Kamizelka ratunkowa - kapok

Morskie, zatokowe, szuwarowe, rekreacyjne, turystyczne, samodzielne, rodzinne, towarzyskie i każde inne...

Moderator: Zygmunt Skibicki

Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 26 lip 2009, 22:16

Pływanie kajakami jest w Polsce dozwolone także dla nie umiejących pływać wpław, ale ze względów bezpieczeństwa muszą oni używać kamizelek ratunkowych.
O ile dorośli sami odpowiadają za swoje czyny i mogą ewentualnie ryzykować spory mandat wystawiany przez policję wodną - ostatnio coraz wyższe i częstsze są takie kary(!), o tyle pozwolenie by dzieci pływały kajakami czy kanadyjkami bez kamizelek ratunkowych jest niewybaczalną nonszalancją i ja przynajmniej nie zamierzam czegoś takiego w moim towarzystwie tolerować. To tak, co by nie było później nieporozumień...

Dalszy tekst tego postu jest wprost zaczerpniętym cytatem z STG:
w STG autor napisał(a):Dla podniesienia bezpieczeństwa wszystkich wodniaków, w tym oczywiście także kajakarzy wymyślono kamizelki asekuracyjne zwane kiedyś kapokami. Onegdaj było to tak pokraczne, kanciaste i ograniczające ruchy, że wykorzystywano je niemal wyłącznie jako podkładka do siedzenia. Sam zabierałem to do łódki z obrzydzeniem, albo... nie zabierałem.
Dzisiaj jest to sprzęt o wiele doskonalszy niż jeszcze kilka lat temu. Kamizelki są teraz w pełni dopasowywalne na każdą figurę. Wystarczy dobrać rozmiar – zależny to głównie od masy ciała. Nie ograniczają one ruchów zarówno wioślarza w kajaku jak i tegoż gwałtownie przekształconego w taplającego się pływaka. Jeśli tylko dobrze zapniemy kamizelkę i pochowamy dyndające paski zapięć, nawet przepłynięcie wpław przez koronę zwalonego drzewa nie spowoduje zaczepienia o gałęzie. Dzisiejsza kamizelka asekuracyjna nie dość że jest gustowna pod względem kroju i żywej kolorystyki, to jeszcze ma poręczne kieszonki i zaczepy do licznych drobiazgów.
Wszystkie kamizelki mają jednak jedną wspólną i podstawową wadę – nie można się w nich opalić w jakże istotnych miejscach ciała. Ten jeden mankament powoduje, że tak jak dawniej - kamizelki w kajaku są, ale głęboko pod dziobem lub rufą. No i policja wodna „trzepie” kieszenie kajakarzy próbując w ten sposób ograniczyć ilość wodniackich nieszczęść.
Nie chcę tu nadmiernie moralizować, zwłaszcza że ze względu na mój „żółty czepek” sam z kamizelki korzystam tylko na górskich rzekach, ale fakty mówią za mnie: ilość wodniackich śmierci w wodzie na rzekach i jeziorach jest co roku ogromna, ale w ogóle nie ma ich wśród używający kamizelek asekuracyjnych.
Jeśli świadom tego faktu Czytelnik, dysponujący zaledwie zrobioną „po znajomości” kartą pływacką wypuści się kajakiem na Drwęcę, Wdę, Wdzydze czy Śniardwy bez kamizelki ratunkowej, będzie dla mnie zwykłym samobójcą, którego nie mandatem, ale sądowym wyrokiem karać należy.
Wywrotka zaś na rzece górskiej jest zawsze i dla każdego, nawet wspaniałego pływaka o olimpijskiej kondycji próbą przekraczającą jego możliwości. Kogo raz porwał szaleńczy nurt górskiej rzeki kłębiącej się między głazami, ten wie! Dlatego nie wdając się w dalsze dywagacje i przydługawe uzasadnienia stwierdzam: kajakarstwo na rzekach górskich jest bez kamizelki asekuracyjnej NIEDOZWOLONE i prawnie karane. I bardzo dobrze!

Czy trzeba coś jeszcze dodawać?
Może coś opowiem, jak to ja...
Dawno temu, kiedy byłem nie tylko piękny, ale i młody, trenowałem wyczynowo pływanie i to na długich dystansach. Z tego powodu byle kilkunastometrowej szerokości rzeki nie wzbudzały moich obaw w najmniejszym nawet stopniu. Tak się złożyło, że płynąłem po Wdzie kajakiem z dużo starszym i mocno potrąconym rydwanem doświadczeń turystą kajakowym. Zrobiliśmy sobie południową przerwę w spływie i po posiłku leniwie leżeliśmy na nadbrzeżnej łące. Słońce paliło niemiłosiernie, więc dla ochłody postanowiliśmy się wykąpać.
Wszedłem bez oporów do rzeki i zacząłem brodzić powoli wchodząc coraz głębiej. Najpierw do pół łydki, potem do kolan... Raptem trafiłem stopą w jakąś dziurę i zapadłem się do pasa...
Nurt bez żadnych skrupułów natychmiast pociągnął mnie za biodra. Już nie dałem rady postawić nogi dla podparcia kładącego się na wodzie ciała - płynąłem. Oczywiście nie miałem zamiaru pozwolić, by rzeka ciągnęła mnie bezwolnie. Jednak, jedyne co mogłem zrobić, to utrzymywałem się na powierzchni, ale kierunek płynięcia określał wyłącznie nurt rzeki. Oczywiście nie panikowałem. W końcu ileś tam kilometrów potrafiłem płynąć i to na wyścigi z równie wytrenowanymi jak ja!
Co mi tam taka mała rzeka? Krzyknąłem do mojego towarzysza, że wszystko w porządku i zaraz wrócę. Jeden zakręt tak minąłem, potem drugi i trzeci, a do brzegu nie dawałem rady dopłynąć. Przestałem liczyć zakręty i zacząłem kombinować, jak wykorzystać siłę rzeki, by za kolejnym zakrętem zostać "wyrzuconym" przez nurt w pobliże brzegu. Już coś wymyśliłem i prawie mi się udało, ale brzeg okazał się tam zupełnie niemożliwy, by na niego wyjść. Minąłem jeszcze kilka zakrętów, aż w końcu mi się udało.
Pewnie wracał bym sporo ponad godzinę - boso przez chaszcze! - do mojego towarzysza, ale ten nie w ciemię bity, natychmiast zorientował się w sytuacji, szybko zwinął biwak, wsiadł do kajaka i ledwie ochłonąłem po przydługawej kąpieli, a już wypłynął zza zakrętu rzeki. Wsiadłem i popłynęliśmy dalej. Jakoś mało rozmowny byłem tego dnia do samego wieczora...
Ta przygoda wiele mnie nauczyła - głównie pokory w relacjach z siłami natury, ale do dzisiaj nie wiem, co by się stało gdyby wtedy nurt rzeki rzucił mnie w którymś momencie na jakieś kołki tkwiące pod powierzchnią wody, a wcześniej i później z kajaka widziałem, że sporo ich tam było...
Cóż, miałem szczęście.
Ponoć każdy nieco go ma - czasem więcej niż rozumu...
Warto zajrzeć tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez DarkTri » Wt, 10 cze 2014, 15:33

Mam zamiar nabyć tę kamizelkę. Posiada ktoś? Jakieś opinie, uwagi? Jak na te markę wydaje się być niedroga. Ma sensowną wypornośc i nadaje się nawet na wysokie krzesełka, bo ma "wysoki stan".

http://makanu24.pl/pl/p/Kamizelka-aseku ... -A-ML/2965
DarkTri
 
Posty: 27
Dołączył(a): Śr, 4 cze 2014, 13:09

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 10 cze 2014, 16:01

Ja bym jednak sugerował: najpierw przymierzyć się w tej kamizelce do fotelika, a dopiero potem decydować w sprawie zakupu.
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Prus » Wt, 17 cze 2014, 21:12

DarkTri napisał(a):Mam zamiar nabyć tę kamizelkę. Posiada ktoś? Jakieś opinie, uwagi? Jak na te markę wydaje się być niedroga. Ma sensowną wypornośc i nadaje się nawet na wysokie krzesełka, bo ma "wysoki stan".

http://makanu24.pl/pl/p/Kamizelka-aseku ... -A-ML/2965

Mam taką. Świetna. Dobre materiały, regulacja i możliwość dopasowania, wygodna, przystępna cena. Używam jej na zwałkach - jest "płaska", rozpinana i wytrzymała.
Ale do wysokiego oparcia używam innej, wyżej podciętej - Palm Symbiant, też niezła.
Prus
 
Posty: 13
Dołączył(a): Wt, 15 lis 2011, 19:23

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 17 cze 2014, 21:34

Prus napisał(a):...do wysokiego oparcia używam innej, wyżej podciętej...

I właśnie o to mi chodziło...!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Michał_p » Cz, 26 cze 2014, 08:27

Kamizelki ratunkowe powinny być głównym wyposażeniem kajaków, łódek, motorówek i wszelkich sprzętów wodnych. Niejednokrotnie, ich posiadanie (a przede wszystkim noszenie na sobie) ratuje życie i zdrowie wodniaków. Tym bardziej, kapoki powinny być noszone przez osoby z ograniczoną sprawnością ruchową, bo w momencie wypadnięcia z łódki, wywrotki kajaka itp. kamizelki tego typu powodują dodatkową asekurację dla nieszczęśnika zażywającego nie chcianej kąpieli.
Michał_p
 
Posty: 3
Dołączył(a): Wt, 24 cze 2014, 08:15
Lokalizacja: Krasnopol

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez DarkTri » Wt, 1 lip 2014, 13:24

Prus napisał(a):
DarkTri napisał(a):Mam zamiar nabyć tę kamizelkę. Posiada ktoś? Jakieś opinie, uwagi? Jak na te markę wydaje się być niedroga. Ma sensowną wypornośc i nadaje się nawet na wysokie krzesełka, bo ma "wysoki stan".

http://makanu24.pl/pl/p/Kamizelka-aseku ... -A-ML/2965

Mam taką. Świetna. Dobre materiały, regulacja i możliwość dopasowania, wygodna, przystępna cena. Używam jej na zwałkach - jest "płaska", rozpinana i wytrzymała.
Ale do wysokiego oparcia używam innej, wyżej podciętej - Palm Symbiant, też niezła.


No tak, ale ten Palm jest dwa razy droższy...
DarkTri
 
Posty: 27
Dołączył(a): Śr, 4 cze 2014, 13:09

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Prus » Pt, 4 lip 2014, 21:01

DarkTri napisał(a):No tak, ale ten Palm jest dwa razy droższy...

No jest. Ale ja go kupowałem w promocji, wtedy różnił się cenowo od Kalisty o jakieś 20-25%.
Prus
 
Posty: 13
Dołączył(a): Wt, 15 lis 2011, 19:23

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Dasza » Cz, 21 mar 2019, 11:39

Osobiście dopiero zaczynam swoją przygodę ze sportami wodnymi i nie ukrywam, że przydałoby mi się kilka rad w zakresie wyboru sprzętu. Sporo kamizelek udało mi się znaleźć w ofercie https://www.sklepratownic24.pl/kamizelki.html . Ceny nie są jakieś kosmiczne, ale chyba najważniejsze, żeby zapewniły bezpieczeństwo. Jak oceniacie te produkty? Z góry dziękuję za odpowiedzi :).
Dasza
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz, 21 mar 2019, 10:52

Re: Kamizelka ratunkowa - kapok

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 21 mar 2019, 12:46

Dasza napisał(a):Jak oceniacie te produkty? Z góry dziękuję za odpowiedzi :).

Witamy Cię serdecznie.
W odróżnieniu od wielu forów, których właściciele chcą zarabiać, moje nie zamieszcza rad sprzętowych, a zwłaszcza "podpartych" linkami do sklepów.
Celowo uszkodziłem Twój link.
Nie rób tego więcej, proszę... Ostrzegam tylko jeden raz.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Żagle

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości