Obyczaje i przesądy żeglarskie

Morskie, zatokowe, szuwarowe, rekreacyjne, turystyczne, samodzielne, rodzinne, towarzyskie i każde inne...

Moderator: Zygmunt Skibicki

Obyczaje i przesądy żeglarskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 4 maja 2016, 11:45

W razie wątpliwości co do użytej terminologii warto zajrzeć do - Słownik terminów żeglarskich

Jest ich mnóstwo, bo przyczyna była i nadal jest potężna. Rzadko która profesja spotyka się i to bardzo często z tak obezwładniającymi siłami natury. Fale mórz i hulający nad nimi wiatr są w stanie przekonać każdego, że można wprawdzie sporo, zwłaszcza gdy się... umie, ale wyłącznie tyle człowiek może, na ile mu pozwoli... morze.
No to obrosło żeglarstwo mnóstwem najprzeróżniejszych kanonów, które mają rzekomo nie drażnić, albo uchronić przed gniewem morza, Neptuna, Zefira, elfów oraz wszelkiej innej maści guślanych wymysłów.

Kto choćby raz przeżył na morzu porządny sztorm(*), ten może nie musi od razu w to wszystko wierzyć, ale też drwić z przesądów na pewno już nie będzie...

Na pokładzie gwizda tylko żeglarska ...

Pierwszy i najgłówniejszy przesąd żeglarski, to absolutne unikanie, wręcz zakaz gwizdania na jednostce, bo to ponoć "ściąga" złe i nieprzychylne wiatry.
Gwizdać na pokładzie mogą wyłącznie bosman lub oficer pokładowy, ale tylko na swoich gwizdkach(**) i to wyłacznie w konkretnej potrzebie.

(*) - lub w górach solidną burzę...
(**) - i nie jest to świst bosmański, który służy do zupełnie innych celów!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przesądy żeglarskie

Postprzez bartekG » Śr, 4 maja 2016, 14:02

Zakaz gwizdania na żaglówce wywodzi się z czasów wielkich okrętów, na których komendy (dotyczące m.in. manewrowania żaglami) były wydawane przez bosmanów i ich matów za pomocą gwizdków. Gwizdanie "ustne" było więc zakazane aby nie mylić rozkazów i wszelkie przypadki łamania tego zakazu były surowo karane. Marynarze skłonni do snucia fantazyjnych opowieści i mocno przesądni dorobili do tego z czasem swoje legendy. Odstępstwem od powyższej reguły było gwizdanie podczas całkowitej flauty, które miało przywołać wiatr.
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Re: Przesądy żeglarskie

Postprzez bartekG » Śr, 4 maja 2016, 14:12

Jeden z przesadów żeglarskich dotyczy albatrosów. Ptaki te są traktowane przez żeglarzy ze szczególną estymą z uwagi na przesad mówiący że w albatrosach mieszkają dusze marynarzy zmarłych na morzu.
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Obyczaje żeglarskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 4 maja 2016, 18:28

Chrzest morski

Rytuał chrztu morskiego powstał najprawdopodobniej w XVI wieku - nie znaleziono wcześniejszych zapisów! Tradycja ta wywodzi się z obrządków pogańskich oraz chrześcijańskich, a zapewne inne religie też miały swój w tym udział. Wynikało to z silnej potrzeby chwili relaksu i odprężenia na żaglowcu po minięciu jakiegoś groźnego akwenu, przylądka, przesmyku morskiego – gdzie cała załoga musiała ciężko pracować na pokładzie, nierzadko pod dużym stresem i musiała być maksymalnie zdyscyplinowana i skupiona. Na dużych żaglowcach przede wszystkim kultywowano tradycję chrztu równikowego i polarnego. Chrzest morski miał bezpośredni związek z bardzo rozpowszechnionymi przesądami żeglarskimi. Wierzono, że nie ochrzczeni nowicjusze na pokładzie ściągają gniew Neptuna i innych bóstw morskich.

Istnieją też chrzty w żeglarstwie śródlądowym: pierwszy przebyty pod żaglami sztorm, pierwszy trudny nawigacyjnie akwen, pierwszy trudny manewr, pierwszy patent żeglarski...
Ba... kajakarze też czasem urządzają nowicjuszom chrzty! Mnie chrzcili...
Każdy pomysł okazuje się dobry dla zintegrowania załogi!

Warto zajrzeć tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Obyczaje i przesądy żeglarskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 10 maja 2016, 11:46

Nie pluje się na wiatr!
Obraża to Neptuna, a i z praktycznego powodu jest to... niewskazane.
Nie dotyczy to wyłącznie plucia...!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Obyczaje i przesądy żeglarskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 10 lut 2017, 11:58

Marlinowanie hamaka

Siedmiokrotne oplatanie opuszczonego hamaka marliną robiono na cześć siedmiu mórz!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Obyczaje i przesądy żeglarskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 20 kwi 2017, 10:31

Na żaglowcach i jachtach żaglowych wychodzących w morze nigdy do dziennika pokładowego nie wpisuje się portu przeznaczenia, a jeśli już, to wyłącznie... ołówkiem, bo też nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy zmienne wiatry rzucą jednostkę i jej załogę.
Całkiem nieodległy przykład !
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Żagle

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron