Jak zacząć?

Trochę lasactwo, trochę skauting z domieszką traperki, nieco survivalu, sporo demobilu, a ogólnie radosne piknikowanie w terenie bez... obrusa.

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Re: Jak zacząć?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 14 lis 2011, 12:36

No, akurat o zupełnie innych "pamiątkach" z historii myślałem, ale i tego nie należy wykluczyć.
Zwłaszcza, że na starych poligonach istnieje spore prawdopodobieństwo rozpalenia ogniska tuż nad takim płytko schowanym "zabytkiem".
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10897
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak zacząć?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 26 sty 2012, 16:29

wp.pl napisał(a):Chciał być jak Bear Grylls. Zmarł po miesiącu
źródło - http://turystyka.wp.pl/kat,1,title,chci ... tykul.html

29-letni mężczyzna z Derby w Wielkiej Brytanii, który chciał przeżyć rok w dziczy, został znaleziony martwy - donosi "Daily Mail".

David Austin, zainspirowany wyczynami Bear’ego Gryllsa, brytyjskiego speca od survivalu i podróżnika, wyruszył w tragiczną wyprawę po szkockich pustkowiach pod koniec listopada 2011. Jego ciało zostało odnalezione przez jednego z pracowników kolei w hrabstwie Perthshire po miesiącu.

Jak wykazały badania, mężczyzna zmarł prawdopodobnie kilka tygodni wcześniej. Najprawdopodobniej z wychłodzenia. Wstępne oględziny koronera potwierdziły, że nie było żadnych podejrzanych okoliczności śmierci Austina.

W listopadzie ubiegłego roku, Austin powiedział rodzinie, że chce rozpocząć wyprawę śladami słynnego podróżnika Bear’ego Gryllsa. By spełnić swoje marzenia i zarazem jak najwierniej odwzorować wyczyny Gryllsa, za cel podróży obrał północną część Szkocji, miejsce, w którym warunki, szczególnie zimą, są bardzo niebezpieczne i nieprzyjazne dla człowieka. By sprawdzić swoje słabości i przekonać się czym jest szkoła przetrwania w rzeczywistości wziął tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Nie miał nawet ze sobą telefonu komórkowego.

Wyprawa miała na celu samotne przetrwanie w ekstremalnych warunkach. Do podróży przygotowywał się około dwóch lat, biorąc udział w kursach survivalowych. Rodzina Austina jest zdruzgotana. - Syn kochał wspinaczkę i survival. Wiedział, co zamierza zrobić, jednak nie spodziewałam się najgorszego. Jestem załamana i nie wiem jak sobie z tym poradzić - powiedziała matka nieżyjącego mężczyzny.

Policja wciąż stara się odwzorować ostanie dni życia Austina.Wiadomo, że po wyruszeniu z Derby, swojej rodzinnej miejscowości, pojechał w kierunku Glasgow, a następnie skierował się w góry. Dotarł do West Highland Line, najwyżej położonej linii kolejowej w Wielkiej Brytanii, okrzykniętej jedną z najlepszych tras. Spekuluje się, że swoje 29. urodziny, które obchodził 3 grudnia, spędził na dworze w ekstremalnych warunkach. Zaskoczyły go silne opady śniegu. Później kierował się w stronę miejscowości Rannoch. Nie skorzystał z noclegu w miejscowym hostelu, tłumacząc właścicielowi, że rozbije obóz w lesie. Jak donosi "Daily Mail" prawdopodobnie schronił się w opuszczonej chacie, gdzie znaleziono go martwego.

Znajomi Davida uważają, że posiadał odpowiednie umiejętności i był świetnie przygotowany do wyprawy. Jednak instruktorzy szkół przetrwania są zdania, że nikt nie jest w stanie samotnie przeżyć zimy w szkockich górach, szczególnie żywiąc się tylko tym, co oferuje natura. - Byłoby to niezmiernie trudne zadanie nawet dla osoby, która zajmuje się survivalem profesjonalnie – powiedział Ian Moran, jeden z instruktorów szkoły przetrwania.

Bear Grylls to brytyjski alpinista, poszukiwacz przygód i popularyzator sztuki przetrwania. Służył 3 lata w brytyjskich siłach specjalnych jako żołnierz. Znany jest przede wszystkim z programu telewizyjnego Ultimate Survival – Szkoła Przetrwania prezentowanego na kanale Discovery Channel. Podróżuje po najbardziej niebezpiecznych i nieprzyjaznych zakątkach świata, wykorzystując doświadczenie i techniki przetrwania, sprawdza, czy uda mu się przeżyć.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10897
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak zacząć?

Postprzez Miki » Pn, 13 lut 2012, 20:13

A w Polsce piętnastolatek se idzie do lasu, i daje rady :) Ino wcześniej czytywał podobne forum, i niejedną zjebkę dostał za wypisywanie farmazonów...

https://picasaweb.google.com/104572263095461936350/13022012#5708667871170765906

Nikt nie mówi, że należy iść tylko z nożem w las na kilka miesięcy - a na pewno nie od razu, nie samotnie i nigdy - bezmyślnie...

Bardziej doświadczony leśny łazik idzie se zaś w las latem czy zimą - i sobie radzi bez większego problemu. Ot - jak tutaj:

http://lesnezmrole.blogspot.com/2012/01/wreszcie-zima.html

Biorąc pod uwagę los Scotta, czy Franklina przygoda tego Anglika aż tak nie zaskakuje - ta nacja już chyba tak ma...

A i u nas chyba nie trudno o naśladowców: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11135843,Mezczyzna_z_odmrozeniami_znaleziony_w_Tatrach.html

Dlatego przyłączam się do ostrzeżeń Mundka - nie ryzykujcie nigdy bez potrzeby. Życie i zdrowie jest tylko jedno.
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Jak zacząć?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 15 lut 2012, 10:16

wp.pl napisał(a):Kim jest ten człowiek z gór?
źródło - http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1425 ... omosc.html

[ img ]
fot. Policja Zakopane

Jak przeżył w lodowym piekle kilka koszmarnych dni? Kim jest człowiek cudem uratowany przez pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego, który dochodzi do zdrowia w zakopiańskim szpitalu? Wiadomo jedynie, że ten ok. 30 letni mężczyzna w tenisówkach i z nożem myśliwskim został znaleziony w Dolinie pod Kopieńcem. Przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem powoli dochodzi do siebie. Jego tożsamość próbują teraz ustalić policjanci w całej Polsce.

Ma odmrożone stopy, jest skrajnie wycieńczony, ale żyje! To niemal cud, bo wszystko wskazuje, że bez odpowiedniego sprzętu i odzieży wysokogórskiej spędził przynajmniej kilkadziesiąt godzin w drewnianym, nieogrzewanym szałasie w Tatrach. Przypadkowo odnaleźli go pracownicy TPN, ale ani oni, ani on sam nie są w stanie odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – kim jest?

Na razie wiadomo, że może być Polakiem. „Nie wiem, nie pamiętam, nie rozumiem” – to jedyne, co powiedział. Mimo, że przytomny wydawał się nieobecny. Ma straszliwe odmrożenia stóp, grozi mu ich amputacja. Policja i TOPR nie dostały też żadnego komunikatu o zaginięciu mężczyzny. Ma ok. 30–35 lat, 190 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma rude włosy, jasnoniebieskie oczy, nos średni, uszy przyległe.


No właśnie!
Jak zacząć, by się to nie musiało tak "szczęśliwie" kończyć?

A tak dla niezorientowanych w topografii Tatr...
Ta "Dolina pod Kopieńcem", a poprawnie Dolina Olczyska to są co prawda Tatry, ale takie raczej mocno... sfilcowane. Szałasy tam stoją na Polanie Olczyskiej - 1000-1100 m n.p.m.
W każdym razie to jeszcze Tatry... trawiaste.
Skały widać, ale... niebieskie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10897
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak zacząć?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 15 lut 2012, 18:13

Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10897
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia strona

Powrót do Puszczaństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość