W co się ubrać

Trochę lasactwo, trochę skauting z domieszką traperki, nieco survivalu, sporo demobilu, a ogólnie radosne piknikowanie w terenie bez... obrusa.

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

W co się ubrać

Postprzez Miki » Pn, 14 lis 2011, 19:05

Do lasu nie ubieramy się jak na plażę. Nie ubieramy się również jak na raut w ambasadzie Francji. Dość dobrze sprawdzają się ciuchy z demobilu - tanie, mocne, wygodne. Często z tkaniny oddychającej, ale nie przepuszczającej wody, choć ja takich osobiście nie lubię - mimo oddychalności czuję się w nich jak w saunie.

Buty zakładamy wygodne, najlepiej, by sięgały nad kostkę. Żadnych sandałków, klapek, trampek. Nie muszą to być od razu buty wojskowe - choć ja w takich właśnie uwielbiam chodzić.

Krótkie spodnie, koszulka z krótkim rękawkiem - OK, ale tylko jak mamy zamiar chodzić wyłącznie po duktach, albo po lesie produkcyjnym bez podszycia. A i to szybko się okazuje błędem.

Nawet, jak prognoza pogody była wspaniała, warto mieć ze sobą coś przeciwdeszczowego. Foliowe jednorazówki nadają się tylko do przeczekania ulewy, stojąc w miejscu - próba łażenia w takim ciuchu kończy się podarciem go w kilka minut. W sklepach wędkarskich można dostać komplety przeciwdeszczowe w kolorze moro - są lekkie i w miarę mocne. Lepiej chronią przed deszczem niż poncho, ale nie da się z nich w razie czego zrobić dachu nad głową. Podobnie warto mieć ze sobą coś ciepłego na grzbiet. Polar wiele nie waży, a docenicie go w razie załamania pogody, w parze z przeciwdeszczówką daje bardzo dużo.

Dobrym wynalazkiem jest bandana - robi za szal, moskitierę, ręcznik, filtr, w razie czego zastąpi bandaż - na ranę wystarczy położyć jałowy gazik, kolejne warstwy niekoniecznie muszą być jałowe.

[ img ]
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: W co się ubrać

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 14 lis 2011, 20:38

Miki napisał(a):...z tkaniny oddychającej, ale nie przepuszczającej wody, choć ja takich osobiście nie lubię - mimo oddychalności czuję się w nich jak w saunie.

"Tajemnice" działania lub nie działania odzieży membranowej
Miki napisał(a):Buty zakładamy wygodne, najlepiej, by sięgały nad kostkę.

Trochę więcej na ten temat.
Miki napisał(a):Polar wiele nie waży, a docenicie go w razie załamania pogody

Trochę więcej na ten temat
Miki napisał(a):Dobrym wynalazkiem jest bandana

Trochę więcej na ten temat
Miki napisał(a):Dość dobrze sprawdzają się ciuchy z demobilu - tanie, mocne, wygodne.

Z tym demobilem to... różnie bywa. Bardzo różnie! Trzeba naprawdę dużo wiedzieć o tym sprzęcie, by nie nadziać się na "minę". Moim zdaniem: per saldo więcej w tym bajeru, lansu i... fajansu niż praktycznych korzyści. Ceny też wcale nie są tam takie niskie... W każdym razie początkującym demobil bym serdecznie odradzał nawet jeśli by chodziło tylko o okazjonalny leśny biwak...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10897
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: W co się ubrać

Postprzez Miki » Śr, 7 gru 2011, 19:49

Jak widać na załączonym zdjęciu - z demobilu mam na sobie buty i plecak. A w zasadzie tylko plecak, bo buty kupowałem nowe w sklepie. Koledzy mają na sobie ciuchy albo naśladujące wojskowe, albo wręcz z demobilu, i nie jest to wynik jakiejś mody, czy manii. Po prostu te ciuchy w tym konkretnym zastosowaniu się sprawdzają. Nie bardzo mogę z nich korzystać, bo dzisiejsze armie składają się z przedstawicieli skarłałego pokolenia, i na człowieka normalnej postury niewiele się z tego dobierze... A za parę spodni szytych na wzór wojskowych w moim rozmiarze kupię dwie pary sztruksów, w których też łazi mi się wygodnie.

Trzeba pamiętać, że ciuchy do lasu niszczą się szybko, brudzą i plamią nieodwracalnie jeszcze szybciej. Ciuchowi w kamuflażu szkodzi to niewiele. Co do cen - jak wszędzie są rzeczy tanie i drogie. Nie zawsze drogie, znaczy - dobre. I nie zawsze tanie do użytku się nie nadaje. Jakość i cenę posiadanego sprzętu warto dostosować do planowanego zakresu użytkowania. Mało komu się przelewa - i nie warto zbyt wiele inwestować w ubiór, czy sprzęt, używany sporadycznie, i w warunkach w których bezpieczeństwo nie zależy od tegoż ubioru, czy sprzętu. O takim ubiorze i sprzęcie w tym dziale rozmawiamy, było to wielokrotnie już tu wspominane.

Puszczaństwo jest jednocześnie dość wąskim i bardzo szerokim aspektem uprawiania turystyki. Wąskim, bo ogranicza nas rodzaj terenu, szerokim, bo na tym terenie można robić wiele. Niemniej trzeba się nastawić na dość szybkie zużywanie się ubioru czy obuwia. Łażenie po krzaczorach, przedzieranie się przez gąszcz jeżyn, albo brodzenie po pas czy pachy w bagnie im nie służy. A tego typu atrakcje w puszczańskim bytowaniu są na porządku dziennym. Oczywiście - nie każdy tak musi, bo nic w puszczaństwie przymusem nie jest i nic na przymus się nie robi. Niemniej z tego typu atrakcjami liczyć się trzeba, dlatego ubiór do lasu jest strojem roboczym, ma być tani, trwały i wygodny.
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie


Powrót do Puszczaństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości