Z dzieckiem w góry

Dowolna forma wędrownego wypoczynku czynnego z dziećmi: co, jak, dlaczego?

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Re: Z dzieckiem w góry

Postprzez Kasia » Pn, 31 sie 2015, 18:14

Z Czarnego Stawu podchodziliśmy czarnym szlakiem i z Karbu niebieskim w stronę Doliny Gąsienicowej.
Kasia
 

Re: Z dzieckiem w góry

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 31 sie 2015, 18:21

Na pewno podchodziłyście znad Czarnego Stawu na Karb czarnym?
Tam prowadzi zielony...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10603
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Z dzieckiem w góry

Postprzez Kasia » Pn, 31 sie 2015, 18:27

No tak - czarny
Kasia
 

Re: Z dzieckiem w góry

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 31 sie 2015, 18:53

Kasia napisał(a):No tak - czarny

Obawiam się, że jednak zielony i... nigdy nie było tam innego.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10603
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Gdzie z maluchami

Postprzez Sławek » So, 6 sie 2016, 23:41

Dzień Dobry
Mam na imie Sławek , jestem z Krakowa i dopiero teraz zaczynam swoją przygodę z łażeniem po różnych miejscach w Polsce.
Dlaczego teraz?
Bo mam dwóch synów 4 i 6 lat. :smile:

Ale za nim zacznę chciałbym po pierwsze podziekować za wspaniałą książkę Szkoła Turystki Pieszej.
Usiadłem na chwile by przejrzeć.
I wstałem dopiero jak całą przeczytałem.
I po powrocie ze szlaku z wakacji już wiem że stoi za nią ogromne doświadczenie.
I dlatego jeszcze raz chciałbym podziękować.
I poprosić o radę.
Ale najpierw tytułem wstępu.
Mieszkam w Krakowie i jest tutaj coś takiego jak Lasek Wolski.
Czyli porośnięte "lasem" pagórki z wyznaczonymi szlakami.
Na wiosnę poszedłem z synami kilka razy. I okazało się że chłopaki dają radę.
Na początku wakacji przez przypadek trafiliśmy na biegi na orientacje i dołączylismy.
Synowi pod względem kondycyjnym nadal świetnie dawali sobie radę.
Postanowiliśmy więc pójść za ciosem z żoną i pojechaliśmy w Beskid Żywiecki.
Wyjechaliśmy na górę żar kolejką a potem zeszliśmy zielonym szlakiem wśród lasów.
Ale tu widać było że chłopaki już się nudzili i pod koniec już było ciężko.
Generalnie teren zbyt monotonny.

Postanowiliśmy pojechać więc na szlak Orlich Gniazd gdzie teren jest bardziej urozmaicony.
I chłopakom się nawet podobało. Bylismy w zamku w Bobolicach, Ogrodzieniec itd.
Generalnie operowaliśmy w okolicach Rzędkowic.
Tylko mi się tam średnio podobało bo to raczej teren do wspinaczki skałkowej.
I czasami naprawdę się bałem o synów że spadną.

Ale w ostatni dzień popołudniu postanowiliśmy pojechać na obiad do Złotych Potoków koło Janowa.
Zjedliśmy miejscowego pstrąga odpoczeliśmy i żona zaproponowała żebyśmy poszli do rezerwatu zobaczyć Grotę Niedźwiedzia.
Zgodnie z książką (wiemy że przy dzieciach to trzeba zrobić musowo) zaopatrzyliśmy się w prowiant.
I poszliśmy zobaczyć grotę, a jak już tam byliśmy postanowiliśmy przejść się trochę szlakiem zielonym.
I tak zeszło nam dwie godziny. W pewnym momencie zaczęło trochę padać.
Wiec postanowiliśmy wrócić innym krótszym czerwonym.
A jak to bywa skróty czasami są dłuższe niż normalne drogi.
I do tego deszcz.
Chłopaki (my trochę mniej) wyszliśmy z lasu ubłoceni po pachy.
Ale byli naprawdę szcześliwi i zasuwali jak małe motorki mimo że to była już druga wycieczka w tym dniu.
Padało i było błoto.
Dlaczego?
Bo teren był baaaaaardzo urozmaicony.
Czyli albo z góry albo na dół albo w poprzek albo mniej lub momentami naprawdę stromo.
Jakiś mostek jakaś rzeczka itd itp.
I teraz moje pytanie do autora książki jak znaleść więcej takich miejsc gdzie małe nóżki będę miały frajdę z zdobycia kilku wielkich gór w ciagu jednego dnia.
A i rodzice powoli nabiorą doświadczenia wiedzy oraz przede wszystkim kondycji. :biggrin:
Żeby nie było że idę na łatwiznę na stronie PTTK znalazłem coś takiego:
http://malopolska.szlaki.pttk.pl/start
Super sprawa tylko że dla nas małopolska to za ciężki teren.
Niestety dla innych województw już nie ma tak fajnego opracowania.
I dlatego zwracam się do autora z prośbą jak podejść do tematu i gdzie szukać informacji na temat szlaków dla maluchów.
Czyli 2-4 godzin trasy z bardzo pofalowanym i urozmaiconym terenem.
Tylko żeby to były takie góry na 100 metrów :).

PS
dla innych czytających.
Jeśli wybieracie sie z dziećmi w trasę to buła z szynką w plecaku obowiązkowa.
Jak wojsko zaczyna marudzić.
Siadamy jemy i odpowczywamy.
Po 15 minutach dzieci są gotowe do dalszej drogi.
Działa nawet na 4 latka
Sławek
 

Re: Gdzie z maluchami

Postprzez TakiJeden » N, 7 sie 2016, 11:16

Jeśli "żeby były góry takie na 100 m" ale nie większe, urozmaicenie tras takie żeby dzieciaków nie zanudzić, i Jura Krakowska już się opatrzyła, to z miejsc leżących w niekosmicznej odległości od Krakowa na myśl przychodzą mi w pierwszej kolejności:
1. okolice Chęcin
2. Roztocze: okolice Szczebrzeszyna, Zwierzyńca, Krasnobrodu i Suśca
3. Prządki koło Krosna
4. Pasmo Brzanki i Skamieniałe Miasto koło Ciężkowic
Wikipedia + Google Earth powinny na wstęp przed znalezieniem bardziej profesjonalnej literatury dać jakie takie pojęcie jak tam wygląda. Myślę zresztą, że chłopaki rozkręcą się na tyle, że wkrótce i w poważniejszych górach typu Beskidy przestaną marudzić.

Co do:
Jeśli wybieracie się z dziećmi w trasę to buła z szynką w plecaku obowiązkowa.
to żarcie jak żarcie, ale picie przy chodzeniu z dzieciakami jest niezbędne absolutnie. Dziecko głodne na ogół marudzi że głodne, ale odwodnione marudzi samo nie wie czemu i mocno opada z formy, a napojenie sprawia wtedy cuda.
TakiJeden
 
Posty: 1456
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Z dzieckiem w góry

Postprzez sewmik » Cz, 1 gru 2016, 17:29

W zeszłym roku byłem z moim 12 letnim synem w górach, a konkretniej w Beskidach śląskich i muszę przyznać, że wypad zaliczam do bardzo udanych. Zatrzymaliśmy się w ośrodku wczasowym: tu był link reklamowy i skończył... jak wszystkie inne , w pobliżu którego znajduje się kilka szlaków rowerowych i pieszych. Byliśmy tam w okresie wakacyjnym i pogoda bardzo dopisywała więc zwiedziliśmy sporo fajnych miejsc. Syn najbardziej zadowolony był z basenu letniego, który znajdował się na terenie ośrodka i wycieczek rowerowych. W Korbielowie na granicy ze Słowacją znajduje się wypożyczalnia rowerów - 10 zł za cały dzień więc można szaleć do woli. :)
sewmik
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr, 30 lis 2016, 13:36

Re: Z dzieckiem w góry

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 1 gru 2016, 17:47

O ile mnie wzrok nie myli, to z Korbielowa do granicy słowackiej jest drogą krajową nr 945 dobre... trzy kilometry.
Linki reklamowe obcinamy tu bardzo szybko, więc akurat tutaj do woli to sobie nie poszalejesz.
Ostrzegam: przy drugiej próbie wywalam próby reklamowe łącznie z... autorem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10603
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia strona

Powrót do Wędrówki z dziećmi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości