Klepper sonnland

Co by nie musieli toczyć wojen ze "sztywniakami"...

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Klepper sonnland

Postprzez Piotr91 » Pn, 29 sie 2016, 22:33

Witam. Mam na imię Piotr i jest to pierwszy mój post na tym forum . Na kajakach pływam od lat młodzieńczych wiec będzie to jakieś kilka.Bardziej amatorsko lecz z ręką na sercu mogę powiedzieć że jest to jedno z wielu moich hobby. Po ostatnim moim pobycie w u zachodnich sąsiadów czyt. Niemców,stałem się posiadaczem kajaka Klepper Sonnland z lat 60tych. Nabyłem go od starszego pana który powiedział, ze jest mu Poprostu niepotrzebny :) . Także po powrocie do Polski przy pomocy mojego kolegi z WOPRu- wzięliśmy się za składanie tego cudeńka. Było momentami ciężko, lecz po jakoś dwóch godzinach myślenia i łączenia wszystkich części - UDAŁO SIĘ :) . Kajak jest kompletny , nawet flaga pirata była w tym starym zielonym worku :). Wszystko było by wporzadku gdyby nie ten sparciały i twardy jak kamień materiał ew. Brezent który tak się skurczył przez lata leżenia w Niemieckiej piwnicy. Ostatni manewr "prostowania" zajął nam jakieś pół godziny łącząc dwa drewniane elementy po środku. Kieruje pytanie do doświadczonych kajakarzy, a chodzi generalnie o to jak ten brezent zaimpregnować , pomalować ew. Użyć czegoś w rodzaju kauczuku?Żeby mógł ten okaz znowu wypłynąć nad nasze wody . Dopatrzyłem się także kilku małych dziur lecz z tym już sobie poradzę.Mam nadzieję że obejdzie się bez zakupu nowego płótna. Nigdy nie miałem styczności ze składakami wiec proszę o jakieś porady. Chciałbym go "wskrzesić" bo taki kajak to coraz rzadszy widok i napewno by mnie zaspokoił i pomógł dalej kontynuować uprawianie tego pieknego sportu wodnego, jakim jest kajakarstwo.poniżej dodaje zdjęcia . Pozdrawiam Piotr .


http://images78.fotosik.pl/853/2d58f73c54d81baa.jpg

http://images76.fotosik.pl/853/a2f743a08b9711fa.jpg

http://www.fotosik.pl/zdjecie/84a72bb15a4f53aa

http://www.fotosik.pl/zdjecie/e0afee32d11b3c25
Piotr91
 

Re: Klepper sonnland

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 29 sie 2016, 23:01

Witamy Cię serdecznie!
Przeniosłem w stosowniejsze miejsce.
Zresztą... widzę że nie tylko na moim forum wstawiłeś ten swój tekst...
Zrób coś, proszę z tymi fotkami, bo żadna się tu nie otwiera. Obejrzałem na innym forum... Za dużych szans na uzasadnione ekonomicznie uratowanie tego poszycia to ja nie widzę. Będzie: żmudnie, drogo i... na bardzo krótko!
Podejrzewam, że potrzebne Ci będzie nowe, co zapewne nie będzie kłopotliwe, bo takie poszycie uszyje ci każda firma produkująca składaki - kilka w Polsce jest, ale pewnie okaże się dość kosztownie.
Warto zajrzeć - tu!

Linki do fotek już poprawiłem sam.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10780
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Zakon "składaczy"

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron