Ciekawostki... barmańskie

Wszystko można, lecz z... ostrożna!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Ciekawostki... barmańskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 2 paź 2014, 19:11

Powszechnie wiadomo, że woda ma ciężar właściwy równy 1 g/ml.
Ciężar właściwy czystego alkoholu etylowego – 0.79 g/ml.
Ciężar właściwy spirytusu 50%-owego – 0,93 g/ml.
Ciężar właściwy lodu – 0,92 g/ml.
Są to jedyne i całkowicie wystarczające powody, że lód będzie pływał po wodzie wystając w jednej siódmej ponad jej powierzchnię, o czym wiedzą wszyscy... prawie. W spirytusie 95% lód natychmiast zatonie aż do dna naczynia. Natomiast w 50 %-owym spirytusie kostka lodu będzie natychmiast unosiła się tuż pod powierzchnią tylko ledwo zauważalnie ją wybrzuszając w górę. Po jakimś czasie, gdy lód ulegnie częściowemu stopieniu i uzyskana z niego woda rozcieńczy spirytus zwiększając gęstość roztworu, resztki kostki zaczną coraz bardziej wystawać ponad powierzchnię.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10817
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Ciekawostki... barmańskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 21 paź 2014, 12:54

Dość powszechnie panuje przekonanie, że 50-cio procentowy spirytus da się zapalić na łyżeczce(*)… Jest to prawda, ale barmani znają prosty i łatwy sposób, by ledwie 40-to procentowa wódka też się dała tak zapalić. Biorą po prostu metalową łyżeczkę świeżo wyjętą z wrzątku, szybko ją wycierają do sucha, nalewają wódkę i… klient ma przekonanie, że jest to spirytus 50-cio procentowy!

(*) - Nie ma to nic wspólnego z tak zwaną próbą proof, czyli dawno temu stosowaną w gorzelnictwie próbą zapalenia prochu.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10817
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Ciekawostki... barmańskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 21 paź 2014, 14:42

Żyletka lub cieniutka igła do szycia włożona do wody czy spirytusu oczywiście zatonie, ale… nie zawsze!
Jeśli je przetrzemy lekko natłuszczonymi palcami i maleńkimi szczypczykami bardzo delikatnie położymy cieniutkie metalowe przedmioty na powierzchni wody, wódki czy spirytusu, to one będą… pływały po powierzchni tylko nieznacznie, prawie niezauważalnie uchylając tę powierzchnię w dół.
Gdzie tu jest haczyk…? Nie ma go w ogóle. To napięcie powierzchniowe płynu oraz adhezja (działanie sił między cząsteczkami cieczy i przedmiotu) powodują „pływanie” metalu po wodzie . Warunkiem powodzenia jest mikroskopijna waga przedmiotu i stosunkowo długa linia styku po obwodzie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10817
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Nalewki, likiery, kordiały i inne spirytualia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości