Czym jest puszczaństwo nizinne?

Trochę lasactwo, trochę skauting z domieszką traperki, nieco survivalu, sporo demobilu, a ogólnie radosne piknikowanie w terenie bez... obrusa.

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez Miki » Cz, 10 lis 2011, 18:16

zwane także z angielska woodcraftem, lub buschcraftem? To umiłowanie życia na łonie natury, w zgodzie i harmonii z nią. Sztukę tę można uprawiać sporadycznie, albo zrobić z niej sposób na życie. Ja jestem mniej więcej pośrodku. Daleko mi do tuzów puszczaństwa, jak Mr Wilson, Dąb, czy Wolfshadow. Wszystkich trzech widzisz na zdjęciu poniżej. Stoi Wolfshadow, w okularach Mr Wilson, w czapce z daszkiem Dąb.

[ img ]

Warto zauważyć, że nie ma jakiegoś jedynie słusznego stylu uprawiania tej sztuki. Puszczaństwo jest określeniem bardzo pojemnym i szerokim. Tylko od ciebie zależy, jak bardzo do natury się zbliżysz. Nikt nie powie, że coś, co robisz to "mrok", jak zdarza się wśród odtwórców życia sprzed wieków. Możesz wyjść z domu jak stoisz, pakując się w reklamówkę, albo w kieszenie - i od momentu wyjścia z miasta już uprawiasz puszczaństwo. Bo do tego wcale nie jest koniecznie potrzebny las... Możesz również nakupić wyposażenia za grube tysiące, obwiesić się nim i paradować po lesie, czy polu. Ważna jest chęć życia zgodnie z rytmem natury, w symbiozie z nią.

Cieszyć się należy, że jak na razie mamy swobodny dostęp do lasu, i możemy w nim w miarę spokojnie bytować, o ile nie śmiecimy, nie palimy ognisk wielkich jak stodoła gdy jest wilgotno, ani żadnych, gdy istnieje zagrożenie pożarowe z powodu suszy. W większości krajów Europy buschcraft polega na podjechaniu samochodem na wyznaczone miejsce biwakowe z wiązką zakupionego w markecie drewna, czy workiem węgla do grilla.

Puszczaństwo to nie survival. Choć znajdą się elementy wspólne. Tu nie chodzi o sprawdzenie siebie, o rywalizację. Ale można się wiele nauczyć, w tym również będą wiadomości, które być może kiedyś uratują ci życie. Można - ale niekoniecznie trzeba - nikt tu nie przeprowadza egzaminów, nie trzeba nikomu pokazywać posiadanych kwitów. Jednocześnie im więcej wiesz, tym większym cieszysz się w tym środowisku szacunkiem. Tego nikt nie dekretuje, po prostu tak jest. Ale możesz swoje puszczaństwo uprawiać całkowicie samotnie, na własną rękę - i też jest świetnie.

Oczywiście - człowiek nie byłby sobą, gdyby sobie czegoś nie utrudnił, nie sformalizował... Istnieje formalny ruch puszczański, ze spisanymi zasadami, ze stopniami i skomplikowaną hierarchią. Twórcą tego ruchu był Ernest Thompson Seton – Czarny Wilk. Nasze harcerstwo czerpie z jego dorobku równie dużo, co z Baden Powella. Nie ma w tym nic zdrożnego - jak wcześniej napisałem - każdy może swoje puszczaństwo uprawiać, jak mu się tylko w duszy zamarzy. W każdym razie, pytany o stopień, czy starszeństwo, po prostu się delikatnie uśmiecham.

Puszczaństwo jest równie stare, jak historia człowieka, uprawiano je w neolicie, przez późniejsze epoki, czasy historyczne, aż do dziś, i pewnie uprawiać się je będzie, póki będzie rosła trawa i las.
Ostatnio edytowano Cz, 10 lis 2011, 19:32 przez Miki, łącznie edytowano 4 razy
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 lis 2011, 18:31

Rozumiem, że ten wątek ma stanowić niejako wstęp do reszty tematu: wyjaśnienie zasad, idei itp. Zatem, "przykleiłem" go, by zawsze był pierwszym na liście wątków tego pokoju.
Myślę, że warto by jeszcze ten wstęp poszerzyć, ale oczywiście nie na... hura.
Przyjdzie czas, to się... da.
A tak przy okazji...
Puszczaństwo jako określenie zdecydowanie bardziej mi pasuje niż te anglosaskie dziwolągi. Niemcy pewnie uprawiają... Waldleben... okropieństwo!
Bym jeszcze proponował w kolejności malejącej sympatii: kniejowanie, lasactwo, gajowanie, a nawet... borowanie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » Cz, 10 lis 2011, 19:08

Nie ma tutaj zdaje się ograniczenia czasu edycji swoich postów - mogę więc uzupełnić dowolny wpis, ilekroć mi coś do głowy przyjdzie. I na pewno nie raz przyjdzie :)
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 lis 2011, 19:22

Ograniczenia czasowego nie ma, ale tylko nowe posty są anonsowane u obserwujących wątek. Zatem Twój dopisek może zostać najzwyczajniej nie zauważony przez nikogo.
Poza tym nie piszemy książki, a prowadzimy wymianę zdań, więc... sam rozumiesz.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » Cz, 10 lis 2011, 19:35

Ależ oczywiście - nie będę tego cyzelował w nieskończoność :)
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 lis 2011, 20:00

No to szybka kwerenda:
Puszczaństwo - http://pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza%C5%84stwo
Ernest Thompson Seton - http://pl.wikipedia.org/wiki/Ernest_Thompson_Seton
i drugi jeszcze ważniejszy(*) link - http://docs8.chomikuj.pl/423451848,PL,0 ... ozowej.PDF
Ralph Waldo Emerson - http://pl.wikipedia.org/wiki/Ralph_Waldo_Emerson
Henry David Thoreau - http://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_David_Thoreau
No i kultowo ideowy podręcznik - "Zwój kory brzozowej" - http://lubimyczytac.pl/ksiazka/79409/zw ... -brzozowej

(*) - ważniejszy, bo tam jest możliwość ściągnięcia w PDF-ach tekstu książki "Zwitek kory brzozowej" - konia z rzędem temu, komu teraz uda się to kupić w wydaniu książkowym. O cenie nawet nie wspomnę!

Miki napisał(a):Ależ oczywiście - nie będę tego cyzelował w nieskończoność :)

A tak swoją drogą...
Gdybyś sam, albo w kilku - patrz fotka przy ognisku - napisali nasz polski kultowy poradnik dotyczący spraw puszczaństwa, to... co by się stało?
Ideologię Setona bym sobie... darował.
O wydanie się nie martw. Będzie tekst, to się znajdą środki na wydanie książki.
Ale... Trzeba by to napisać tak, by zbędne były ilustracje (patrz moje "Szkoły...") - wtedy koszt wydania daje szansę cenie detalicznej na stosowną sprzedaż, a to z kolei na godziwy zarobek autorom za pracę włożoną w pisanie.
Zresztą, można i z mnóstwem ilustracji barwnych na każdej stronie. Tyle, że to już dużo kosztowniejsze przedsięwzięcie i przez to niewspółmierne ograniczenie ilości sprzedanych egzemplarzy.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » Cz, 10 lis 2011, 21:15

Linka do Wikipedii wkleiłem w tekst już wcześniej, pozostałe w niej są. Dla mnie to tylko jedno z wielu znaczeń i oblicz puszczaństwa. To, że ktoś stworzył organizację, i cały system ideologiczny o takiej nazwie, nie wyczerpuje tematu. I nie obejmuje wszystkich jego przejawów. Nie obejmuje nawet większości z nich. Ja się nie mieszczę w ramach organizacji - dowolnej. Taki już mam paskudny charakter.

Co do książki - może i na to przyjdzie czas. Na dziś - nie podejmę się. Czy podejmą się koledzy - zapytam.

Kod: Zaznacz cały
puszczaństwo ( znajomość roślin, zwyczajów zwierząt, zasad mieszkania w lesie, budowy schronień, zdobywania pokarmu, w sposób nie niszczący dla środowiska)


To definicja, którą zapodał kolega Zirkau na innym forum - a ja się pod nią podpisuję. Jedno krótkie zdanie - i nie starczy najdłuższego życia, by móc powiedzieć, że się je wyczerpująco poznało...

"Lato Leśnych Ludzi" Rodziewiczówny to opowieść o puszczaństwie. Piękna.

Motto blogu Dęba:

Kod: Zaznacz cały
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej,tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć,oglądać,czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste- ale to cała tajemnica. Szkoda,że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...


Nie będę wchodził w dywagacje na temat tego, czy wyraz "puszczaństwo" jest zarezerwowany jedynie dla sformalizowanego ruchu o tej nazwie. Nie ma w polskim języku słowa, które lepiej oddawało by to, co robię ja i wielu podobnych. Toczyło się już na ten temat wiele dyskusji, które nic nowego do tematu nie wniosły.
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 lis 2011, 22:25

Miki napisał(a):"Lato Leśnych Ludzi" Rodziewiczówny to opowieść o puszczaństwie.

Miło wspominam tę szkolną lekturę... Rosomak, Pantera, Żuraw i ich "uczeń" - kształtujące ich współżycie z naturą i wspólna praca.
Aczkolwiek oni tam nieźle obładowanym wozem jechali na tych kilka letnich miesięcy do chaty w borze.
No i życie bez papieru toaletowego akceptuję wyłącznie... na papierze.
Mniejsza z tym...
Puszczaństwo w Waszym rozumieniu(*), jeśli Cię dobrze zrozumiałem, to ogólnie rzecz ujmując dość szczególny sposób widzenia świata i nasza, ludzi w nim rola w sensie życia z możliwie najmniejszą szkodą dla środowiska, lecz z prawem do pełnego czerpania zeń środków do życia, a więc pożywienia, odzieży, schronienia, opału oraz... higieny.
Trzeba do tego całkiem sporo wiedzy przyrodniczej oraz technicznej, co samo w sobie należy traktować bardzo pozytywnie.
No i fajnie!
Ale...
Jest już nas 7 000 000 000 i trzeba każdemu: pożywienia, odzieży, schronienia, opału oraz higieny, albo metody... Pol Pota.
Na moje... całe to puszczaństwo jest ogólnie rzecz biorąc niegroźnym dla reszty populacji hobby pod warunkiem, że nie zdobędzie zbyt wielu entuzjastów.
To jest zupełnie tak samo jak moja wspinaczka, włóczęga po górach czy pływanie kajakiem! Można akceptować, byle nie za bardzo propagować, bo to grozi nieznośnym tłokiem, w którym zginie każda fajna idea.
Jestem... "za"!
No to... róbmy to!

(*) - Mam dokładnie w... poważaniu, że ktoś kiedyś stworzył jakiś "ruch" czy... cóś. Mnie chodzi wyłącznie o to, byśmy się my dobrze rozumieli.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » Cz, 10 lis 2011, 23:49

Toć nikt nie broni zabrać do lasu np prysznic, czy bidet :) Mieli wóz i konia, mieli co nań włożyć - to i wieźli. Teren był własnością Rosomaka, mieli tam stałą bazę, i z niej wypuszczali się na rozmaite wyprawy. Czasy były inne, nieco inne realia - las taki sam. Oczywiście - nie da się zaszczepić tej pasji wszystkim mieszczuchom :) Ale dla chętnych jeszcze w Polsce sporo miejsca, a w lasach też jest sporo takich komyszy, gdzie nawet grzybiarze i asgeje nie wlezą...

Z tym pełnym czerpaniem bym nie przesadzał. Raczej rozsądny kompromis pomiędzy potrzebami, a realną możliwością ich zaspokojenia. Choć niektórzy z nas faktycznie są w stanie iść w las na rok czy dłużej i w nim przeżyć tym, co znajdą i pozyskają. Ale ogólnie możliwości aprowizacyjne w polskim lesie są dość znikome, jeżeli wykluczyć kłusownictwo. Wydatek energetyczny na poszukiwanie pożywienia będzie wyższy, niż energia uzyskana z tegoż pożywienia.

Dlatego raczej żywność zabiera się ze sobą, co najwyżej urozmaicając posiłki leśnymi specjałami. Papier toaletowy zdecydowanie jest lepszy od zajęcy, no i trudno go z jeżem pomylić :)
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 11 lis 2011, 00:23

Toć nie widzę w tym nic zdrożnego czy śmiesznego, że człek potrafi w lesie "z niczego" zrobić skuteczny schron przed burzą śnieżną i rozpalić na śniegu ogień bez zapałek! Sam kiedyś z rozmysłem wpakowałem się w taką kabałę, że musiałem z tego skorzystać, to i wiem dlaczego popieram taką wiedzę.
Rzecz w tym, że poza schronem i ogniem, reszta to są umiejętności rzeczywiście potrzebne w skrajnych, nieskończenie nieprawdopodobnych zdarzeniach i nie za bardzo widzę sens poświęcać im cały impet swojego życia, ćwiczyć je latami "od w razie wypadku". Sens poważny widzę tu jedynie w kategoriach wiedzopoznawczych.
Mnie osobiście bardziej odpowiada zabrać ze sobą kilka porcji liofilizatów, kartusz, palnik, menażkę i łyżkę, by cały czas wędrówki "w terenie" poświęcać na zupełnie inne rzeczy niż struganie... wariata. Szukanie jadalnych korzonków czy larw zabierało by mi zbyt dużo czasu. Wolę swój wolny czas poświęcić na poszukanie na przykład takiego światła, przy którym kolor nieba, wody i trawy są dla mnie najciekawsze, bo lubię się na to pogapić - nawet niekoniecznie to fotografować. Wolę poleżeć i posłuchać jak wiatr ociera źdźbła traw o siebie, jak ze skalistego stoku bez przerwy "ciurkają" drobne kamyki, jaki rytm mają morskie fale...?
Nie ma sensu przekonywać się, czyje widzenie świata jest lepsze, bo każde nieinwazyjne jest godne szacunku. Dla każdego takiego jest tu tyle miejsca ile tylko mu trzeba.
I tego się trzymajmy, ok?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » Pt, 11 lis 2011, 00:39

Nie ma między nami żadnego sporu w tej materii :) Chodzę do lasu odpocząć, naładować akumulatory, a nie udawać, że właśnie wylazłem z rozbitego samolotu w Andach.

Rzecz w tym, że do tego, by tak żyć, wystarczy chcieć. Nie trzeba jechać daleko - wystarczy najbliższy lasek, zagajnik w polu, brzeg rzeki. Trafiłeś w sedno - pragnienie wiedzy. Nie chodzi o to, by żyć jak Neandertalczyk. Chodzi o to, by wiedzieć, jak żył, ewentualnie w razie potrzeby poradzić sobie nie gorzej niż on.
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 13 lis 2011, 10:35

Sporu nie ma, ale jest chyba lekkie zderzenie widzenia sposobów spędzania czasu wolnego.
Nas tu do tej pory głównie skupiała idea wędrowania, czyli zaspokajania własnej ciekawości tego co jest za widzianym skrętem drogi, pagórkiem czy łukiem rzeki?
Puszczanie natomiast bardziej skupiają się nad znalezieniem rozwiązań pozwalających przetrwać w konkretnym miejscu, a ruszać się z niego może nie tylko, ale głównie dla zapewnienia warunków do przetrwania. W polskich warunkach właściwie tylko las daje na to szanse... jakieś.
Chcecie, czy będziecie się do upadłego odżegnywać, ale to zbliża polskie puszczaństwo do survivalu leśnego. Co oczywiście nie jest ani winą ani zasługą.
Zresztą, jeden z kanonów survivalu mówi: jeśli się tylko da, nie ruszaj się z miejsca wypadku, przetrwaj, a na pewno cię znajdą. No i różnych bardzo fajnych i pożytecznych metod uczy się adeptów sztuki przetrwania, a cała nawigacja sprowadza się właśnie do "małych kroczków" i zapamiętywania topografii otoczenia na "twardym dysku" biologicznym.
Z powyższego właśnie - moim zdaniem! - wynika dość zasadnicza różnica naszych poglądów na nawigację.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » N, 13 lis 2011, 15:54

Gdyby nie było różnic - owego zderzenia właśnie, nie byłoby i sensu tworzenia osobnego działu. Dział ten IMHO to fragment większej całości, i do tego nie ma sztywno wyznaczonych granic - ale daje się z tejże całości logicznie wyodrębnić. Dlatego zawsze będą się na takich forach przeplatać: turystyka, survival, obozownictwo, puszczaństwo, rowery, kajaki, sprzęt do wspinaczki etc.

Jeżeli interesujący mnie rejon lasu leży w centrum puszczy, muszę do niego donawigować, no i wrócić potem do cywilizacji. Ale tego nigdy nie polecę nowicjuszowi, bo sobie po prostu nie poradzi. Za to po jakimś czasie las staje się drugim domem. Nocleg w nim rzeczą naturalną, a nie wydarzeniem z pogranicza katastrofy. Puszczanin jest jak żółw - dom nosi ze sobą, choć nie obciąża go ten dom zbytnio. Latem jest to poncho czy płachta jako dach, i folia NRC jako podłoga, w innych porach roku dojdzie karimata i śpiwór. Jak lazłem ostatnio do lasu mój plecak ważył 12 kg - ale w tym było 4,5 litra wody, kociołek z miski, składniki na 5 litrów grochówki, i kilogram smalcu domowej roboty na leśną ucztę - mieliśmy gości z okolic Łodzi, trzeba było ich nakarmić i napoić :)

Las jest dla mnie środowiskiem naturalnym, celem, a nie jedynie przeszkodą po drodze do celu.
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 13 lis 2011, 16:46

Miki napisał(a):Gdyby nie było różnic - owego zderzenia właśnie, nie byłoby i sensu tworzenia osobnego działu.

Zgoda.
To mnie przekonuje
Las jest dla mnie środowiskiem naturalnym, celem, a nie jedynie przeszkodą po drodze do celu.

A tego to już zupełnie nie rozumiem. Takie zdanie jako podsumowanie odbieram, że na tym właśnie polega główna różnica traktowania lasu przez wędrowców i puszczan.
Otóż dla wędrowców, łazików, włóczykijów i wszelkiej innej maści terenowych szwendaczy las także jest środowiskiem naturalnym, choć ta siatka prostopadłych duktów i przesiek... Gdyby był przeszkodą to byśmy go po prostu omijali sporym łukiem jak omijamy śródleśne ośrodki wczasowe czy wsie letniskowe. Zapewniam Cię, że wielu z nas umie to robić bardzo szybko, sprawnie i skutecznie.

Jakoś tak dziwnie argumentujesz...
Na czym by miały te różnice polegać?
Na kociołku z marketu, na grochówce gotowanej na przyniesionych do lasu wiktuałach, czy na smalcu domowej roboty?
Zapewniam Cię, że potrafię, a na pewno nie jestem wyjątkiem wśród wędrowców, zanocować latem pod ponczem(*), w hamaku czy bez...
Jeśli trzeba rozpalamy ogniska nawet w ulewie, a naszym menażkom takim czy siakim nie jest to obce, choć zdecydowanie wolimy kartusz i palnik, bo to po prostu szybciej działa.
A spory słoik z domowym smalcem też mi się zdarzyło przetaskać w plecaku przez całe Bieszczady od Ustrzyk po Komańczę i to wiosną po cholerycznym śniegu.

Zatem, może skupmy się bardziej na tym co mamy wspólnego, ok?
Do wspólnego "małpiego gaju" każda ze stron ma dziś na pewno dużo do wstawienia, a to co zupełnie nie pasuje niech pozostanie tam gdzie jest. Może, za jakiś czas każda ze stron znowu dostawi coś, co dziś budzi kontrowersje... Taka metoda... "małych kroczków" w nieznane...
Natomiast od samego początku uporczywe podkreślanie swej inności, odmienności, podpieranie się takimi czy innymi autorytetami po pierwsze od razu prowokuje do hierarchizowania, a po drugie do zbędnych o to sporów i zacznie się w końcu kojarzyć i nam i Wam... fatalnie.
No, to... po kiego grzyba?

(*) Na fotce, którą tu któryś już raz wstawiłeś widać zgrabny namiot Fjorda Nansena. Zatem nie tylko pod ponchami i płachtami nocujecie...
Że o całkiem niezłej proweniencji śpiworach nie wspomnę na innych fotkach...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » N, 13 lis 2011, 19:04

Mundek - inne spojrzenie na tę samą tematykę nie jest wrogością, nie jest też wartościowaniem - ja naprawdę nie mówię, że moje widzenie tematu jest lepsze, czy gorsze. Jest jedynie - nieco inne. Ciebie bardziej interesuje to, co jest za laskiem, mnie - co jest za krzakiem. To nie oznacza, że mnie nie interesuje zupełnie, co jest za laskiem, a ciebie - co jest za krzakiem. Ja za lasek wyjdę, jak za nim jest drugi, który też chcę poznać. I chyba wyraźnie zaznaczyłem, że te dziedziny turystyki przenikają się wzajemnie, nie sposób ściśle oddzielić ich od siebie.

Nie mam nic przeciwko namiotom, palnikom, tytanowym garnkom - czasem tylko uważam to za przerost formy nad treścią :) Gdybym miał zamieszkać w jednym miejscu w lesie przez dwa tygodnie - też bym tam zawlókł namiot. Na dwa tygodnie włóczęgi po lasach go nie zabiorę. Nie zabiorę też palnika, bo mi się go nie chce po prostu dźwigać, a czasu mam skolko godno.
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 13 lis 2011, 20:00

Miki napisał(a):Ciebie bardziej interesuje to, co jest za laskiem, mnie - co jest za krzakiem.

A Ty uparcie wracasz do tezy, której już dawno zaprzeczyłem, więc powtórzę: TU SIĘ MYLISZ...!
Las jako taki jest celem także dla mnie.
Natomiast jest prawdą, że siedzieć w jednym kwartale lasu przez tydzień czy dwa, to dla mnie zbyt monotonne. Jestem zwolennikiem ruchu, ale znowu bez przesady z tymi wielkimi przestrzeniami.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Miki » N, 13 lis 2011, 20:31

Słowem - puszczanin z waćpana pełną gębą, ino jeszcze o tym nie wiesz :)
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie

Re: Czym jest puszczaństwo

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 13 lis 2011, 21:00

Nie wiem, a może najzwyczajniej nie chcę wiedzieć. Totto mi lotto. W ogóle nie lubię jakichkolwiek etykietek.
Mam imię, a nawet dwa oraz nazwisko i to mi wystarcza.
Czy możemy wreszcie zająć się obiecanymi tematami, a nie sobą nawzajem?
Materia tego forum jest zdecydowanie ciekawsza... bynajmniej ode mnie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez Czcibor » Pn, 9 lip 2012, 22:11

Witam szanownych Forumowiczów
Nazywam się Robert Grochowski, jestem archeologiem i historykiem z Bydgoszczy.
Od dzieciństwa fascynował mnie las. Od kilku lat prowadzę piesze wycieczki po Borach Tucholskich i Puszczy Bydgoskiej, szlakiem walk z 1939 roku. Ale dopiero wczoraj dowiedziałem się o czymś tak niezwykłym, jak woodcraft. Muszę przyznać, że jestem zafascynowany jego ideałami. Powoli zgłębiam informacje zgromadzone na rzeczonym forum. Chylę czoła przed wiedzą i doświadczeniem Forumowiczów.
Czcibor
 
Posty: 2
Dołączył(a): N, 8 lip 2012, 20:02
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 9 lip 2012, 22:36

Witamy Cię Serdecznie!
Ja z nożem, psem i plecakiem oraz czasem namiotem zdeptałem północne, północno wschodnie i wschodnie rejony Borów Tucholskich bez jakichkolwiek odniesień historycznych i... też mi się to podoba.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez Czcibor » Pn, 9 lip 2012, 22:51

Miło mi poznać Kolegę
W tym roku będziemy działać po linii: Osowo - Ocypel - Śliwice - Wielkie Gacno - Zdroje - Lniano - Szewno (i dalej, już po otwartym terenie, do Bydgoszczy)
Czcibor
 
Posty: 2
Dołączył(a): N, 8 lip 2012, 20:02
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 10 lip 2012, 08:16

Ja raczej linii Osiek - Śliwice - Rytel na południe nie przekraczam, ale i tak mamy kawał "wspólnego" terenu. Może się kiedyś tam spotkamy...
Było by fajnie!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10918
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez TakiJeden » So, 5 lip 2014, 12:46

@gryf
Zygmunt umieścił tu gdzieś tablicę, bodaj z Chaty pod Rysmi:

"Politizovat' a pl'uvat' na zem je zakazano!"

Radzę ci, stosuj się tu do tej zasady, o ile nie chcesz dostać bana.
Tutejsze forum stanowi prywatną własność Zygmunta i nie jest przestrzenią nieograniczonej wolności słowa.

2014.07.06 - dopisek tutejszej "sprzątaczki" po wywaleniu wspomnianych przez TJ-ia śmieci:

[ img ]

W związku z powyższym przyczynę... wywaliłem w... czortu.
I to by było na tyle!
Na przodzie zresztą... także!
Z.S.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Czym jest puszczaństwo nizinne?

Postprzez Miki » Śr, 27 sie 2014, 07:36

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :) Gryf dorobił się już bana na niejednym forum, a mnie dopadł niedawno na mordoksiążce, a potem telefonicznie w sprawie tutejszej... Pogadaliśmy, podpisaliśmy protokół rozbieżności i tyle. A dobre jest to, żem sobie o tym forum przypomniał :)
Miki
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2011, 02:23
Lokalizacja: Błonie


Powrót do Puszczaństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości