Buty na wyprawy górskie

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Buty na wyprawy górskie

Postprzez Hairy » Pt, 6 maja 2005, 10:10

Witam!!
Mam pytanie a zarazem prośbe dotyczaca zakupu butow. Kilka dni temu "pochowalem" po 10 latach. Teraz mam problem poniewaz nigdzie nie mogem znalezc HANWAGOW wiekszosc butow co jest w sprzeadazy jest z roznymi membranami doradzcie czy warto nadal szukac z litej skory bez zadnych membran czy zakupic membranowe. Jakich firm sie wystrzegac a na jakie zwracac uwage?? Jest teraz takie zatrzesienie towaru na polkach ze ciezko dokonac wyboru. Cena wlasciwie nie gra roli. chyba ze ktos wie gdzie mozna kupic HANWAGI to bylbym wdzieczny za taka informacje.
Z gory dziekuje za pomoc
Pozdrawiam i do spotkania na szlakach
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 8 maja 2005, 11:30

Znalazłem Ci Hanwagi na Allego - oto link http://www.allegro.pl/show_item.php?item=49863670

Pewnie bedzie problem z numeracją, ale tam często widuję buty tej firmy. Czasem w pełnej rozmiarówce. Poza tym warto przejrzeć od czasu do czasu oferty Allegro - nie tylko Hanwag robi buty z litej skóry. Obecnie na Allegro mozna kupić buty górskie zupełnie nowe wraz z gwarancją producenta i to znacznie taniej niż w sklepach out-durowych.
Masz absolutna rację - skóra jest najlepsza!
Też omijam "mambranizm" obuwniczy. Chodzę w "Tecnica-ch", ale równie dobra, a moze i lepsza jest "Scarpa", w której łazi mój syn. Tych firm jest znacznie więcej: niemieckie, włoskie, aystyjackie... Omijaj amerykańskie - badziewie! Także szwedzkie są raczej na drewniane nogi - strasznie toporne! Moim zdaniem nadają się wyłącznie na protezy stóp, a nie na normalne stopy!
Szukaj butów ze skóry licowej. Nubuk jest dużo trudniejszy do konserwacji. Poza tym skóra licowa jest dużo wytrzymalsza na uszkodzenia mechaniczne! Dziesięć lat temu nubuk górował nad skórą licową lepszym "wydalaniem" wilgoci, ale obecnie modyfikowane (nie syntetyczne!) skóry licowe dorównały mu, a nawet przewyższyły i pod tym względem.
Nie kupuj butów "trekkingowych" - skandalicznie miękkie podeszwy! Poczujesz kazdy kamyk pod nogą.
Warto zaopatrzyć się w porządny impregnat do skór. Też bywa w tym samym serwisie Allegro. Są także inne serwisy aukcyjne, ale ja znam najlepiej oferty Allegro. Nie sugeruj się tym, może na innych aukcjach znajdziesz coś ciekawszego. Ktoś doradzał mi "Ebay", ale jeszcze go nie przekopałem. Tam są oferty z całego świata!
Uwaga! Kupując "zdalnie" upewnij się o długości wkładki - numeracje bywają "egzotyczne". Warto też popatrzeć na owal wokół palców - niektóre modele są na stopy wąskie i spiczaste, inne na zdecydowanie "płetwiaste".
Dużo więcej informacji, prawdę mówiąc wszystko! o doborze butów górskich znajdziesz w mojej książce "Szkoła Turystyki Górskiej" - wejście ze strony głównej poprzez kliknięcie na okładkę.
Ostatnio edytowano Wt, 14 lip 2009, 20:02 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 10 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » N, 8 maja 2005, 12:35

Witam!!
Dzieki za szybka odpowiedz:) http://www.hanwag.co.uk/acatalog/pennine_gtx_b.html podobne buty mialem i najchetniej kupilbym takie same.Szkole przeczytalem kilka razy.http://www.skionline.pl/sprzet/index.ph ... _modelu=31 ; http://www.skionline.pl/sprzet/index.ph ... _modelu=32 ; kilka modeli znalazlem tylko nie wiem z jakoscia firmy slyszalem rozne opinie.Najbardziej mi odpowiedaja nastepujace modele http://www.skionline.pl/sprzet/index.ph ... _modelu=39 ; http://www.skionline.pl/sprzet/index.ph ... _modelu=43 ;
sorki za zawracanie glowy takimi **** ale jaqk kupowalem poprzednie buty to na rynkubylo 10 modeli butow tego typu. a teraz jest 10000 a nie chce kupic czegos co mi sie po sezonie roz......
Z gory dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 8 maja 2005, 13:46

Cóż mogę powiedzieć o Mandl'u? Dobrze dobrany rozmiarem i PROFILEM stopy jest świetny!
Jeśli potrzebujesz buty na wysokości powyżej 4 000 m n.p.m. - bierz, ale zważ, że "Burma" wygląda na "wąskostopową" a "Himalaya" na "płetwiastą". Poza tym "Himalaya" jest na stopę o wysokim podbiciu, a "Burma" raczej przeciwnie. Niemożliwe, by obydwa były dobre na tę samą parę nóg.
Mam wrażenie, że za wcześnie decydujesz się na "zdalne" zakupy butów. Do tego trzeba dużego doświadczenia, co opisuję zresztą w STG.
Przepraszam za oceniający tekst, ale chciałeś szczerej rady.
Raczej pochodź po sklepach i poprzymierzaj na miejscu. Zabierz ze sobą skarpety, w których chodzisz po górach!!!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » N, 8 maja 2005, 18:52

Dzieki za rade i za ocene. Dzisiaj wlasnie kupilem sobie buty ale tylko dlatego ze byla wyprzedaz alpinusa i kupilem nubukowe i z membrana ale tylko dlatego ze byly przecenione z 799 a kupilem je za 399. Stwierdzilem ze jak gdzies dostane hanwagi te o ktorych mysle to je kupie. Slyszalem dzisiaj w sklepie ze na krupowkach sa do kupienia wiec postanowilem sobie ze jak bede wracal pod koniec lipca z Taterek to wejde do sklepu i je kupie. Chociaz kusi mnie kupienie ich przed wyjsciem w gory ale rozsadek zaprzecza chodzeniu w nierozchodzonych butach.
Pozdrawiam
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 8 maja 2005, 19:20

Życzę miłych wrażeń.
Na krupówkowym sklepie kilka razy się zawiodłem. Zresztą, co to jest dzisiaj "Alpinus"? Historia? Epizod z przeszłości? A może tylko nasze mgliste wspomnienia...?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 21 gru 2005, 13:42

No i właśnie dlatego napisałem "Szkołę Turystyki Górskiej", gdzie opisuję dlaczego membrana w butach jest idiotyzmem. Jasne, że zanużone w wodzie nie przemokną, a podczas wielogodzinnego marszu szlag trafi membranę. Ona po prostu jest popękana w środku i niech żaden "szpec" nie chrzani głupot. Możesz zaryzykować eksperta niezależnego, który rozbierze but i pokaże tym baranom, jak w środku wygląda membrana. Zapłacę za te buty jeśli by się okazało, że jest cała!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Szczep » Cz, 22 gru 2005, 13:18

hmmm.... Tak poczytałem i troszke sie zmienia moje wyobrażenie o butkach. Kupiłem w tym roku na jesienny wyjazd w Tatry buciki Olanag-a (właśnie z membraną. jakiś Olangtex) Nabyłem taki, bo staram sie godzic mały fundusz z milością do gór;) na takie mnie było stać i takie właśnie kupiłem. Przyczynił sie też do tego zakupu sprzedawca. Określił je jako klasa średnia wsród butów trekingowych(gdzie za najwyższą przyją buty z membraną gore-tex) Pomyślałem ze takie mi wystaraczą.
Moim zdaniem są bardzo wygodne,ale ich odporność na przemakanie jeszcze nie miałem okazji tak naprawde sprawdzic. przezyły prawie cały dzień deczczu,ale nie miały jeszcze testu w śniegu,ani mokrej trawie. Myśle ze na chodzenie w sezonie letni wystarczą,ale czy nadadzą sie na Zime? Bardzo bym chciał (moze być problem finansowy,a i nie mam nikogo doświadczonego, pod którego mógłbym sie 'podpiąć' i od niego uczyć) pojechać w Taterki zimą, wiec odpowiednie buty też by sie przydały. Wiec pytam, czy takie jak mam zupełnie sie nie nadają i czy powinienem zakupić buty o jakich wspomniano wcześniej. Z litej skóry itd...
I nasuwa mi sie drugie pytanie. Z kim najlepiej sie w Tatry zimą wybrać?? (myśle ze z kimś kto już spędził tam dużo czasu i ma o tym pojęcie,jednak jak już wspomniałem wcześniej, nikogo takiego znajomego nie mam) Znlazłem w necie oferte Biura Aktywnośći Górskiej, które za sam trzy dniowy kurs chce 500zł. Jak narazie troszke dla mnie za dużo,tymbardziej ze beda jeszcze inne koszty tego wyjazdu. Czy jak dla mnie to jedyne wyjście? Pozdrawiam i DZIĘKUJE!!
Szczep
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr, 21 gru 2005, 13:24

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 23 gru 2005, 03:34

Membrana w butach to mit! Chwyt reklamowy dla kupujących! I nigdy nie było inaczej!
W czasie chodzenia, we wnętrzu cholew buta występują siły, których wielkości nie jesteśmy świadomi. To są tysiące Newtonów! Dasz wiarę? A jednak!
Nikt jeszcze nie skonstruował membrany wytrzymującej takie siły. I długo jeszcze nie powstanie tak odporna membrana.
Na przyszłość daj sobie na luz z membranami w butach. Wodoodporność butów załatwia się obecnie wielowarstwową modyfikacją skóry cholewkowej oraz konstrukcjami szycia cholewy z jednego płata skóry. Chodzi o maksymalne ograniczenie ilości szwów. To jest dość drogie rozwiązanie, ale skuteczne pod warunkiem stosowania odpowiednich impregnatów.
Inne rozwiązanie to tzw. overboot'y czyli stuptuty szczelnie obejmujące także but od spodu - takie "skarpety" zakładane na buty. Tyle, że są problemy z dopinaniem np. raków.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Wt, 30 maja 2006, 11:18

WItam po dluzszej nieobecnosci siedzialem za granica w celach zarobkowych w pieknej gorzystej Szawajcarii. Sam sie na wlasnej skórze przekonalem ze membrana w butach to mit inic innego pierwsze meijsce gdzie nie wytrzymuje i peka jest po bokach buta an wyskokosci palcow gdzie najwiecej but pracuje. Po 2 tyg intensywnego chodzenia po gorach poprostu buty zaczely mi przemiekac. Zgodze sie z opinią Szczepa ze buty dobre tzw. wysokiej klasy sa drogie. Tyko nasuwa mi sie pytanie czy nie lepiej oszzedzic i jdnorazowo wydac wiecej kaski i kupic porzadne buty(pozwolcie ze nie bede robil reklamy firmom). Mowiac porzadne mam na mysli z litej skóry najlepiej z jednego kawalka bez zadnych membran i innych "wodotrysków"
Porzadne buty kosztuje od 700 zl sam mialem takie buty i wytrzymaly mi 12 lat pozniej kupilem jakies tam z gore i po sezonie poszly na fajans, a wydalem polowe tego co na porzadne buty. Teraz kupilem ponownie buty tej samej firmu ktore mialem 12 lat. i w rzeczywistosci kosztowaly mnie 50% drozej. bo jakbym kupil odrazu porzadne to bym mial.
Rozumiem ze nie kazdy milonik gor ma pieniadze na porzadne buty.
Jednak uwazam ze jestesmy za biedym spoleczenstwem zeby kupowac byle jakie gówno....(sorki za slownictwo).
Pamietajmy ze tylko bogatych stac na kupwanie byle czego.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Hairy

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 30 maja 2006, 17:30

W pełni się z Tobą zgadzam!
O membranach w butach napisałem już tyle złych rzeczy, że nie zamierzam sie powtarzać, ale rzeczywiście - mnie przynajmniej nie stać na wyrzucanie pieniędzy na przemakające buty.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Hairy

Postprzez Hairy » Śr, 31 maja 2006, 09:28

Zygmunt Skibicki napisał(a):W pełni się z Tobą zgadzam!
- mnie przynajmniej nie stać na wyrzucanie pieniędzy na przemakające buty.


Podejrzewam ze nie tylko Ciebie ale wiekszosc gorskich turystow.
Pozatym sprzet sie zbiera latami.
Jesli ktos ma 10 000 i chce wydac odrazu to kupi sobie wszystko.
Tylko ja naprzyklad lubie odwiedzac sklepy ze sprzetem turystycznym,
wielka radosc mi sprawia kupienie sobie nowej rzeczy chocizby tak jak ostatnio byla to czolowka.
Sam kiedys oszczedzalem i w tej chwili jestem "szczesliwym" posiadaczem 4 kurtek membranowych z czego jedna nei przemaka i jeszcze kilku innych podobych gadzetow.
Mialem nie robic reklamy ale jednak zrobie.
Jesli chodzi o buty to tylko i wylacznie
Hanwag,Meindl, Scarpa, La Sportiva, Asolo
(sorki za bledy w pisowni)
Wiele firm produkujacych kiedys tylko i wylacznie obowie sportowe zaczęlo produkować obowie trekingowe (proponuje im wrocic do produkcji obowia sportowego)
Wiele firm jest glosno rozreklamowanych a tak rzeczywiscie produkuja wielkie gowno. Wiele osob dokonujac wyboru kieruje sie tylko i wylacznie marka znana a nie funkcjonalnoscia.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Hairy

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 31 maja 2006, 17:21

I właśnie dlatego "Szkoła Turystyki Górskiej" oraz kolejne moje książki nie mają sponsorów...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Adam K » Pt, 2 cze 2006, 15:43

Ja mam skórzane Scarpy, które zaliczyły ze mną wiele pięknych szczytów, jestem bardzo zadowolony, ale wszystko przemaka - w tym roku w Izerskich drugiego dnia marszu w mokrym śniegu po raz pierwszy od 8 lat "popłynęły". Ale w sumie co z tego - i tak było pięknie! Pozdrowionka :cool:
Adam K
 
Posty: 97
Dołączył(a): So, 18 mar 2006, 09:23
Lokalizacja: Straszyn

AdamK -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 2 cze 2006, 21:12

No wiesz, po ośmiu latach miały prawo...
Sikniesz impregnatem i jeszcze w nich pochodzisz!
Ostatnio edytowano Pn, 5 cze 2006, 12:02 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Walker -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 5 cze 2006, 12:02

Jest gotowa! Za miesiąc będzie w księgarniach.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Pn, 5 cze 2006, 13:55

Zabieram czasami ludzi na wycieczki i widze, jakie buty biora ;-)

Sama Lektura i mowienie ludziom co powini a czego nie nic nie da dopoki na wlasej skorze sie nie przekonaja ze zrobili blad. Niestety wiekszasc z nich po takim bledzie stwierdzi ze turystyka nie jest dla nich i lepiej siedziec w domu przed tv.
Najtrudniej jest ludziom wyjasnic:
Tu podam przyklad z wlasnego doswiadczenia:
Dzialo sie to kilka lat temu w drugiej polowie lipca
Wychodzilismy rano z Kużnicy na Kope Konradzka.
Mowie do kolezanki zeby zalozyla dlugie spodnie i wziela jakis polar czapke i rekawiczki, spojrzala sie na mnie jak na ostatniego kretyna i odpowiedziala.
Przeciez jest cieplo.
Rzeczywiscie o 7 rano temp bylo okolo 24 stopni.
Nic nie pomogly moje dalsze namowy stwierdzila ze nie bierze i juz.
Dochodzac do szczytu zaczal wiac bardzo silny wiatr za chwile deszcz, mgla byla taka ze na odleglosc 2 metrow nic nie bylo widac. Chwile pozniej deszcz zamienil sie w snieg. W ciagu 10 minut przezylismy 4 pory roku.
Oczywiscie bylo diabelnie zimno. ale szczescie ze wzialem 2 polary.
Efekt tej wypray byl taki ze na koljne wycieczki chodzilem juz sam kolezanka stwierdziala ze ona na wakacjach to musi odpoczac a nie marznac.

Wiac jak sami widzicie nie kazdy jest reformowalny i poslucha dobrej rady i wskazowki.
Tak jak juz pisalem czesc osob wyciagnie wnioski z wyprawy a czesc stwierdzi ze to nie dla nich.
Jak ktos z was ma jakis zloty srodek jak ludziom pewne sprawy wyjasnic to prosze o przepis :)
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Hairy -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 5 cze 2006, 20:01

A czy wszyscy muszą chodzić po górach?
Na siłę nie nauczysz nikogo niczego.
Gdyby wszyscy zaczęli chodzić po górach... strach się bać!
Niektórym znacznie lepiej robią dyskoteki niż Kopa Kondracka.
Całego świata nie naprawisz.
Ja zresztą też...
Piszę, tłumaczę, prowadzę, ale pewna część "ruchu turystycznego" jest po prostu niereformowalna.
Jedna uwaga - jak ci się trafia taki niereformowalny egzemplarz - nie idź z nim w góry. Nawet, jeśli będzie to miłość twojego życia - nie idź! Wykręć się kłamstwem nawet, ale nie idź. Jak już pójdziesz, zawsze to ty będziesz wszystkiemu winien. Po co ci to?
Innej rady nie mam!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Walker -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 5 cze 2006, 20:03

A co, chcesz chodzić bez majtek?
Odradzam!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Pragmatyk -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 5 cze 2006, 20:43

*
Na pewno nie piszę po to, by wszyscy poszli w góry czy wybrali się na wyprawę rowerową - piszę to w każdym poradniku!
Sadzac po stylu i tresciach, nie jest to skierowane do kwalifikowanego turysty!!!

Pewnie się zdziwisz, ale te książki są podręcznikami dla studentów wydziałów turystyki i hotelarstwa na kilku uczelniach państwowych - prywatnych zresztą też.
Turyści i podróżnicy, których trudno nie zaliczyć do największych w tej dziedzinie ślą mi wyrazy uznania i wdzięczności. Na listę tychy osób nie licz! To prywatna korespondencja.
Nie zakładałem, że każdemu musi się to podobać.
Są na tym forum i skrajnie złe opinie.
Ces't la vie!
Ostatnio edytowano Pn, 1 sty 2007, 20:20 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Wt, 6 cze 2006, 09:42

To wyzej to znowu ja
Zygmunt mam jakies problemy z logowaniem nie wiem co sie dzieje.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Hairy » Wt, 6 cze 2006, 12:09

To mogłoby trafić do opowieści ku przestrodze!


Oki postram sie napisac to w formi eopowiadanie chociaz nie wiem jak mi to wyjdzie i wrzucic na forum w ten temat.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez dracono » Śr, 7 cze 2006, 08:54

Jak ktos z was ma jakis zloty srodek jak ludziom pewne sprawy wyjasnic to prosze o przepis :)


To co napisałeś wcześniej to niestety coś powszechnego :(. Jeżeli już koniecznie chcesz taką osobę zabrać na wycieczkę to pozostają dwa sposoby, które ja stosuję:

1. socjotechnika i manipulacja :)
2. uświadomienie

ad.1 to niestety zakrawa na "cel uświęca środki"... ale w tym przypadku nie jest to jakoś groźne. Trzeba w jakiś sposób "podejść" daną osobę, aby zrobiła co chcesz (odpowiednio się ubrała, sprzęt właściwy wzięła, itp.), ale tak by miała wrażenie, że to jej pomysł i od niej to wyszło. Wtedy dana osoba się identyfikuje z własnym pomysłem i ma większą motywację do jego realizacji. Jak to zrobić... to zależy od Twoich umiejętności obserwacji ludzi i znajomości niektórych technik oraz konkretnie od danej osoby. Nie ma gotowej recepty.

ad.2
Jak to pisał de Mello: informacja nie zmienia postępowania ludzi (np. "palenie zabija"). Zmienia je dopiero świadomość danej rzeczy (palacz przestanie palić jak sobie na prawdę uświadomi że to go zabija). W tym przypadku musisz zdemaskować danej osobie schematy myślowe, w których tkwi oraz sprawić by się wczuła w konkretne sytuacje mogące się zdarzyć na szlaku. Jeżeli chodzi o schematy to najczęstrzym jaki się obserwuje u większości ludzi jest podejmowanie różnych decyzji o wycieczce (akceptacja, kompletowanie sprzętu i ubioru itp.) na podstawie pogody i samopoczucia jakie są w momencie rozmowy na ten tamat, co oczywiście jest totalnie nielogiczne. Ale tak jest, dlatego np. o wybraniu się na wspólną wycieczkę najlepiej rozmawiać w pogodny dzień (to tak ad.1.) ;)


Tak czy inaczej zabieranie takich osób będzie stanowić dodatkowe obciążenie i wysiłek psychiczny. Nie ma nic gorszego jak tłumaczenie się na wycieczce z "każdej dziury w drodze". Dlatego jak pisał Zygmunt lepiej takich osób po prostu nie zabierać. Jeżeli natomiast ważna jest dla Ciebie dana osoba i wspólne przeżycia, to trzeba zaplanować coś łatwiejszego i tyle.
dracono
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt, 15 mar 2005, 12:28

Postprzez Hairy » Śr, 7 cze 2006, 10:21

nie dokladnie wyjasnilem jak z ta osoba bylo.
Po pierwsze nie byla to dla mnie osoba bliska. Znajomi kiedys chciali jechac o Zakopanego i sie z nimi zabralem. Znalazlo sie jednak kilka osob ktore chcialy sprobowac swoch sil na tatrzanskich szlakach.
Opisalem jeden jedyny przypadek jaki mial miejsce, ale dana osobka zepsula reszte wyjazdy innym osobom. Nigdy wiecej juz z nami nie pojechala. Moje pytanie dotyczylo jak uniknac takiej sytuacji jesli osoba chce polazic a pozniej strzela jakies fochy..
Z pozostala 3 zalezlismy recepte na kolezanke(mam na mysli 3 osoby ktore jeszcze z nami chodzily w gory) mianowicie ucieklismy do Murowańca na osatnie 4 dni pobytu.
Efekt wyprawy byl taki ze kolezanka ktora na Kopie miala pretensje i żale nie odzywa sie do nas.
Reszta towarzystwa zlapala bakcyla.
Morał jaki wyciagnalem z wyjazdu jest taki.
Staram sie przekazac informacje jakie mam
Jak ktos zrobi po swojemu a pozniej marudzi to mowie tak jak stara zrzedlia mamuska
A NIE MÓWILEM
najczesciej ludzie sie wtedy na mnie wsciekaja ale stwierdzilem ze nie bede sie ludzka glupota denerwowal.
Nnie wiem czy jest to waszym zdaniem w porzadku??
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez dracono » Śr, 7 cze 2006, 10:42

Hairy napisał(a):Nnie wiem czy jest to waszym zdaniem w porzadku??


Jak najbardziej :). Ja nawet manifest [1]napisałem w tym celu, aby po 10razy nie wykładać ludziom kawy na ławę :).

[1] http://www.dracono.webpark.pl/manifest.html


A zainspirował mnie do tego ten tekst (polecam):
http://www.chem.univ.gda.pl/~tomek/wynalazki.htm
dracono
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt, 15 mar 2005, 12:28

Postprzez Hairy » Śr, 7 cze 2006, 14:28

Manifest czytalem
Moim zdaniem jest jak najbardziej w porzadku.
Jest jedno ale
Mianowicie wiele osob wezmie uwagi do siebie i zastosuje sie do nich a ine nic nie powiedza a pomysla sobie co on pie...... ja i tak wiem lepiej i zrobie po swojemu.
A pretesje beda mialy i tak do Ciebei ze im nie powiedziales. Tlumaczenie ze im sie mowilo na nic sie nie zda bo zawsze znajda jeden szczegl do ktorego beda mogli sie przyczepic. Nawet jesli ten szczegol jest dla wszystkich oczywisty to dla nich nie bedzie. Tscy juz sa ludzie ze nie lubia sie przyznawac do wlasnych porazek i bledow.
Najlpsze lekarstwo na takich "wspoltowarzyszy" to nie zabierac nowych osob na wypady.Jednak kazdy z nas chce jak najwiecej wyedukowanych turystow.
Jakby wszyscy turysci byli odpowiednio wyedukwoani jaki ten swiat bylby piekny :))
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Hairy -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 7 cze 2006, 15:55

Trudno się z Tobą nie zgodzić.
Nie zabierać nowych, to jednak zbyt ortodoksyjne. Nie zabierać "mądrali", co to i tak wszystko lepiej wiedzą - pod tym bym sie podpisał.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Cz, 8 cze 2006, 10:48

Zgadzam sie po części z Toba Zygmuncie ale nie do konca.
Nidgy nie wiesz czy nowy ktorego zabierasz nie bedzie madrala, nie zawsze da sie wybadac jaki czlowiek jest przed wyprawa.
Wszelkie "niedogodnosci" i "przeszkody" na szlakach moge sklonic ich wtedy do madralowania.
Jak wszyscy dobrze wiemy róznie to bywa ja wiem jedno, na takich wyprawach bardzo sie ludzie do siebie zblizaja ( nie mam tu na mysli zliżeń damsko meskich)
Rodzi sie nic zaufania wiezi pzyjaźni.
Jednak czasami taka jedna niepozorna madrala potrafi zepsuc caly wyjazd.
Obecnie mam taka paczke 4 osob i jezdzimy razem.
Czesto zdarza nam sie poprostu rozejsc w roznych kieunkach po taterkach i spotkac sie za kilka dni w jednym schronisku.
Oni preferuja zachodnie ja wysokie.
ale dogadujemy sie z problemu mimo innych troszke preferencji co do wedrowania.
Chociaz czesto zdaza sie ze idziemy razem.
Np. na Zadniego Mnicha i na Gerlach poszlismy wszyscy i nikt nie marudzil a bylo ciezko.
Wiec po glbyszym rozpatrzeniu tematu nie ma chyba
(moim zdaniem) lekarstwa na marudy i madrale na szlakach.
Zawszy byly sa i beda a od nas tylko zalezy czy nam zatruja wyjazd czy innym.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Hairy -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 9 cze 2006, 11:45

O, to to...!
Dokładnie nazwałeś problem - po imieniu.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Pt, 9 cze 2006, 11:46

ciesze sie ze sie ze mna choc jedana osoba zgadza na weekend jade w Taterki jak wroce napisze jak bylo
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości