Stuptuty

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Mefi -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 02:26

...ale zgodzisz się, że latem to tylko membranowe stuptuty mają jakiś sens...

No przecież! Zaimpregnowanie wszak jedynie odcina nas od zewnętrza, a pracujące nogi wydzielają od cholery potu, który nie odparowany musi spływać do butów.
Dawno temu zrobiłem sobie stuptuty z bardzo dobrego ortalionu i... wywaliłem je po pierwszym dniu używania. Nie było sensu nawet nosić ich dalej w plecaku.
Skoro jednak mówimy o membranowych stuptutach... Koniecznie pod nie trzeba założyć oddychające skarpety. "Zakopiańskie" z grubej wełny są do tego najgorszymi z możliwych! Natomiast bardzo cienkie ze zwykłej, ale stuprocentowej wełny sprawdzają się na poziomie coolmaks'ów... o dziwo.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mefistofeles » Wt, 30 sty 2007, 02:38

jak pierwszy raz użyłem moich stuptutów wiosną 2005 - w Karkonoszach (śniegu sporo, ale 2 dnia zaczęło sie ocieplać - tak do 12 stopni) to po ich zdjęciu całe spodnie aż do kolan miałem normalnie mokre. Podejrzewam, ze chlupot w butach jaki dał się wyczuć tez był częściowo tym spowodowany (choć mokry śnieg i gówniane buty też zrobiły swoje)
mefistofeles
 
Posty: 84
Dołączył(a): Śr, 20 gru 2006, 18:38

Mefi -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 02:46

*
Długie spodnie i stuptuty, to nie był dobry pomysł.
Potwierdzasz tym słuszność mojej sugestii...
Daj się raz namówić na pumpki, długie skarpety i stupturty. Potem zdecydujesz sam.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mefistofeles » Wt, 30 sty 2007, 02:50

teraz na warunki nie-letnie mam już spodnie z membraną (Bergson Tahoe), testowane w Izerach (w połączeniu ze stuptutami), sprawdziły się doskonale. Na lato natomiast pozostanę przy bojówkach - wygodne toto i ma dużo kieszeni.
mefistofeles
 
Posty: 84
Dołączył(a): Śr, 20 gru 2006, 18:38

Mefi -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 02:54

*
Zatem zdecydowałeś.
No i dobrze.
Rad można udzielać wielu, ale decydować każdy musi sam.
http://skibicki.pl/foto_/big273.jpg
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Wt, 30 sty 2007, 19:50

Nawracać? :lol: Hmmm... żadnych. Nie mój problem. Jak komuś gorąco... to niech się rozepnie :) Faktem jest, że to indywidualna sprawa, jak kto chodzi po górach, więc się nie wtrącam. Mnie by tam było przykro, gdyby ktoś mi zaczął wytykać czego to ja źle nie robię. Chociaż...znając moje podejście, to pewnie...weszło by jednym uchem, a wyszło drugim (oczywiście w sprawach błachych). Kiedyś chodziłam po górach z moim chłopakiem i Jego bratem...muszę przyznać, że o górach wiedział bardzo dużo. Dobrze się wspinał...był m.in. na Maternhornie, Elbrusie itp.
Pod tym względem nie mam co się nawet z Nim spierać. Jednka nie lubieliśmy się tzn On mnie nie lubiał, bo jak cośmi nie pasowało, to potrafiłam to powiedzieć głośno, a nie np. biec do mojego faceta i to przez niego załatwiać sprawę. No, ale nie w tym rzecz. No więc On mi tak dokuczał. A że wolno idę, że tego nie wiem...tamtego...było mi głupio i smutno, bo tak naprawdę zachowywał się jak sk... :D Dlatego ja się nie oddzywam, nawet jak ktoś moim zdaniem robi coś źle- chyba, żę chodzi o bezpieczeństwo. Tak jak na drodze na Jagniecy...tam jest taka lancuchowka...i z tamtego miejsca facet spuscil kamien...o malo nie oberwalam, a On nie raczyl nawet krzyknac, ze kamien leci. Chore....
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 19:56

Kiedyś chodziłam po górach z moim chłopakiem...

Bo widzisz, to jest tak, że górskie przyjaźnie prawie zawsze sprawdzają się na nizinach, ale nizinne sympatie nader często kończą się w górach.
Jest tu na stronie takie opowiadanie "Noc na Babie" - http://turystyka.skibicki.pl/?a=2&o=16
Też mi sie kiedyś przytrafiło... nie najlepiej.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Agnieszk@ -

Postprzez Agnieszk@ » Wt, 30 sty 2007, 20:04

"Noc na Babie" -
Hmmm...brzmi kusząco :biggrin: idę czytać...
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez dareq » Wt, 30 sty 2007, 21:30

Agnieszk@ napisał(a):Tak jak na drodze na Jagniecy...tam jest taka lancuchowka...i z tamtego miejsca facet spuscil kamien...o malo nie oberwalam, a On nie raczyl nawet krzyknac, ze kamien leci. Chore....


hmmm...jakos nie chce mi sie wierzyc...moze poprostu nie zauwazyl :roll:
dareq
 
Posty: 115
Dołączył(a): Wt, 2 sty 2007, 12:33
Lokalizacja: slask

dareq -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 22:12

*
Nie dareq! Tam jest to akurat niemożliwe. Znam ten szlak i dobrze pamiętam łańcuch - krótki, ale najpierw na wznoszacym się w prawo zachodzie, a zaraz później drugi na samej grańce. Tam kamień nie wylatuje w powietrze, gdzie go nie słychać. On musiał się toczyć i głośno obijać o skałę - tam jest echo jak dzwon! Facet musiał go słyszeć, ale olał sprawę i nawet się pewnie nie odwrócił.
Święty obowiązek turysty górskiego nakazuje w takim wypadku głośny okrzyk: Kamień! oraz obserwowanie gdzie ten kamień leci, bo być może, trzeba będzie udzielić uderzonemu pomocy.
Cóż, są ludzie i... ludokształty jedynie.
Agnieszka słusznie wyraża oburzenie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Wt, 30 sty 2007, 22:21

Czy nie zauważył?! Hmmm...patrzyłam na Niego, On na mnie, a potem oboje na lecący kamień.
Widział z pewnością, ale jest też po prostu możliwe, że nie wiedział,
co ma zrobić. I to jest minus obleganych szlaków. Chodzą po nich najróżniejsi turyści. Od tych, co znają się na rzeczy, przez tych co coś wiedzą, po tych co są kompletnie zieloni...ale to już temat na całkiem inny post...
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez dareq » Wt, 30 sty 2007, 23:05

Agnieszk@ napisał(a):Czy nie zauważył?! Hmmm...patrzyłam na Niego, On na mnie, a potem oboje na lecący kamień.


z calym szacunkiem ale juz teraz nie wiem co ten gosc mial zrobic...zapytac "czy widzis lecacy kamien,moze dobrze bedzie jak sie lekko przesuniesz na bok zeby Cie nie trafil?" Widzieliscie cie go razem...sorki za ironie ale powiedz mi czego oczekiwalas ??
dareq
 
Posty: 115
Dołączył(a): Wt, 2 sty 2007, 12:33
Lokalizacja: slask

dareq -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 23:10

z calym szacunkiem ale juz teraz nie wiem co ten gosc mial zrobic...

Dwa posty wyżej ci to napisałem:
Święty obowiązek turysty górskiego nakazuje w takim wypadku głośny okrzyk: Kamień! oraz obserwowanie gdzie ten kamień leci, bo być może, trzeba będzie udzielić uderzonemu pomocy.

On to powinien zrobić natychmiast, gdy kamień zaczął sie toczyć. Nie rozglądać się, nie czekać na nic, tylko krzyknąć, a dopiero później popatrzeć. Tam decydują sekundy!
Teraz juz wiesz?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez dareq » Wt, 30 sty 2007, 23:13

ale oni obydwoje patrzeli sie na ten kamien :roll: ja czytam Zygmunt co kolezanka pisze i co ty piszesz...to swiety obowiazek i normalny odruch kazdego czlowieka krzyknac ale przeczytaj co napisala .....--> " Czy nie zauważył?! Hmmm...patrzyłam na Niego, On na mnie, a potem oboje na lecący kamień. "
dareq
 
Posty: 115
Dołączył(a): Wt, 2 sty 2007, 12:33
Lokalizacja: slask

dareq -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 sty 2007, 23:17

*
O rany!
Wiem, że czytasz i mam świadomość, że nie bardzo wyobrażasz sobie tę sytuację. Ag@ pisze dla mnie jasno, bo obydwoje czujemy timing tego zdarzenia i dokładnie znamy topografię miejsca.
Wyjaśniam zatem po kolei:
Przecież oni spojrzeli na siebie, gdy już było za późno na krzyczenie, a oboje obserwowali kamień gdy ten spadał już dużo niżej i daleko od szlaku. W tym miejscu kamień mijający Agę już i tak nie mógł nikomu nic zrobić, więc po co ona miała krzyczeć? Po prostu facet był kompletnym ignorantem i... tyle.

Ag@ opowiedziała nam to własnie dla zobrazowania ignorancji niektórych turystów na szlaku.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 31 sty 2007, 17:13

Może źle to opisałam, przepraszam. Bardziej...hmmm obrazowo powinnam była. Pan Zygmunt lepiej to opisał...Niepotrzebny zamęt wprowadziłam.
Ale ogólnie jest zasada, że jak strąći się kamień- zdarza siękażemu, to NALEŻY dać innym znać. Czy to krzykiem, czy...bo ja wiem....krzyknięćie jest najlepszym wyjściem. Bo skoro jesteśy razem na drodze, to w pewien sosób współgramy ze sobą. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez dareq » Śr, 31 sty 2007, 19:28

jak najbardziej masz racje
dareq
 
Posty: 115
Dołączył(a): Wt, 2 sty 2007, 12:33
Lokalizacja: slask

dareq -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 lut 2007, 00:10

*
Przepraszam cię, że tak naskoczyłem, ale to jest forum górskie i posługujemy sie między sobą często bardzo skrótowymi opisami... sami nawet nie zdając sobie sprawy, że dla innych mogą być one nie do końca jasne.
Miej do nas trochę cierpliwości, proszę. Obiecuję nie wściekać się z byle powodu.
Jak zaczniesz maniacko łazić po górach, szybko złapiesz te niuanse opisów, ten kpiarski slang itd. Kazde środowisko ma coś takiego.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 7 lut 2007, 00:26

A to zdjecie Zygmuncie, to malutkie, to zrobione kiedy? I gdzie? Bo fajnie wyglada...ciekawie...
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Ag@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 lut 2007, 00:34

*
Ósmego kwietnia 2006-go w Pięciu Stawach - http://skibicki.pl/?a=4&id_kat=25&id_fot= - są większe!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 7 lut 2007, 00:38

Zdjęcie Lodowego Szczytu wyszło....ahhh pięknie!
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Ag@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 lut 2007, 00:40

*
A z Głodówki to wygląda tak:

[ img ]

Pierońsko fajnie!
W jadalni na Głodówce wisi takie, ale powiekszone do 420 x 60 centymetrów. To tak... dla gości, gdy pogoda "barowa" i nic nie widać.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 7 lut 2007, 00:43

Ach ta skormność...... ;p Ale fakt. Śliczne.
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Ag@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 lut 2007, 00:45

*
Masz pretensje do Tatr, że takie nieskromne i się pysznią?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 7 lut 2007, 00:46

Nie do Tatr...ale do autora zdjęć :) i żadne tam pretensje... :D
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Ag@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 lut 2007, 00:50

*
A Ty... fotografujesz?
Pewnie tak, prawda?
Pokaż może kilka swoich.
W temacie "Sprawy formalne, techniczne..." jest instrukcja, jak to zrobić.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 7 lut 2007, 15:38

mefistofeles napisał(a):jak pierwszy raz użyłem moich stuptutów wiosną 2005 - w Karkonoszach (śniegu sporo, ale 2 dnia zaczęło sie ocieplać - tak do 12 stopni) to po ich zdjęciu całe spodnie aż do kolan miałem normalnie mokre. Podejrzewam, ze chlupot w butach jaki dał się wyczuć tez był częściowo tym spowodowany (choć mokry śnieg i gówniane buty też zrobiły swoje)

Hoho.. kupiles sobie te spodnie?? Bo ja tysz je mam i klne na czym swiat stoi... siakna wode jak wata.....
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 7 lut 2007, 17:14

Ha ha ha :D a mówią, że to kobiety bezsensownie kasę wydają :D
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Ag@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 lut 2007, 19:11

*
Uważaj! Wprowadzasz wątek szowinistyczny.
Mnie to nie wadzi, ale żeby później nie było, że nie ostrzegałem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Hairy -

Postprzez dareq » Pt, 9 lut 2007, 12:44

Zygmunt Skibicki napisał(a):
Znowu pozwolę sobie wymienic firme i sprawdone stuptuty.

No i bardzo dobrze!
Reklamowanie produktów w książce, to całkiem inna sprawa - tego unikam jak ognia, bo nad tekstem książki traci się kontrolę po wypuszczeniu do druku i po iluś tam latach tekst staje się bardzo nieaktualny.
Tu natomiast można w kazdej chwili odwołać, co sie napisało kilka tygodni wstecz.
Dawaj linki do porządnych produktów!



no wlasnie...co mozesz polecic sprawdzonego ?? Opisowo juz wiem sporo ale jesli jest firma godna polecenia ze wzgledu na cene i jakosc to moze sie to przydac wielu osobom czytajacym to forum i mnie tez ... jedna juz jest ...WOLFGANG...
dareq
 
Posty: 115
Dołączył(a): Wt, 2 sty 2007, 12:33
Lokalizacja: slask

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości