Dylemat: jakie buty?

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez adam1974 » N, 30 wrz 2012, 12:45

Wyzej polecane buty zamienilbym bym na

http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iP ... sName=G019

Nie ukrywam ze buty trekingowe wkladam rowniez do spodni dresowych po ktorych chetnie chodze i po miescie i po lesie.Stad Polecane buty z wystajaca podeszwa nie bardzo mi podchodza-wyglad.Ciezko znalezc kompromis wygoda-trwalosc-wyglad-cena.
W podanych przeze mnie butach jest podeszwa Grizzly / Grip jaka jest roznica miedzy VIBRAM Big Horn?
W okolicy sa dwa sklepy i w najblizszym czasie tam zawitam.
adam1974
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt, 28 wrz 2012, 19:53

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 30 wrz 2012, 13:49

adam1974 napisał(a):Wyzej polecane buty zamienilbym bym na
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iP ... sName=G019

Zrobisz jak uważasz, ale ta szmaciana cholewa...
Przecież to jest nieimpregnowalne!
adam1974 napisał(a):Polecane buty z wystajaca podeszwa nie bardzo mi podchodza-wyglad.

A Ty chcesz mieć porządne buty do chaszczowania, czy... wyglądać?
O pierwszym możemy tu gadać jaszcze długo. Natomiast co do drugiego, to są chyba jakieś fora od... design'u. Ja się na tym kompletnie nie znam!
A jak chcesz mieć porządne buty terenowe, w których nigdy nie odklei się podeszwa, to wybieraj te z doszywaną... właśnie!
Wielkim plusem szytego otoka jest możliwość wymiany zużytych bieżników!
adam1974 napisał(a):Ciezko znalezc kompromis wygoda-trwalosc-wyglad-cena.

A obiecywał ktoś, że będzie łatwo?
Zresztą... buty do wszystkiego muszą być do... niczego!
adam1974 napisał(a):W podanych przeze mnie butach jest podeszwa Grizzly / Grip jaka jest roznica miedzy VIBRAM Big Horn?

Obie są do do Twoich celów raczej mało przydatne, a na pewno nie najlepsze...
Szukaj czegoś takiego:
[ img ]
To się nazywa bieżnik kostkowy, gwiazdkowy", albo TR (Tourist Rubber- turystyczna guma) nota bene to dokładnie ten kształt wymyślił właśnie Wittorio Bramani i założył firmę Wibram...
Ale jest zupełnie obojętne, jakiej firmy będzie ten bieżnik kostkowy. Mój - ten na fotce - nie jest wibramem, a w sprawuje się rewelacyjnie zarówno w mokrym lesie jak i w Tatrach Wysokich, choć ma grubo ponad 15 lat.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez adam1974 » N, 30 wrz 2012, 16:31

W butach proponowanych przez Pana -
http://www.hanzel.pl/index.php?p=produc ... Product=65

a butach bardziej odpowiadajacym mojemu gustowi -
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iP ... sName=G019

widze na moje oko i opis tylko trzy roznice:kolor,material zewnetrzny oraz rodzaj podeszwy.
Cholewa w tych butach przeciez jest z tego samego materialu- szmaciana.

....."Zresztą... buty do wszystkiego muszą być do... niczego!"...Tak jak chyba ze wszystkim.Choc np
http://allegro.pl/buty-kansas-gtx-meind ... 97899.html

wygladaja ok(sprawa gustu) a i z jakoscia powinno byc dobrze(firma) lecz tu znowu cena zaporowa :???:

Jak juz wspomnialem w tych butach przy pewnej pogodzie tak jak robilem to obecnie wchodze do lasu,wracam do domu,ide na zakupy,pracy itd,czyli prawie wszystko.Dlatego dosc waznym dla mnie kryterium jest wyglad. Choc moze sie okazac ze z mala kwota to bedzie dlugie szukanie a rezultat niepewny. Dziekuje za propozycje,rady.Mam nadzieje ze dzieki tutejszej pomocy uda sie wreszcie cos odpowiedniego kupic :smile:
W tym tygodniu porozgladam sie po sklepach w okolicy i zanim kupie tutaj zapytam.
adam1974
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt, 28 wrz 2012, 19:53

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 30 wrz 2012, 17:38

adam1974 napisał(a):Cholewa w tych butach przeciez jest z tego samego materialu- szmaciana.

Upsss...!
Sorry, nie zauważyłem - dzięki za uwagę.
Stanowczo odradzam takie buty!
Zrobisz jak uważasz, ale pełna skórzana cholewa to... je ono!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez adam1974 » Śr, 3 paź 2012, 13:55

Kilka dni juz czytam,szukam butow.Na poczatku poszukiwan myslalem ze do ok 400zl odpowiedniego dla mnie kupie ale nie widze nic ciekawego.Pomijajac jedna pare ogladanych butow dochodze do wniosku ze doloze i kupie buty meindl.Przy tej cenie zalezy mi wygodzie i oczywiscie trwalosci(w cenie 700-800 zl mozna kupic smialo 2pary innych gorszych butow)
czy wybor butow- KANSAS GTX - MEINDL oraz MEINDL Engadin MFS


http://www.sklep.grube.pl/pl/Katalog/Te ... s-GTX.html
lub
http://www.sklep.grube.pl/pl/Katalog/Sz ... earch_top=

bedzie dobrym wyborem? Te drugie wedlug czytanych opini sa przy odpowiednim traktowaniu podobno bardzo trwale.Nadmienie ze w tych butach rowniez bede chodzil po twardym podlozu-chodniki,drogi...
adam1974
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt, 28 wrz 2012, 19:53

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 3 paź 2012, 21:14

Widzę, że moje argumenty zupełnie nie trafiają, więc... umywam ręce.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez adam1974 » Cz, 4 paź 2012, 07:14

Jestem tutaj na forum aby posluchac i zastosowac sie do dobrych rad osob bardziej obeznanych w obuwiu.

........."Oczywiście bym wybierał:
1. bez membrany,
2. wysokie cholewy,
3. wszyte języki,
4. całkowicie z naturalnej skóry (żadne tam... ekologiczne!) - bez żadnych wstawek tkaninowych!
5. im mniej szwów, tym lepiej
6. bieżnik klasyczny np TR...
Jak dobrze poszukać, to nawet do miasta da się w niektórych wyjść.
Bym unikał stanowczo butów tak zwanych glanów oraz "ogólnowojskowych".......
czy buty MEINDL Engadin MFS tych dobrych zalecen nie spelniaja?

jedynie co to do ponizej wpisanej cennej rady w/wbuty nie pasuja

.."A jak chcesz mieć porządne buty terenowe, w których nigdy nie odklei się podeszwa, to wybieraj te z doszywaną... właśnie!
Wielkim plusem szytego otoka jest możliwość wymiany zużytych bieżników!"

dla mnie duzym minusem jest wlasnie wystajaca podeszwa np

http://allegro.pl/buty-badile-meindl-mn ... 98240.html

Zalezy mi pomocy aby kupic dobre buty,

..."A obiecywał ktoś, że będzie łatwo?"....
adam1974
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt, 28 wrz 2012, 19:53

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 4 paź 2012, 08:54

adam1974 napisał(a):Jjedynie co to do ponizej wpisanej cennej rady w/wbuty nie pasuja
... wystajaca podeszwa

To się nazywa "szyty otok"...!
A czy jedyme nie pasujące...?
Po kolei:
1. pokazujesz mi buty z membraną i welurowymi cholewkami...
2. uparcie się trzymasz niskiej cholewy, w której chaszczowanie musi być wrednie nieprzyjemne...
3. wszyte języki to te butki mają, ale stanowczo za nisko jak na opisane przez Ciebie potrzeby.
Zatem... piszesz, że potrzebujesz butów do konkretnej terenowej "roboty", a potem dodajesz, że także do tego i tamtego, co kompletnie rozbija logikę wyboru, a wręcz zmusza do daleko idących kompromisów, a nawet spycha w... fajans.
Już pisałem, że do spacerów po mieście w... dresie, to ja butów Ci nie doradzę, bo się na tym nie znam.
adam1974 napisał(a):Zalezy mi pomocy aby kupic dobre buty...

Nie ja je będę nosił, więc i nie ja decyduję, co jest dobre, a co tylko na takie wygląda, ale może właśnie dlatego, że masz taki, a nie inny gust co do rozpiętości potrzeb, trafiłeś już kilka razy w... badziewie. To może być przyczyna naczelna...
Sorry, nikt jeszcze nie skonstruował i marne są szanse, by się to kiedykolwiek z sensem udało, więc nie ma dobrych butów do wszystkiego!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez adam1974 » Cz, 4 paź 2012, 14:30

Jakby nie patrzac z wyborem butow mam niestety problem.Bylem dzis 'pochodzic" po sklepach z checia przymiarki,sprawdzenia.Dwa odwiedzone sklepy Hanzel i ten "zaden wybor" a szkoda, to moim zdaniem porazka.Kolejnie przymierzylem buty MEINDL Engadin MFS podeszwa zupelnie na moje potrzeby nieprzydatna,dosc sztywna.Wniosek moze byc tylko jeden-buty na moje powiedzmy zlozone potrzeby nie istnieja. Zatem jedynym rozsadnym wyborem pozostaje kupno dwoch par butow. Lecz szczeze mowiac wysokich butow jakos nie moge znalezc,a co gorsza ze sklepami i co za tym idzie przymiarka jest w okolicy problem.
adam1974
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt, 28 wrz 2012, 19:53

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez TakiJeden » Cz, 4 paź 2012, 15:06

@adam1974
A na jaki teren potrzebujesz butów?
Bo istotnym elementem jest tutaj, czy mają to być buty:
1. na góry wysokie z pochyłą skałą w podłożu (Tatry i wyżej),
2. na góry średnio-niskie o gruntach kamienisto-błotnistych,
3. na przełaje leśne w terenie +- płaskim.
Buty na wszystkie te tereny ogólnie będą wyglądać podobnie, ale w szczegółach mogą być dość istotne różnice.
Poza tym, skoro chcesz "przy pewnej pogodzie" używać butów terenowych "do wszystkiego", to jeśli ma to mieć sens tam gdzie mieszkasz, to znaczy że mieszkasz w szczególnym miejscu (osada leśna? wieś o niebrukowanych drogach? osiedle miejskie w stanie budowy? miejscowość górska o rozproszonych osiedlach?) bo w mieście takie buty nie mają sensu nawet zimą przy zalegającym śniegu (chyba że jest "klęska żywiołowa" i śniegu nie odgarniają :wink: ).
Krótko mówiąc: jeśli opis sytuacji jest niepełny, to Zygmunt może sobie wyobrażać, że potrzebujesz tych butów do innych warunków, niż potrzebujesz naprawdę.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez adam1974 » Cz, 4 paź 2012, 16:22

Buty ktorych szukam przede wszystkim powinny byc na:

..."3. na przełaje leśne w terenie +- płaskim"...

Teren plaski rozmumiem jako twarde chodniki w miescie. Okres jesienno zimowy u mnie w butach wyglada tak ze przy dluzszych opadach buty robia sie w srodku mokre,a jesli zima snieg zaczyna topniec,do tego jakis deszcz to juz jest kleska. Mieszkam w miescie a raczej na jego peryferiach,do lasu mam 500metrow. Na poczatku sadzilem ze kupie buty do lasu,w gory,miasto,wyjscie na zakupy,ulice,motor itp i ze beda trwale,ladne i nawet cene powyzej 600zl jakos udalo mi sie zaakceptowac .Forum to jak i inne uswiadamiaja mnie ze nie wymyslono takich butow,a reklamy czy zapewnienia co niektorych sprzedawcow odbiegaja od rzeczywistosci.
Wiec uscislajac szukam buta ktory powinien byc trwaly,w ktory bez przemoczen przetrwa zime(klania sie impregnacja)W ktorym las nie bedzie straszny(nie wchodze w wysokie trawy,raczej mniej lub wiecej przetarte sciezki choc zdaza sie i przejscie na skroty) moze i do tego da sie w tych butach okazjonalnie zaliczyc polskie gory,oczywiscie bez memban i tkanin. Do tego mysle ze nadaja sie buty mysliwskie jak to powiedzaial Zygmunt. Czytajac,ogladajac buty uwazam ze but jesli by u mnie wytrzymal 5lat to by byl wysmienity wynik.Dlatego i uwazam ze podeszwa z szytym otokiem dzieki czemu mozna wymienic podeszwe nie jest az tak wazna bo po zakladajac 5 latach but chyba skonczy zywot,a z drugiej strony wymiana wiaze sie byc moze z jakas 30% cena nowego buta.Gdybam,zakladam,mysle.Co kupie w duzej mierze zalezy od tego co tutaj uslysze. :smile:
adam1974
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt, 28 wrz 2012, 19:53

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Deuteron » Cz, 4 paź 2012, 17:08

Adamie , podziwiam Twoją wytrwałość ( w poszukiwaniach oczywiście :wink: ).
Deuteron
 
Posty: 16
Dołączył(a): Śr, 11 kwi 2012, 20:35

Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez czeczen » Pt, 5 paź 2012, 19:56

Witam,nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi,mianowicie już w wtorek jadę na wycieczkę i muszę mieć buty w góry. Generalnie nie często wybieram się w górzyste tereny,ale nie pójdę przecież w półbutach.Wytypowałem dwie pary,czy ktoś może ma o nich jakieś opinie ? Może inne,byle by w Gliwicach,lub pobliżu.
http://8a.pl/buty-trekkingowe-wysokie/b ... a-anso-gtx
http://8a.pl/buty-trekkingowe-wysokie/b ... waterproof
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez TakiJeden » Pt, 5 paź 2012, 20:12

Ten rodzaj butów to "jednorazówki". Wodoodporność na membranie*, konstrukcja też nie wiecznotrwała. Po tej wycieczce będą nadawać się tylko na szlaki, latem, przy suchej pogodzie** i też tylko przez jedne wakacje. Jak ci nie szkoda 400 zł na buty które po pierwszym użyciu zaraz się zeszmacą, a po paru miesiącach umiarkowanie intensywnej eksploatacji będą nadawać się tylko na śmietnik, to bierz, ale jeśli chcesz mieć lepszy zwrot z inwestycji to poszukaj czegoś porządniejszego. Inna rzecz, że zdobycie na cito uczciwych skórzanych butów, a jeszcze za niewygórowaną cenę, może być niełatwe...

----
*Żywotność membrany w górskich butach wynosi od 3 godzin do 3 dni, a kordurowo-zamszowej cholewki nie da się skutecznie zaimpregnować. Nawulkanizowana a nie szyta zelówka też lubi puścić raczej wcześniej niż później, a jak już puści, to na amen, że żaden szewc nie naprawi.
**Jeden warunek niespełniony i nogi mokre...
Ostatnio edytowano Pt, 5 paź 2012, 20:20 przez TakiJeden, łącznie edytowano 1 raz
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez czeczen » Pt, 5 paź 2012, 20:20

Wiem,że to niska półka,ale ja jestem w górach nie więcej niż 4 razy w roku. I nie są też wysokie 99% to Sudety,czasem na śnieżnik się wypadnie czy tam czarną górę.W każdym razie niskie i nawet zwykłe buty nie zostały zniszczone,tylko kratownica w nich wbija się w piętę niemiłosiernie. Dlatego nie widzę sensu kupowania drogich butów,a po drugie słyszałem,że np chiruca robi dobre buty,jak z tym jest ?
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez TakiJeden » Pt, 5 paź 2012, 20:22

Jak są nowe, to ładnie wyglądają...
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez czeczen » Pt, 5 paź 2012, 20:24

W takim razie czy da radę w tej cenie kupić sensowne buty dla amatora ? Nie muszą mieć membrany,bo nie chodzę w ciągłym deszczu,chodzi mi o to,żeby nie przemokły po wdepnięciu w kałużę,albo pół godziny na deszczu.
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez TakiJeden » Pt, 5 paź 2012, 21:52

Przejrzyj sobie na stronie tegoż sklepu 8a wszystkie oferty, a nie tylko pierwszą stronę, a może coś sensowniejszego znajdziesz*. Może to i nie zmieści się w 400 zł, ale przeżyje o tyle więcej, że w perspektywie się zwróci. Istotne jest to, że membrana w bucie to pic, pakują ją z powodów marketingowych, ale mechanicznie nie ma prawa wytrzymać więcej niż jednej porządnej wycieczki. But z podartą membraną = but bez membrany. But z uczciwą skórzaną cholewką membrany nie potrzebuje, ale jak jest to nie (bardzo) zawadza. But z lichej skórki z tekstylnymi wstawkami gdy membrana puści będzie przemakać i sposobu na to nie ma. But ze skóry licowej lub porządnego nubuku zaimpregnujesz wg instrukcji na tym forum, i możesz sobie na membranę (dziurawą) gwizdać. Ale but typu szmatki-w-łatki to jednorazówka, szukaj butów z w pełni skórzaną cholewką szytą z możliwie małej ilości kawałków.

A w ogóle, to przysłowie głosi, że ubogiego nie stać na tanie buty. Nie dlatego, że nie stać go nawet na tanie, ale dlatego, że koszt utrzymania i wymiany lichych butów przekracza różnicę w cenie miedzy tanimi a porządnymi. Dlatego ubogi musi zacisnąć zęby, uzbierać fundusz, i kupić porządne.

---
*parę ciekawych propozycji w zasięgu do drugiej czterechsetki wypatrzyłem...
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 5 paź 2012, 22:11

Witamy, najnowszego Pytaca...!
Matko Przenajświętsza...!
Dobrze że nie w poniedziałek z tym pytaniem się zwróciłeś!

Co Ci poradzić...?
Nawet nie bierz do ręki tych szmatek w łatki, które nam tu pokazałeś! Szkoda na nie pieniędzy!
Lepsze od nich są zwykłe, całkowicie skórzane buty robocze z castoramy czy innego Leroy'a - byle porządnie zmiękczone terpentyną i zapastowane pastą wodoodporną. Da się to zrobić w jeden wieczór. Wcale nie żartuję.

Szukaj butów z wysoką cholewką i całkowicie skórzanych, ale nie ze skóry tzw. "ekologicznej", na bieżniku możliwie mocno urzeźbionym. Wcale nie musi być wibram.
Jak je zaimpregnujesz choćby tylko olejem do skór, albo samym tłuszczem do skór (sklepy hipiczne!), to jest szansa, że pierwszy większy deszcz ich nie pokona.
Nie znam sklepów w Zagłębiu...
Ja na twoim miejscu i mając tak mało czasu bym szukał sklepu z butami firmy Hanzel - http://www.hanzel.pl/
Jest kilka w miarę rozsądnych jak na Twoje potrzeby...
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iP ... &sName=011
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iP ... ame=003-SK
Może znajdź na ich stronie telefon i zapytaj, gdzie w Twojej okolicy możesz takie buty kupić?
Na dole strony Hanzela są telefony komórkowe... co prawda dla hurtowników, ale przecież ludzie pod tymi telefonami na pewno wiedzą, gdzie się ich klienci mieszczą?
Pytaj ich śmiało. Tam pracują normalni, życzliwi ludzie...
Grzeczni dla... grzecznych.

Aha!
Jak wrócisz to porządnie wysusz buty i zaimpregnuj je pełną impregnacją tłuszczową!
No i liczymy na jakąś relację i kilka fotek!
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez czeczen » Pt, 5 paź 2012, 22:21

Hmm,to może faktycznie lepiej się powstrzymać.. Nie chciałem też kupować zbyt drogo,ponieważ mam dopiero 18 lat i noga mi pewnie trochę jeszcze urośnie. Jak tak teraz pomyślałem,to na wycieczce nie będzie raczej żwawej wyprawy,tylko spokojny chód,więc mam takie stare półbuty co po powrocie mogę wywalić do kubła. W tym roku na 90% nie będę nigdzie indziej wyjeżdżał,więc może po prostu się wstrzymać z zakupem ? Bo but trekkingowy raczej się nie rozejdzie,a nie kupuje się ich na wyrost.
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Buty trekkingowe do 400 zł

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 5 paź 2012, 22:29

No...
Widzę, że zaczynasz rozsądnie kalkulować...
Ale te wysokie buty robocze to Ty sobie w jakimś markecie pooglądaj.
Wbrew pozorom to są buty produkowane pod zdecydowanie większymi rygorami technologicznymi niż ta cała chińszczyzna zalegająca różne GoSporty czy inne "specjalistyczne" markety dla właśnie wyjeżdżających na urlop.
Dużej kasy tam nie wydasz!

Żeby nie było...
Gdybyś zobaczył w jakich butach my zaczynaliśmy nasze "romanse" z górami... :badgrin:
Kuń tyz by siem obśmioł!
Powodzenia - jesteś już, albo zbliżasz się mocno do dobrej drogi!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez czeczen » Pt, 5 paź 2012, 22:43

No w sumie takie "robocze" to niezły pomysł. Jestem też ciekaw jak by się sprawiły buty tego pokroju
http://allegro.pl/buty-taktyczne-desant ... 22176.html oczywiście to tylko przykładowy link.
Zastanawiam się jak by z nimi było w zimie.Czy np. noga by nie marzła.No i przydałby by się także w ASG.
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez TakiJeden » Pt, 5 paź 2012, 23:36

@czeczen
Generalnie na "niższe położenia górskie" ten typ buta wojskowego jest OK, ja podobnych zdarłem w Beskidach ze 3 pary, a we znaki dała mi się dopiero ostatnia, i to dopiero wtedy, gdy już była na śmierć zajeżdżona, przedtem przez parę lat sprawowała się bez zarzutu. Na zimę też dobre pod warunkiem odpowiedniej skarpety.
Istotne: wibramopodobna zelówka (te mają). Typowa wojskowa jest zbyt płytko rzeźbiona. I dodatkowa uwaga: język w tych butach jest wszyty, ale dość płytko, tak że wejście w wodę powyżej dolnego skraju kostek zalewa, ale te 7 cm głębokości (przy przechodzeniu przez mniejsze strumyki i brody na większych rzeczkach na ogół udaje się nie wdepnąć głębiej) forsować można.
@adam1974
dla ciebie takie by się też nadały.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez czeczen » So, 6 paź 2012, 00:00

Dlatego teraz się zastanawiam nad takimi butami,ponieważ dla mnie byłyby uniwersalne. Trochę w małe góry,asg,na zimę z grubszą skarpetą.. Wiadomo,że najlepiej na zimę osobne,ale u nas przecież nie ma tak niskich temperatur,żeby marznąć w takich butach.
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 6 paź 2012, 08:27

czeczen napisał(a):Dlatego teraz się zastanawiam nad takimi butami,ponieważ dla mnie byłyby uniwersalne. Trochę w małe góry,asg,na zimę z grubszą skarpetą.. Wiadomo,że najlepiej na zimę osobne,ale u nas przecież nie ma tak niskich temperatur,żeby marznąć w takich butach.

STOP...!
A już było w miarę dobrze...
Następny demobil-łajzer...!
Jeśli te Twoje "desanty" będą dobre latem, to na sto procent będą za małe na zimę na grubą skarpetę!
A jak je włożysz na wcisk, to poodmrażasz stopy...
To są bardzo "zimne" buty"!
Nie dość, że cholewa nieocieplona, to jeszcze podeszwy, choć kostkowe, to w sumie... cienizna!
Zresztą, od naszych "desantów" przez młodzież teraz bardziej do celów "wszystkich" cenione buty BW - wiadomo... reich...! - wcale pod tym względem od naszych nie są lepsze.
Podstawowy problem niemożności dopasowania butów ogólnowojskowych do różnych kształtów stóp, to ...zbyt wysoko zaczynające się sznurowanie!
Inna sprawa, że co któremuś akurat taki kształt przypasuje idealnie...
Ja już jedne szczęście w tym względzie w życiu miałem!
Bym nie liczył na to, że kolejne też mi będą pasowały.

Ważne!
W choćby małych górkach armie używają zupełnie innych butów. I to innych latem, a zupełnie innych zimą - zawsze bstricte turystycznych, ale we właściwym danej armii kolorze!

Zapomnij o tym, by buty - zwłaszcza turystyczne! - były uniwersalne do tego stopnia, by i na zimę i na lato.
Takich butów po prostu nie ma!
Owszem, na lato na grubą skarpetę w góry, a na zimę na taką samą skarpetę... do "miasta". To się da!

TakiJeden napisał(a):ja podobnych zdarłem w Beskidach ze 3 pary, a we znaki dała mi się dopiero ostatnia...

Ja przecież też chodziłem kupę lat po górach w naszych wojskowych, ale to były porządne buty z solidnego, grubego juchtu, pod podeszwą był prawdziwy krupon, a nie to dzisiejsze badziewie!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez czeczen » So, 6 paź 2012, 09:04

Dobrze wiedzieć. W takim razie dla mnie to tylko takie trekkingi,bo latem to w górach jestem bardzo rzadko. Ewentualnie spacer po stromym lesie itp.
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 6 paź 2012, 09:11

czeczen napisał(a):Dobrze wiedzieć. W takim razie dla mnie to tylko takie trekkingi,bo latem to w górach jestem bardzo rzadko. Ewentualnie spacer po stromym lesie itp.

Ja Ci dobrze radzę: przekop Ty porządnie i z rozmysłem ofertę Hanzela!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez czeczen » So, 6 paź 2012, 10:07

Własnie tak sobie obejrzałem. Chciałbym się dowiedzieć jak z tym nubukiem ? Jak on się ma do normalnej skóry ? Zwróciłem na to uwagę,ze względów estetycznych,po prostu matowe bardziej mi się podobają,ale nie wiem jak z jakością itd.
czeczen
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt, 5 paź 2012, 19:50

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez TakiJeden » So, 6 paź 2012, 10:10

Zygmunt Skibicki napisał(a):Owszem, na lato na grubą skarpetę w góry, a na zimę na taką samą skarpetę... do "miasta". To się da!

I taki system zawsze stosowałem. Cienką bawełnianą skarpetkę na stopę i grubą wełnianą na wierzch, również przy chodzeniu po górach latem.
Nie używałem butów z demobilu, natomiast owszem, miałem, kupowane jako nowe, buty "desantopodobne" (firmy "Wojas" z Nowego Targu), zawsze na "wibramopodobnej" zelówce. Desanty które miałem na nogach podczas ostatniego kontaktu z siłami zbrojnymi RP miały cholewki bardzo podobne do moich ówczesnych butów "na Beskidy", inaczej (w mojej opinii lepiej) rozwiązane przelotki na sznurówkę, ale zelówkę taką jak starszego typu buty wojskowe. NB. butów "beskidzkich" zdarzało mi się czasem używać również w warunkach nizinnych latem (przy ciężkich wyprawach plecakowych), a do celów turystycznych w warunkach zimowych w każdym terenie (w Tatry zimą nie jeździłem). Z mojego doświadczenia nie wynika, by góry typu beskidzkiego wymagały bardzo sztywnej zelówki.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Dylemat: jakie buty?

Postprzez TakiJeden » So, 6 paź 2012, 10:16

czeczen napisał(a):Własnie tak sobie obejrzałem. Chciałbym się dowiedzieć jak z tym nubukiem ? Jak on się ma do normalnej skóry ? Zwróciłem na to uwagę,ze względów estetycznych,po prostu matowe bardziej mi się podobają,ale nie wiem jak z jakością itd.

Nubuk to jest normalna skóra z zeszlifowanym licem (czyli tym co u żywego wieprza jest naskórkiem). Oczywiście, o ile jest to uczciwy nubuk, a nie podróbka. Z tym, że po impregnacji tłuszczowej ten mat się zatrze, i żeby stwierdzić, że but jest nubukowy a nie z licówki, trzeba będzie mu się przyglądać z bardzo bliska. Albo but ma ładny mat na wierzchu, albo jest wodoodporny, wszystkiego naraz mieć nie można.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości