Pamelka - bojka ratunkowa

Morskie, zatokowe, szuwarowe, rekreacyjne, turystyczne, samodzielne, rodzinne, towarzyskie i każde inne...

Moderator: Zygmunt Skibicki

Pamelka - bojka ratunkowa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 26 kwi 2017, 10:11

Pamelka, to smukła, profesjonalna dla ratowników wodnych bojka asekuracyjna w kolorze jaskrawo pomarańczowym z wieloma uchwytami i krótką linką oraz pętlę taśmową zakładaną przez głowę na ramię i w skos przez tułów.

[ img ]

Pamelka w jej obecnej zunifikowanej postaci. Bywają też żółte, zielone lub granatowe!

Wskakując do wody na otwartym akwenie zawsze warto założyć sobie taką pamelkę. Na wielkich, sfalowanych akwenach zwłaszcza przy marnej pogodzie dużo łatwiej zauważyć jaskrawo pomarańczową pamelkę niż głowę człowieka! Wody otwarte tym się różnią od basenów, że nigdy nie wiadomo, co i jak głęboko jest pod ich powierzchnią oraz... jak mocno i w jakim kierunku ta woda poniesie człowieka. Warto zajrzeć - tu!

Natomiast skacząc na pomoc tonącemu... lepiej nie robić tego bez pamelki. Tylko dobrze wyszkoleni, silni fizycznie i wprawni ratownicy wodni podpływając do tonącego potrafią sobie poradzić z jego niespodziewanie silną, niebezpieczną, wręcz desperacką agresją(*). Nie żartuję mówiąc, że dziecko jest wtedy w stanie utopić dorosłego mężczyznę nawet nieźle radzącego sobie samemu na basenie... Podając tonącemu nie ręką, a pamelkę unikamy tego problemu w stopniu trudnym do przecenienia.

W sumie... warto mieć pamelkę własną, bo na czarterach jest to sprzęt u nas jeszcze bardzo unikalny.

Nazwa pamelka pochodzi od Pameli Anderson, głównej aktorki serialu telewizyjnego "Słoneczny patrol". To właśnie ten serial rozpowszechnił pamelki na cały świat.

[ img ]

Kadr z serialu "Słoneczny patrol". Pamela Anderson z pierwowzorem bojki.
Bojka początkowo była czerwona, mniej obła, miała tylko dwa uchwyty boczne oraz jeden na końcu, a linka oraz taśma były czarne.

(*) - Naprawdę wiem, co piszę. Prawie pół wieku temu robiłem uprawnienia ratownika wodnego i kilka osób udało mi się z wody uratować. Zdarzyło mi się także w takiej sytuacji ledwo... ujść samemu z życiem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Powrót do Żagle

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości