Zerwany łańcuch

Morskie, zatokowe, szuwarowe, rekreacyjne, turystyczne, samodzielne, rodzinne, towarzyskie i każde inne...

Moderator: Zygmunt Skibicki

Zerwany łańcuch

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 5 paź 2016, 11:36

W razie wątpliwości co do użytej terminologii warto zajrzeć do - Słownik terminów żeglarskich

Należyte połączenie ogniwem dwóch stalowych łańcuchów na pokładzie żeglującego jachtu jest raczej niewykonalne, a i na większych żaglowcach co najmniej trudne. Zwykle robi się to szeklami, ale rzadko da się na pokładzie lub w skrzynce bosmańskiej znaleźć szeklę identycznego rozmiaru jak ogniwo łańcucha...
Można takie łańcuchy połączyć doraźnie(!), ale z bardzo dobrym skutkiem przy pomocy liny statycznej(*) o średnicy nawet nieco mniejszej niż średnica pręta ogniwa.

Najpierw dowiązujemy solidnym węzłem linę do ostatniego ogniwa jednego z łańcuchów. Końcówka liny za węzłem nie powinna być zbyt krótka.

[ img ]

Wykonujemy dwa równe wielkością pętle łącząc tą liną krańcowe ogniwa obydwu łańcuchów. Odległość pomiędzy krańcowymi ogniwami powinna być taka sama jak w całym łańcuchu.
Następnie robimy dwie pętle przewleczone przez dwa coraz odleglejsze ogniwa łańcuchów. Od tego momentu obydwa końce łańcucha powinny być lekko naprężono, by w żadnym wypadku lina nie dostała się pomiędzy ogniwa.

[ img ]

Wybieramy linę, by wszystkie pętle były równo naprężone i zakładamy pętlę na wszystkich linkach w miejscu brakującego ogniwa.

[ img ]

Robimy kilka luźnych owinięć pęku lin, wkładamy pod nie szczypce i łapiemy nimi końcówkę liny.

[ img ]

Przewlekamy linę pod obwojami, zaciskamy je na ciasno i dociągamy koniec liny na mocno.

[ img ]

Na koniec obcinamy zbędną część liny i zabezpieczamy jej koniec przed rozplataniem.

Jeśli użyta lina ma wytrzymałość na zrywanie nie mniejszą niż 1/8 nominalnej wytrzymałości łańcucha, wytrzymałość połączenia nie obniży tej wytrzymałości.

Oczywiście przy najbliższej możliwości należy dokonać połączenia tych łańcuchów odpowiednim dla danego łańcucha ogniwem stalowym.

(*) - liny dynamiczne ulegają znacznemu wydłużeniu pod obciążeniem!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Zerwany łańcuch

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 9 paź 2016, 11:27

Do łączenia łańcuchów liną można wykorzystać metodę opisaną - tu!

Potrzebna jest do tego lina o długości nie mniejszej niż 40 oczek łańcucha.

Uzyskuje się taki efekt.

[ img ]

Odległość pomiędzy końcami łańcuchów może być regulowana dość swobodnie. Na koniec trzeba przyciąć obydwa końce i wszystkie trzy żyły liny opasać bardzo mocnym i długim klajdem. Nie zaszkodzi przed klajdowaniem te żyły skręcić tak, jak by wyglądała lina kręcona z nich właśnie.

Należy mieć świadomość, że stosowane nie tylko na największych, ale już na średnich jednostkach kute łańcuchy patentowane mają tak mało wolnego miejsca w oczkach, że nie da się tamtędy przewlec stosownie mocnej, a co za tym idzie grubej liny miękkiej, i praktycznie jedyna linowa metoda(*) ich doraźnego łączenia wymaga atestowanych lin stalowych i patentowanych łączników zaciskowych. Sama zaś metoda jest mocno zbliżona do - tej! Tyle że znacznie trudniej ją zastosować. Pewnie i na jej pokazanie przyjdzie tu stosowny czas...

(*) - można w razie niemożności zastosowania innych rozwiązań próbować metody szplajsowej z liną miękką, ale jest to w tym wypadku niezwykle żmudne, zwłaszcza przy zakładaniu opasek w oczkach - mówiąc prawdę... widziałem to jedynie na eksponatach pokazowych - nigdy w praktycznym zastosowania.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Zerwany łańcuch

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 29 lis 2016, 13:18

Do najszybszego i najbardziej wytrzymałościowo pewnego łączenia łańcuchów (także kutych niewielkiej grubości!) najbardziej nadają się szekle zakręcane znane dobrze ze szlaków tatrzańskich, gdzie właśnie służą do łączenia łańcuchów. Tyle, że tam nazywane są zakręcanymi... karabinkami.

[ img ]

Po połączeniu łańcuchów "na zawsze" i mocnym dokręceniu szekli kluczem warto ją w miejscu gwintu potraktować punktakiem i młotkiem, by całkowicie uniemożliwić odkręcenie. Właśnie tak, "zniszczeniowo" na tatrzańskich łańcuchach blokuje się ich połączenia, by nie stały się... "przydasiami". A i tak się to niestety zdarza...

[ img ]

Takie szekle można kupić w bardzo różnych rozmiarach, nawet do bardzo solidnych łańcuchów, także w wersjach nierdzewnych, takich samych jak w Tatrach.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Żagle

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron