Mydło "morskie"

Morskie, zatokowe, szuwarowe, rekreacyjne, turystyczne, samodzielne, rodzinne, towarzyskie i każde inne...

Moderator: Zygmunt Skibicki

Mydło "morskie"

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 28 wrz 2016, 14:03

Żeglując po morzach trzeba czasem coś przeprać lub umyć się z użyciem słonej wody, bo ze względu na określoną wydajność odsalarek woda słodka bywa na jednostkach z różnych powodów... reglamentowana i to mocno. Zwykłe detergenty się do tego nie nadają, bo w słonej wodzie są zwyczajnie nieskuteczne. Potrzebne są tak zwane mydła morskie, które oczywiście można kupić w sklepach żeglarskich czy centralach zaopatrzenia morskiego. One pienią się także w wodzie słonej, ale kosztują stosownie... słono, 15-20 zł/100 gramów.

Takie mydło i to w luksusowej, nie wysuszającej skóry wersji glicerynowej można sobie zrobić samemu nieporównywalnie taniej (ok. 2,20 zł/100 gramów), choć wymaga to trochę pracy. W sam raz na długie zimowe wieczory poza sezonem!
W dodatku z moich własnych doświadczeń wynika, że takie mydło jest w wodzie morskiej o wiele skuteczniejsze niż te kupowane... pewnie tamte są z oleju kokosowego... nie tylko.
Obecnie produkowany Kokosal, to już też nie ten pierwotny... niestety.

Sprzęt:
- waga kuchenna o dokładności 1 grama,
- garnek 2 litrowy ze stali nierdzewnej,
- garnek 1 litrowy ze stali nierdzewnej,
- termometr kuchenny,
- sito kuchenne plastikowe o pojemności 1 litra,
- małe plastikowe pojemniki z przykrywkami,
- blender lub długaa łyżka kuchenna ze stali nierdzewnej lub na przykład z melaminy – można użyć drewnianej, ale po pracy należy ją bardzo mocno i długo wyparzyć,
- gęsta tkanina bawełniana pokrywająca całe sito – po użyciu po prostu wyprać,
...powyższe sprzęty na pewno nie ulegną zniszczeniu w opisywanym tu procesie i po dokładnym umyciu mogą nadal służyć w domowej kuchni.
- papierki wskaźnikowe pH (zakres 5 do 11) – tanie do kupienia w sklepach ze sprzętem laboratoryjnym,

Składniki:
- olej kokosowy - 500 g - nie musi być rafinowany,
- wodorotlenek sodu (soda kaustyczna, NaOH) – 85 g(*),
- olejki zapachowe kosmetyczne - 10 do 20 kropli – ewentualnie,
...wszystko do kupienia na alle-dro-go.
- woda – 200 g,

Koszty:
- olej kokosowy w ilościach kilogramowych można kupić w cenie już od - 15,70 zł/kg (1 litr oleju kokosowego waży od 922 do 934 gramów)
- sodę kaustyczną w ilościach kilogramowych można kupić w cenie już od - 7,00 zł/kg
Koszt niezbędnych składników według proponowanej receptury - 8,54 zł.
Zużyta energia (podgrzewanie, blender), to nie więcej niż 4 grosze na cały opisany tu proces.
Z tego uzyskuje się po całkowitym wysuszeniu około 0,4 kg mydła, co daje 2,15 zł/100 gramów.
- olejki kosmetyczne w ilościach 100-mililitrowych można kupić już od ok. 15 zł/opakowanie
Ewentualnie potrzebna w przepisie ilość olejku to 0,5 do 1 mililitra, co podnosi koszt kostki stugramowej o nie więcej niż... 4 grosze.
Razem wszystko, to - 2,19 zł na kostkę stugramową!

Kwestie bezpieczeństwa:
Wszystkie prace z ługami należy wykonywać w miejscach przewiewnych przy użyciu długich rękawic ochronnych, na przykład silikonowych, używać wysokiego fartucha kuchennego, najlepiej nieprzemakalnego oraz okularów ochronnych lub maski twarzowej. Należy także zagwarantować sobie dostęp do sporej ilości wody na wypadek oblania się ługiem. Nie rozcieńczony natychmiast(!) wodą ług niszczy nie tylko skórę, ale także odzież.

Wykonanie:
1. Przygotowanie ługu sodowego: do dwulitrowego garnka ze stali nierdzewnej(**) wlewamy wodę (może być zwykła z kranu) i powoli, małymi porcjami wsypujemy wodorotlenek sodu(***) ciągle mieszając łyżką. Reakcja rozpuszczania wodorotlenku sodu w wodzie powoduje wydzielania się dużych ilości ciepła - roztwór będzie się mocno rozgrzewał bez podgrzewania! Temperatura końcowa nie powinna przekraczać 35°C. Warto przygotować sporą miskę z zimną wodą do wstawienia doń garnka z roztworem w wypadku potrzeby schładzania.
2. Olej kokosowy w mniejszym garnku podgrzewamy do temperatury identycznej jak ług - powinien osiągnąć pełną płynność (temperatura topnienia 25 do 30ºC).
3. Warzenie mydła: dodajemy ług sodowy do oleju i mieszamy utrzymując temperaturę - trzeba nieco podgrzewać. Mieszamy do stanu gdy otrzymamy na powierzchni jednolitą, gęstą konsystencję. Jeśli teraz przeciągniemy łyżką po powierzchni pływającego po wierzchu mydła, pojawi się niewielkie wgłębienie, które po chwili się zamknie. Jest to tzw. ślad, który oznacza, że proces zmydlania jest zakończony. W przypadku mieszania ręcznego etap ten może trwać godzinę lub nawet dwie. Mieszając blenderem na wolnych obrotach uzyskamy finał znacznie szybciej.
4. Szlifowanie mydła: na sam koniec należy całość intensywnie mieszając podgrzać do stanu początkowego tylko wrzenia (uwaga na pryskanie!), a następnie powoli schłodzić znów do temperatury 35-40ºC.
5. Można teraz dodać olejki zapachowe, na przykład lawendowy lub cytrynowy czy miętowy, ale muszą to być olejki z atestem kosmetycznym. W żadnym wypadku nie należy stosować olejków do kominków zapachowych! Można też dodać atestowanych barwników kosmetycznych, ale nie spożywczych.
6. Mydło odsączamy na sicie przez gazę (przesącz, czyli to co odcieknie, to praktycznie gliceryna pół na pół z wodą) Nieco wyciskamy plastyczną masę przez tkaninę (podobnie jak twaróg) - im mocniej, tym lepiej i umieszczamy w nie więcej niż dwu centymetrowych warstwach w przygotowanych foremkach dość mocno w nich ugniatając i odlewając odciśnięty płyn. Na końcu wyrównujemy powierzchnię i dość gęsto oraz głęboko nakłuwamy ją plastikową wykałaczką - to ułatwi końcowe wysychanie mydła. Jako foremek można użyć na przykład plastikowych pojemników po artykułach spożywczych. Ważne, by foremki miały dopasowane przykrywki, bo stygnięcie mydła powinno być bardzo powolne. Warto foremki umieścić w zamykanym styropianowym pudle albo owinąć w koce lub grube ręczniki i postawić je w ciepłym miejscu, na przykład na pracującym kaloryferze. Pozostawiamy je tam na dobę, a lepiej na dwie.
7. Kostki mydła wyjmujemy z foremek - można je teraz jeszcze łatwo pokroić na zgrabne kostki, umieszczamy kawałki luźno na folii spożywczej (nie aluminiowej!) lub papierze polietylenowanym i przenosimy do ostatecznego wyschnięcia w suche i przewiewne miejsce na minimum trzy tygodnie, ale lepiej na dwukrotnie dłużej - im dłużej, tym mydło będzie bardziej zestalone, a przez to trwalsze.
8. Każda partia produktu spożywczego czy kosmetycznego wymaga końcowego zbadania, czy może być bezpiecznie używana. Sprawdzenie użyteczności mydła robi się przez rozpuszczenie jednego grama mydła w 100 mililitrach wody i posłużenie się papierkiem wskaźnikowym dla określenia wartości pH. Prawidłowe pH dla mydeł kosmetycznych mieści się w granicach 7 do 9,5. Mydła nie spełniającego tej normy można używać, ale tylko do prania i to przy użyciu rękawic na przykład kuchennych. Skąd mogą pochodzić odchylenia od wymaganej wartości? Ano... nie każda partia oleju kokosowega ma dokładnie tę samą liczbą zmydlania(****).
Pozyskana w wyniku reakcji gliceryna, o ile planujemy jej wykorzystanie, powinna też być zbadana, a jej pH w granicach 7 do 8 pozwala na jej wykorzystanie nie tylko do celów gospodarczych, a także do celów kosmetycznych.

Uzyskane mydło jest produktem tak samo trwałym jak to kupione w sklepie – nadaje się do użycia przez co najmniej dwa lata!
Tą metodą można zrobić mydło praktycznie z dowolnego tłuszczu, ale na przykład z oliwy z oliwek lub rzepaku trzeba użyć sody wagowo o około 50% więcej...
Z oliwy z oliwek tą dokładnie metodą uzyskamy klasyczne mydło marsylskie.

Bardzo ważna uwaga!
Mycie (pranie) w wodzie morskiej zawsze wymaga dokładnego opłukania się choćby (ostatniego płukania) w wodzie słodkiej.
Mydło morskie nie odsala wody, a jedynie jest w niej detergentem!


Warto zajrzeć - tu!

(*) – można użyć zwykłej sody oczyszczonej, ale jej ilość musi być stosownie większa, tu 180 gramów. Trzeba wiedzieć, że w procesie zmydlania soda oczyszczona będzie uwalniała dwutlenek węgla, a to spowoduje duże pienienie się mieszaniny reakcyjnej – należy w takim wypadku użyć garnka minimum 5-cio litrowego i stosownie dłuższej łyżki do mieszania.
(**) – nie może to być garnek aluminiowy, miedziany, ocynkowany ani żeliwny!
(***) – nigdy nie należy wlewać wody do sody kaustycznej w postaci stałej!
(****) - liczba zmydlania (LZ) to wartość stricte techniczno chemiczna wyznaczana laboratoryjnie dla każdej handlowej partii tłuszczu. Dla oleju kokosowego wynosi ona od 240 do 257 i tę maksymalną przyjąłem do sporządzenia mojej receptury, ale dalsze tu rachunkowe wgłębianie się w tę kwestię może chętnych, a nie chemików co najwyżej... zniechęcić.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Mydło "morskie"

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 28 wrz 2016, 14:04

A jeśli zajrzy tu kiedyś jakiś chemik?
No to trzeba bardziej szczegółowo...

Mydło
Mydła to sole metali alkalicznych i kwasów tłuszczowych.

Olej kokosowy.
W temperaturze pokojowej substancja stała, biała lub lekko kremowa, łamliwa. Występuje w orzechu palmy kokosowej rosnącej w krajach tropikalnych, na Cejlonie, na Madagaskarze. Suszone i poćwiartowane jądro orzecha wysyła się do Europy pod nazwą kopry. Zawiera ono około 60% tłuszczu. Przez wytłaczanie w prasach w temperaturach poniżej 60ºC otrzymuje się z kopry olej kokosowy, stanowiący jeden z najlepszych surowców do wyrobu mydła. Rafinowany używany jest do wyrobu margaryny oraz wyrobu tłuszczów jadalnych w formie kostek lub tabletek, które kiedyś sprzedawano pod rozmaitymi nazwami jak "Ceres", "Palmin" itp. Ciężar właściwy oleju kokosowego w temperaturze 20ºC wynosi od 0,922 do 0,934 g/ml, temperatura topnienia od 20 do 28"C, temperatura krzepnięcia 19 do 24ºC, liczba zmydlenia dla NaOH od 240 do 257, liczba jodowa od 12 do 16.

Receptura dokładna
Dla każdej partii oleju należy wyznaczyć dokładną liczbę zmydlania przez miareczkowanie i skorygować ilość użytej sody kaustycznej uwzględniając wynik badania. Zawsze należy użyć ługu o około 5 do 8% mniej niż wynika z obliczeń, by otrzymane mydło zawierało nieco tłuszczów niezmydlonych!

Proces
Tłuszcze, to estry długołańcuchowych kwasów tłuszczowych i alkoholi wielowodorotlenowych, głównie gliceryny. Reakcja przebiega początkowo bardzo wolno, bo tłuszcze nie rozpuszczają się w wodzie i dość trudno tworzą emulsje. Dopiero pierwsze powstające w reakcji deestryfikacji mydła stanowią emulgator, a ten generuje zdecydowane rozdrobnienia cząstek tłuszczu, wreszcie powstanie emulsji w przestrzeni reakcyjnej. To właśnie z tego powodu użycie blendera tak znacząco przyspiesza cały proces zmydlania.

Wysalanie
W punkcie 6. opisanej w poprzednim poście procedury można dodać do przesączu i rozpuścić w nim około 10 gramów zwykłej soli kuchennej, co spowoduje wytrącenie się z roztworu resztek mydła (wysół) i zwiększy wydajność procesu o około 8 do 15-tu procent. Odsączony i wyciśnięty wysół należy dołączyć do mydła pierwotnego, dobrze wymieszać i dopiero wtedy wkładać do foremek. Dalej postępować według opisanej procedury.
Wysalanie w praktyce przemysłowej prowadzi się od razu wraz z ługiem rozpuszczając sól lub ostatecznie (rzadko) w końcowej fazie warzenia (końcowe podgrzewanie) i wysół powstaje od razu.
Trzeba pamiętać, że płyn po wysalaniu (łóg pomydlany, "klej") nie nadaje się do użycia jako roztwór gliceryny, bo zawiera sól. W procesach przemysłowych używa się go do kolejnego warzenia mydła zamiast wody, a z nadmiaru w sposób dość skomplikowany produkuje się glicerynę.

Oddzielanie mydła od ługu
Użycie choćby najprostszej domowej prasy do twarogu zdecydowanie skraca końcowy proces wysychania i twardnienia mydła.

Twardość wody
Wody zawierające jony metali dwuwartościowych (Ca, Mg...) po użyciu w nich mydeł powodują wytrącanie się soli kwasów tłuszczowych tych i tych metali unieczynniając użyte mydło - mydła trzeba użyć tym więcej, im twardsza jest woda. W dodatku te sole są praktycznie w wodzie nierozpuszczalne, co bardzo utrudnia nie tylko pranie, ale także płukanie.

Mydło potasowe
Zmydlanie można przeprowadzić zastępując wodorotlenek sodu wodorotlenkiem potasu (KOH). Ilość użytego KOH można przeliczyć stechimetrycznie z NaOH, ale zawsze wtedy lepiej jest wyznaczyć liczbę zmydlania przez miareczkowanie KOH.
Zmydlanie ługiem potasowym prowadzi do uzyskania mydła trwale mazistego, które do prania jest wygodniejsze od sodowego, choćby dlatego, że łatwiej się rozpuszcza w wodzie i jest bardziej odporne na twardość wody. Takie mydła produkowano u nas jakieś ćwierć wieku temu i sprzedawano w plastikowych kubełkach, ale wyraźnie się na rynku... nie przyjęły.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Mydło "morskie"

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 28 wrz 2016, 14:05

Historycznie do sprawy mydła podchodząc...

Historia mydła sięga XXVIII - XXV wieku p.n.e.

Babilon
Najstarsze udokumentowane wzmianki o wytwarzaniu mydła z tłuszczu i popiołu odczytano z sumeryjskich glinianych tabliczek datowanych na 2 500 - 2 800 lat p.n.e.
W czasach Nabonida (VI w p.n.e.), przepis na mydło stanowiły: olej cyprysowy i sezamowy oraz popiół. Z Babilonu pierwsi znani nam żeglujący po morzach kupcy, Fenicjanie rozpowszechnili ów wytwór w inne rejony basenu Morza Śródziemnego.
Nie można wykluczyć, że produkt zbliżony działaniem do mydła był odkrywany niezależnie w kilku odległych miejscach na świecie...

Egipt
W starożytnym Egipcie wykorzystywano tamtejsze mydło do czyszczenia wełny i do wyprawiania skór.

Grecja
Areteusz z Kapadocji w I wieku n.e., piszący w pierwszym wieku naszej ery, zauważa, że Celtowie, zwanymi przez niego Galami, te zasadowe substancje, wytwarzane w formie kul, nazywali soap.
Zosimos z Panopolis (około roku 300 n.e.), opisuje mydło i proces jego wytwarzania.

Rzym
Słowo sapo, łacińska nazwa mydła, po raz pierwszy zapisane pojawiło się w I w.n.e. w Historia Naturalis Pliniusza Starszego ( Iw n.e.), który omawia produkcję mydła z łoju i popiołu, ale wspomina o nim jako o pomadzie do włosów i robi to raczej z dezaprobatą, pisząc że mężczyźni Galów i Niemców, używali go częściej niż ich kobiety.
Produkt mydłopodobny powstawał zapewne z wytapiającego się ze zwierząt ofiarnych łoju mieszanego z popiołami ze stosów ofiarnych i wodą, a zachowały się opisy takich praktyk.
Galen w II w.n.e. opisuje proces tworzenia mydła z tłuszczu oraz ługu popiołowego dla pozbycia się brudu z ciała i ubrania. Według Galena, najlepsze były mydła germańskie, a gorsze z Galii.

Chiny
Mydło, a dokładniej detergent podobny do mydła, był wytwarzany w starożytnych Chinach z surowców roślinnych. Mydło, wykonane z tłuszczu zwierzęcego i ługu, pojawiło się w Chinach dopiero w czasach nowożytnych.

Półwysep Iberyjski
Najskuteczniej na terenie Europy wytwarzali i handlowali mydłem Arabowie(*). Ci, z natury ich kultury wędrowni kupcy w średniowieczu podróżowali ze swymi produktami wgłąb całej Europy. To mauretańska wówczas Hiszpania stała się potentatem w produkcji mydła. Wiele różnych receptur arabskich pozwalało uzyskać jedynie miękką substancję, przypominającą rzadki smalec, lub w najlepszym wypadku galaretę.

Bliski Wschód
Arabski zapis z XII wieku islamski opisuje proces produkcji mydła. Wspomina on o kluczowym składniku, alkalicznym ługu, co później stało się kluczem dla całej współczesnej chemii - nazwa pochodzi od słowa al-qaly (popiół). Produkcja mydła w świecie islamskim została praktycznie uprzemysłowiona w Nablus, Fes, Damaszku i Aleppo. Dzięki zastosowaniu przez Syryjczyków z Aleppo wody morskiej do ługowania popiołów, mydło ich produkcji było twarde i wreszcie dość trwałe - można je było dość długo magazynować i sprzedawać w blokach oraz kostkach.

Średniowieczna Europa
Już w końcu VI wieku producenci mydła w Neapolu stworzyli własną gildię.
Mydlarstwo ustabilizowało się jako rzemiosło w wieku VII n.e. dzięki szerokiej dostępności oliwy z oliwek we Włoszech, Francji i Hiszpanii, gdzie powstały centra produkcji. Najbardziej popularne stało się Savon de Marseille (mydło marsylskie) z Francji - powstawało z mieszanki 70% oliwy oraz oleju kokosowego i palmowego.
W VIII wieku, wytwarzanie mydła było dość powszechne we Włoszech i Hiszpanii. Kapitularz Carolingian De Villis, pochodzący z roku około 800 n.e., opisujący czasy Karola Wielkiego, wspomina mydło jako jeden z produktów należących do dóbr królewskich. Wytwarzanie mydła jest w nim wspomniane jako "praca kobieca" i jako produkt "dobrych robotników" (rzemieślników) obok innych towarów wytwarzanych przez cieśli, kowali, piekarzy i cukierników.

XV-XIX wiek
We Francji, w drugiej połowie XV wieku, na wpół uprzemysłowiona produkcja mydła została skoncentrowana w kilku ośrodkach Toulon, Hyeres, i Marsylia, które zaopatrywały resztę Francji. W Marsylii, w 1525 roku produkcja została skoncentrowana w co najmniej dwóch dużych jak na ówczesne realia zakładach. Produkcja mydła w Marsylii zmierzała do przyćmienia innych już wtedy silnych ośrodków prowansalskich.

Delikatniejsze mydła produkowane były w Europie od XVI wieku - także w Polsce! - stosując do ich produkcji oleje roślinne zamiast tłuszczów zwierzęcych. Wiele z tych mydeł jest nadal wytwarzanych, zarówno przemysłowo jak i przez drobnych rzemieślników. Mydło kastylijskie jest najstarszym i do dziś popularnym przykładem mydeł wyłącznie roślinnych i... białych. Choć istniał i doskonale prosperował cały przemysł mydlarski w Wenecji, Genui czy Marsylii, z racji jego wysokiej ceny mydło w największych jego ilościach produkowano praktycznie tylko w warunkach domowych do bieżących potrzeb, bo uzyskiwano produkt bardzo nietrwały.

W 1688 Ludwik XIV dla głębszego zdrenowania finansów dochodowego rzemiosła wydał dekret, w którym zabronił używania tłuszczy zwierzęcych, barwników i zapachów w produkcji mydła.
Techniki robienia mydła były wyłącznością małych grup (gildii) rzemieślników mydlarskich. Popyt na mydło był duży, ale i cena wysoka, zwłaszcza, że gildie mydlarskie tworzyły monopole na jego wyrób. Jak każdy intratny proceder mydło zaczęło być okładane coraz wyższymi podatkami, co uczyniło je dostępnym jedynie dla zamożnych. Wreszcie mydlarstwo zostało tak bardzo spacyfikowane przez urzędy, że mydlarze z trudem kontynuowali interesy i zaczęli wykorzystywać coraz tańsze surowce. Rezultatem tego nauczyli się używać innych, tańszych tłuszczy i olei do produkcji mydła.

Upowszechnienie przemysłowo produkowanych kostek mydła datuje się na XVIII wiek, ale dopiero koniec XIX wieku stał się okresem, w którym ten środek myjący trafił do prostych ludzi i bardzo powoli zaczął się tam zadomawiać. Dlaczego nie wcześniej, skoro cywilizowany świat znał je już dość dobrze od co najmniej XI wieku? Postęp w rozwoju kultury, a potem wiedza o higienie i potrzebach częstego mycia ciała oraz prania odzieży dopiero w późnym średniowieczu wyparły tradycyjnie zakorzenione przekonanie, że zakaźną chorobą można zarazić się poprzez kontakt z tzw. "morowym powietrzem" i tylko nasycona macierzystym tłuszczem warstwa brudu na ciele stanowi jedyną warstwę ochronną.

Współczesność
W czasach współczesnych, stosowanie mydeł stało się powszechne w krajach uprzemysłowionych ze względu na lawinowy rozwój nauk medycznych, a przez to dużo lepsze zrozumienie roli higieny w zwalczaniu chorób. Pierwsze wyprodukowane przemysłowo kostki mydła stały się dostępne pod koniec XVIII wieku, po tym jak kampanie reklamowe w Europie i Stanach Zjednoczonych wypromowały powszechną znajomość związku pomiędzy czystością i zdrowiem.

Do czasu rewolucji przemysłowej, mydlarstwo jako rzemiosło działało na małą skalę, a produkt były szorstki i mało atrakcyjny na wygląd.
Andrew Pears rozpoczął wytwarzanie przezroczystego mydła o wysokiej jakości w 1789 w Londynie. Jego zięć, Thomas J. Barratt, otworzył fabrykę w Isleworth w 1862 roku.
William Gossage produkował tanie mydło dobrej jakości od roku 1850.
Robert Spear Hudson rozpoczął produkcję mydła w proszku w 1837 roku, początkowo przez rozdrobnione mydło w moździerzu.
Amerykański producent Benjamin T. Babbitt wprowadził innowacje marketingowe, które obejmowały sprzedaż batonów mydła i darmowej dystrybucji małych próbek produktów.
William Hesketh Lever i jego brat, James, kupili małe firmy mydlarskie w Warrington w 1886 roku i założyli Lever Brother , zwane obecnie Unilever, jedno z największych obecnie przedsiębiorstw produkujących środki czystości.

(*) - Ciekawe, jak mało uświadamiamy sobie wpływ Arabów na kluczowe osiągnięcia kultury europejskiej. Bez własnego i bardziej szczegółowego zainteresowania się historią oraz kulturą Półwyspu Iberyjskiego właściwie to nie wiemy o tym... nic! Nie chcę okazać się zbyt podejrzliwym, albo niebezpiecznym propagatorem islamu, bo tak na pewno nie jest, ale dość zasadnie przypuszczam, iż ta zdecydowana niechęć edukatorów środkowoeuropejskich do wiedzy o kulturze islamu i jej wpływie także na dzisiejszą Europę wynika z wszechobecnej u nas dominacji... pryncypiów głównych instytucji chrześcijańskich, by nie rzec wprost... Watykanu.
W każdym razie nasz polski maturzysta bardzo szeroko otwiera oczy, gdy dowie się, że:
- al-qaly, to arabska nazwa... popiołu, pierwszego odkrytego przez ludzkość środka... alkalicznego,
- al-kohl, to arabska nazwa pierwotnego destylatu... alkoholowego,
- w miarę pogłębiania wiedzy takich przykładów napotyka się zaskakująco dużo...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Mydło "morskie"

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 1 gru 2016, 20:19

Mydło dla alergików

W obecnych czasach, coraz bardziej skalanych tańszą od natury chemią, z każdym rokiem przybywa alergików, którzy narzekają także na różne wysypki po użyciu dostępnych w handlu mydeł czy środków piorących. Dzieje się tak dość często po ubraniu wypranych rzeczy, głównie bielizny. Detergenty specjalnie przeznaczone dla alergików można nabyć, ale stosunkowo drogo. W dodatku... także one nie zadowalają wszystkich alergików.

Mydło wytworzone nawet tylko domowym, z natury rzeczy niedoskonałym technicznie sposobem, ale dokładnie według podanego tu przepisu na mydło morskie na pewno nikomu nie przysporzy kłopotów alergicznych. I wcale nie trzeba uciekać się do użycia wyłącznie oleju kokosowego, choć ten od zarania rzemiosła mydlarskiego był i nadal moim zdaniem jest najlepszy.

Równie dobrze można użyć:
- oliwy lub oleju rzepakowego, ale w podanym przepisie w pierwszym poście tego wątku użyć wagowo tylko 70%,
- najzwyklejszego smalcu, ale analogicznie 75%,
- łoju wołowego, analogicznie 80%.

Reszta przepisu pozostaje bez jakichkolwiek zmian.

Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Naturalne Mydło "morskie"

Postprzez anlinsa » Pt, 16 lut 2018, 13:17

Zygmunt Skibicki napisał(a):Wykonanie...


Dziękuje za przepis wykonania. Mam jeszcze jedno pytanie do tego wątku, ile czasu trzeba takie mydło przechowywać / suszyć, aby było ono przydatne do użycia? Z góry dziękuję i pozdrawiam.
anlinsa
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt, 16 lut 2018, 13:06

Re: Mydło "morskie"

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 16 lut 2018, 15:37

Jeśli mydło jest dobrze wysolone(*), to w ciepłym i przewiewnym miejscu dobrze wyschnie w kilka dni, a jego trwałość jest wielomiesięczna, o ile nie zawilgotnieje i w takim stanie nie zostanie pozostawione na dłużej.
W ogóle zachowanie dobrej jakości wszelkich mydeł twardych (istnieją też mydła miękkie, tak zwane maziste!) jest zależne od tego, czy po każdym nawilżeniu powierzchni zostaną one pozostawione tak, by mogły możliwie szybko wyschnąć. Turysta wędrowny, który zazwyczaj tylko do mycia wyjmuje z czeluści bagażu i otwiera szczelną mydelniczkę z nigdy po użyciu nie wysuszonym do końca mydłem będzie miał zawsze kłopoty z "rozmaślającym się" mydłem!

(*) - czyli wysolone według podanej receptury.

Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Mydło "morskie"

Postprzez turnon » Pt, 2 mar 2018, 17:49

Gdzie najlepiej przechowywać takie mydło ?
turnon
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt, 21 mar 2014, 11:40

Re: Mydło "morskie"

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 2 mar 2018, 17:55

turnon napisał(a):Gdzie najlepiej przechowywać takie mydło ?

Dwa posty wyżej napisałem, wydawało mi się że... wyraźnie:
Zygmunt Skibicki napisał(a):...trwałość jest wielomiesięczna, o ile nie zawilgotnieje i w takim stanie nie zostanie pozostawione na dłużej.

Dobra... spróbuję jeszcze raz:
Tu nie ma żadnych rewelacji. Miejsce przechowywania każdego mydła w kostkach powinno być... suche po prostu i... nic poza tym.
Amerykanie jako baaaardzo myślący i jeszcze bardzie przezorny(*) naród by zapewne jeszcze dopisali, żeby miejsce było niedostępne dla dzieci, zwłaszcza eskimoskich. Bo to nie jest produkt spożywczy! :badgrin:
Powodzenia!

(*) - nic tak sprawnie nie potrafi otumanić narodu jak uwolnieni od wszelkich ograniczeń... prawnicy.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Żagle

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości