do Laskowej
Ok. 10 km, znaki niebieskie, potem czarne, 3h.
Od polany pod Jaworzem na Sałasz za zn. niebieskimi jak w war. A. Z Sałasza zejście do Laskowej szlakiem czarnym. Po drodze cmentarz z I wojny światowej. W Laskowej kilka możliwości noclegu. W osiedlu Nadole skansen prezentujący kulturę Lachów Limanowskich. Ten krótki etap można dalej kontynuować bez znaków do schroniska „Bacówka nad Wilczym Rynkiem” (prywatne) na stoku Kamionnej (ok. 4 km, 300 m podejścia, 1½ - 2 h): bądź to szosą do stacji narc. w Laskowej Grn. i dalej polnymi drogami po stoku, bądź lokalnymi drogami przez Laskową Górę i Jabłoniec na przeł. Widoma, skąd dalej szlakiem niebieskim.
Etap 3.
Z Limanowej do Tymbarku
9 km, 420 m sumy podejść. Zn. zielone, 3½ h
Szlakiem zielonym, wpierw zboczem wzgórza Lipowe, następnie wzdłuż osi masywu Paproci, przez szczyt do Tymbarku.

Vb. Z Czchowa do Tymbarku lub pod Kostrzę
Etap 1. Przez Machulec i Spilówkę do górnej Iwkowej
Ok. 10 km, 400 m sumy podejść. Znaki zielone, na ostatnim kilometrze czarne. Ok. 4h
Z Czchowa szlakiem zielonym przez Machulec, Bukowiec, Spilówkę i Piekarską Górę. Od przełomu Piekarskiego Potoku za zn. czarnymi do prywatnego schroniska „Biały Jeleń” położonego na stoku Rogozowej, nad górnym końcem Iwkowej.

Etap 2. Przez pasmo Łopusza
Warianty przecinają się na Łopuszu, co umożliwia tworzenie kombinacji
A. Przez Rajbrot do Rozdziela
Ok. 11 km, 400 m podejść. Znaki czarne, zielone i niebieskie. 4½ h, + 2 km, ok. 170 m podejść (1 h), do Bacówki nad Wilczym Rynkiem, w sumie do 5½ h.
Szlakiem czarnym cofamy się do przełomu Piekarskiego Potoku. Stąd na zach., stokiem Dominicznej Góry, za zn. zielonymi do Rajbrotu. Za znakami niebieskimi, przez wszystkie trzy szczyty Łopusza do Rozdziela. W bud. szkoły, ok. ½ km szosą na wschód schronisko PTSM. Alternatywnym celem może być Bacówka nad Wilczym Rynkiem, do której jeszcze 2 km szlakiem niebieskim.

B. Przez Kobyłę do Żegociny
Ok. 12 km, 500 m sumy podejść, zn. czarne, póżźniej bez zn., zn. niebieskie i zielone, 5h
Szlakiem czarnym, stokiem Rogozowej do górnego końca Rajbrotu. Stąd już bez zn. wiejską, a potem leśną drogą przez osiedla Kucek i Kamionki na stok Kobyły (cmentarz wojenny 1914). Droga wyprowadza na grzbiet Kobyły nieco na zach. od szczytu. Ku zach., drogą w osi grzbietu aż do zn. niebieskich pod szczytem Łopusza Wsch. Dalej szlakiem niebieskim, od Łopusza Zach. zielonym do Żegociny, gdzie kilka możliwości noclegu.

Etap 3.
Z Laskowej, Żegociny lub Rozdziela przez Kamionną i Pasierbiecką Górę do Tymbarku.
A. Z Laskowej
15 km, ok. 650 m sumy podejść. Wpierw bez zn., później szlak niebieski, 6 h.
Do schroniska „Bacówka nad Wilczym Rynkiem” na stoku Kamionnej (ok. 4 km, 300 m podejścia, 1½ - 2 h) bądź to szosą do stacji narc. w Laskowej Grn. i dalej polnymi drogami po stoku, bądź lokalnymi drogami przez Laskową Górę i Jabłoniec na przeł. Widoma, skąd dalej szlakiem niebieskim. Od schroniska szlakiem niebieskim na szczyt Kamionnej i dalej na Pasierbiecką Górę (--> C). Z Pasierbickiej Góry szlak sprowadza lasem do osiedla Kokocki (--> D), skąd lokalnymi drogami do Tymbarku.
Wariant: Z Pasierbieckiej Góry do Tymbarku można iść zgodnie z war. C. trasa ta jest dłuższa o ok. 2 km, ma też o ok. 200 m większą sumę przewyższeń. Przejście tym wariantem zajmie zatem 7 h.

B. Z Rozdziela
13 km, ok. 500 m sumy podejść. Znaki niebieskie, 5h.
Do schroniska „Bacówka nad Wilczym Rynkiem” szlakiem niebieskim. Od schroniska zgodnie z war. A.

C. Z Żegociny
Ok. 16 km, 700 m sumy podejść. Zn. żółte, później niebieskie i zielone, 6½ h.
Z Żegociny na szczyt Kamionnej za znakami żółtymi. Z Kamionnej za zn. żółtymi na Pasierbiecką Górę, razem ze znakami niebieskimi war. ABD (możliwość kombinowania trasy). Z Pasierbieckiej Góry szlak żółty schodzi do Pasierbca, skąd za zn. niebieskimi w dolinę Łososiny, a następnie na szczyt Paproci. Z Paproci zejście do Tymbarku szlakiem zielonym.

D. Z Bacówki nad Wilczym Rynkiem do Rupniowa, i do szl. zielonego na Kostrzę
Ok. 8 km, 300 m sumy podejść, zn. niebieskie, potem bez zn. 3 h.
Wg opisu war. A do Kokocków. Stąd lokalnymi drogami na zachód, grzbietem działu łączącego Pasierbiecką Górę z Kostrzą. Po dojściu do szosy Łososina Grn. – Jodłownik ok. 1 km powyżej kościoła w Rupniowie, jeszcze ok. 250 m tą szosą ku zach., następnie w lewo lokalną drogą, na drugą stronę potoku, gdzie gospodarstwo agrotur. z ośrodkiem jeździeckim daje możliwość noclegu. Do szlaku zielonego z Tymbarku na Kostrzę jeszcze 1 km na zachód, lokalnymi drogami.
Możliwość przedłużenia trasy: Etap ten można połączyć w jeden z Vf.4.B i iść od razu do Szczyrzyca. Połączona trasa ma 20 km i 700 m sumy podejść, a jej przejście zajmie ok. 8 h. Można też iść dalej za zn. zielonymi w przeciwnym kierunku, tj. do Tymbarku (jest to początkowy odcinek trasy Vf.4.A w przeciwnym kierunku). Zejście od wspomnianego gosp. agrotur. do Tymbarku ma 6 km, 230 m sumy podejść, i zajmie dodatkowo 2½ h. W sumie od Bacówki nad Wilczym Rynkiem do Tymbarku tą trasą 14 km, ok. 530 m sumy podejść, czas przejścia 5½ h, zaś od Rozdziela 16 km, 700 m sumy podejść, czas przejścia 6½ h

Vc. Na Mogielicę
Etap 3.
Z Limanowej do Łukowicy
Ok. 12 km, 400 m sumy podejść, znaki zielone 4-5 h.
Za zn. zielonymi przez wzgórze Jabłoniec (główny cmentarz z bitwy limanowskiej 1914) a dalej wzgórze Kuklacz i góry Łyżkę i Pępówkę. Brak informacji co do możliwości noclegu w Łukowicy.

Etap 4.
A. Z Limanowej do os. Bukowina pod Zapowiednią
Ok. 13,5 km, 550 m sumy podejść. Znaki niebieskie, potem zielone, 5 – 6 h
Za znakami niebieskimi z Limanowej przez szczyt Golcowa na przełęcz pod Ostrą. Po drodze dwa cmentarze z 1914: główny z bitwy limanowskiej, na stoku wzgórza Jabłoniec nad Limanową, i drugi, przy podejściu na Golców. Z przełęczy za znakami zielonymi, przez szczyt Cichonia i przeł. Słopnicką (widokowe pola) do osiedla Bukowina położonego na wierzchowinie grzbietu, ok. 2km na zach. od przełęczy. W Bukowinie możliwość noclegu w gospodarstwie agrotur.

B. z Łukowicy do os. Bukowina pod Zapowiednią.
Ok. 15 km, 800 m sumy podejść. Znaki zielone, 7h.
Za zn. zielonymi przez Skiełek, Jeżową Wodę, Ostrą i Cichoń.

C. z Łącka do os. Bukowina pod Zapowiednią, przez Modyń. (łącznik od trasy pd.)
Ok. 18 km, 1000 m sumy podejść. Znaki: wpierw żółte, następnie niebieskie i zielone, ok. 8h. Możliwość nieznakowanych skrótów (oszczędność do 2 km drogi, 120 m podejść i ok. 1h)
Z Łącka za znakami żółtymi na szczyt Modyni, przez Piechówkę i Małą Modyń. Stąd zejście szlakiem niebieskim na siodło między Modynią a Cichoniem. Znaki niebieskie wiodą dalej na przeł. Pod Ostrą, na tym odcinku prowadzą dość ruchliwą szosą. Odcinek szosowy można ominąć, kierując się bez zn., polnymi drogami wprost na szczyt Cichonia, albo w ogóle omijając tę górę, polnymi drogami mniejwięcej wzdłuż rzędnej 750, stokiem Cichonia, wprost na przeł. Słopnicką. Z przełęczy pod Ostrą przez Cichoń i przełęcz Słopnicką, za zn. zielonymi jak w war. A.

Etap 5.
(ABC) Z Bukowiny na szczyt Mogielicy i dalej:
A. do Chyszówek, B. do Jurkowa, C. na Polanę Wały

Na szczyt za zn. zielonymi 5 km, 400 m sumy podejść, ok. 2½ h.
Ze szczytu:
A. do Chyszówek
Zejście szlakiem zielonym na przeł. Rydza Śmigłego. W osiedlach po obu stronach przełęczy w odl. do ok. 1 km kilka gospodarstw agrotur. w których możliwość noclegu. 3½ km, ok. 1½ h. W sumie z Bukowiny ok. 9 km, 4h.

B. do Jurkowa
Zejście szlakiem niebieskim. Po drodze polana Cyrla, do dziś użytkowana pastersko. W Jurkowie możliwość noclegu. 5 km, ok. 1½ h, w sumie z Bukowiny ok. 10 km, 4h.

C. na Polanę Wały.
Ze szczytu szlakiem żółtym 4 km, ok. 150 m podejść, 1½ h.
Szlak prowadzi przez halę Morgi, następnie dość głęboką przełęcz (odgałęzia się szl. niebieski do Szczawy) i szczyty Mały Krzystonów i Krzystonów. Z Przełęczy pod Krzystonowem ok. 5’ szlakiem ziel. ku pd. Na Polanie Wały w sezonie letnim baza namiotowa SKPB. Od Bukowiny 9 km, 4h.

D. Z Tymbarku na Polanę Wały przez przełom Czarnej Rzeki i Mogielicę
15 km, 1000 m sumy podejść, znaki żółte, ok. 7h
Szlak wiedzie wpierw podnóżem Łopienia, następnie szosą przez przełom Czarnej Rzeki między Łopieniem a wzgórzem Świerczek (ścieżka przyr. w osiedlu Zaświercze, częściowo pokrywająca się ze szlakiem). Od przysiółka Kocury (gosp. agrotur.) mozolnie wspina się na masyw Mogielicy. Ze szczytu wg war. C.

E. Z Tymbarku na Polanę Wały przez Łopień i Mogielicę
17 km, 1300 m sumy podejść, bez zn./ szlak rowerowy, potem szlak zielony i żółty 8-9 h.
Z Tymbarku leśnymi drogami (wzdłuż niektórych wyznakowano szlaki rowerowe) na grzbiet Łopienia pomiędzy wschodnim a środkowym szczytem. Drogą grzbietową na szczyt zachodni gdzie znaki zielone szlaku z Dobrej przez przeł. Rydza-Śmigłego na Mogielicę. Od przełęczy szlak pokrywa się z war. A (w przeciwnym kierunku), zaś od szczytu Mogielicy z war. C.

Etap 6 – Łącznik do trasy południowej.
Z Polany Wały na Turbacz
17 km, ok. 900 m podejść. Znaki żółte, ok. 8h
Szlak żółty prowadzi przez Jasień (zabytkowy szałas na pol. Skalne), z którego schodzi wzdłuż grzbietu do Rzek (konkretnie na przeł. Przysłop) po czym wkracza w Gorce (Park Narodowy!). Z Rzek do schroniska na Turbaczu przez masyw Kudłonia (1276) w którym polany z zabytkowymi szałasami pasterskimi i wychodnie skalne.

Vd. Do Kasiny Wielkiej
Etap 6.
A. Z Jurkowa przez Ćwilin i Śnieżnicę
10 km, ok. 1000 m sumy podejść. Znaki niebieskie 5 – 6 h
Szlak niebieski wpierw stromo wspina się na Ćwilin (widokowa polana Michurowa) by jeszcze stromiej opuścić się na przeł. Gruszowiec (szosa z Mszany Dln. do Limanowej; duży ruch!). Z przełęczy podejście na Śnieżnicę o bliźniaczych do zejścia z Ćwilina parametrach. Szczyt Śnieżnicy zalesiony, niewidokowy. Ze szczytu w osi grzbietu ku zach., następnie strome zejście ku nieczynnej obecnie stacji kolejowej (w połowie zejścia ze szczytu górna stacja wyciągu narc. – ośrodek narc. „Śnieżnica” w Kasinie Wlk.). Od stacji do wsi, w której możliwość noclegu w gosp. agrotur., ok. 1 km za zn. czerwonymi.
Wariant: Szczyt Śnieżnicy omija szlak zielony z przeł. Gruszowiec wprost do górnej stacji wyciągu. W połowie tego szlaku ośrodek wypoczynkowo-rekolekcyjny młodzieży katolickiej, udzielający także noclegów, na zasadach prywatnego schroniska tur., również turystom wędrownym. Skorzystanie z tego obiektu, jako miejsca noclegu, wydłuża kolejny etap o ok. 2 km i 1h.

B. Z Polany Wały przez Ćwilin i Śnieżnicę.
B1. Przez Jurków
Do Półrzeczek szlakiem zielonym (3 km, cały czas w dół), następnie szosą do Jurkowa. Dalej jak w war. A. W stosunku do tej trasy wydłuża o 5 km, i ok. 1½ h. W sumie do Kasiny 15 km i ok. 8h, zaś do ośrodka pod Śnieżnicą 12 km, ok. 6h
B2. Na Ćwilin przez Jasień i Wilczyce
12 km, ok. 700 m podejść. Do Łętowego zn. żółte i zielone, potem zasadniczo bez zn. 5h. Zejście do ośrodka pod Śnieżnicą za zn. niebieskimi i ziel. to dodatkowe 3 km (1½ h). W sumie 15 km, 6½ h, zaś w przypadku marszu do samej Kasiny: przez szczyt Śnieżnicy 18 km, 9 h a z pominięciem szczytu szlakiem ziel. 17 km, ok. 8½ h. Odcinek szosowy z Łętowego do Wilczyc można ominąć bez zn. przez wzgórze Bania nad Półrzeczkami, co nieznacznie skraca drogę ale dodaje 100 m do sumy podejść.
Na Jasień za zn. żółtymi, dalej szlakiem zielonym aż na siodło w Łętowem. Z Łętowego na siodło w Wilczycach szosą. Wspomniane wyżej obejście szosy przez Banię zaczyna się na polanie za górą Kiczora, ok. 2½ km od szczytu Jasienia. Nieco powyżej siodła, ok.1/2 km za nim, szosa z Łętowego dochodzi do szosy Łostówka – Jurków. Od skrzyżowania w górę, na Ćwilin przez Mały Ćwilinek, leśną drogą (możliwe zn. szl. rowerowego lub lokalnej ścieżki pielgrzymkowej). Od Ćwilina jak w war. A.

C. Z Chyszówek przez Łopień, Dobrą i Śnieżnicę
Ok. 13 km, 900 m sumy podejść. Zn. zielone, potem bez zn. w końcu zn. niebieskie, 6 h.
Z Przełęczy Rydza-Śmigłego za zn. zielonymi, przez zachodni szczyt Łopienia do Dobrej. Z Dobrej bez znaków, polno-leśnymi drogami do wsch. krańca osiowego grzbietu Śnieżnicy, wzdłuż którego leśną drogą na główny szczyt, gdzie znaki niebieskie z Gruszowca (war. A). Dalej tak jak w war. A.

Ve. Do Mszany Dolnej
Etap 6.
A. Z Jurkowa przez Ćwilin
13 km, ok. 600 m sumy podejść. Znaki wpierw niebieskie, potem żółte, 5½ h.
Na szczyt Ćwilina zgodnie z trasą Vd.6.A. Z Ćwilina za znakami żółtymi, przez Czarny Dział.

B. Z Polany Wały przez Ogorzałą
Ok. 18 km, 350 m sumy podejść, znaki żółte a potem zielone. 7 h.
Do siodła w Łętowem tak jak trasa Vd.6.B2. Dalej za zn. zielonymi przez masyw Ogorzałej do Łostówki, a potem loalną drogą prawym brzegiem Mszanki.

Etap 7 – Łącznik do trasy południowej
Z Mszany Dolnej na Luboń Wielki.
8½ km, ok. 600 m sumy podejść. Zn. czerwone, 4 h
Szlak prowadzi w górę, polnymi drogami do Glisnego i przez wieś na siodło (zn. zielone z Raby Niżnej na Szczebel) z siodła szlak kieruje się wpierw łagodnie w górę do granicy lasu, a następnie bardzo stromo na wierzchowinę Lubonia Wlk.

Vf. Przez Ziemię Szczyrzycką
Etap 4.
A. Z Tymbarku przez Kostrzę do Szczyrzyca
16 km, 650 m sumy podejść. Znaki zielone, 6½ h.
Z Tymbarku wpierw za zn. zielonymi na przełęcz między Zęzowem a Stronią, skąd szlak schodzi do górnych przysiłków Rupniowa u podnórza Kostrzy. Dalej szlak wspina się na Kostrzę, z której schodzi do Jodłownika. Stąd prowadzi wzdłuż lokalnych dróg, przez łagodne wzgórza do Szczyrzyca.

B. Z Rupniowa
12 km, 400 m sumy podejść, bez zn. potem szlakiem zielonym, 4½ h.
Szlak zielony war. A. ok. 1 km na zachód od miejsca noclegu, dojście lokalnymi drogami.

V.g. Przez Beskid Myślenicki
Etap 7
Na Kudłacze
A. Z Lubnia przez Łysinę
12½ km, ok. 700 m sumy podejść. Znaki żółte, w końcówce czerwone, 5½ h.
Szlakiem żółtym na Łysinę, głównym bocznym ramienim Beskidu Myślenickiego, przez góry Kamionkę i Patryję. Z Łysiny na Kudłacze szlakiem czerwonym.
Wariant: Z Łysiny na Kudłacze są też dwa dojścia alternatywne. 1. zejść żółtym szlakiem na siodło Sucha Polana pod Kamiennikiem, skąd na Kudłacze szlakiem zielonym. 2. z Łysinyna Kudłacze szlakiem czarnym, płajem wzdłuż południowego stoku. Szlaki te są dłuższe od czerwonego o kilkaset m, wymagają też dodatkowych podejść, i w sumie wydłużają drogę o kilkanaście minut do ½ godziny.

B. Z Kasiny Wlk. przez Wierzbanowska Górę i Lubomir
15½ km, 650 m sumy podejść. Znaki czerwone, 6¼ h.
Głównym grzbietem Beskidu Myślenickigo, przez Dzielec, Szklarnię, Wierzbanowską Górę, przełęcz Jaworzyce na Lubomir (obs. astronom.). Stąd na Kudłacze przez Łysinę.

C. Ze Szczyrzyca przez Ciecień
Ok. 18 km, ok. 1100 m sumy podejść. Znaki zielone, w końcówce czerwone, 8 h.
Ze Szczyrzyca szlak zielony wpierw wspina się na szczyt Cietnia, a następnie schodzi do Wiśniowej. Z Wiśniowej szosą w stronę Wierzbanowej, nast. przez wzgórze Dziadkówka (cm. wojenne z 1914) do górnych przys. Lipnika (ten odcinek można skrócić lokalną drogą jezdną, wprost z centrum Wiśniowej do wspmnianych osiedli). Dalej drogą jezdną w górę, do os. Tokarzówka, skąd szlak polną drogą wspina się na boczne ramię Lubomira. Ramieniem tym na szczyt z obserwatorium astronomicznym. Z Lubomira na Kudłacze szlakiem czerwonym, przez Łysinę.

Etap 8
Z Kudłaczy do Myślenic
A. Głównym grzbietem przez Uklejną
10 km, ok. 200 m sumy podejść. Znaki czerwone, 3½ do 4 h.
Znaki czerwone wiodą głównym grzbietem, zasadniczo lasem ale też przez zajęte przez osiedla polany, przez Działek, Śliwnik i Uklejną. Zejście z Uklejnej koło ruin myślenickiego zamku i przez rezerwat Zamczysko.
Wariant: przez Chełm
Spod Śliwnika za znakami zielonymi przez szczyt Chełmu. Wariant ten nie różni się istotnie parametrami od wariantu głównego. Do Myślenic można też zejść drogą jezdną, doliną potoku Kobylok, która to droga odgałęzia się od szl. zielonego ok. ½ km od rozstaju szlaków pod Śliwnikiem.

B. Przez Kamiennik i Trupielec
22 km, 550 m sumy podejść. Zn. wpierw zielone, potem żółte, w końcu niebieskie, 8½ h.
Z Kudłaczy za zn. zielonymi, stokiem Łysiny, do siodła Sucha Polana. Dalej za zn. zielonymi i żółtymi na pd. szczyt Kamiennika, skąd już tylko szlakiem żółtym, przez przeł. Zasańską na Ostrysz w paśmie Glichowca. Z Ostrysza za znakami niebieskimi ku zach. przez wzgórze Trupielec z wczesnośredniowiecznymi cmentarzyskami kurhanowymi do Trzemeśni. Dalej szlak niebieski wiedzie przez Krowią Górę i podnóżem Uklejnej do Myślenic.

C. Przez Kamiennik, Porębę i Chełm.
17 km, 560 m sumy podejść. Znaki zielone, 6½ h.
Szlak przechodzi wzdłuż grzbietu całego masywu Kamiennika, skąd schodzi do Poręby. Z Poręby szlak wspina się na Działek, gdzie zn. czerwone war. A. Razem z nimi pod Śliwnik, skąd dalej szlak zielony już samodzielnie schodzi do Myślenic przez Chełm, tak jak to podano w dodatku do war. A. Spod Śliwnika można też iść do Myślenic za zn czerwonymi war. A., przez Uklejną, co nie zmienia praktycznie czasu przejścia.

D. Zejścia z Kudłaczy do Pcimia
Szlakiem czarnym wprost w dół, początkowo wzdłuż drogi dojazdowej: 6,6 km, 2h, albo szlakiem czerwonym na Działek, skąd dalej szlakiem żółtym, w sumie 8½ km, 3h.

V.h. Szlaki masywów Szczebla i Lubogoszcza: połączenia uzupełniające trasy wyżej opisane.
A. Łącznik od trasy południowej: Luboń Wlk. – Kasina Wlk. przez Mszanę Dln. i Lubogoszcz.
19½ km, 650 m sumy podejść. Znaki czerwone, ok. 8 h. Od Mszany Dolnej 11½ km, ponad 600 m sumy podejść, ok. 5 h marszu.
Początkowy odcinek pokrywa się z trasą Ve.7 w odwrotnym kierunku. Znaki czerwone prowadzą dalej przez wierszek Zapadliska na zachodni szczyt Lubogoszcza, skąd grzbietem masywu, i ze wschodniego szczytu stromo do drogi w Kasinie Wlk. Stąd jeszcze 2 km szosą do centrum wsi.

B. Glisne – Szczebel
3 km, 350 m sumy podejść. Znaki zielone, 1½ h.
Z siodła w Glisnem szlak zielony przez kilka stromizn i drugorzędnych wierszków doprowadza do szlaku czarnego na głównym szczycie Szczebla.
W odwrotnym kierunku: ¾ -- 1 h.
Dojścia: Na siodło w Glisnem z Mszany Dolnej szosą lub szlakiem czerwonym 6 km, 2 h, z Lubonia Wielkiego szlakiem czerwonym 2 km, ok. ¾ h, z Raby Niżnej szlakiem zielonym 4 km, ok. 1½ h. Zejście ze Szczebla do Lubnia szlakiem czarnym 5½ km, ok. 2 h, do Kasinki Małej lub Mszany Dolnej szlakiem czarnym, 5 km, ok. 1¾ h (ostatni kilometr szosą, do Mszany bez zn.). Dojście szlakiem czarnym do bazy KSOS na stoku Lubogoszcza jeszcze ok. 2 km (1h).

C. Ośrodek KSOS pod Lubogoszczem – Lubień przez Szczebel
Ok. 12½ km, 650 m sumy podejść. Znaki czarne, możliwe skróty bez zn., 5½ h.
Z ośrodka schodzimy szlakiem czarnym do szosy w Kasince Małej. Dalej zgodnie ze znakami, szosą, bądź też bez zn, od razu przez mostek na lewy brzeg Raby i polnymi drogami przez os. Zarębki do ponownego napotkania zn. czarnych. Stromym ramieniem Szczebla (skałki, nieliczne widoki na dol. Raby) na szczyt. Ze szczytu zejście do Lubnia za zn. czarnymi, koło jaskini Zimna Dziura. Biegnący szosą końcowy, ok. 1½ km odcinek można ominąć leśnymi i wiejskimi drogami, przez pola i górne osiedla Lubnia.
Wariant: Z Mszany Dolnej. Z centrum miasta główna drogą w kierunku Lubnia, do napotkania znaków czarnych. Dalej jak wyżej. Wariant ten liczy 10½ km drogi, ok. 650 m sumy podejść, a jego przejście zajmie 4½ h.

D. Alternatywne dojścia z Mszany Dolnej do Kasiny Wielkiej przez Lubogoszcz:
D1. Szlakiem zielonym na wschodni szczyt Lubogoszcza
5½ km, ok. 600 m sumy podejść. Znaki zielone, 3 h.
Szlak zielony prowadzi przez osiedla na ławie podnóżowej Lubogoszcza, a potem przez las na stoku wprost na wschodni szczyt. W stosunku do szlaku czerwonego (Vh.A) trasa jest krótsza o 1½ km (½ godziny marszu).
D2. Szlakiem czarnym koło ośrodka KSOS.
Na zachodni szczyt Lubogoszcza 5½ km, ok. 560 m sumy podejść. Szosą, potem znaki czarne, 2¾ h. W stosunku do szl. czerwonego (Vh.A) trasa jest dłuższa o ½ km (¼ h). Do bazy KSOS 3½ km, 200 m podejść, 1½ h.
Szosą do Kasinki Małej, potem szlakiem czarnym na zachodni szczyt Lubogoszcza. Po drodze baza Krakowskiego Szkolnego Ośrodka Sportowego, która udziela noclegów również wędrownym turystom, na prawach schroniska PTSM.

Proponowane zasadnicze przebiegi tras wielodniowych:
I: “Ciąg główny” trasy północnej (Znamirowice-Myślenice): Va1, Va2A, Vc3, Vc4B, Vc5C, Vd6B2, Vg7B, Vg8A (8 dni).
II: „Trasa Pogórska” (Czchów-Myślenice): Vb1, Vb2A, Vb3D+Vf4B, Vg7C, Vg8B (5 dni).
III: Alternatywa dla gorczańskiego odcinka trasy południowej (Łącko-Luboń Wielki): Vc4C, Vc5A, Ve6A, Ve7 (4 dni).
IV: Przeskok z trasy pd. na pn. (Łącko-Myślenice): Vc4C, Vc5B, Ve6A, VhC, Vg7A, Vg8C (6 dni).
V: Inny wariant przeskoku (Łącko-Myślenice): Vc4C, Vc5A, Vd6C, Vg7B, Vg8A (5 dni).
VI: Przeskok z trasy pn. na pd. (Czchów-Turbacz): Vb1, Vb2B, Vb3C, Vc5D, Vc6 (5 dni).

Pomysł na tygodniowe wakacje z dziećmi w Beskidzie Wyspowym: tu
Ostatnio edytowano So, 6 sie 2016, 13:52 przez TakiJeden, łącznie edytowano 12 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasy północnej część VI.

Postprzez TakiJeden » Śr, 17 sty 2007, 22:12

Między Rabą a Skawą
artykuł w robocie
Beskid Makowski jest pierwszą "prawdziwą" grupą górską, która pojawia się na drodze turysty jadącego z Krakowa do Zakopanego. Granice, jak większość grup górskich w Beskidach, ma sporne, dawniej zazwyczaj zaliczano do niego Beskid Myślenicki (na prawym brzegu Raby), który w aktualnym podziale łączony jest raczej z Beskidem Wyspowym, Kondracki i uczniowie zaliczają do tej grupy również wzgórza leżące na lewym brzegu Skawy pomiędzy Beskidem Żywieckim a Beskidem Małym, aż po Jeleśnię, niekiedy włączając weń wyraźnie wyższe i związane z Babią Górą Pasmo Jałowieckie a nawet będącą trabantem Babiej i leżącą na wododziale kontynentalnym Mędralową (patrz. np. Wikipedia). Niewątpliwie jednak zasadniczym i niekwestionowanym składnikiem tegoż jest grupa górska leżąca pomiędzy Rabą na wschodzie, linią obniżeń od Lubnia po Jordanów na południu, Skawą na zachodzie, oraz ciągiem obniżeń wzdłuż krawędzi nasunięcia magurskiego pomiędzy Myślenicami a Zembrzycami na północy. Tę grupę górską tworzy 5 łańcuchów wzniesień, licząc od północy: 1. masyw Chełmu (nad Zembrzycami); 2. Pasmo Babicy, na wschodzie rozpoczynające się efektownym przełomem Raby między Myślenicami a Stróżą, niedochodzące co prawda do Skawy, ale ciągnące się jednak przez znakomitą większość szerokości tego obszaru; 3. najwyższe i najważniejsze w tej grupie Pasmo Koskowej Góry, na wschodzie dochodzące do Raby nad Pcimiem a na zachodzie górujące nad zakrętem Skawy w Suchej Beskidzkiej masywem Mioduszyny; 4. łańcuch krótkich pasemek i pojedynczych szczytów pomiędzy Tokarnią a Makowem Podhalańskim; 5. pasemko Stołowej Góry pomiędzy Łętownią na wschodzie a Osielcem na zachodzie. Przełomowe odcinki doliny Krzczonówki pomiędzy Łętownią a Tokarnią oddzielają te dwa ostatnie ciągi wzniesień od leżącego na wschód masywu Zębalowej, który Kondracki zalicza już do Beskidu Wyspowego, ale który swym charakterem i krajobrazem najzupełniej do Beskidu Makowskiego pasuje, różni się natomiast wyraźnie od charakterystycznych dla BW kopców. Turysta, wędrujący przez Pogórze i północne Beskidy, ma tu do wyboru dwa główne, ciągnące się przez całą szerokość tej grupy szlaki: czerwony, z Myślenic do Zembrzyc, wiodący przez pasmo Babicy i masyw Chełmu, oraz żółty, z Pcimia do Makowa, przez całe Pasmo Koskowej Góry. Wędrówkę żółtym szlakiem można przedłużyć na zachód aż do Suchej Beskidzkiej, korzystając z niebieskiego szlaku łączącego Maków z Suchą przez masyw Mioduszyny, przy czym można uniknąć schodzenia do Makowa, korzystając z omijającego górą to miasteczko czarnego szlaku łącznikowego. Układ szlaków uzupełniają dwa krzyżujące się szlaki północ-południe: niebieski z Lanckorony do Jordanowa i zielony od szlaku czerwonego w paśmie Babicy w pobliżu Myślenic do Osielca, a ponadto przecinający masyw Zębalowej szlak żółty z Lubnia do Jordanowa i szlak o dość pokrętnym przebiegu, znakowany czarno, a łączący Pasmo Koskowej Góry z Zębalową i przecinający się z obydwoma szlakami NS. W tworzącym wschodnią część pasma Koskowej masywie Kotonia szlak ten daje możliwość dojścia do wsi Zawadka, łącząc się z grzbietowym szlakiem żółtym zarówno na wschód, jak i na zachód od tej wioski. Kilka innych znakowanych szlaków turystycznych znajduje się w zachodniej części tej grupy górskiej, udostępniając masyw Chełmu od północy. Jeden z nich, znakowany zielono dochodzi w kierunku południowym do samego Makowa, przecinając trasy wspomniane wyżej. Do stanowiących końce wspomnianych tu, i opisanych dalej tras miejscowości: Myślenic, Pcimia i Lubnia dochodzą opisane w poprzednim rozdziale, wiodące przez Beskid Wyspowy i przyległości szlaki, Zembrzyce i Sucha Beskidzka są punktami startowymi tras opisanych w rozdziale następnym (Beskid Mały), zaś z Jordanowa i Osielca wychodzą szlaki opisane wcześniej jako część trasy południowej (w rozdziale "ku Babiej Górze").
Bardziej szczegółowy opis geograficzny, przyrodniczy, etnograficzny i historyczny znajdzie się w osobnym artykule, inny opisze moją tegoroczną (lipiec 2016) wycieczkę w Pasmo Koskowej Góry, poniżej zaś znajdzie się dokładniejszy opis szlaków, o których ogólne informacje zapisałem wyżej.

VI.a Z Myślenic do Zembrzyc przez pasma Babicy i Chełmu
znaki czerwone

VI.b Z Pcimia do Suchej Beskidzkiej przez pasmo Koskowej Góry
Etap 1. Pcim -- Koskowa Góra
znaki żółte, 17 km, ok. 900 m sumy podejść (ca. 350 w odwrotnym kierunku), 8 h.
W Pcimiu szlak prowadzi wpierw ulicami wsi, następnie odbija w prawo i przez łąki (tu dłuższy odcinek bez znaków!) wspina się ku lasowi. Przez las mozolnie w górę, ku polanie z osiedlem Figuły. W tej okolicy wychodnie skalne, ale dojście do nich nie jest łatwo rozpoznawalne. Szlak, zgodnie z biegiem grzbietu, skręca ku zachodowi a jego nachylenie się zmniejsza. Ok. 1 1/2 h marszu od Pcimia kolejna polana z osiedlami w dole, w tym miejscu ok. 300 m na południe poniżej szlaku źródło "Słona Woda". Za polaną wschodni wierzchołek Kotonia. Kilometr dalej na południe odbija czarny szlak do wsi Zawadka, zaś nasza trasa trawersuje od północy wyższy, zachodni szczyt Kotonia. następnie schodzi na siodło z drogą. Tu od północy dołącza zielony szlak ze Stróży, zaś od południa czarny szlak z Zawadki, i wszystkie trzy razem biegną na południowy zachód kolejny kilometr. Po lewej kolejna polana z osiedlem. Po rozejściu się szlaków nasza trasa odbija na północny zachód zostawiając po lewej wierzchołek Gorylki, i dość ostro schodząc w dół, po około 3 km, poniżej szczytu Balinki zmienia znów kierunek na pd-zach. i po kolejnym kilometrze, pod koniec przez polanę, schodzi na głęboką przełęcz Dział, oddzielającą masyw Kotonia od masywu Koskowej Góry. Od przełęczy szlak idzie grzbietem w dotychczasowym kierunku, a po kilometrze opuszcza grzbiet, który w tym rejonie ma pokrętny przebieg, przecina jar potoku i ostro pnie się na stok Parszywki. Mniejwięcej kilometr dalej wychodzi na osiedle Polany z zabytkowym kamiennym kościołem filialnym. W 1942 w osiedlu tym rozegrał się ostatni, tragiczny epizod dziejów Konfederacji Tatrzańskiej, działającej na Podhalu przedscaleniowej organizacji konspiracyjnej. Przy kościele opisująca te wydarzenia tablica. Szlak przewija się między zabudowaniami osiedla, po czym przez pola osiąga szczyt Parszywki, skąd grzbietem, to zalesionym, to porośniętym borówczyskami po kolejnych 2 km osiąga płytką przełęcz między Parszywką a Koskową Górą. Od południa na przełęcz tę dochodzi szosa z Bogdanówki, zaś od północy szlak niebieski z Bieńkówki. Stąd szlak wiedzie wraz ze znakami niebieskimi kilometr na południe, do położonego tuż pod szczytem Koskowej Góry należącego do Bogdanówki osiedla Koski. W Koskach rozstaj szlaków, żółty omijając od pn. wierzchołek Koskowej Góry schodzi do podszczytowego osiedla Majdówka skąd dalej wiedzie do Makowa, zaś niebieski prowadzi na południe ku Skomielnej Czarnej. Koniec etapu.
Szczyt Koskowej Góry jest łysy, porośnięty borówczyskami, ale stoki są w znacznej mierze porośnięte młodymi brzeźniakami, które dla stojącego na szczycie "włażą w obraz", stąd za widokami trzeba się trochę nachodzić. Ku pd.-wsch. ładna panorama Beskidu Wyspowego, na pd.-zach. widok na Pasmo Babiogórskie. Akurat z Koskowej widok na Tatry nie jest najlepszy, lepszą panoramę daje Kotoń, lub niektóre polany w stronę Suchej. Sam szczyt szlaki omijają ale dojścia od/do nich polnymi drogami są wyraźne i niewątpliwe. Północna część kopuły szczytowej, choć to najwyższe wzniesienie w regionie, zajęta jest przez pola uprawne należące do Kosków i Majdówki, na nieco niższym północnym drugorzędnym szczycie kilka niedostępnych dla publiczności wież telekomunikacyjnych. Panoramy w kierunku północnym (Kraków) nic nie zasłania. Ani w Koskach, ani w Majdówce nie ma gospodarstw agroturystycznych, a z należących do Krakowian kilku domków letnich skorzystać dla noclegu mogą jedynie znajomi ich właścicieli, dlatego turysta, chcąc przerwać marsz w tym miejscu, i kontynuować dopiero nazajutrz, powinien zejść do centrum Bogdanówki, gdzie nieco powyżej szkoły, pętli busikowej, kościoła i sklepu, w osiedlu Szopy jest gospodarstwo dysponujące domkiem gościnnym dla turystów. Poza sezonem z pewnością dostanie się tam nocleg, w sezonie dobrze jest upewnić się wpierw, czy domek nie jest wynajęty. Najrozsądniej zejść z przełęczy szosą, rano zaś wrócić na Koskową Górę idąc w górę drogą przechodzącą koło domku i dalej drogami leśnymi wzwyż do osiągnięcia niebieskiego szlaku, którym następnie w prawo, ok. 1 1/2 km do węzła szlaków w Koskach. Jeśli kontynuujemy marsz w kierunku Suchej, możemy ominąć Koski polnymi drogami przez szczyt Koskowej Góry. Zejście z Koskowej Góry do Bogdanówki ok. 30 min, powrót na Koskową Górę ok. 1h.

Etap 2. Koskowa Góra -- Sucha Beskidzka
znaki żółte, następnie czarne i niebieskie, 17 km, ok. 300 m sumy podejść (ca. 850 w odwrotnym kierunku), 5-6 h.
Spod szczytu Koskowej Góry szlak sprowadza wpierw do osiedla Majdówka, dalej zaś wiedzie głównie lasem, z nielicznymi polanami dającymi widok bądź na Pasmo Babiogórskie, bądź ku pn. na pobliskie pasmo Babicy, co wyższe wzniesienia omijając trawersem. Ok. 8 km od Koskowej Góry, minąwszy szczyt Stańkowa, szlak wychodzi z lasu i pod kątem prostym skręca w lewo. W tym miejscu odgałęzia się szlak czarny. Żółty szlak zbiega do Makowa (3 km, ok 1h), my zaś idziemy za znakami czarnymi przez szczyt Bryndzówki a następnie drogą jezdną przez górne osiedla Makowa, przecinamy szosę i szlak zielony z Makowa przez Chełm do Stronia i dochodzimy do znaków niebieskich, wiodących z Makowa do Suchej. Za znakami niebieskimi przez las schodzimy na głębokie siodło, na którym samotne gospodarstwo. Tu szlak ostro skręca w prawo po czym mozolnie pnie się na szczyt Mioduszyny. Stąd schodzi lasem do kolejnego górnego osiedla, po czym znów przez las, ostro w dół działem między jarami doprowadza do mostu drogowego na Skawie, u wjazdu do Suchej Beskidzkiej. Stąd do centrum miasta ok. 1 km, do dworca autobusowego ok. 2,5 km, do kolejowego ok. 3 km. (Od lata 2017 większość pociągów z Suchej Beskidzkiej odjeżdża z nowego przystanku "Sucha Beskidzka Zamek" położonego na łącznicy umożliwiającej bezpośrednią jazdę Kraków--Zakopane. Łącznica biegnie wprawdzie wzdłuż Skawy, ale dojście do przystanku biegnącą między torem a rzeką ul. Wadowicką nie jest możliwe: jedyne dojście do peronu jest od strony placu targowego, od rynku oddzielonego rzeczką Stryszawką, jakieś 250 m od położonej w rynku karczmy "Rzym").

VI.c Z Lubnia do Osielca przez Zębalową i Stołową Górę z dojściem do GSB na górze Czupel (Z II.c2).
Etap 1.Z Lubnia do Skomielnej Czarnej przez Zębalową
znaki żółte, następnie czarne,i dalej szosą bez znaków, 11 km, ok. 600 m sumy podejść (ca. 220 w odwrotnym kierunku), 5h.

Etap 2. Ze Skomielnej Czarnej do Osielca przez Stołową Górę
znaki zielone, 11 km, ok. 450 m sumy podejść (ca. 400 w odwrotnym kierunku), 5h.

Etap 3. Z Osielca na Halę Krupową
znaki zielone, potem czerwone.
t.b.c.
Ostatnio edytowano Cz, 21 wrz 2017, 21:45 przez TakiJeden, łącznie edytowano 26 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

VII. Przez Beskid Mały

Postprzez TakiJeden » Wt, 13 lut 2007, 22:52

.

Artykuł jeszcze niegotowy -- aktualnie w opracowaniu!

Beskid Mały, wbrew niepoważnie brzmiącej nazwie to całkiem solidne góry. Mimo że wysokości bezwzględne nie przekraczają tu 1000 m n.p.m. z racji nisko położonej podstawy deniwelacje są całkiem spore i w wielu miejscach przekraczają 500 m. Widziane od północy góry prezentują się jako masyw zwarty, zalesiony i znacznie wybijający nad nieznacznie pagórkowatą w tej okolicy wyżynę Pogórza Śląskiego. Przedzierająca się przezeń ciasnym Przełomem Międzybrodzkim rzeka Soła odcina zachodnią część, ale jej kanion tworzy jedynie szczerbę w przebiegającej na wysokości ok. 800 m wierzchowinie która w zachodniej części kulminuje w szczytach Magurka (909) i Czupel (933) zaś na wschodzie Łamaną Skałą (929) i, najbardziej znanym, Leskowcem (922). Otoczenie Przełomu Soły (na tym odcinku spiętrzonej w kaskadę), która wpływa na obszar Beskidu Małego we wsi Czernichów a wypływa w Porąbce, tworzą od zachodu dwa grzbiety górskie: wyższy południowy ze wspomnianymi Magurką i Czuplem, ostro opadający ku Sole w Czernichowie i nieco niższy północny z najwyższymi szczytami Groniki (839) oraz Hrobacza Łąka () który osiąga Sołę w Porąbce. Oba grzbiety od zachodu rozpoczynają się, od razu wysokimi wzgórzami, nad przedmieściem Bielska-Białej o nazwie Straconka, a łączy je poprzeczny grzbiecik opadający do wysokości 630 m przełęczą Przegibek przez którą wiedzie szosa z Bielska-Białej do Międzybrodzia Bialskiego. Boczne grzbiety, opadające z obu wspomnianych pasm ku Sole dzielą kotlinę Międzybrodzia na stosunkowo ciasne doliny. Po drugiej stronie rzeki, a raczej jeziora, gdyż spiętrzona tamą w Porąbce Soła rozlewa się w tym miejscu w Zalew Międzybrodzki, wspomniane grzbiety mają swe odpowiedniki, schodzące się, jeden znad Czernichowa a drugi znad Porąbki w masywie Wielkiego Cisownika (), zaś pomiędzy nimi wznosi się ponad wodami zalewu góra Żar (), kryjąca w swym wnętrzu elektrownię wodną (ze zbiornikiem na szczycie góry!) zaś na swym południowym, opadającym ku wsi Międzybrodzie Żywieckie (leżące na przeciw Międzybrodzia Bialskiego) stoku, najstarsze w Polsce górskie szybowisko, po dziś dzień służące amatorom sportów powietrznych. Z masywem Cisownika sąsiaduje od wschodu góra Kocierz wysyłająca ku północnemu zachodowi opadające ku Porąbce ramię Trzonki/Bukowskiego Gronia (729) otaczające od północy dolinę Wielkiej Puszczy. Góra ta przez Przełęcz Kocierską () przez którą przechodzi szosa z Żywca do Andrychowa sąsiaduje z Potrójną (884), wysyłającą ku północy ramiona ku Targanicom i Rzykom, ta zaś z masywem Łamanej Skały. Południowo-wschodnią część Beskidu Małego tworzy grzbiet górski wznoszący się znad Łękawicy, który wpierw otacza od południa dolinę Kocierza, następnie przechodzi przez Łamaną Skałę by wreszcie w masywie Leskowca rozgałęzić się na kilka grzbietów opadających ku Andrychowowi, Wadowicom i przełomowi Skawy w rejonie Skawiec i Mucharza (budowany właśnie zalew z zaporą w Świnnej Porębie). Od północy pomiędzy góry tworzące otoczenie przełomu Soły a masyw Leskowca wcina się głęboko szeroka kotlina z wsiami Łęg, Zagórnik i Sułkowice ku południowi i wschodowi rozgałęziająca się na węższe już doliny w których leżą wsie Targanice i Rzyki. Między Andrychowem a Wadowicami północne odgałęzienia Leskowca, aczkolwiek znacznie już obniżone, tworzą wyraźny ok. 100-metrowej wysokości próg, przedłużający się ku Skawie w wąskie pasemko otaczające od północy dolinę, w której leży wieś Ponikiew. Od południowego wschodu z Beskidem Małym sąsiaduje wznoszące się nad Suchą Beskidzką pasemko Żurawnicy, zaliczane już (wg. podziału prof. Kondrackiego, obowiązującego w polskiej geografii) do Beskidu Makowskiego, które jednak w literaturze turystycznej, ze względów głównie komunikacyjnych, bywa zwykle omawiane razem z Beskidem Małym.

Po tym geograficznym opisie poczynionym niejako pod prąd naszej trasy, przejdźmy ad rem. Opis tras zbadanych "na własnej skórze" bardziej szczegółowy, pozostałych skrótowy (na razie):

Etap 1. Do schroniska pod Leskowcem

A. Z Zembrzyc (gdzie zakończyliśmy poprzedni etap).
.............. Szlak czerwony wiedzie pasmem Żurawnicy do Krzeszowa, skąd podchodzi wprost do schroniska.

B. Z Suchej Beskidzkiej
.............. Szlakiem zielonym na Żurawnicę, dalej szlakiem czerwonym (1A).
wariant: Szlak zielony prowadzi dalej na Smrekowicę w masywie Łamanej Skały gdzie łączy się ze szlakiem czerwonym (2A). Do wyboru, jeśli naszym celem nie jest Leskowiec, lecz Potrójna.

C. Z Wadowic
.............. Szlak niebieski przecina pasemko Bliźniaków i schodzi do wsi Ponikiew. Stąd podchodzi na przełęcz pod Gancarzem, skąd razem ze szlakiem zielonym podchodzi na Groń Jana Pawła II (Jaworzynę, 890). Na podszczytowej polanie kaplica wystawiona na cześć Papieża. Stąd szlak schodzi ok. 1/2 km do schroniska.
wariant: Możliwe jest obejście kopuły szczytowej Gr. JP2 od pn.wsch. płajem odbijającym w lewo przed ostatnią stromizną. Płaj ten jest wyznakowany niewyraźnie białymi sercami (trasa dla pielgrzymów do wspomnianej kaplicy oszczędzająca im stromych podejść kosztem wydłużenia drogi; uwaga: nie pomylić z dobijającym nieco niżej z prawej płajem którym trasa pielgrzymkowa dochodzi od szlaku czarnego!) i prowadzi wprost do schroniska, przecinając halę (przyschroniskowy wyciąg narciarski, wygląda na zrujnowany), z której widok w stronę Ponikwi, Wadowic, a nawet... hm, może (przy bardzo dobrej widoczności) i Krakowa.

D. Z Andrychowa
.............. Znaki zielone. Od stacji kolejowej szlak wpierw między domami, potem lasem podchodzi na Pańską Górę (z podszczytowej łąki widok ku północy), schodzi koło ogródków działkowych do osiedla Biadasów, podchodzi na kolejne wzniesienie pasemka Wapienicy, przecina szosę z Inwałdu do Zagórnika ( X szlak czarny do Rzyk), wchodzi na Wapienicę (szlak żółty z Inwałdu) i dochodzi do rozstaju Panienka (znaki żółte w dotychczasowym kierunku, w pasemko Bliźniaków). Stąd w prawo, przez niewybitne wzgórza oddzielające wsie Rzyki (od zach.) i Kaczynę (od wsch.) do podnóży Gancarza. Dalej szlak stromo i mozolnie wznosi się na grań Gancarza, którą w lewo na szczyt (802). Ze szczytu Gancarza szlak sprowadza na przełęcz pod Gancarzem, gdzie szlak niebieski z Wadowic [1C]. Razem z nim, przez Gr. JP2 do schroniska.

E. Z Rzyk
.............. Najkrótsze podejście do schroniska prowadzi od pętli autobusu andrychowskiej linii 22 (częstotliwość kursowania 0,5--1/1h) w Rzykach-Jagódkach (prywatne busiki podjeżdżają jeszcze kilometr bliżej). Znaki czarne. Pierwszy kilometr asfaltem przez wieś, później szlak odbija w prawo i wiedzie dość stromo w górę. W końcówce nieco wypłaszcza i stokowym płajem obchodzi od zachodu kopułę szczytową Jaworzyny zwanej też Groniem Jana Pawła II, by na przełęczy między nim a Leskowcem połączyć się ze szlakiem czerwonym. Stąd w lewo, wyraźną drogą, do widocznego za halą schroniska.
wariant: Ostatnie kilkadziesiąt m stromego podejścia można sobie obciąć, nieco nakładając drogi. W tym celu w miejscu gdzie szlak dotychczas wspinający się granią bocznego grzbieciku odbija, nadal stromo, na zachodni stok Gr. JP2 skręcamy w lewo w oznakowaną białymi sercami drogę stokową (jest to trasa dla pielgrzymów do kaplicy na szczycie) która po ok. 1/2 km dochodzi do szlaków [1CD].
wariant: Z Rzyk Jagódek można też drogą leśną wyjść na przełęcz Beskidek między Leskowcem a Potrójną/Klimaską w miejscu gdzie do szlaku czerwonego [2A] dochodzą od pd. ścieżki dydaktyczne czerwona i zielona (trasa ścieżek stanowi przedłużenie na przeciwległy stok naszego podejścia). Andrychowskie PTTK planuje wyznakowanie tej trasy. Dalej za znakami czerwonymi w lewo, przez szczyt Leskowca.

Etap 2. Z Leskowca do Przełomu Soły
Etap ten jest na tyle długi że warto go podzielić noclegiem, zwłaszcza, że jest gdzie, a pasemka na przeciwnym brzegu Soły (etap 3) są na tyle krótkie, że można je połączyć z rozsądnej długości końcówka etapu 2 w wycieczkę jednodniową. Sugerowane miejsce noclegu zaznaczam w tekście jako [N!].

A. Do Porąbki przez Łamaną Skałę i Potrójną
.............. Znaki czerwone, od Przełęczy Kocierskiej zielone. 26 km, 9h. Do Potrójnej: 8 km, 2 1/2h; do Przełęczy Kocierskiej 12 km, 4h; do Trzonki 20 km, 6 1/2h.
Ze schroniska szlak prowadzi na szczyt Leskowca (0,8 km; 10'). Towarzyszą mu znaki dwu ścieżek tematycznych (znakowanych ukośną linią w białym kwadracie): żółtej ("szlak Kapliczek") i czerwonej ("szlak Buków") oraz szlak żółty do Targoszowa (odchodzi przed szczytem, zaś szlak Kapliczek na szczycie by poniżej dołączyć do żółtego). Szczyt Leskowca (922) od strony południowo-wschodniej nie jest zalesiony i ma wybitne walory widokowe. Panorama obejmuje obszar od Beskidu Wyspowego po Pilsko i Romankę, z dolnego skraju hali widać dodatkowo Baranią Górę w Beskidzie Śląskim. Dominantą panoramy jest Babia Góra; przy dobrej widoczności za przełęczą Krowiarki widać fragment Tatr Zachodnich (Bystrą i Wielką Kamienistą) zaś nad wschodnią, niższą częścią pasma Policy kawałek Tatr Wysokich. Z poręby na północnym zboczu nieco poniżej szczytu widok ku Andrychowu.
Beskid Mały aktualnie dotknięty jest zamieraniem świerczyn. Drzewa obcego pochodzenia sadzone na niewłaściwych siedliskach pod koniec XIX i w pierwszej połowie XX w. silnie ucierpiały wpierw od emisji przemysłowych, następnie gradacji korników, zaś postępujące ocieplenie klimatu dopełniło ich losu. W efekcie w lasach gospodarczych schnące świerki są masowo wycinane i w szczytowych partiach gór jest wiele poręb, niekiedy rozległych. W miejsce wyciętych świerczyn sadzone są buki i jodły, lepiej dostosowane do miejscowych warunków.
Z Leskowca idziemy nadal za znakami czerwonymi głównym grzbietem w kierunku pd.-wsch., obniżającą się drogą. 1 1/2 km (20') od Leskowca przełęcz Beskidek (805). Towarzyszącą dotychczas naszemu szlakowi czerwoną ścieżkę tematyczną "szlak buków" zastępuje zielona -- "szlak skałek". W lewo (tj. ku pd.-wsch.): obie ścieżki dydaktyczne schodzą do Targoszowa, natomiast w prawo (tj. ku pn.-zach.) droga leśna, którą można zejść do Rzyk-Jagódek (patrz 1E war.2). W myśl planów andrychowskiego PTTK droga ta ma zostać wyznakowana. Idziemy w dotychczasowym kierunku, za znakami czerwonymi którym towarzyszą znaki zielone szlaku skałek. 1 km od przeł. Beskidek szczyt Potrójna (847) z bocznym grzbietem Klimaski, której nie należy mylić z ważniejszą Potrójną leżącą po przeciwnej stronie masywu Łamanej Skały. Dalej grzbiet nabiera ostrości, pojawiają się wychodnie zlepieńców istebniańskich w postaci skałek i ambon, które będą nam towarzyszyć w całym masywe Łamanej Skały. 3,5 km od Leskowca rozstaj pod Smrekowicą. Z lewej dochodzi szlak zielony z Suchej przez Krzeszów (patrz wariant trasy 1B). Ścieżka "Szlak Skałek" odchodzi do Krzeszowa wzdłuż szlaku zielonego.
Kilkaset m szlakiem zielonym od rozstaju odchodzi w dół ścieżka do źródła "Zimna Woda". Jest to najsilniejszy wypływ wody w Beskidzie Małym. Ujęcie wody do picia. Od źródła można wrócić na rozstaj tak jak się przyszło, albo do szlaku czerwonego, nieco poniżej. Ścieżka od szlaku zielonego jest wyznakowana, ścieżka w kierunku szlaku czerwonego też, ale znaki łatwo zgubić, więc zasadniczo należy się kierować w drogi prowadzące do góry.
Od rozstaju na szczyt Smrekowicy (901) stromo w górę. Kopuła szczytowa Smrekowicy od północnej strony jest wylesiona (po uschnięciu świerczyn) i zapewnia widok w kierunku Andrychowa. Pod szczytem do znaków czerwonych i zielonych dołączają żółte z Rzyk-Praciaków. Na siodle między Smrekowicą a Łamaną Skałą rozstaj "Anula" (4,7 km; 1 1/2 h od Leskowca). Początek szlaku niebieskiego do Huciska (st. kol.), skąd dalej można za znakami zielonymi iść na Babią górę (łącznik do trasy południowej). Szlak zielony odłącza się w kierunku grzbietu Kucówek i wsi Kocierz [2D]. Za znakami czerwonymi i żółtymi kierujemy się w stronę szczytu Łamanej Skały.
Łamana Skała (929) jest najwyższym szczytem Beskidu Małego położonym na wschód od Soły. Objęta jest ochroną jako rezerwat "Madohora". Kopuła szczytowa zbudowana jest z twardych, odpornych na erozję zlepieńców istebniańskich. Podłoże to nie sprzyja wegetacji buków, stąd północne zbocze porośnięte jest borem świerkowo-jodłowym, a podszczytowe partie zboczy południowo-zachodnich gajem jarzębinowym. Najwyższa partia zbocza północnego porośnięta była uchodzącą za naturalną świerczyną o cechach górnoreglowych. Zamieranie świerków objęło jednak również to zbiorowisko i obecnie na ich miejsce wchodzi jodła. Ochrona rezerwatowa jest powodem dla którego nie usunięto martwych drzew, stąd szczyt Łamanej Skały jest największym obszarem martwej świerczyny w Beskidzie Małym.
1 km od Łamanej Skały, 1,5 od rozst. "Anula", 6 od Leskowca: Koniec rezerwatu, górna stacja wyciągu narciarskiego z Rzyk-Praciaków. kilkaset m dalej, na przełęczy Na Przykrej szlak żółty odchodzi w lewo w drogę leśną ku Chatce pod Potrójną [N!] (1 km).
Do Chatki za znakami żółtymi drogą stokową ok. 700 m. Chatka charakterem i atmosferą przypomina opisane w przewodniku chatki z Beskidu Niskiego. Wędrujący turysta może liczyć na odpoczynek, herbatę itp. W odróżnieniu jednak od chatek z BN w chatkach w Beskidzie Małym za nocleg trzeba zapłacić! Do osobliwości Chatki pod Potrójną należą bogate zbiory tabliczek z gór Bułgarii, tudzież pamiątek po śląskich alpinistach. Zejście szlakiem chatkowym do wsi Kocierz-Basie. Na grzbiet do szlaku czerwonego można wrócić drogą leśną prowadzącą wprost w górę, albo szlakiem żółtym (ok. 1 km) koło skałki "Zbójnickie Okno".
Szlak czerwony podąża nadal grzbietem ku szczytowi Potrójnej (892). Szczytowa kopuła Potrójnej jest bezleśna, zajęta przez łąki. Pod szczytem liczący kilka domostw przysiółek Hatale, w którym gospodarstwo agroturystyczne [N!]. Położony 1/2 km na pólnoc bliźniaczy wierzchołek Czarnego Gronia zapewnia dookolną panoramę. Węzeł szlaków. Znaki żółte odchodzą przez Czarny Groń i Jawornicę ku Targanicom [2E]. Początek szlaku czarnego do Rzyk.
Z Potrójnej ku zachodowi, przez las, obniżającym się grzbietem. 4,2 km (1 1/2 h; od Schroniska na Leskowcu: 12 km, 4h) Przełęcz Kocierska. Szosa z Andrychowa do Żywca, szlak czarny do Targanic-Nowej Wsi. Szlak prowadzi stąd ścieżką biegnącą równolegle ale w pewnym oddaleniu od drogi jezdnej, skrajem lasu. Pół km dalej Zajazd Górski "Kocierz". Monstrualnych rozmiarów domiszcze w stylu pseudozakopiańskim, aquapark w budowie, teren wokół splantowany na powierzchni chyba kilku ha, parkingi, parkingi, parkingi. W południowo-zachodnim rogu tego straszliwego placu węzeł szlaków. W kierunku pd szlak zielony do wsi Kocierz i dalej na Łamaną Skałę przez pasmo Kucówek [2D], ku zachodowi szlak czerwony na Żar [2B]. Nasza trasa biegnie dalej za znakami zielonymi ku północy. Pierwszych kilkaset m trasa wiedzie splantowanym pod parking terenem wzdłuż zabudowań hotelu, potem lasem. Przy górnej stacji wyciągu narciarskiego opuszczamy wreszcie "strefę oddziaływania ZGK" i leśną drogą schodzimy dość ostro w dół na Przełęcz Cygańską. Stąd szlak trawersuje zachodnie zbocze Wielkiej Bukowej przez miejscowych zwanej Parszywą Górką. Na jej stromych zboczach zabił się przy zwózce drzewa niejeden wozak... Mimo, że szlak prowadzi trawersem, nadal, zwłaszcza pod koniec obniża się stromo. 4 km (1h) od przełęczy Kocierskiej (16 km, 5h od Leskowca) Przełęcz Targanicka (570). Właściwie są to dwie przełęcze rozdzielone niewielkim wzniesieniem w bardzo w tym miejscu obniżonym dziale łączącym Wielką Bukową z masywem Trzonki-Palenicy Bukowskiej. Przez "drugą" przełęcz przechodzi lokalna droga z Wielkiej Puszczy do Targanic. Las kończy się ok. 1/2 km przed wspomnianą szosą, siodło pokrywają pola i zabudowania górnych przysiółków Wielkiej Puszczy (od zach.) i Brzezinki Górnej (od wsch.). Za szosą szlak wspina się na Małą Bukową (670) której wierzchołek porasta niewielki lasek, po czym znów wkracza między zabudowania przysiółków. Ok. 1 km od przełęczy na skrzyżowaniu dróg wiejskich szlak skręca w lewo opuszczając oś grzbietu, przecina kolejny język lasu i trawersuje zbocze w kierunku pn.-zach. Po lewej zabudowania w których gospodarstwo agroturystyczne [N!]. Dotąd z Leskowca 18 km, 5 1/2 do 6 h marszu. Wspomniane gospodarstwo jest dogodnym miejscem noclegu, zwłaszcza jeśli Chatka "Limba" jest zamknięta. Szlak trawersuje zbocze Porębskiego Gronia początkowo przez polanę z kilkoma gospodarstwami, potem lasem. Ok. 1 km od gospodarstwa agroturystycznego w lesie przy szlaku kapliczka z uchodzącym za cudowne źródełkiem (w pierwszą niedzielę sierpnia uroczystości odpustowe). Szlak wznosi się łagodnie osiągając kolejną polanę z zabudowaniami przysiółka Trzonka i osiąga grzbiet góry na przełęczy Bukowskiej. 20 km, 6 1/2 h od Leskowca. Węzeł szlaków: w prawo szlak żółty na Potrójną przez Targanice [2E].
W zabudowaniach nieco poniżej na lewo Chatka "Limba" - obiekt klubowy andrychowskiego koła PTTK [N!]. Nazwa chatki nawiąuje do limb rosnących na sąsiedniej Palenicy Bukowskiej (patrz dalej). W Chatce można przenocować, jednak wpierw należy się w tej sprawie umówić z właścicielami obiektu ponieważ chatka czynna jest okazyjnie (w zasadzie w weekendy).
Szlak prowadzi nadal grzbietem w górę, po prawej mając skraj lasu, po lewej polanę z rzadko rozrzuconymi zabudowaniami osiedla Trzonka. Ok. 1 km od chatki "Limba" szlak opuszcza drogę grzbietową i trawersuje południowy stok Palenicy Bukowskiej (767).
W tym miejscu drogowskaz "Aleja limbowa". Zamiast skręcić wraz ze szlakiem można kontynuować wędrówkę drogą grzbietową ku szczytowi Palenicy Bukowskiej. po Kilkuset metrach witają nas dwie imponująco rozrośnięte limby. W podszczytowym lesie rosną drzewa iglaste wszystkich krajowych gatunków, wśród nich posadzone tam kilkadziesiąt lat temu limby (oraz nieco do nich podobne pochodzące z Ameryki Pn. wejmutki, różniące się od nich m. in. kształtem szyszek). Są tam miejsca w których obok siebie rosną sosna zwyczajna, świerk, jodła, modrzew i limba na dodatek... Limby pierwotnie posadzono w formie alei po obu stronach grzbietowej drogi, jednak obecnie założenie to, na skutek rozrośnięcia się innych drzew, zwłaszcza modrzewi, zatarło się i w terenie jest niezbyt czytelne. Ze szczytu Palenicy możemy schodzić w osi grzbietu, jednak z powodu prac leśnych ścieżka może być trudna do przejścia i w takim razie lepiej skorzystać z którejś z leśnych dróg roboczych prowadzących na południowy stok, by dojść nią do trawersującego stok szlaku.
Masyw Palenicy opada bardzo stromo ku przełomowi Soły. Po ponownym osiągnięciu grzbietu szlak dotąd łagodnie trawersujący zbocze obniża się stromo wpierw w osi grzbietu a następnie krętymi drogami leśnymi na zboczach wytracając na drodze ok. 1 km ponad 300 m wysokości. Uciążliwa w marszu ścieżka mająca gdzieniegdzie postać wymytego do gołej skały, głębokiego rowu dochodzi wreszcie do biegnącej w poprzek stoku drogi jezdnej. Drogą tą w lewo, koło zabudowań letniskowych schodzimy do szosy biegnącej doliną Wielkiej Puszczy i nią ok. 1 km do centrum wsi Porąbka (6 km, 2h od chatki "Limba"; ok. 1,5 km, 1/2 h dalej od gospodarstwa agroturystycznego pod Trzonką. Z Leskowca 26 km, 9h marszu).

B. Z Przełęczy Kocierskiej (2A) do zapory w Porąbce przez Żar
.............. Znaki czerwone

C. Z Przełęczy Kocierskiej (2A) do zapory w Tresnej i Czernichowa
.............. Znaki czerwone, następnie niebieskie

D. Ze Smrekowicy (2A) na Przełęcz Kocierską (2A) przez grzbiet Kucówek, Łysinę i wieś Kocierz
.............. Znaki zielone

E. Z Potrójnej (2A) na Trzonkę (2A) przez Targanice
.............. Znaki żółte

Etap 3. Do Bielska-Białej
*Przełom Soły:

*przez pasmo Czupla:

A. Z Czernichowa przez Czupel, Magurkę i przełęcz Przegibek do Lipnika
.............. Znaki niebieskie

B. Zejście z Magurki do Mikuszowic
.............. Znaki czerwone

C. Zejścia z Magurki do Wilkowic
.............. Znaki czerwone
.............. Znaki czerwone, natępnie czarne
.............. Znaki zielone

D. Z Czernichowa na Czupel przez Solisko
.............. Znaki zielone, następnie żółte, wreszcie czerwone

*przez pasmo Hrobaczej Łąki:

E. Od zapory w Porąbce do Straconki
.............. Znaki czerwone.
Ostatnio edytowano So, 6 sie 2016, 13:51 przez TakiJeden, łącznie edytowano 37 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Nowości na wątku "przewodnikowym

Postprzez TakiJeden » Pn, 26 lut 2007, 22:49

"
Jest już wstępny opis tras przez Beskid Śląski, tak że czytelnik może się zorientować, jakie trasy mu proponuję. Uszczegółowiać opisy mam zamiar w miarę możliwości, myślę też o dołączeniu mapy, ale to dopiero za czas jakiś bo rzecz bardzo pracochłonna (skanowanie podkładu, adaptacja, wymalowanie tras itd., a jeszcze trzeba znaleźć surowiec na podkład).

------------------------------
To jest ostatni post przeznaczony do zastąpienia tekstem przewodnika. To co dalej, to jest już dyskusja, do której można się dopisywać.
Ostatnio edytowano Śr, 20 maja 2009, 10:23 przez TakiJeden, łącznie edytowano 5 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Moja Recenzja

Postprzez Sefer » Śr, 7 mar 2007, 19:12

Udało się dość dokładnie przeczytać cały Twój przewodnik i o ile nie mam więcej zastrzeżeń do merytoryki, tak jeśli chodzi o formę muszę się troszkę przyczepić.
Ze względu na formę "dygresyjności" jaką przyjąłeś całość staję się bardzo nieczytelna, żeby się wczytać musiałem wszystko wydrukować i zajęło to 56 stron. Jak widać jest to już dość sporo, więc warto by było opierając się czy to na muzealnym już Krygowskim czy wydawnictwach Rewasza(naprawdę są to na obecny moment najlepsze przewodniki)popracować nad rozwijaniem wariantów danej trasy- otóż po chwili czytania nie wiem już ,którym szlakiem ja idę :cool: . Sądzę ,że też warto zajrzeć do wspomnianych już gdzieś WHP.
Co do opisów obiektów- dużo lepsze od umieszczania ich w tekście jest wykonanie dodatkowego słowniczka na końcu opracowania i dodanie tylko odnośników w samym opisie trasy.Daje to tą możliwość szybkiego dojścia do informacji o danym obiekcie/ciekawostce bez analizowania każdej trasy- zwiększa to spektrum zastosowań takiego przewodnika nie tylko dla turystów, ale np. dla osób zainteresowanych rejonem i jego zabytkami etc.
-------------------------------------------------------------------------------------
Tak czytam i nie widzę opisu wariantu obejścia GSB(czerwonego) po Beskidzie Niskim.
Otóż w Komańczy idziemy zielonym szlakiem przez Dołżycę, aż do niebieskiego granicznego- śpimy na przepięknym polu biwakowym(bezobsługowym) w Jasielu- ciekawe miejsce z jeszcze widocznymi ruinami połemkowskiej wioski- niesamowity klimat.
Potem dalej niebieskim aż do Barwinka- nieopodal jest chatka studencka SKPB Rzeszów w Zdyni. Ja zazwyczaj sypiałem na karimacie ułożonej na półpiętrze terminala granicznego;)) jak prawdziwy żul;)).
Na Trasie od Barwinka mijamy parę ciekawych klimatycznych miejsc np. dolinę, w której była wioska Czeremcha, na szczycie Kamienia Południowego jest słowacki słupek z książką wpisów i pieczątką- czasami warto poczytać, bo niektóre są bardzo dowcipne;].
Z Barwinka idziemy do Krempnej- można wynająć domek kempingowy- ok.100zł doba/domek(wchodzi na luzie 7 osób).
Potem przez Swiątkową Wielką(Cerkiew) i bez szlaku przez dawną wieś Świerza Ruska(niesamowity klimat jest podkreślany przez pozostałości wioski pod postacią licznych przydrożnych kapliczek) dochodzimy do czerwonego szlaku i nim do Bacówki w Bartnem.
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Re: Recenzja Sefera

Postprzez TakiJeden » Śr, 7 mar 2007, 22:28

:

Dzięki Seba, może wątek się odczarował? Twoją uwaga o słabej czytelności obecnego układu przemyślę. Ten kawałek przewodnika miał pomóc Hairemu w planowaniu przejścia Bieszczady--Tatry i w trakcie pisania się rozbuchał; postaram się mu nadać bardziej zdyscyplinowaną formę. Dodać zresztą trzeba będzie i odcinki GSB Skibce--Cergowa (przez Rymanów i Iwonicz) i Pustelnia -- Kamień n/Krempną (pasmem Dani); dla porząku żeby cały GSB był, ale to chyba dopiero w wersji "papierowej" jeśli powstanie kiedykolwiek. System trasowania z czterotomowego Krygowskiego (identyczny jak w WHP) jest "obiektowy" a idea mojego jest "długodystansowa" -- odpowiednik Krygowskiego "Od Beskidu Śląskiego po Bieszczady" tyle że w odwrotnym kierunku i z większą liczbą "nurtów". Może tam gdzie warianty są kilkudniowe po prostu opisać nurty po kolei (najpierw etapy dzienne jednego nurtu a potem drugiego)?
--------------------------------
Niżej moje odpowiedzi do kilku szczegółowych uwag:
Sefer napisał(a):Udało się dość dokładnie przeczytać cały Twój przewodnik i o ile nie mam więcej zastrzeżeń do merytoryki, tak jeśli chodzi o formę muszę się troszkę przyczepić.
Ze względu na formę "dygresyjności" jaką przyjąłeś całość staję się bardzo nieczytelna, żeby się wczytać musiałem wszystko wydrukować i zajęło to 56 stron. Jak widać jest to już dość sporo, więc warto by było opierając się czy to na muzealnym już Krygowskim czy wydawnictwach Rewasza(naprawdę są to na obecny moment najlepsze przewodniki)popracować nad rozwijaniem wariantów danej trasy- otóż po chwili czytania nie wiem już ,którym szlakiem ja idę :cool:


wezmę pod uwagę w dalszych pracach -- zresztą i tak muszę ujednolicić formę całości.

Tak czytam i nie widzę opisu wariantu obejścia GSB(czerwonego) po Beskidzie Niskim.
Otóż w Komańczy idziemy zielonym szlakiem przez Dołżycę, aż do niebieskiego granicznego- śpimy na przepięknym polu biwakowym(bezobsługowym) w Jasielu

ta twoja fotka z Jasiela ...:wink:... ; a teraz do rzeczy:
tego kawałka faktycznie nie ma -- ja zawsze chadzałem przez Bukowicę; wprawdzie dalej (a i wcześniej też) zdarza mi się pisać o miejscach gdzie mnie nie było, ale natenczas nie byłem jeszcze aż tak rozbuchany. Postaram się uwzględnić jako alternatywę dla trasy przez Polany Surowiczne.
...
Potem dalej niebieskim aż do Barwinka- nieopodal jest chatka studencka SKPB Rzeszów w Zdyni

W Zyndranowej, kolego, w Zyndranowej, pomieszały ci się nazwy wsi (zdarza się), Zdynia jest pod Rotundą -- i chatka ta jest u mnie wskazana jako punkt etapowy. Nb., odcinek Jasiel--Słowacka wieża widokowa 1km przed PG w Barwinku wchodzi u mnie w skład trasy 6B Polany Surowiczne --Zyndranowa, choć czytelnikowi sugeruję skrót wprost z Woli Wyżnej na Kamień.
Na Trasie od Barwinka mijamy parę ciekawych klimatycznych miejsc np. dolinę, w której była wioska Czeremcha, na szczycie Kamienia Południowego jest słowacki słupek z książką wpisów i pieczątką- czasami warto poczytać, bo niektóre są bardzo dowcipne;
.

Coś mi chodzi po łbie że taka ksiązka to i na Baraniem była, a te wskazane miejsca to chyba na trasie Jasiel--Barwinek?
Z Barwinka idziemy do Krempnej- można wynająć domek kempingowy- ok.100zł doba/domek(wchodzi na luzie 7 osób).

No cóż, z Barwinka na Baranie prowadzę nie granicznym a przez Ropiankę(7B-E, potem 8A). Też pewnie dodam ten wariant. Uwaga o bazie w Krempnej cenna, dopiszę

Potem przez Swiątkową Wielką(Cerkiew) i bez szlaku przez dawną wieś Świerz[ow]a Ruska(niesamowity klimat jest podkreślany przez pozostałości wioski pod postacią licznych przydrożnych kapliczek) dochodzimy do czerwonego szlaku i nim do Bacówki w Bartnem.
Odcinek Krempna -- Bartne tą właśnie trasą jest opisany, tyle, że radzę nie szosówkę (chodziłem po wielokroć) a szlak górą przez Kotań i do górnego końca Świątkowej szutrem spod Kolanina (9A, podw. c)).
Na dowód stosowny cytat z przewodnika:
TakiJeden napisał(a):c) wspomnianą drogą w lewo ku górnemu końcowi wsi Świątkowa Wielka. Stąd w górę doliny drogą leśną (niektóre mapy podają szlak niebieski, ale zdaje się że nie został on wyznakowany, z powodu oporu MPN). Początkowy odcinek drogi wiedzie przez tereny dawnej wsi Świerzowa Ruska. Opuszczona po 1947 wieś (tylko dolny koniec "przyrósł" do Świątkowej) zarosła lasem z którym połączyły się zdziczałe ogrody... Pozostały jedynie liczne przydrożne figury (Matka Boska, św. Rodzina, św. Mikołaj, krzyże) które w obecnej scenerii robią niesamowite wrażenie (rejon ten był niegdyś ośrodkiem ludowego kamieniarstwa). Droga wielokrotnie przekracza brodami wijący się dnem doliny potok, by wreszcie, nabrawszy stromości wspiąć się na dział łączący Magurę Wątkowską z Mareszką, a dzielący Świątkową od Bartnego. Na dziale tym spotykamy znaki czerwone za którymi w lewo, najpierw przez las, potem przez podmokłą łąkę do Bacówki PTTK w Bartnem (bufet, możliwość noclegu, pole namiotowe).
Ostatnio edytowano Pn, 12 mar 2007, 15:51 przez TakiJeden, łącznie edytowano 1 raz
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

TJ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 mar 2007, 23:35

*
Prawdę powiedziawszy też się w tych "wariantach" pogubiłem.
Całkiem podobnie jak w niektórych opisach WHP, gdzie nie ma dokładnego szkicu ścianowego.
Może byłoby to wszystko bardziej przejrzyste gdyby pokusić się o graficzny schemat szlaków, co?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 7 mar 2007, 23:56

Robię.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Reakcja na uwagi recenzentów

Postprzez TakiJeden » Cz, 8 mar 2007, 15:09

*
Pierwsze mapki sporządzone, kolejne dojdą w swoim czasie. Wprowadziłem też trasę Seby do rozdziału o Niskim: 5-app., 6B, 7D, 8A, 9A; choć Seba chodzi raczej na odc. Czeremcha--Baranie prosto szlakiem granicznym.

PS. PT Czytelników którzy skorzystali z proponowanych w tym wątku tras jeszcze raz zachęcam do zabrania głosu.
Jeśli zaś ktoś chciałby się odezwać i bez tego, to proszę bardzo. Zależy mi na rozruszaniu dyskusji.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez TakiJeden » Śr, 21 mar 2007, 13:46

Przepraszam zainteresowanych że jeszcze nie wszystkie odcinki są zaopatrzone w stosowne mapki. Chwilowo z racji prac remontowych moje zbiory kartograficzne leżą w piwnicy i nie mogę skonfrontować opisu z mapą a robić szkic na niewidzianego się boję. Ale jeszcze przed długim weekendem majowym wszystkie mapki będą, obiecuję.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Spod Tatr pod Babią Górę -

Postprzez TakiJeden » Wt, 8 maja 2007, 02:23

sprawozdanie z wycieczki dokumentacyjnej

W czasie majowego długiego weekendu wybrałem się wraz z moim jedenastoletnim bratankiem na trzydniową wycieczkę pieszą po Podhalu i Orawie. Celem tego przedsięwzięcia była weryfikacja trasy IIa części zachodniej przewodnika. Planowana trasa miała biec z Kir przez Chochołów i Jabłonkę do Lipnicy Wielkiej na Orawie, i dalej, o ile by pozwoliły warunki, na Babią Górę, albo do skansenu w Zubrzycy Górnej, gdyby z tych czy innych względów wejście na Babią możliwe nie było (w szczególności mama Jędrka zaprzysięgła mnie przed wyjazdem, że nie będę ciągnął dziecka przez głęboki śnieg).

Podhale przywitało nas wspaniałą, słoneczną pogodą i panoramą zaśnieżonych Tatr.
[ img ]
Ruszyliśmy z Kir szlakiem zielonym, w odwrotną niż prawie wszyscy (tych celem wszak Dolina Kościeliska!) stronę Butorowego Wierchu, poprzez przysiółki Kościeliska ku porastającemu wierzchowinę pasma Gubałówki lasowi. Na krótkim odcinku porzucając dla leśnej drogi znaki przekroczyliśmy grzbiet i zeszli w przysiółku Słodyczki (wsi Nowe Bystre) na prowadzący do Chochołowa szlak czerwony. Szlak ten biegnie niemal cały czas w osi połogiego grzbietu z jednym tylko wybitniejszym szczytem (Ostrysz nad Dzianiszem 1023) otwartym terenem przez łąki i pastwiska. Ku południowi wspaniała panorama Tatr od Hawrania po Siwy Wierch i, po niejakim odstępie, Chocz, ku północy też niczego sobie panorama Beskidów -- od Pilska po Turbacz, Gorc i Lubań, z wyglądającym zza przełęczy Sieniawskiej Luboniem Wielkim nad Rabką. O zachodzie Słońca zeszliśmy do Chochołowa.
Trasa pierwszego dnia liczyła ok. 16 km i zajęła nam 6h, z czego ok. 1/4 postoje "na odpoczynek". Wytrawny turysta, nie ciągnący ze sobą nie rozchodzonego jeszcze po zimie dziecka zrobi tę trasę w 3 -- 4h -- nieco mozolne jest podejście na grzbiet pasma Gubałówki (od najbardziej stromej strony, ok. 250 m różnicy poziomów, potem trasa prowadzi głównie w dół, z nielicznymi krótkimi i łagodnymi podejściami (wyjątek -- kopa Ostrysza, dość stroma i umiarkowanie wysoka -- wybija nad poziom grzbietu sto kilkadziesiąt m). Można tę trasę dołączyć jako końcówkę do zejścia z któregoś ze schronisk tatrzańskich, np. Ornaku -- dol. Kościeliską, albo Kondratowej przez przeł. Kondracką i dol. Małej Łąki, Przysłop Miętusi i Nędzówkę. W sumie da to 6 -- 10 godzinną wycieczkę, akurat na cały dzień.

Trasa drugiego dnia wiodła z Podczerwonego (odcinek Chochołów -- Podczerwone trzeba niestety szosą, można podjechać) przez Bory Orawskie do Jabłonki. Jak na teren położony 700 m n.p.m., mający z jednej strony Tatry, z drugiej najwyższe szczyty Beskidów, i w dodatku stanowiący kontynentalny dział wodny (Bałtyk/Morze Czarne), jest to trasa przedziwna: absolutnie płaska, wiedzie polnymi i leśnymi drogami (bez znaków) wpierw przez rozległe łąki, następnie sosnowym borem.
[ img ]
Nieco poniżej kościoła w Podczerwonem opuszczamy szosę kierując się w wiodącą ku zachodowi uliczkę, gdy ta się kończy kilkadziesiąt metrów w lewo, wzdłuż nasypu dawnej linii kolejowej, do miejsca z którego rozchodzi się promieniście kilka dróg. Wybieramy tę, która celuje w widoczny na horyzoncie szczyt Babiej Góry.
[ img ]
Droga początkowo dość porządna, szutrowa, wiedzie przez rozległe łąki ku północnemu zachodowi. Śpiewają skowronki, spod nóg zerwie się spłoszona kuropatwa. Po półtorakilometrowym marszu przekraczamy przepust nad rowem. droga wyraźnie zakręca w lewo. Po prawej w odległości kilkudziesięciu m ok. metrowej wysokości torfowa skarpa, wierzchowina porośnięta karłowatymi sosenkami.
[ img ]
Po kolejnym kilometrze mostek nad Kałużowym Potokiem. Droga traci "porządność" i skręca na zachód. Teraz jest trawiastym traktem mało co odróżniającym się od otaczających ją łąk. Przed nami linia lasu. Kolejny kilometr. Przeskakujemy Ogrójcowy Potok (nie ma tu żadnego mostu). Kilkaset metrów dalej, przed skrajem lasu trakt się urywa. Idziemy kilkadziesiąt m na południe, aż znajdujemy ścieżkę wkraczającą między drzewa (dość rzadko tu rosnące wierzby i karłowate sosenki) w kierunku południowo-zachodnim. Im dalej tym droga wyraźniejsza. Przekraczamy rów który mylnie biorę za Borowy Potok. Błąd ten będzie nas później kosztować nieco chaszczowania. Z zarośli zrywa się wielkie, czarne ptaszysko. Nie mogę mu się dobrze przyjrzeć, ale wygląda na koguta cietrzewia lub głuszca. Przez drogę przemknie lis. Cały czas śpiewają zięby. Dochodzimy do skraju rozległej polany, i skręcamy w prawo w wyraźną poprzeczną drogę.
[ img ]
(W istocie należało pójść jeszcze trzysta m dalej w dotychczasowym kierunku i dopiero po przejściu strumienia skręcić w następną drogę!). Po kilkuset m droga którą idziemy przez podmokły sosnowo-wierzbowy las wyraźnie się psuje. Zanikający ślad doprowadza nas do poprzecznej drogi. Skręcamy w lewo. Sto, dwieście metrów, i napotykamy spory strumień (jest to właśnie Borowy Potok, ale stanie się to dla mnie jasne dopiero później). Idziemy w dół strumienia biegnącą wzdłuż niego ścieżką. Po jakimś kilometrze dochodzimy do zakrzaczonej polany na której ścieżka zanika. Skręcamy w lewo. Przeskakujemy potok i idziemy czymś co wygląda na zanikający ślad drogi. Bór jest tu sosnowy, wysokopienny, ponieważ zaś teren jest płaski można by wyobrazić sobie że jesteśmy w którejś z nizinnych puszcz. O tym że jest inaczej świadczy dno lasu: gruby, miękki kożuch mchów świadczący, że znajdujemy się na rozległym torfowisku. Kierując się na północny zachód idziemy bezdrożem. Las znów karleje, pojawiają się wierzby, podłoże staje się kępiaste i wyraźnie podmokłe. Znów skręcamy w lewo i po kolejnych kilkuset metrach z uczuciem ulgi znajdujemy wreszcie wyraźną, biegnącą na północny zachód drogę. Gdyby nie początkowy błąd wyszlibyśmy na nią od razu, przynajmniej tak wynika z mapy. Teraz już pewni, gdzie jesteśmy idziemy drogą. Im dalej, tym porządniejsza. Znów dochodzimy do Borowego Potoku, droga skręca wzdłuż rzeczki, przekracza jej dopływ i dochodzi do budynku stojącego nad przegradzającym potok jazem. Za linią drzew rozległa polana na której kilka zabudowań. Porzucając na chwilę dotychczasową drogę idziemy przez łąkę ku widocznemu domostwu. Za nim droga, bardzo już porządna. Wchodzimy znów w las, kilkaset m dalej rozstaje. Wybieramy drogę w lewo, do Jabłonki -- prawa prowadzi do Piekielnika. Jeszcze kilometr i opuszczamy Bór. Stąd do Jabłonki jeszcze cztery km szutrową szosą. Jędrek jest już dość zmęczony wędrówką, pora robi się dość późna -- czwarta po południu, a nasz cel -- Lipnica Kiczory -- leży jeszcze kilkanaście km dalej. Mija nas wiozący konnym wozem drewno z lasu gazda z Jabłonki. Zaprasza nas na wóz. Chętnie przysiadamy na pniach. Do Jabłonki jedziemy. Gazda pokrzykuje na klacz, która wciąż ściąga w lewo. Rozmowa -- o wilkach, niedźwiedziu który przyszedł ze Słowacji pod samą wieś i na Słowację zawrócił, że Jabłończanie mają swe lasy pod słowacką granicą i Podczerwonianie zimą, gdy mróz zetnie mokradła, podkradają im drewno etc. etc. Gospodarz dowozi nas niemal do samego rynku, przez miasteczko kręcąc bocznymi uliczkami by uniknąć jazdy główną szosą. Z powodu późnej pory i zmęczenia Jędrka rezygnujemy z dalszego marszu, i do Lipnicy jedziemy autobusem.

Trasa tego dnia liczyła ok. 13 km i zajęła nam 5h marszu (też ok. 1/4 postojów). Rzecz jasna, twardy łazik bez problemu przejdzie całe 28 km do Kiczor. Od Jabłonki prowadzi tam szlak zielony, wpierw przez pola do dolnego końca Lipnicy Małej (4 km), następnie wznosi się działem oddzielającym Lipnicę Małą od Wielkiej (od Lipnicy Małej do Kiczor 7 km). Wg mapy trasa z Jabłonki do Kiczor zajmuje ok. 3 1/2 h. W sumie droga z Chochołowa do Kiczor powinna zająć ok. 8h marszu.

Trzeci dzień wita nas, niestety, chmurami i deszczem. Babia Góra znika we mgle. Zdobywanie jej w tych warunkach nie ma sensu, zwłaszcza, że według gospodyni w lesie na podejściu zalega jeszcze gruba warstwa śniegu, i jest bardzo ślisko. W tej sytuacji decyduję się na plan awaryjny. Idziemy do skansenu w Zubrzycy Górnej. Nasza trasa liczy 11 km i wiedzie wpierw szlakiem zielonym do leśnej drogi zwanej Rajsztag (wiodącej z Orawskiej Polhory [SK] do Zubrzycy-Ochlipowa) którą osiąga koło leśniczówki Królowa na Zosiakowej Polanie, dalej tą drogą ku wschodowi, do Hali Śmietanowej (leśniczówka Śmietanowa BgPN) i zielonym szlakiem zboczem góry Kamionek do skansenu -- Orawskiego Parku Etnograficznego. Trasa ta zajęła nam ok. 3h (w tym 2 piętnastominutowe odpoczynki przy obu leśniczówkach). Zwiedziwszy skansen, pojechaliśmy okazją do Zawoi, a stąd autobusem do Suchej, gdzie zakończyliśmy wyprawę.

Turysta, który chciałby zdobyć Babią Górę wejdzie na nią szlakiem zielonym. Koło leśniczówki Królowa szlak skręca w Rajsztag ku zachodowi i po 2km osiąga leśniczówkę Stańcowa w górnym końcu Lipnicy-Przywarówki. Stąd pnie się ku północy, początkowo łagodnie ale między rzędnymi 1200 -- 1300 bardzo stromo!. Wyżej nachylenie stoku znów się zmniejsza. Trasa liczy sobie ok. 10 km i 1000 m różnicy poziomów, wg mapy ok. 4h marszu (od Stańcowej 4 km, 2 1/2 h). Zejście do schroniska na Markowych Szczawinach to dodatkowe 3 km/1h. Nb. od Stańcowej szlak niebieski na Słowację, do Hviezdoslavovej hajovny, skąd również można wejść na Babią Górę (szlakiem żółtym).

Wnioski praktyczne

Noclegi:
Odkryłem doskonały sposób na zapewnienie sobie noclegów: na internetowych stronach gmin w Czarnym Dunajcu i Lipnicy Wielkiej odszukałem adresy gospodarstw agroturystycznych i spisałem sobie ich numery telefonów. Trzeba było tylko obdzwonić je z trasy -- w Chochołowie znaleźliśmy nocleg po 4 telefonach, w Kiczorach po pierwszym.

Nawigacja:
Korzystaliśmy z map "Zakopianka, Tatry i Podhale" 1:75000 (Demart) obejmującej pas szerokości ok 50 km (25 w każdą stronę) wokół szosy Kraków-Zakopane od Myślenic po Tatry Polskie, oraz
"Wokół Babiej Góry" 1:60000 (Compass) -- Pasma Babiogórskie i Jałowieckie po Suchą + cała Orawa Polska i znaczny szmat Słowackiej: w sumie od Korbielowa po Rabkę i od Suchej po Oravice. Obie mapy mają topograficzną siatkę kilometrową co umożliwia współdziałanie z odpowiednim urządzeniem GPS. Mieliśmy też ze sobą kieszonkowy terminal GPS, niestety samochodowego typu, jak się okazało niezbyt przydatny do nawigacji w bezdrożach (zaopatrzony w elektroniczną mapę drogową; natomiast zmuszenie go do pokazywania bieżących współrzędnych geograficznych wymaga sztuczek których nie udało mi się opanować; zaprogramowanie go do topograficznej siatki kilometrowej było niemożliwe). W efekcie nie mogę niestety podać precyzyjnej pozycji miejsca, w którym po wkroczeniu w Bory należy zmienić zasadniczy kierunek marszu. Posiadacz programowanego GPSa może go sobie ustalić sam na podstawie wyżej wskazanych map. Trzymając kierunek na podstawie kompasu i biegu strumieni można uniknąć zasadniczego pobłądzenia, ale kilkusetmetrowy błąd w pozycjonowaniu skutkuje tym, że zamiast w miarę wygodną drogą idzie się przez chaszcz, jak to i nam się przytrafiło. Odcinki górskie nawigacyjnie bezproblemowe -- idzie się szlakami znakowanymi lub bardzo wyraźnymi drogami.

Specyfika wędrówki z dzieckiem:
(1) Turysta idący z dzieckiem, nawet dość dużym -- Jędrek właśnie kończy 11 lat -- musi założyć że droga zajmie mu ze dwa razy więcej czasu niż gdyby szedł sam, i nie może zakładać etapów dłuższych niż kilkanaście km; na więcej jego mały towarzysz mu nie pozwoli. Ciekawe, że Jędrek utrzymywał "dorosłe" tempo marszu trzeciego dnia, kiedy padał deszcz; jednak w słoneczne pierwsze dwa wymuszał stosunkowo częste i dość długie postoje. Jeśli idzie o obciążenie, to pierwszego dnia niósł wszystkie swoje rzeczy, drugiego około połowy przepakowałem do swojego plecaka. Trzeciego dnia pakowanie było pod kątem szturmu na Babią (plecak Jędrka po przezbrojeniu uprzęży na mnie miał służyć za wycieczkowy), z którego z powodu załamania pogody zrezygnowaliśmy, stąd w rezultacie Jędrek niósł "ocieplacze" tak swoje jak moje a ja całą resztę.
(2) Książka jest niewątpliwie przedmiotem nieporęcznym w turystyce pieszej, jednak idąc z dzieckiem warto mieć jedną -- dwie ze sobą. Czytanie jest bardzo efektywnym sposobem na nudę, nieuniknioną np. podczas jazdy pociągiem lub w miejscach noclegów. Jędrek zresztą wymusił na mnie zakup książki jeszcze przed wyjazdem z Warszawy, trzystustronicowa powieść okazała się jednak nie wystarczać na całą wyprawę, w efekcie Jędrek ostatniego dnia zaczął ją czytać od początku po raz drugi -- z braku innej lektury. Książkę można również czytać dziecku na głos -- ma to swoje zalety również i wtedy gdy dziecko jest już duże i czyta samodzielnie.
(3) Polecana przez Zygmunta "pogryzka" na drogę to rzecz gustu gdy idzie się samodzielnie (ja się doskonale obywam bez niej), jednak w czasie wędrówki z dzieckiem to rzecz obowiązkowa! (na szczęście mama Jędrka zadbała o to by pogryzka - mieszanka suszonych owoców i orzeszków - była w naszym posiadaniu). Zawsze też należy mieć ze sobą coś do picia. Dzieci zwykle reagują na odwodnienie znacznym spadkiem tak formy jak nastroju, i parę łyków herbaty, wody mineralnej czy soku czyni wtedy cuda.
Ostatnio edytowano Wt, 1 lis 2011, 22:34 przez TakiJeden, łącznie edytowano 9 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 9 maja 2007, 11:51

Fantastyczny pomysł!
Wszyscy z Kir kierują się na Kościeliską, a TJ poszedł w przeciwną stronę. No i trudno się dziwić, że:
- ominął tłumy na szlaku,
- uniknął śniegowej katorgi o tej porze na tatrzańskich stokach,
- tuż pod Zakopanem znalazł kawałek niepokiereszowanej przyrody,
- za noclegi zapłacił zapewne połowę tego co wszyscy inni startujący z Kir, a i za posiłki zapłacił zapewne dużo mniej.
Aż mu zazdroszczę pomysłu...
Bardzo cenne są refleksje TJ-ia dotyczące wędrówki z małym towarzyszem!
Choć są na samym końcu, warto się z nimi zapoznać.
Drobna uwaga - książka do czytania przydaje się także "starszym" koniom...!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 9 maja 2007, 12:03

Zygmunt Skibicki napisał(a):Aż mu zazdroszczę pomysłu...

Pomysł wynikał z wziętego na łeb obowiązku (jak piszesz o tym gdzie cię nie było, to pojedź tam i sprawdź jak tam naprawdę wygląda)... W sumie "wycieczek dokumentacyjnych" czyli sprawdzenia na własnej skórze fragmentów przewodnika napisanych "na niewidzianego" -- z mapy czy lektury innych przewodników -- należy mi się teraz tyle, że starczy na parę lat łażenia po górach :wink:.

Zygmunt Skibicki napisał(a):- za noclegi zapłacił zapewne połowę tego co wszyscy inni startujący z Kir, a i za posiłki zapłacił zapewne dużo mniej.

Co do cen noclegów: rzędu 20/25 zł od wyrka w baardzo godziwych warunkach. Posiłki "we własnym zakresie", elektroczajnik na wyposażeniu izby, korzystanie z kuchni w cenie noclegu. W obu miejscach gospodarze dawali z własnej inicjatywy kilka "szczurów" herbacianych gratis.

Zygmunt Skibicki napisał(a):- ominął tłumy na szlaku,
[....]
- tuż pod Zakopanem znalazł kawałek niepokiereszowanej przyrody,


Spotkać turystę w głębi Borów Orawskich to faktycznie rzecz równie mało prawdopodobna, jak spotkać niedźwiedzia pod Radomiem :wink:... a okolica naprawdę warta polecenia i leży na najkrótszej drodze łączącej dwa najwyższe w Polsce masywy górskie. A przecież chyba nawet kompletnie szajbnięty górołaz może od czasu do czasu odpocząć od "składowej pionowej" na trasach swych wędrówek, nieprawdaż?

Ludność miejscowa, której turyści wszak są zwyczajni, bo z nich żyje bardziej niż z innego rzemiosła, bardzo nam się dziwowała słysząc skąd, dokąd i którędy idziemy.

Zygmunt Skibicki napisał(a):- uniknął śniegowej katorgi o tej porze na tatrzańskich stokach,

Co do "śniegowej katorgi": gdyby nie deszcz, pewnie spróbowalibyśmy jej na Babiej, zakaz mamy Jędrka dotyczył nadmiernego pakowania się w nią -- wchodziła kiedyś w maju na Babią od Lipnicy, i wiedziała, czego się tam można spodziewać...
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Sefer » Cz, 10 maja 2007, 14:38

Rejon borów, albo puścizn dla siebie odkryłem zupełnie przypadkowo... szukając butów górskich.. miejsce jest niesamowite, zwłaszcza ,że mimo blisko są takie masy ludzi to jest tam zupełna pustka i można liczyć na samotność...
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 maja 2007, 16:13

To, że takie tereny są na wielkich obszarach lasów nizinnych, nikogo zapewne nie dziwi, ale tuż obok mrowisk tatrzańskich? Aż dziw bierze.
Strach pomyśleć, co się stanie, gdy nasze posty sprowokują najazd turystów...
To wcale nie jest takie wątpliwe.
Najlepszy dowód to Kosowa Niwa - jeszcze rok temu było tam można pojechać z dnia na dzień po jednym telefonie. Dziś trzeba się umawiać na prawie pół roku wcześniej.
Nie wiem, czy my robimy tu coś dobrego...?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

800 km wokół Karpat Polskich

Postprzez TakiJeden » N, 8 lip 2007, 23:10

*
Przy okazji prac nad "przewodnikiem" przyszedł mi do głowy pomysł na super (trasę?.../imprezę?...), czyli 800 km wokół Karpat Polskich. Rajd pieszy na dwa miesiące drogi; można podzielić na kilka części po około 2 tygodnie każda, np.:
1. Przemyśl - Lasy Arłamowskie - Bieszczady - Beskid Niski - Wysowa
2. Wysowa - Beskid Sądecki - Pieniny - Spisz Polski - Tatry - Orawa - Babia Góra
3. Babia Góra - Beskid Żywiecki - Beskid Śląski - Beskid Mały - Leskowiec
4. Leskowiec - Beskid Makowski - Beskid Wyspowy - Pogórze Rożnowskie - Brzanka
5. Brzanka - Pogórze Ciężkowickie - Pogórze Strzyżowskie - Pogórze Dynowskie - Przemyśl.
Można iść w odwrotnym kierunku, oraz rotować etapy, np startując z Krynicy, Zakopanego, Bielska Białej czy Myślenic. Główną wadą pomysłu jest, że wymaga wiele czasu i pieniędzy, które to dobra zwykle nie chadzają w parze.
Jak mawiał Pan Prezydent Lech Wałęsa: "Ja rzucam pomysł, a wy go łapcie..." :wink:
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

szkicowe mapki tras w "przewodniku"

Postprzez TakiJeden » Śr, 11 lip 2007, 15:46

*
Dołożyłem mapkę tras w Beskidzie Śląskim, z wyjątkiem dojść z Bielska na Klimczok (patrz początek stosownego fragmentu przewodnika). Niektóre z mapek już istniejących, wskutek korekt w treści przewodnika zdezaktualizowały się nieco, wszelako istniejące szkice należy traktować jako prowizorkę. Myślę o porządniejszej formie tych mapek, na razie formy tymczasowe będą dokładane w miarę tworzenia.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasa w poprzek Karpat

Postprzez TakiJeden » Śr, 1 sie 2007, 18:02

*
Trasa w poprzek Karpat (Budapeszt- Kraków). Ideologia: 1. "Polak- Węgier dwa bratanki" 2. "Od Zamku Budajskiego do Wawelu" 3. "Trzy kraje- trzy rzeki: Dunaj-Hron-Wisła" 4. "Szlakiem kurierów tatrzańskich" (ten wariant raczej w drugą stronę). Ok. 400 km, 6000 m sumy podejść, miesiąc marszu. Trasę można rozsądnie podzielić na połowy w dolinie Hronu (Słowacja; m. Valasska na wsch. od Bańskiej Bystrzycy).
Opis pierwszego odcinka (węgierskiego):
http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=611&start=9
a dalsze idą zaraz po nim. Na dzisiaj ( 3.08 ) dociągnięte od Budapesztu do rzeki Hron, zarezerwowane miejsce pod Tatry i szkicowo ("szkieletowo") odcinek polski.
Ostatnio edytowano Pn, 6 sie 2007, 23:22 przez TakiJeden, łącznie edytowano 1 raz
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Trasa w poprzek Karpat

Postprzez TakiJeden » Pn, 6 sie 2007, 23:20

(Budapeszt - Kraków):
Część I (Węgry):http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=611&start=9
Część II (Słowacja):http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=611&start=10
Część III (Słowacja):http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=611&start=11
Część IV (Polska):http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=611&start=12

Części I - II są w wersji ostatecznej -- chyba żebym zdobył materiały pozwalające uszczegółowić.
Część IV będzie jeszcze uzupełniana.
A część III potrzebuje przyzwoitego opisu przejścia przez Tatry Wysokie -- kiedyś pewnie sie tam znajdzie.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Do czytelników przewodnika

Postprzez TakiJeden » So, 8 wrz 2007, 12:47

*
Autora tego przewodnika interesują następujące sprawy:
1. Kto to czyta?
2. Czy ktoś z tego skorzystał?
3. Jeśli (2), to jakie wyniósł wrażenia?
Dlatego proszę: nie wstydźcie się odezwać w załączonej ankiecie. Wasze głosy przydadzą się jeśli kiedykolwiek zbiorę się ten twór wykończyć.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Śpiewnik Łemkowski

Postprzez TakiJeden » Pt, 28 gru 2007, 18:06

- (tzw. śpiewnik Żaby)
Zajrzałem do śpiewnika (szukając ruskich kolęd - ale nie ma) i stwierdziłem że "w przypadku zamieszczenia wzmianki w publikacjach" autor zaleca zamieszczać informację o dostępności tegoż na stronie www. Ponieważ śpiewnik ów wspomniany jest w opisie Chatki AKT "Maluch" w Ropiance - rozdział 2 przewodnika - Beskid Niski, artykuł na końcu etapu 7, dodałem stosowny odsyłacz. Kto jest zainteresowany tego rodzaju materiałem może sobie ściągnąć. Dla leniwych odsyłacz powtarzam poniżej:

http://maluch.elka.pw.edu.pl/spiewnik

Uwaga: w międzyczasie klub zmienił sobie stronę internetową, a śpiewnik pozostał na "starej". Nie należy przejmować się głupimi napisami na marginesach (wynikającymi stąd, że strona która się na tych marginesach ukazywała już nie istnieje) tylko należy postępować zgodnie z instrukcją która ukaże się po otwarciu linku.
Ostatnio edytowano Wt, 14 lip 2009, 21:21 przez TakiJeden, łącznie edytowano 1 raz
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez TakiJeden » Pt, 1 maja 2009, 15:36

Zaczynam wstawiać artykuł o Beskidzie Małym. Ze względu na układ tego tematu oczywiście nie tutaj ale w miejscu stosownym, zamiast dawno zdezaktualizowanej notki, czyli pod tym linkiem
Artykuł powinien być gotów w ciągu tygodnia-dwóch. Na razie jest część ogólna i spis treści części szczegółowej. Nb. zainteresowanych powstaniem tego przewodnika zachęcam do współpracy. Sam tak ambitnemu projektowi nie dam rady w dającym się zamknąć czasie.
Ostatnio edytowano Śr, 7 kwi 2010, 21:12 przez TakiJeden, łącznie edytowano 84 razy
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Następna strona

Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości