Renowacja starych butów skórzanych

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 22 lis 2006, 22:23

Wracając do tematyki butów...
Jak wspomniałem w innym miejscu, niedawno kupiłem buty, z których jestem bardzo zadowolony i... niepotrzebne mi kolejne. Aby jednak zilustrować podane wcześniej porady odnośnie konserwacji butów całkowicie skórzanych zakupiłem na Alllegro za 71,00 - słownie: siedemdziesiąt jeden złotych polskich takie cósik:

http://www.allegro.pl/item142075943_volkl_skorupy_super_jak_lowa_i_meindl_roz_42.html

Umyślnie podaję link do aukcji, aby wszem i wobec było wszystko jasne.
Jest oczywistym ponad wszelką wątpliwość, że sprzedający nie miał nawet bladego pojęcie, co sprzedaje. Tak na oko, biorąc pod uwagę pewne zużycie, cena 500 złotych byłaby w sam raz!

[ img ]

W innym miejscu dokupiłem za kilka złotych specjalny tłuszcz do skór licowych oraz pastę woskową. Jeśli tłuszcz okaże się mało skuteczny, zaimpregnuję je być może także wcześniej opisaną metodą łojowo-olejową. Jak już to wszystko zrobię i dokonam próby na wodoodporność, sfotografuję i pokażę je tu na forum. Moim zdaniem, będą warte dziesięć razy więcej niż zapłaciłem.
Zresztą... pewnie wystawię je na aukcję i sprzedam.
A moze sprzedam moje nowe Garmont'y...? Nie wiem jeszcze. Zdecyduję, jak już w pełni "uruchomię" te buty.
Pieniędzmi - rzecz jasna - nie pogardzę, choć w tym akurat wypadku nie chodzi mi o zarobek, ale o dożylne wręcz przekonanie innych, że bardzo firmowy sprzęt na światowym poziomie można także obecnie kupić za całkiem nieduże pieniądze.
Trzeba tylko sporo wiedzieć.
I o to mi w "Szkołach..." chodzi.
Aha! W chwili, gdy to piszę, są jeszcze na aukcjach buty o podobnej jakości i w różnych rozmiarach!!!
Jedne z nich kupiła Aga. Oczywiście będą przeze mnie konserwowane, ale dopiero na Głodówce (BŚP) i tam je będzie można obejrzeć... Moje zresztą także.
Ostatnio edytowano Pn, 11 gru 2006, 00:14 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 7 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 22 lis 2006, 23:26

*

Jest bardzo ciekawy post TJ-ia na ten temat:

http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=179

Uwagi tam zamieszczone przydadzą się także górołazom.
Bardzo polecam!!!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 29 lis 2006, 19:03

*
Mimo zawirowań w łonie Poczty Polskiej zakupione na Allegro buty dotarły zaledwie z kilkudniowym opóźnieniem. Są dokładnie takie jak w opisie i na zdjęciach: zasuszone, zakurzone... No, po prostu miał je ktoś całkiem zielony w te klocki.
Wcześniej zakupiony także na Allegro tłuszcz do skór

http://www.allegro.pl/item142240750_palc_tluszcz_250ml_do_skor_toreb_kurtek.html

posłużył mi do natychmiastowego rozpoczęcia nasycania butów. Nie da się ukryć, że już po pierwszym pokryciu skóry tym tłuszczem buty wyglądają znacznie lepiej i od razu zmiękły.

Zapraszam do odwiedzenia innej części strony - w "Aktualnosciach" dzieje się właśnie historia "odrestaurowywania" starych skórzanych butów - Volkl'i, które kupiłem na Allegro za jedyne 71 złotych polskich - http://www.turystyka.skibicki.pl/?id=49&month=&year=&a=
Zamierzam w nich chodzić przez wiele lat...
Chyba sprzedam nawet moje nowe Garmonty, by udowodnić, że za niewielkie pieniądze można mieć bardzo firmowe buty.
Moja znajoma kupiła równie zaniedbane Hanwagi i też będzi w nich zażywać górskich tras...
Co kilka dni będą nowe fotki i opisy kolejnych działań...
Wszystko to zakończy się na imprezie "BŚP" na Głodówce komisyjnym sprawdzeniem ich wodoszczelności i ogólną oceną. Wierzę, że wynik będzie bardzo dobry.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez dracono » Cz, 30 lis 2006, 15:25

Zygmunt Skibicki:
Wcześniej zakupiony także na Allegro tłuszcz do skór

http://www.allegro.pl/item142240750_palc_tluszcz_250ml_do_skor_toreb_kurtek.html

posłużył mi do natychmiastowego rozpoczęcia nasycania butów. Nie da się ukryć, że już po pierwszym pokryciu skóry tym tłuszczem buty wyglądają znacznie lepiej i od razu zmiękły.


A można prosić coś więcej o tych pastach i tłuszczach do butów?

Czy to jakiś szerszy temat czy zwykła pasta "kiwi but ożywi" z obuwniczego "pastę po proszę - jaką? - czarną" wystarczy?

W książce STG także tak skrótowo było napisane o paście wodoopornej dostępnej w każdym obuwniczym (?). A tu patrzę na allegro i tłuszcz siakiś, wosk... i zdaje się jakoby temat ten głębszy był troszku (?).
dracono
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt, 15 mar 2005, 12:28

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 30 lis 2006, 16:00

...można prosić coś więcej o tych pastach i tłuszczach do butów?

Można!
Czy to jakiś szerszy temat czy zwykła pasta "kiwi but ożywi" z obuwniczego "pastę po proszę - jaką? - czarną" wystarczy?

Temat jest szeroki i to bardzo. Pasta "z obuwniczego" nie wystarczy!
Zresztą cała problematyka jest bardziej "rymarska" niż "szewska" - od rymarzy właśnie dowiedziałem się o tym wszystkim... Poza tym - gdzie teraz znaleźć szewca, który umie na przykłed zaimpregnować skórę na zelówkę? A to się robi dokładnie tak, jak impregnowanie skóry na uprzęże i siodła. Są na szczęście jeszcze porządni i staromodni rymarze, którzy umieją uszyć siodło "na miarę" startując z pomiarów końskiego grzbietu i... tyłka jeźdźca.
Zatem, po pierwsze - mówimy jedynie o butach oraz innych wyrobach z grubych skór licowych (jucht) - także licem "do środka" i o bardzo starej metodzie tak zwanej "łojowej" - metoda olejowa, dziś o wiele lepsza będzie opisana dużo dalej.
Po wtóre - podstawowe składniki w metodzie łojowej to:
1. tłuszcz - najlepiej łój koński, ale może być także bydlęcy,
2. olej wysychający - najłatwiej dostępny jest lniany, może być także pokost,
3. wosk - na przykład pszczeli.
Po trzecie wreszcie - nie wolno stosować jednocześnie albo naprzemiennie metod impregnacji syntetycznej (nowe, dostępne w handlu impregnaty) oraz impregnacji tradycyjnej, czyli tej tu opisywanej.
Nie należy także stosować naprzemiennie metody łojowej z olejową.
Podstawowa uwaga! Impregnacje tradycyjne: łojowa i olejowa są o wiele bardziej skuteczne i nieporównywalnie trwalsza od nowomodnych preparatów w spray'u. Każda z nich jest tylko trudniejsza, bardziej kłopotliwa do wykonania i dlatego o łojowej już prawie zapomniano, a olejowa jeszcze nie wszystkim zainteresowanym jest znana, albo po prostu ludziom "się nie chce"...
Impregnację łojową najlepiej zrobić na gorąco mieszaniną łoju i oleju. Gdzieś "wyżej" opisałem to dość dokładnie, ale przytaczam jako cytat:
Jest jeszcze inna metoda impregnacji butów z cholewami w stu procentach z licowanej skóry (może być licem do srodka!), ale trochę bardziej skomplikowana i w warunkach domowych wymagająca dużej cierpliwości domowników do naszych poczynań:
Mieszamy w garnku około ćwierć kilograma łoju końskiego lub bydlęcego (do kupienia w każdej rzeźni!)i tyleż oleju lnianego (lepiej pokostu lnianego - sklepy malarskie!), podgrzewamy na piecu (uwaga, to jest palne!) i gorącą (prawie wrzącą) jednorodną cieczą smarujemy z zewnątrz buty przy pomocy kwacza (kawałek szmatki nawinięty i przymocowany do patyka).
Chemicy, ale tylko ci bardziej "kumaci" mogą pokusić się o ulepszenie tego impregnatu przez dodanie... wody destylowanej i intensywne mieszanie dla uzyskania postaci emulsji.
Skóra szybko wchłania tę goracą miksturę. Smarowanie - zawsze na gorąco - powtarzamy kilkukrotnie (3 do 4 razy) lecz dokładnie ścieramy suchą szmatką nadmiar pozostający na powierzchni skóry, bo na zimno on już wchłoniety nie zostanie.
Resztę impregnatu pozostawimy w zamkniętym (dość specyficzny zapach!) naczyniu i wstawiamy do chłodnego pomieszczenia, by nie jełczała. Po sezonie warto powtórzyć impregnację, ale bez przesady - jedno smarowanie na gorąco.
Tak zaimpregnowana skóra powinna być pastowana zwykłą pastą do butów - może być wodoodporna woskowa, ale nie samonabłyszczająca.
Zaimpregnowałem tak kiedyś moje buty wojskowe i chodziłem w nich po Bieszczadach. W końcu bieżnik starł się na gładko, ale nigdy te buty nie przepuściły wody, choć w Bieszczadach... wiadomo jak jest.

Dla zmiękczenia skóry i "pogłębienia" impregnacji można pomiędzy kolejnymi "gorącymi" impregnacjami nasączać powirzchnię skóry terpentyną. Jeśli mamy do obróbki buty wysuszone "na wiór", można dodac do mieszanki impregnującej niewielka ilość terpentyny, ale wtedy nie wolno podgrzewać tej mieszanki, bo to grozi wybuchem!
Osobiście radzę te stwardniałe buty najpierw nasączyć terpentyną, aż zmiękną, a dopiero następnie nasączać impregnatem - ewentualnie powtarzać lekkie nasączanie terpentyną pomiedzy impregnacjami.
Woskowanie uzyskujemy przy użyciu past wodoodpornych - te lepsze są na bazie wosku właśnie. Te najlepsze zawieraja także naturalne żywice - to już najwyższy poziom!
Uwaga ogólna! Pasty samonabłyszczające nie mają nic wspólnego z żadnym z wymienionych wyżej składników i do butów turystycznych się absolutnie nie nadają! One nie pokrywają skóry woskiem, a jedynie jakimś efektownym, syntetycznym "glancem", który jest zupełnie nieodporny na wodę.
Buty zaimpregnowane w powyższy sposób należy chronić przed wszelkimi rozpuszczalnikami organicznymi, bo to grozi uszkodzeniem wytworzonej w głębi skóry warstwy impregnującej. Stąd wynika kolejna przestroga - unikajmy impregnatów w spray'u - one są robione na bazie rozpuszczalników organicznych!
I jeszcze jedna - jeśli jednocześnie impregnujemy buty i zmiękczamy skórę, po każdym nacieraniu terpentyną trzeba powtórzyć impregnację, a wszystko zakończyć nawoskowaniem.
Buty zaimpregnowane w wyżej opisany, klasyczny sposób utrzymują dobry poziom impregnacji nawet przez kilka kolejnych sezonów pod warunkiem nie wysuszenia ich "na wiór" poprzez zostawienie ich na długo na przykład na kaloryferze albo w innym podobnym miejscu. Równie szkodliwe dla tej impregnacji jest użycie do pełnego wysuszenia butów suszarek elektrycznych tzw. "narciarskich" wkładanych do wnętrza butów. Po takim, zbyt głębokim wysuszeniu trzeba skórę najpierw lekko zmiękczyć terpentyną, a następnie ponownie pokryć impregnatem - niektórzy nazywają go "tłuszczem do skór", co może być mylące dla laików. Używa się także innych, miłych dla ucha nazw handlowych - na przykłed "balsam", "odżywka", "odświeżacz" i podobne - ważny jest skład! Znalazłem kiedyś zupełnie dobry impregnat do butów w sklepie... jeździeckim w dziale z siodłami.
Ostatnio edytowano Śr, 14 kwi 2010, 15:46 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 2 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez kudłaty » Cz, 30 lis 2006, 17:58

[quote]Bifida jest rzeczywiście... taka sobie - zdecydowanie miejska![/quote]


[img]http://www.hanzel.pl/foto/foto_p_G04pr_10.jpg[/img]

Witam Wszystkich!

jedno pytanie - skad takie uogolnienie, ze Bifida to podeszwa miejska???
model ten wystepuje w kilku odmianach, podejrzewam, ze w rece wpadly byly takie w wydaniu miejskim...
Bifida bez zielonej kropki ma sie niajk do tej z kropka. To jak porownanie malucha do poteznej ciezarowki...
Polecam lekture strony vibramu, gdzie mozna znalezc kilka wzorow podeszew w naszym kraju nie znanych.

http://www.vibramrepair.com/en/prodotti ... inaBarra=4

A tak w ogole, to super pomysl z prezentacja jak odratowac stare buty.
Gratuluje pomyslu!!!
kudłaty
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz, 30 lis 2006, 01:22
Lokalizacja: Warszawa

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 30 lis 2006, 18:24

...skad takie uogolnienie, ze Bifida to podeszwa miejska?

A ze zdjecia! - jest w odpowiednim miejscu tego wątku i dotyczy Bifidy stosowanej przez konkretnego krajowego producenta butów!
Zresztą, cały ciąg postów wskazuje na obracanie się w kręgu podeszew sprowadzanych do Polski, a te jakie są, każdy ocenić może sam.
Podeszwy nie znane w Polsce mało nas w tym temacie obchodziły, bo zajmujemy się turystyką akurat w takim, a nie innym zakresie.
Przestrzegamy wręcz przed nader kosztownym wyścigiem w "specjalistyczny" sprzęt i nie chodzi wyłącznie o buty.
I tak doszliśmy do moim zdaniem bardzo dobrego dla turystów wniosku, że im mniej specjalizowana podeszwa, tym lepsza do uprawiania turystyki.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez dracono » Cz, 30 lis 2006, 21:37

Zygmunt Skibicki:
...można prosić coś więcej o tych pastach i tłuszczach do butów?

Można!

Dzięki. Sporo się wyjaśniło.

Może jeszcze się zapytam jak się ma ten tłuszcz kupiony na allegro do opisanego wyżej procesu impregnacji? Czy to on będzie zamiast tego łoju i oleju?
dracono
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt, 15 mar 2005, 12:28

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 30 lis 2006, 21:53

[ img ]

Ten tłuszcz jest do stosowania dokładnie zamiast ręcznie robionej mikstury łojowo olejowej... Jak widzisz, mnie - chemikowi też to bardziej odpowiada niż babranie się w kompozycje "kuchenne".
To jest hiszpański produkt przeznaczony do wszelkich wyrobów ze skór grubych (producent to określa - szorstkich i krzepkich) - ma lekki i dość przyjemny zapach, ale szybko wietrzejący - 3 do 4 godzin. Można zatem stosować nawet do kurtek i galanterii skórzanej.
Skład pozostaje tajemnicą producenta, ale łój koński jest w tym na pewno...
Aha! Na opakowaniu jest także informacja, że on jest przeznaczony również do siodeł i uprzęży. Skórzane buty górskie są wszak gdzieś pośrodku rymarskiej i szewskiej roboty, o czym juz wcześniej napomykałem...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 2 gru 2006, 13:02

*
Polazłem do potężnego supermarketu i spędziłem dobrą godzinę przy bardzo firmowym regale z mazidłami do butów oraz skór wszelakich i... niczego do butów turystycznych nie znalazłem.
Poważnie!
Zmywaczy, nabłyszczaczy, czyścików, wosków syntetycznych, cudeniek dla leniwców - "maźnij i odstaw, a but się sam oczyści i wybłyszczy" znalazłem od cholery - lekko licząc ponad setka asortymentów we wszystkich możliwych i... niemożliwych do wyobrażenia kolorach! Wszystko to jednak przeznaczone jest do miejskich butów i... kałuż. Na poważniejsze kontakty z wodą, błotem i śniegiem żaden z tych preparatów nic nie poradzi...
Tuż obok tych mazideł znalazłem jednak całkiem spory, także firmowy regał różności na dolegliwości stóp: na pęcherze, na odciski, na odparzenia, na za luźne buty, na za ciasne buty i... multum najprzeróżniejszych wkładek - filcowe, korkowe, skórzane, syntetyczne, twarde i elastyczne do żelowych włącznie. Jeśli ktoś ma problemy z własnymi stopami może powinien pokopać w tym regale... Tu akurat będę kiepskim doradcą, bo obce mi są takie dolegliwości. Może dlatego, że tyle uwagi przykładam do perfekcyjnego dobierania butów do stóp...

Odwiedziłem także dwa duże, firmowe sklepy ze sprzętem i odzieżą turystyczną. Rzecz jasna, zmywaczy, mydeł oraz impregnatów do odzieży i butów membranowych znalazłem całe mnóstwo. Do skór zaś... nic! Absolutnie nic poza... zmywaczem do butów z nubuku. Dobre i to!

Chyba jednak przejdę się do sklepu hippicznego. Już raz w przeszłości okazało się to mądrym rozwiązaniem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 2 gru 2006, 15:33

No i znalazłem coś ciekawego w sklepie jeździeckim - olej do skór:
[ img ]

Opis producenta:
Idealny do pielęgnacji wyrobów skórzanych - skuteczny w działaniu - nie wysusza skóry i nie odbarwia jej.
Olej, który pielęgnuje skórę i nadaje jej giętkość. Zawarty w balsamie wosk pszczeli, doskonały naturalny środek zmiękczający, nadaje skórze miękkość i elastyczność. Olejek awokado oraz kwasy tłuszczowe wsiąkają głęboko w skórę zapewniając jej gładkość i odporność.
Zalecany do wszelkiego typu skór licowych.
Sposób użycia: Na oczyszczoną skórę nanieść olej przy pomocy szmatki i wcierać do pełnego wniknięcia.

Kupiłem ten olej, a kiedy zapytałem o tłuszcz do skór, pani podała mi pudełko... identyczne jakie pokazuję dwa posty wyżej!
Był także balsam do skór zapachem i wyglądem przypominajacy tłuszcz, ale w cenie "hippicznej" więc darowałem go sobie.

Okazało się, że olej jest niezwykle szybko i głęboko wchłaniany przez skórę - buty uległy dalszemu zmiękczeniu. Stały się bardzo elastyczne, a powierzchnia nabrała bardziej żywego blasku. Nie jest to jednak szklisty "glanc". Podobają mi się te buty!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 3 gru 2006, 13:55

Po trzykrotnym nasycaniu olejem "raptem" poruszyły się nity przelotów sznurowadeł. Po prostu okucia zaczęły się dość swobodnie obracać, co widać na zdjęciu - są obrócone.

[ img ]

Rzecz jasna, haki blokujące - pierwsze za przelotami (mają "przetłoczenia" blokujące przesuwanie się sznurowadeł w nich) oraz te położone najniżej, pod kostkami i te na "pionie" są nitowane na dwa nity lub nity pojedyncze, ale na ciasno i nie można oczekiwać ich obracania się. Zresztą, po co miałyby sie one obracać?
W sposób widoczny zaczęły "prostować się" przełamania na napiętkach. Prawdę mówiąc nie liczyłem na to...

Dlaczego przeloty sznurowadeł powinny obracać się na nitach?
Kierunki "wejścia" i "wyjścia" sznurówki na przelocie układają się różnie w zależności od ułożenia kołnierza języka oraz grubości zastosowanych skarpet. Ważne jest, by sznurówka nie naprężała skóry buta skośnie, bo to grozi zerwaniem sznurówki lub (i) powstaniu fałdy skóry i zniekształceniem wnętrza buta, co musi prowadzić do kontuzji stpy. Obracający się przelot umozliwia równomierne rozłożenie się siły wiążącej sznurowadeł na całej powierzchni skóry i dzięki temu uniknięcie wyżej wymienionych kłopotów.

Po co stosuje sie w bardziej zaawansowanych butach haki blokujące?
Chodzi o możliwość ciaśniejszego zasznurowania części stopowej buta z jednoczesnym luźniejszym wiązaniem górnej części cholewy. Czasem trzeba to zrobić dla uniknięcia "podcinania" ścięgien Achillesa. Te buty są bardzo wysokie!
Odwrotne użycie haków blokujacych jest oczywiście też możliwe, ale nigdy tego nie stosowałem. Prawdę mówiąc, nie bardzo wyobrażam sobie taką potrzebę.
"Omijanie" sznurówkami haków blokujących jest możliwe, ale zdecydowanie należy tego unikać - może to powodować przełamywanie się cholew poniżej kostek, a także podczas stromo nachylonych zejść zaciskanie się cholew wokół łydek - sznurówki są "wyciągane" w dół przez obsuwającą się pod obciążeniem stopę. Należy zatem bardzo uważnie sznurować takie buty, co wcale nie jest łatwe zważywszy 10 par zaczepów na każdym bucie.
Trzeba to powiedzieć wyraźnie - tak wysokie buty wymagają także sporych umiejętności chodzenie z "zablokowaną" kostką. Umiejetności tych nabiera się po wielu latach chodzenia po górach, a i to nie każdy ma ku temu odpowiednie predyspozycje.
No, nie są to buty, które bym polecił nowicjuszom... Dla nich będą lepsze buty znacznie niższe - góra dwie pary haków na pionowej części cholewy!

Uwaga!
Takie buty w dalszym ciągu można kupić bardzo okazyjnie.
Na Allegro znalazłem dzisiaj coś takiego:
http://www.allegro.pl/item147299288__ald%5D_buty_zimowe_wibram_r_25_cm_39_40_.html
Ktoś strasznie "zajechał" dobre słowackie buty, ale widać że one są w dalszym ciągu dobre. Po porządnej konserwacji zapewne posłużą przez wiele lat.
Jeszcze jedne:
http://www.allegro.pl/item145486295_nowe_porzadne_buty_do_trekkingu_wspinaczki_28_43_.html
i jeszcze:
http://www.allegro.pl/item143648619_profesjonalne_buty_kastinger_oginal_.html
i:
http://www.allegro.pl/item145024838_dockers_styled_in_u_s_a_water_resistant_buty_r_38.html
To nie ja je sprzedaję!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 4 gru 2006, 15:24

Po pięciu dobach zaczęły powoli zanikać przełamania zapiętków. To dość skomplikowane konstrukcyjnie miejsce w bucie górskim (kieszonkowa zakładka) i trudno sie nad nim pracuje. W tych butach poprawa nastąpiła bez specjalnych zabiegów, a może zrobiłem takie całkiem przypadkowo...? Nie wiem, ale poprawę widać...

[ img ]

Przyjrzałem się dokładnie hakowi blokującemu.

[ img ]

Ogólna miękkość skóry pozwoliła "zajrzeć" obiektywem do wnętrza tego haka. Rzadko sie zdarza, by do dwóch przetłoczeń na wierzchu producent dodał jeszcze trzecie przetłoczenie... od spodu.

[ img ]

Ten hak na pewno zablokuje naprężenie sznurowadeł "na amen"!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 7 gru 2006, 21:17

Osiem dni od początku...
Musiałem wyjechać na trzy dni i nie mogłem zajmować się butami. Po powrocie oceniłem całą robotę na... prawie skończoną,

[ img ]

napastowałem buty i lekko wyszczotkowałem.
Wyglądają teraz rewelacyjnie...

[ img ]

Wiem dobrze, że są bardzo głęboko zaimpregnowane i nawet długi kontakt z wodą nie może im ani mnie zaszkodzić. Pomimo dużej grubości skóry zewnętrznej są stosunkowo miękkie.
No, nawet szpanerskie są... nieco. W każdym bądź razie na Krupówkach na pewno można sie w nich bez wstydu pokazać.
Ja jednak będę w nich chodził w zupełnie innych miejscach, bo "trotuarowe" to one nie są i nigdy nie będą - mam nadzieję.
Na Betlejemskim Światełku Pokoju na pewno zrobimy masę zdjęć i da się z nich wykadrować moje odrestaurowane buty w akcji... To już niedługo - za tydzień będę na Głodówce!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zonia » So, 24 sty 2015, 21:44

Mam problem na który nie znalazłam rozwiązania, będę wdzięczna za pomoc :). Mam buty Hanwagi, mocno już zniszczone na przodzie. Skóra jest poobijana i porysowana i niezbyt ładnie to wygląda. Pomyślałam, że gdyby nakleić otok to te buty mogłyby mi jeszcze długo służyć. Czy to się da zrobić? I gdzie? Mieszkam w Warszawie. Pozdrawiam.
Zonia
 
Posty: 3
Dołączył(a): So, 24 sty 2015, 14:12

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 24 sty 2015, 22:05

Zonia napisał(a):Mam problem na który nie znalazłam rozwiązania, będę wdzięczna za pomoc :). Mam buty Hanwagi, mocno już zniszczone na przodzie. Skóra jest poobijana i porysowana i niezbyt ładnie to wygląda. Pomyślałam, że gdyby nakleić otok to te buty mogłyby mi jeszcze długo służyć. Czy to się da zrobić? I gdzie? Mieszkam w Warszawie. Pozdrawiam.

Witamy Cię Serdecznie!
Daj fotki butów i uszkodzeń...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zonia » N, 25 sty 2015, 23:30

Zygmunt Skibicki napisał(a):
Zonia napisał(a):Mam problem na który nie znalazłam rozwiązania, będę wdzięczna za pomoc :). Mam buty Hanwagi, mocno już zniszczone na przodzie. Skóra jest poobijana i porysowana i niezbyt ładnie to wygląda. Pomyślałam, że gdyby nakleić otok to te buty mogłyby mi jeszcze długo służyć. Czy to się da zrobić? I gdzie? Mieszkam w Warszawie. Pozdrawiam.

Witamy Cię Serdecznie!
Daj fotki butów i uszkodzeń...


Niestety nie potrafię wstawić tu zdjęcia, chociaż postępowałam zgodnie z instrukcją :). Mogę tylko opisać: buty są skórzane, mają gumową oblamówkę dookoła, ale wąską. Na przodzie mają wystający czub. Na czubku mocno mi się już poobijały i boję się, że zaczną przemiękać poprzez te uszkodzenia. Podeszwę mają niezniszczoną. Mam je już kilka lat i bardzo je lubię, chciałabym je jeszcze zachować.
Zonia
 
Posty: 3
Dołączył(a): So, 24 sty 2015, 14:12

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 25 sty 2015, 23:44

Powiem tak: zamiast zlecać bardzo ryzykowną usługę naklejenia oblewki na starą, przetłuszczoną skórę, lepiej usunąć stare tłuszcze i porządnie nasączyć skórę świeżymi tłuszczami do skór. Zapewniam, że da to lepszy efekt i bardziej przedłuży żywot ulubionych butów.
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zonia » So, 7 lut 2015, 10:24

Dziękuję bardzo za poradę, tak zrobię :). Moje buty są w lepszym stanie niż mojego męża. On ma gorszy problem, bo ma znacznie większe uszkodzenia na większej powierzchni buta i obawia się, że może mu ta skóra popękać w tych miejscach. Jednocześnie ma szeroką stopę i ciężko mu dopasować wygodne buty, więc musi swoje szanować. Ma buty podobnie wyglądające, ale firmy Domeyko, bo inne nie pasowały. Czy można jakoś uratować buty gdyby zdarzyło się pęknięcie na wylot?
Zonia
 
Posty: 3
Dołączył(a): So, 24 sty 2015, 14:12

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 7 lut 2015, 18:49

Zonia napisał(a):Czy można jakoś uratować buty gdyby zdarzyło się pęknięcie na wylot?
Nie znam przypadku, by taka naprawa się udała, ale w końcu... ja nie jestem szewcem. Myślę, że każdy taki przypadek jest bardzo indywidualny i trzeba najpierw zobaczyć buty, a potem dobry fachowiec coś poradzić może, albo... nie może.
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Greggogo » N, 5 kwi 2015, 16:43

Dzień dobry.
Jestem nowy na tym forum i dodam też że zaczynam przygodę z trekkingiem więc moja wiedza jest niewielka. Prześledziłem interesujące mnie wątki ale przez nadmiar informacji mam problem z dobraniem konkretnych środków do impregnacji. Pojawiłem się tu po mojej przedwczorajszej przygodzie w Bieszczadach. Spędziłem w górach 4,5 godziny. Było około 20-30cm śniegu. Trochę wpadło przez górę buta i topiło się (nie miałem stuptutów). Niestety poza tym że śnieg dostał się przez górę, całe buty przemokły. Skarpetki całe mokre i buty w środku wilgotne na całej powierzchni. Mam buty Meindl Badile użytkowane 4-ty rok mało intensywnie. W górach były może 15 razy. W większości chodzę w nich zimą w mieście. Do tej pory kilka razy impregnowałem je produktem Meindla: "Conditioner&Proofer" potem woskiem Meindla. Konsystencja tego produktu bardziej przypomina mi lepidło które ciężko się rozprowadza, zakleja wszystkie łączenia, rowki i ciężko po tym suchą szmatką wypolerować buty bo wszystko się klei, przyciąga brud i kurz. Załączam zdjęcia moich butów po wyschnięciu:

http://imageshack.com/a/img661/7721/CCO7sh.jpg
http://imageshack.com/a/img661/645/O7rtKw.jpg
http://imageshack.com/a/img633/6493/cKLcaq.jpg

Chciałbym zaimpregnować tłuszczowo te buty według Pana sugestii. Pytania mam takie:

1. Czy przed impregnacją wyczyścić i usunąć poprzednie środki terpentyną (czy ona też usunie farbę i but straci oryginalny kolor? Trzeba potem malować skórę?) czy innym środkiem jak np:

http://multirenowacja.pl/renomat-500ml- ... aphir.html
Jeśli nie jest to odpowiedni środek to jakiej terpentyny użyć?

2. Rozumiem że później powinienem w proporcjach 3:2:1 zastosować kolejno: olej do skór, tłuszcz do skór i pastę. Czy następujący zestaw będzie dobry?

Olej:
http://multirenowacja.pl/olej-do-skor-p ... aphir.html

Tłuszcz:
http://multirenowacja.pl/ouraline-dubbi ... aphir.html

Pasta:
http://multirenowacja.pl/pasta-do-butow ... aphir.html

Jeżeli nie jest to wybór optymalny do moich butów (są chyba zrobione z nubuku olejowanego), wielka prośba o polecenie konkretnych produktów.

Pozdrawiam i podziękowania
Grzegorz
Greggogo
 
Posty: 3
Dołączył(a): N, 5 kwi 2015, 10:17

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 5 kwi 2015, 17:07

Witamy Cię Serdecznie!
Uporządkowałem...
Greggogo napisał(a):Prześledziłem interesujące mnie wątki ale przez nadmiar informacji mam problem z dobraniem konkretnych środków do impregnacji.

Coś mi się widzi, że nie przez nadmiar informacji, a... niechęci do wyszukania tych potrzebnych oraz ich prześledzenia...
Greggogo napisał(a):Mam buty Meindl Badile użytkowane 4-ty rok mało intensywnie. W górach były może 15 razy. W większości chodzę w nich zimą w mieście.

Tak po prawdzie, to właśnie to chodzenie zimą w mieście najprawdopodobniej "załatwiło" Twoje buty - sól... !! - też jest tu wątek temu poświęcony.
A tak swoją drogą...
[ img ]
Chodzenie w takich butach po mieście to przecież zupełnie zbędna męczarnia...

Napiszę teraz krócej o impregnacji, to może się zdecydujesz przeczytać:
1. Usuń staroć terpentyną - może być najtańsza, balsamiczna - jest tu wątek o usuwaniu starej impregnacji.
2. Terpentyna nie zmieni barwy butów - co miało ściemnieć, to i tak już się stało.
3. Najprawdopodobniej pokazane preparaty do impregnacji okażą się dobre, ale ja mogę ręczyć tylko za te, których sam używam i tu je pokazałem. A tak przy okazji... było by zdecydowanie taniej, a na pewno skutecznie.
4. Ile czego użyć do impregnacji - jest tu i taki wątek...
5. A bym zaczął od porządnego wysuszenia tych butów - jest tu wątek o przygotowaniu butów do impregnacji...
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Greggogo » N, 5 kwi 2015, 19:15

Dzięki bardzo za odpowiedź. Szczerze mówiąc od wczoraj wertuję forum. Znalazłem tylko nazwy produktów z firmy która udostępniła je Panu do testów i wymienił Pan: Dubbin firmy Tarrago, Ouraline Dubbin, Tucan Mink Oil. Ale rozumiem że nie są to produkty których używa Pan do swojej trójfazowej impregnacji. Znalazłem tylko określenia "mój olej" i "mój tłuszcz" :). Może nie przewertowałem wszystkich wątków ale właśnie zależy mi na nazwie oleju, tłuszczu i paście które Pan rekomenduje.

Pozdrawiam
Greggogo
 
Posty: 3
Dołączył(a): N, 5 kwi 2015, 10:17

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 5 kwi 2015, 19:40

Ułatwię Ci szukanie - viewtopic.php?p=14382#p14382
Ja na tym forum niczego nie rekomenduję, a już z pewnością nie zachwalam jako jedynie dobre...
Po prostu: co sprawdziłem, tym się dzielę.
Powodzenia!

Dobra rada: na górze strony, po prawej jest pole "Szukaj" - to z lupką. Jeśli byś tam wpisał słowo, którego szukasz, to by ci forum samo znalazło...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Greggogo » Cz, 16 kwi 2015, 10:47

Dziękuję bardzo za linka. Wyczyściłem buty terpentyną. Pisał Pan żeby olejować buty kilka razy z przerwami kilkunastogodzinnymi. Olejowałem buty cztery razy bo po trzecim, przy próbie czwartego olejowania, buty wciąż nasiąkały olejem. Za czwartym razem spokojnie, równo nasiąknęły. W tej chwili skóra jest już bardzo ciemna. W środku buta z przodu na dole przy szwach, olej zaczął przesiąkać na wylot. Czy oznacza to że przesadziłem, czy nie przejmować się? Przypuszczam że buty spokojnie przyjmą piąte olejowanie.... Kiedy przestać olejować i zacząć woskować?

Pozdrawiam
Grzegorz
Greggogo
 
Posty: 3
Dołączył(a): N, 5 kwi 2015, 10:17

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 16 kwi 2015, 11:28

Podejrzewam, że tego oleju jest już co najmniej... nieco w nadmiarze.
Bym poczytał - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez wam » Cz, 23 kwi 2015, 13:56

Zupelnie nie umiem sobie dac rady z watkami i wklejaniem zdjec. Juz w innym watku dotyczacym regeneracji starych butow skorzanych zadalem pytanie, ktore tu powtarzam:

Czy moglby ktos doradzic, kto w Warszawie wymienilby - kolejny juz raz -
podeszwy w 39-letnich kultowych butach "Tatry" produkowanych kiedys w
Bielsku-Bialej?

To sa wciaz swietne buty, uzywam ich glownie do chodzenia po chodnikach,
ale i w rakietach snieznych, wiec interesuje mnie wibram o lepszej
przyczepnosci do sniegu i lodu, mimo, ze to sa klasyczne podejsciowe, szyte,
letnie buty podobne do slicznych Volkli tutaj przedstawionych
.
wam
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz, 23 kwi 2015, 13:10

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 23 kwi 2015, 14:17

Sam zamieszczę potrzebną fotkę:
[ img ]

Ja bym tych podeszew nie ruszał, bo:
1. zdarte są tylko pięty, a reszta w doskonałym stanie,
2. do celów które określiłeś, nie ma lepszego bieżnika vibrama niż ten, który masz.
Natomiast zdecydowanie odradzam użytkowanie tych butów w mieście - żaden bieżnik "górski" nie wytrzyma na betonie.
No i może choć trochę tłuszczy bym tej skórze dał...

Jeszcze jedno... Nie nazywaj tych butów podejściowymi, bo ten termin oznacza zupełnie coś innego - czytaj tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez bartekG » Pt, 4 gru 2015, 13:49

Ostatnio w sieci trafiłem na reklamę internetowego zakładu szewskiego. Firma podaje że zajmuje się również renowacją obuwia górskiego m.in. renowacją cholewek i wymianą zużytych podeszw (także na Vibramy).
Mając na uwadze zasady tego forum i aby nie zostać posądzony o kryptoreklamę nie zamieszczam na razie linku. Jednocześnie uprzejmie pytam o zgodę na zamieszczenie - być może komuś przyda się taka informacja.
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Re: Renowacja starych butów skórzanych

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 4 gru 2015, 14:02

bartekG napisał(a):...uprzejmie pytam o zgodę na zamieszczenie - być może komuś przyda się taka informacja.

Ależ dawaj to!
Wprawdzie wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "szewc internetowy", ale... bywają tacy, którym sprawia to zbyt wiele trudności.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości