Buty na wyprawy górskie

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez ArgoMan » Pn, 28 paź 2013, 16:20

Najlepiej wybrać się na zakupy pod koniec dnia. Stopy zmęczone chodzeniem są trochę bardziej spuchnięte niż rano i mają rozmiar zbliżony do nogi po całodziennej wędrówce po szlaku. Idealne rozwiązanie to kupno butów o pół numeru większych niż ten, który nosimy na co dzień.
ArgoMan
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr, 9 paź 2013, 17:35

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 3 gru 2013, 10:41

Strach pomyśleć...
Ile jeszcze czartów-marów i wszelkiego kuglarstwa górskiego tkwi w różnych głowach?
I kto to wszystko wymyśla oraz rozpowszechnia...?
ArgoMan napisał(a):Najlepiej wybrać się na zakupy pod koniec dnia. Stopy zmęczone chodzeniem są trochę bardziej spuchnięte niż rano i mają rozmiar zbliżony do nogi po całodziennej wędrówce po szlaku.

A niby dlaczego stopy "trochę bardziej spuchnięte" mają być tą najlepszą miarą?
Zresztą... opuchnięcie stóp da się bardzo dobrze kompensować sznurowaniem - oczywiście tylko wtedy gdy sznurowanie butów zaczyna się tuż nad palcami, czyli tylko w butach stricte górskich. Te niby-górskie mają sznurowanie zaczynające się dużo wyżej i żadne sznurowanie: ani ciasne, ani luźne nie "dopasuje" nam butów do obwodów stóp.
Zatem... nie ma żadnego sensu czekać aż nam stopy napuchną i dopiero wtedy mierzyć buty górskie, bo napuchnięcie związane ze zmęczeniem stóp nie ma żadnego wpływu na relację z jedynym niezmiennym wymiarem buta górskiego, czyli jego długością wewnętrzną.
ArgoMan napisał(a):...Idealne rozwiązanie to kupno butów o pół numeru większych niż ten, który nosimy na co dzień.

Błąd!
Nie należy się w ogóle sugerować tak zwaną rozmiarówką, a MIERZYĆ...!!! I to koniecznie na skarpety docelowe dla tych właśnie butów.
Każda inna metoda związana jest z ogromnym ryzykiem.
Stąd bardzo prosty i wielokrotnie sprawdzony w swej prawdziwości wniosek: kupowanie butów górskich przez internet, to jest metoda dostępna wyłącznie dla bardzo już kumatych w wyrypiarskie klocki. Nowicjusze zazwyczaj bardzo boleśnie oraz drogo płacą za uzyskane w ten sposób "oszczędności".

Powiem tak: to wszystko są bardzo proste sprawy i nie ma w nich żadnych prawd tylko nielicznym objawionych. Wystarczy poodrzucać wszelkie "tajemne rady", pochodzić w takich i siakich butach po górach, dostać od Natury kilka razy po tyłku za różne własne lekkomyślności i... wszystko okazuje się jasne i proste.

Zatem...
Przestańcie ludzie szerzyć jakiekolwiek bajdury, których na samych sobie nie posprawdzaliście!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 16 gru 2013, 23:19

No i się doczekałem!
Ten wątek osiągnął dziś 500 000 wyświetleń.
Jak na prywatne, maleńkie, niszowe forum, bez sponsorów, bez "zasilania" reklamami to jest wynik, z którego jestem dumny - po prostu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Troloo » Cz, 9 sty 2014, 22:50

Witam !
Mam problem z kupnem butów górskich :). Mierzyłem kilka modeli, na nodze miałem skarpetę trekkingową. Wypatrzyłem parę modeli które są prawie idealne na moją noge. Problem pojawia się gdy chce swobodnie ruszać palcami. Czuje że góre buta przeszkadza i nie da rady nimi swobodnie rozruszać. Mierząc model o pół numeru większy nie mam już tego problemu ale moja stopa w nich ma spory luz i nie czuje się w nich dobrze. Jestem ciekaw czy dało by rade przód buta podbić troszkę wyżej ? Tak abym mógł swobodnie ruszać palcami ?
pozdrawiam
Troloo
 
Posty: 5
Dołączył(a): Wt, 31 gru 2013, 00:10

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 9 sty 2014, 23:04

Troloo napisał(a): Jestem ciekaw czy dało by rade przód buta podbić troszkę wyżej ? Tak abym mógł swobodnie ruszać palcami ?

Nie ma takiej możliwości. Buty górskie muszą od razu pasować idealnie. Każde odstępstwo od tej zasady kończy się masakrą stóp.
Wybór należy do... właściciela onych.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Troloo » Cz, 9 sty 2014, 23:23

Ahh ale one pasowały idealnie dobra długość, szerokość. W sklepie gdy w nich chodziłem czułem się tak samo dobrze jak w moich normalnych butach. Ehh gdyby nie te palce :roll: ... Dziękuje za szybką odpowiedź.
pozdrawiam
Troloo
 
Posty: 5
Dołączył(a): Wt, 31 gru 2013, 00:10

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 10 sty 2014, 00:01

Troloo napisał(a):Ahh ale one pasowały idealnie dobra długość, szerokość. W sklepie gdy w nich chodziłem czułem się tak samo dobrze jak w moich normalnych butach. Ehh gdyby nie te palce

To właśnie świadczy, że obwody były nieodpowiednie. Przynajmniej w rejonie palców. To je dyskwalifikuje
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez lolek2 » Wt, 14 sty 2014, 13:07

Na jakie pytania musisz sobie odpowiedzieć przed wyborem butów turystycznych?

Jaki rodzaj turystyki zamierzasz uprawiać? Czy będą to jednodniowe spacery po okolicznych wzgórzach i lasach, czy również wyprawy na tatrzańskie szczyty? Czy zamierzasz wybrać się na wielodniowe wyprawy w góry typu alpejskiego czy zadowolisz się krajobrazami Beskidów? Odpowiedzi na te pytania pozwolą dobrać buty z odpowiedniej grupy.

Czy zamierzasz uprawiać turystykę tylko latem, a może również zimową? Niestety nie ma butów całkowicie uniwersalnych, ale zazwyczaj na początku kariery turystycznej chodzimy dość intensywnie latem, a zimą wybieramy się tylko na lżejsze wycieczki. W takim przypadku można pokusić się o kompromis i kupić porządniejsze buty letnie, na przykład z grupy B lub B/C.

Jak cecha buta jest dla ciebie najważniejsza? Lekkość? Wodoodporność? Sztywność cholewki? Trzymanie kostki? Sztywność podeszwy? Rodzaj materiału zewnętrznego? Ta informacja pozwoli nam skierować się do określonej grupy butów, co bardzo zawęzi pole poszukiwań.
lolek2
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn, 13 sty 2014, 19:33

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 14 sty 2014, 13:40

lolek2 napisał(a):Na jakie pytania musisz sobie odpowiedzieć przed wyborem butów turystycznych?...

Muszę przyznać, że jest to równie prawdziwe, co absolutnie tu i w tym temacie... nie odkrywcze.
Nie chce Ci się czytać nie swoich postów...?
OK, ale może jednak przed napisaniem czegoś sprawdź, czy nie powtarzasz dawno opisanych i uzasadnionych tu sugestii?
Ja wiem, że trudno tu wymyślić coś zupełnie nowatorskiego...
Kolejne takie będę wywalał bez komentarzy.
Co by potem nie było...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 14 sty 2014, 17:11

Do "lolek2" w odpowiedzi na "zgłoszenie":
Po pierwsze - cytaty zawsze i wszędzie należy zaopatrywać w informację, skąd zostały zaczerpnięte - patrz ustawa o prawach autorskich (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83).
Po drugie - nie zmienia to faktu, że w obecnym stanie zawartości tego forum ów cytat jest... trywializmem, na co właśnie zwróciłem uwagę.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 29 sty 2014, 13:12

Dostałem takiego maila:
Witam.
Piszę do Pana, gdyż po przeczytaniu wielu watków na forach wydaje się Pan być nieźle zaznajomiony z tematem; dodatkowo jest Pan z Łodzi.
Od pewnego czasu chcę kupić buty, które kiedyś, produkowane przez krajowe zakłady Podhale Nowy Targ nazywały się po prostu traperkami, a obecnie noszą nazwę butów górskich. Chodzi mi o klasykę na podeszwie typu Vibram, całe skórzane i rzecz jasna szyte, a nie klejone.
Owszem, na wielu portalach aukcyjnych pojawiają się ciekawe propozycje, cóż z tego, jeśli są używane.
Jeśli nie znajdę nic w sieci, pozostanie mi zamówienie ich przez któryś z zagranicznych portali, np Amazon. Oczywiście wiem, że na allegro cały czas jest oferta butów Meindl Super Perfekt za bodajże 1300 zł, ale suma chyba jest trochę przesadzona zważywszy, że podobny temat f-my Danner ściągany z USA wyszedłby około 700 zł.
Warto byłoby jednak takie cudo przymierzyć, żeby się nie rozczarować.
Jeśli zna Pan jakieś adresy sklepów czy też dostawców godnych polecenia na terenie Łodzi, proszę o jakies wskazówki.
Przepraszam, że nie piszę na forum, ale chyba nie warto go zaśmiecać moim pytaniem.
Pozdrawiam
Z. Ł.

Zupełnie nie wiem dlaczego:
Przepraszam, żenie piszę na forum, ale chyba nie warto go zaśmiecać moim pytaniem.

Warto, warto i to z wielu istotnych powodów, które już wielokrotnie tu i ówdzie wymieniałem.
Jeśli zna Pan jakieś adresy sklepów czy też dostawców godnych polecenia na terenie Łodzi, proszę o jakies wskazówki.

A gdyby tak... wpisać w Google frazę "buty górskie sklep Łódź"... to co by się stało?
Ano... by się "wysypało": to! - 259 000 linków!
Pewno mnóstwo z nich to zdublowane linki, ale wystarczy przejrzeć kilka pierwszych stron i już jest wszystko!
Ja bym od tego zaczynał...

Jeszcze jedno...
Nigdy, nigdzie i nikomu nie sugerowałem żadnego sklepu ani producenta czy dostawcy. I tak już zostanie.
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Ziemek » Śr, 29 sty 2014, 15:14

Witam wszystkich.
To był mój list.
Z racji wykonywanego zawodu dużo chodzę w terenie w zmiennych temperaturach,a często w zalanych pomieszczeniach. Załatwiłem już kilka par tzw glanów renomowanych producentów, rozleciały się już buty armii duńskiej (klejone badziewie), buty Legii Cudzoziemskiej, buty BW (odklejają się zelówki), trekkingowe firmy HD, Grinders, Martens... mogę wymieniać dalej, ale nie o to chyba chodzi.
Chodzi o to, że takie obuwie kosztuje całkiem spore pieniądze oferując w zamian słabiutką jakość.
Mam to szczęście (a może pecha), że pamiętam buty szyte za czasów PRL i noszone przeze mnie w młodości. Pastę widziały wtedy, jak rodzice przycisnęli, a użytkowane przeze mnie i moich kolegów przeżywały razem z nami solone jezdnie, całkowite przemakanie, brodzenie po kolana w błocie, a czasem nawet grę w piłkę. Nikt się nimi specjalnie nie przejmował, a wytrzymywały lata.
Dlatego też zainteresowałem się pozycjami z wyższej półki, mając nadzieję na lepszą jakość. Oczywiście zanim pozwoliłem sobie napisać ten list, poświęciłem parę dni czasu na przeszukiwanie netu i ślęczenie nad Allegro. Przytłaczająca większość sklepów oferuje tekstylno-gumowe klejone buciki, które wg mnie niewiele mają wspólnego z trwałością. Linki się powielają, ma pan rację, oferowany towar również.
Rozumiem zasady, że nie promuje Pan żadnego z dostawców - OK. Spróbuję jakoś sobie poradzić. Przepraszam za zawracanie głowy.
Ziemek
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr, 29 sty 2014, 14:20

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 29 sty 2014, 15:37

Tak mi teraz, po kolejnych, bardziej szczegółowych informacjach przyszło do głowy, że to wcale nie muszą, a może nawet nie powinny być buty stricte górskie.
Miałem kiedyś w rękach i na nogach w Decathlonie buty myśliwskie. One były bodajże firmowane nazwą Geologic... Sprawiały wrażenie bardzo solidnych, a w dodatku były wysoko oblane gumą.
To może być w tym przypadku całkiem rozsądny pomysł.
Może warto się temu przyjrzeć bliżej. Decathlon w Łodzi jest...
Te "zalane pomieszczenia"... A może pogadać ze... strażakami?
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez bogumil » Śr, 5 lut 2014, 19:09

bogumil napisał(a):...zamawiam nowe buty i wybór padł tym razem na Keen Bryce Mid WP.
http://www.keenfootwear.com/us/en/product/shoes/men/trailhead/bryce%20mid%20wp#



Przygód z butami ciąg dalszy...

Przemierzyłem z Keen'ami blisko 200 km, pokonując ten dystans w ciągu tygodnia w Pieninach, dwóch dniach w Tatrach i kilku spacerach po lesie, w zmiennych warunkach jesienych - trochę błota, trochę deszczu, trochę mrozu, trochę slońca... Muszę przyznać, że były to najwygodniejsze buty jakie dotychczas posiadałem, zabezpieczenie palców i usztywnionej pięty to też ich duży atut, dodatkowo podeszwa bardzo dobrze sprawdziła się w terenie. W Pieninach na błotnistych szlakach zdażyło mi się kilka razy rozpocząć zjazd, ale natychmiast wyhamowywał bardzo fajnie wyprofilowany "hamulec" na pięcie, tak że nawet równowagi nie traciłem. Przy podejściu do Doliny Pięciu Stawów, w okolicy Siklawy, zastałem lód - też udało się bezpiecznie dotrzeć do celu. Membrana Keena bardzo dobrze działała, nie było za gorąco w ciepłe dni, stopy zawsze były suche, dopiero jak przyszedł mróz -8°C na Podhalu, to stojąc w miejscu czułem chłód - nie mając jednak zbyt grubych skarpet.

Ale...

...pod koniec roku zauważyłem, że lewy but jest rozklejony między cholewką a podeszwą, w okolicy zgięcia dużego palca. Napisałem do sprzedawcy, wysłałem buty i otrzymałem informację, że sklep nie dopatrzył się niezgodności towaru z umową (taki kraj) - mimo, że buty miały wytrzymać wszystko wg. informacji producenta, a wysiadły po ok 80-90 godzinach używania. Nie pomogły wyjaśnienia prawne, wskazania na zapisy ustawy, ani informacja, że sprawa trafia do Rzecznika Konsumentow... Sprawa ciągnęła się blisko miesiąc, więc napisałem do producenta, do Stanów i trzy godziny po otrzymaniu od Keen'a odpowiedzi, sprzedawca nagle ponownie rozpatrzył reklamację i dopiero przyznał mi rację.

Piszę to wszystko, bo pewnie nie jestem jedyny, który ma przygody z doborem butów, a gdy okazuje się, że te o dobrych parametrach, szwankują - mimo, że powinny się nadawać do celu, do którego są przeznaczone, trafiają się sprzedawcy, który, próbuje wmówić, że nie ma wady... Koniec końców - buty posiadają bardzo dobre cechy jako buty trekkingowe, jednak nie wiem czy trafił mi się słabszy egzemplarz - nie miałem okazji ich wymienić na drugie, bo już nie było mojego rozmiaru. W tej chwili jadą Aku Tribute LTR, całe skórzane, bez membrany, na Vibramie, ale wydaje mi się, że mniej uniwersalnym niż podeszwa Keena.

W każdym razie - każde buty impregnuję dzięki recepturze, którą podał Zygmunt i jestem za nią bardzo wdzięczny - bo jak na razie to jedyny punkt, który nie zawodzi :)

A tu udało mi się dotrzeć [przez blisko godzinę idąc niemal "łeb w łeb" z niedźwiedziem :) ]:
[ img ]
bogumil
 
Posty: 29
Dołączył(a): N, 24 lut 2013, 14:14

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 5 lut 2014, 19:58

A to są te wyżej omawiane Keen Bryce:

[ img ]

Nówki, jeszcze przed impregnacją... Tyle, że... moje.
Tak się bowiem składa, że też sobie takie kupiłem(*)... nawet nie pamiętając, że gdzieś tu o takich ktoś napomknął.
Oczywiście natychmiast zaimpregnowałem "moim" sposobem...
Mają już za sobą dobrze ponad 300 kilometrów bardzo różnych tras, od leśnych piachów przez góry trawiaste aż po skały i to zarówno wapienie jak i granity, ale... latem.
Chodziłem w nich "ćwiczebnie" także przy kilkunastostopniowych mrozach, ale i przy roztapiających się śniegach sięgających do kostek.
Skarpety... coolmaxy, ale zawsze zdecydowanie cienkie w letniej wersji, bo przeznaczenie tych butów jest zdecydowanie związane z latem.
Póki co nie zmarzłem w nich, jakoś mi się nie rozwalają i oczywiście nóg mokrych w nich nie miałem. Inna sprawa, że na śnieg nie wychodzę w nich bez stuptutów, bo w skuteczność membran w butach od dawna już nie wierzę.
Potwierdzam także wręcz rewelacyjne trzymanie podeszew na bardzo różnych, także mokrych podłożach - współczesne, wycudaczone wersje Vibram'a nie mają do nich startu!
Jednym słowem: pełen sukces!

Ale... Wielkie Dzięki za dobre rady w razie reklamacji!

Są to moje drugie buty z membranami. Kupiłem je pomimo mojej mocno uzasadnionej niechęci do membran w butach, bo akurat takie będą mi potrzebne za... niedługo - mam nadzieję. Na pewno coś o tej dziwnej jak dla mnie wyprawie w stosownym wątku napiszę, ale oczywiście po...

(*) - nie bez znaczenia są moje wcześniejsze doświadczenia z butami i sandałami tej firmy - po prostu idealnie pasują do kształtu moich płetwiastych stóp.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez bogumil » Śr, 5 lut 2014, 22:26

Pozostaje mi tylko pozazdrościć i pogratulować udanego zakupu - mój mimo wszystko będę wspominał miło, bo buty się sprawdziły w 99%. Przez to rozklejenie troszkę się z początku zawiodłem, bo w górach, była ze mną żona, która zrobiła w górach 1/3 tego dystansu co ja, ale nadrobiła jesienią i zimą w mieście, w butach trekkingowych kupionych na wyrzedaży za 65 zł w Lidlu:
[ img ]

To te szaro czerwone buty, z jakiegoś materiału imitującego dwoinę, z membraną, usztywnioną piętą i czubkiem, twierdzi, że wygodne - do Doliny Pięciu Stawów dotarła bez problemów, nie przemokły ani na deszczu, ani na śniegu, nie mają żadnego rozklejenia, czy nawet śladu zużycia podeszwy. Tak więc, w zależności od zastosowania i intensywności używania butów można znaleźć i coś takiego. Z pewnością nie są to Meindle czy Hanwagi, ale za cenę wkładek do nich raczej trudno będzie znaleźć coś lepszego.
bogumil
 
Posty: 29
Dołączył(a): N, 24 lut 2013, 14:14

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 5 lut 2014, 23:03

No cóż...
Jest takie umyślnie mocno przeostrzone pojęcie: buty jednorazowe. I one się czasem bardzo dobrze sprawdzają nawet w górach do... czasu. Zazwyczaj niezbyt długiego... Dobrym wynikiem jest jeden sezon letni, a potem "dobicie" zimą w mieście. Na kolejny sezon bym nie liczył.
My tu raczej preferujemy idealnie do kształtu stóp dobrane buty o żywotności na poziomie długości życia ich dorosłego użytkownika, ale nigdy nie twierdziliśmy, że tylko takie dają frajdę z górskich wędrówek. :biggrin:
Życzę powodzenia!

Kwestia "wygodności" butów... To zależy głównie od dopasowania butów do kształtu stóp. Producent i model butów, to już mniej istotna sprawa.

P.S.: Moje pokazane wyżej Keen'y mają przeznaczenie na jedną dużą wędrówkę pieszą, jakieś 800 kilometrów po bardzo różnym terenie: od szlaków po niezbyt wysokich górach trawiastych po piaszczysto kamieniste, nizinne drogi także w upale, ale i w deszczu ze stosunkowo lekkim plecakiem... jakieś 8 do 10 kilogramów. Mają jeden warunek: muszą wytrzymać one i... ja. Teraz je właśnie "rozczłapuję"... :biggrin:
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez bogumil » Cz, 6 lut 2014, 00:31

Moje tak wyglądały po 200 kilometrach. Rozklejenie miało około 3 cm szerokości i 2 cm głębokości:

[ img ]
[ img ]

Pod piętami wgniotła się lekko pianka w śródpodeszwie, ale podeszwy po umyciu wyglądały prawie jak nowe - na pięcie tylko się lekko wygładziły z tych mikro kuleczek.
Jeżeli Twoje się nie rozkleją w tym samym miejscu (to może być czuły punkt, bo podklejone na szwie skóry), to wydaje mi się, że powinny dać i radę pokonać 800 km.

P.S. Dobre "rozczłapanie" po ponad 300 kilometrach :shock:
Czyżby w planach toskańska masakra Keen'ą mechaniczną? :)
bogumil
 
Posty: 29
Dołączył(a): N, 24 lut 2013, 14:14

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 6 lut 2014, 00:54

bogumil napisał(a):Jeżeli Twoje się nie rozkleją w tym samym miejscu (to może być czuły punkt, bo podklejone na szwie skóry), to wydaje mi się, że powinny dać i radę pokonać 800 km.

Ewidentnie w Twoich butach to była wina producenta.
Awaryjnie zawsze zabieram między innymi maleńką tubkę Patex'u do obuwia - kilka razy już mi uratowała nogi... :smile:
bogumil napisał(a):Czyżby w planach toskańska masakra Keen'ą mechaniczną? :)

Na Toskanię to ja zabrałem Keen'y, ale... Newport :biggrin:

[ img ]

Ale nie mówmy o planowanych celach, bo to przynosi pecha... :???:
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez bogumil » Wt, 18 lut 2014, 14:41

Newport - zdecydowanie fajny, letni model :)

A dla mnie wreszcie, po blisko dwóch miesiącach, przesiadka... Keeny zgłosiłem do reklamacji w dniu 28 grudnia, a dziś przyjechały Aku Tribute LTR. Nie odbyło się bez wpadek. Zainteresowanym tymi butami podpowiem, że w przeciwieństwie do Keenów w rozmiarze 42, które od razu idelanie leżały na mojej stopie, AKU przy tej samej długości wkładki - 27 cm - były za małe, dlatego musiałem odsyłać i ponownie czekać na rozmiar 42,5. I tu wpadka - wydaje mi się, że raczej dystrybutora - dostałem używane buty - biała skóra w środku była wyraźnie przeżółknięta i nawet przetarta w środku, w okolicy pięty. Szybka reakcja sprzedawcy i ponowna wymiana na szczęście załatwiła problem.

Dziś przyjechały nowe, pachnące i czyste te, z poniższych zdjęć, dlatego chciałem się pochwalić i podzielić wstępnymi spostrzeżeniami.

W porównaniu do Keen Bryce Mid WP, poza rozmiarówką, o której już wspomniałem, buty Aku Tribute są wyższe - za kostkę, dużo sztywniejsze i zdecydowanie bardziej solidne w pierwszym odczuciu - pianka w śródpodeszwie nie jest taka "pusta", a klejenie cholewki z podeszwą też wygląda dużo lepiej. Wbrew moim obawom pięta i czubki palców są w środku, między warstwami skóry usztywnione, a skórzany język jest wszyty na całej długości, więc teraz tylko impregnacja i do potoków :)

Tak jak czytałem na innym forum, wkładka AKU jest bardzo licha, dlatego na zdjęciu widać dokupione oddzielnie, czerwone wkładki Grangers, które świetnie pasują do białej skóry w środku. Sztywność AKU Tribute wpływa na nieco mniejszą wygodę niż Keen Bryce.

Buty zaliczą w tym roku Bieszczady i Pieniny, a jak się uda to jeszcze Karkonosze i Tatry Zachodnie, więc zobaczę jak się rozchodzą, bo wydaje mi się, że po długich poszukiwaniach znalazłem w końcu to, czego szukałem :)

[ img ]
[ img ]
[ img ]

A tak wyglądają na moich nogach :)
[ img ]
bogumil
 
Posty: 29
Dołączył(a): N, 24 lut 2013, 14:14

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 18 lut 2014, 15:45

bogumil napisał(a):Newport - zdecydowanie fajny, letni model :)

A dla mnie wreszcie, po blisko dwóch miesiącach, przesiadka... Keeny zgłosiłem do reklamacji w dniu 28 grudnia, a dziś przyjechały Aku Tribute LTR.

Właśnie!
Jakoś tak umknęło mi, że przesiadasz się na zupełnie inne buty. Keen Bryce, jak wszystkie Keen'y są przeznaczone na stopy zdecydowanie płetwiaste, a Aku Tribute na znacznie węższe. Stąd to wrażenie... jak przypuszczam, że ten sam rozmiar pomimo tej samej długości wkładki okazał się za mały! W efekcie kolejnej wymiany masz teraz buty per saldo dłuższe, co zapewne sam zauważysz po zejściu z nawierzchni twardych w szczery teren - uwaga na potknięcia!
Różnica jest też w tym, że Keen Bryce nie da się tak skrupulatnie zaimpregnować, bo mają małe ale jednak znaczące wstawki tkaninowe.
No i jeszcze jedno: mówimy tu o dwóch zupełnie innych typach butów! Keen Bryce to zdecydowanie letni but do wielokilometrowych wędrówek z dużą przewagą ziemi i szutrów nad skałami, a Aku Tribute są przeznaczone na bardziej skaliste, ale nie tak długie marsze. Ale skoro teraz Ci właśnie takie są potrzebne, to oczywiście życzę powodzenia.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez bogumil » Wt, 18 lut 2014, 17:04

Tak, zgadza się - AKU są nieco węższe od Keen'a, ale moja stopa znajduje się gdzieś po środku - Keeny były troszkę mocniej ściągnięte sznurówkami. AKU musiałem wymienić ze względu na długość (szerokość jest dobra) - przy moim normalnym rozmiarze czułem po prostu jak duży palec opierał się na czubku buta podczas chodzenia. AKU 42,5 nie są dłuższe od rzeczywistego rozmiaru 42 innych moich butów - po wyjęciu wkładki i przyłożeniu jej do tych zamiennych Grangers o rozmiarze 42, AKU 42,5 są dokładnie tej samej długości.

Keeny były bardziej letnie, choć chyba nie na największe upały ze względu na membranę, a teraz mam na dzieję, że AKU dadzą radę od marca do listopada :) AKU opisywał podeszwę z modelu Tribute jako bardziej przeznaczoną na błotniste, trawiaste i śliskie zbocza - nie jestem natomiast pewien jeśli chodzi o ich zachowanie na skałach. Czy ta płaska część po środku podeszwy nie będzie ryzykowna, zbyt śliska, na skałach?
bogumil
 
Posty: 29
Dołączył(a): N, 24 lut 2013, 14:14

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 18 lut 2014, 17:24

bogumil napisał(a):Czy ta płaska część po środku podeszwy nie będzie ryzykowna, zbyt śliska, na skałach?

Na mój rozum to ta środkowa część nie będzie miała kontaktu ze skałą, ale na klamrach mogą być z nią problemy, o ile będziesz właśnie ją stawiał na żelastwie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez bogumil » Wt, 18 lut 2014, 17:38

Zygmunt Skibicki napisał(a):(...)na klamrach mogą być z nią problemy, o ile będziesz właśnie ją stawiał na żelastwie.

Dobra wskazówka - będę pamiętał by zwrócić na to uwagę.
bogumil
 
Posty: 29
Dołączył(a): N, 24 lut 2013, 14:14

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Arni » So, 22 mar 2014, 17:02

Witam,
i mam krótkie pytanie, co może być przyczyną powstania takiego fałdu tuż nad podeszwą buta, na piecie?
http://farm8.staticflickr.com/7113/7478 ... 4601_b.jpg
Obawiam się, że ta deformacja może spowodować wydłużenie się buta wewnątrz, zresztą już jakby wkładka stała się za krótka o jakieś 2mm. Da się to jakoś naprawić, ponowne ułożyć prawidłowo (jakieś prawidła?)
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 22 mar 2014, 22:01

Arni napisał(a):...co może być przyczyną powstania takiego fałdu tuż nad podeszwą buta, na piecie?

Te buty są po prostu zdecydowanie za długie na stopy, które w nich chodzą! I to tak za duże, że żadne skarpety tego nie zniwelują.
Moim zdaniem bezwzględnie konieczna jest zmiana butów na mniejszy rozmiar. Zresztą, tam i tak już praktycznie nie ma bieżnika...
Arni napisał(a):...ta deformacja może spowodować wydłużenie się buta wewnątrz

Zależność jest dokładnie odwrotna: to zdecydowanie za długie buty powodują taką deformację, a nie odwrotnie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Arni » So, 22 mar 2014, 23:52

Akurat zdjęcie które podesłałem nie jest moje, znalazłem je w necie, ale świetnie obrazuje problem który powoli i u mnie się pojawia po 7 tygodniach łażenia. Oczywiście u mnie problem nie jest aż tak wielki ale ten wałek tuż nad podeszwą powoli zaczyna się kształtować. Też skłaniam się ku definicji, że buty były za duże. W moim przypadku to wg producenta wkładka miała być o 3 czy 5mm krótsza, a była taka sama jak w rozmiarze o pół numeru większym. Uznałem, iż wkładka nie musi odzwierciedlać długości buta wewnątrz i buty zostawiłem, tym bardziej, że są wygodne i nigdzie nie obcierają. Niepokój jednak wkrada się we mnie, stąd pytanie o przyczynę.
Da się temu jakoś zapobiec, wyprostować to? Nowoczesne buty maja na pięcie takie miękkie fałdki, które w wyniku chodzenia się uginają co nie powoduje takiego przełamywania cholewy. Może tu jest też przyczyna?
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 23 mar 2014, 12:00

Arni napisał(a):Akurat zdjęcie które podesłałem nie jest moje, znalazłem je w necie, ale świetnie obrazuje problem który powoli i u mnie się pojawia po 7 tygodniach łażenia.

To daj dobre zdjęcie swoich butów. W przeciwnym razie będziemy gadali o... gwiazdach.
Arni napisał(a):Nowoczesne buty maja na pięcie takie miękkie fałdki, które w wyniku chodzenia się uginają co nie powoduje takiego przełamywania cholewy.

Te "kieszonki", a nie "fałdki" służą do zupełnie czegoś innego: do nasuwania się na siebie w ograniczonym zresztą stopniu warstw twardej skóry podczas schodzenia po pochyłościach i dzięki temu nie "podcinania" ścięgien Achillesa, co zawsze, prędzej czy późnień kończy się bolesnymi konsekwencjami. Można próbować unikania takiego podcinania Achillesów przez "teleskopowanie" każdego kroku w stawie kolanowym, ale to jest dość trudny do wykonania i męczący sposób - zwłaszcza z cięższym plecakiem. Per saldo: jeśli pojawia się taka jak na zdjęciu "fałdka" z tyłu cholewy, to znaczy, że buty są całkowicie źle dobrane.

A co do skutków sugerowania się głównie rozmiarem i wielkością wkładek... warto poczytać - tu!

Generalny kanon podejmowania decyzji o zakupie butów powtarzam tu aż do znudzenia... własnego:
Buty należy zawsze przymierzać na docelowe skarpety, a kupować wyłącznie takie, które od razu są idealnie dopasowane!
Zatem, kupowanie butów turystycznych w internecie to jest być może finansowo korzystne, ale praktycznie jest to sposób możliwy do satysfakcjonującego wykorzystania wyłącznie dla tych, którzy już doskonale wiedzą, jakiego producenta, jaki dokładnie model i jaki jego rozmiar pasować będzie idealnie na ich stopy. Wszyscy inni muszą najpierw tę wiedzę nabyć, bywa że... boleśnie. :shock:
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Arni » Pn, 31 mar 2014, 19:28

Już ci pokazuje swoją fałdkę tuz nad podeszwą:
https://lh6.googleusercontent.com/-O3dH ... 152453.jpg
https://lh4.googleusercontent.com/-bRaF ... 152432.jpg

a ogólnie to jakoś nie widać specjalnego zdeformowania:
https://lh4.googleusercontent.com/-bYle ... C_0356.jpg

Fakt, że wiele jeszcze razem nie przeszliśmy bo raptem ok. 7 tygodni, ale wydaje mi się, że ten fałdek nad podeszwą nie powinien się tworzyć.

O tym jak dobiera się rozmiar buta wiem doskonale, wiele stron w tym temacie przeczytałem i zaskoczę cię pewnie, ale w sklepie ten rozmiar buta leżał idealnie. Uważam, iż nie ważne czy je kupiłem przez neta, ważne że w sklepie bym dokonał tego samego wyboru. To nie są łatwe decyzje nawet w sklepie. Zakłada się dwa rozmiary różniące się o 0,5cm i tak naprawdę człowiek nie wie czy faktycznie dokonał dobrego wyboru, wszystko wychodzi w praniu, w terenie. Kiedyś miałem fatalne doświadczenia z butami o 0,5cm za małymi, dosłownie nie mogłem schodzić z góry bo tak obijałem palce. Teraz się boję kupić buciory, które miały by mi sprawić ten sam ból i jak stoję przed wyborem czy wybrać 10,5 czy 11 wybieram 11.

Hmm, jak by tu jeszcze wskazać przyczynę? Właśnie przy schodzeniu w dół góra cholewki opiera się o łydkę, a ta jakby ściska skórę buta za achillesem, tu upatruje przyczyny, ale jest jakiś sposób by to ograniczyć? Może jakoś uformować buty na domowym prawidle? Generalnie odnosze wrażenie, że gdyby te buty były niższe o 5cm to ten fałdek by się nie tworzył.
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Re: Buty na wyprawy górskie

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 31 mar 2014, 19:36

Arni napisał(a):Generalnie odnosze wrażenie, że gdyby te buty były niższe o 5cm to ten fałdek by się nie tworzył.

I to jest bardzo prawdopodobne...
Proponuję sznurowanie strefowe z luźniejszą górą.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości