Sprzedaję kolejny mój kajak...

czyli mokra robota z ofiarami... zadowolonymi

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Sprzedaję kolejny mój kajak...

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 1 kwi 2017, 10:51

Sprzedaję mojego Solo Lux-Sandwich RTM...!
To jest oryginalny kajak polietylenowy francuskiej firmy Rotomod w wersji pełnego wyposażenia i ze wzmocnionym poszyciem typu sandwich (2 zewnętrzne warstwy PE i pianka pomiędzy nimi), co czyni go bardzo odpornym na uszkodzenia i niezatapialnym.
Jestem jego pierwszym właścicielem i jedynym do tej pory użytkownikiem.

[ img ]
Ten Solo Lux-Sandwich RTM przygotowany do zwodowania - torba pokładowa i żółta busola morska nie należą do oferty!

Stan:
- trudno znaleźć ślady użytkowania poza bardzo małymi rysami na dnie - nigdy nie był wleczony po ziemi!
- nigdy nie uczestniczył w spływach górskich!
- żadnych uszkodzeń!
- żadnych napraw!
- żadnych plam na zewnątrz ani w środku!
- zawsze, także obecnie hangarowany!

Gabaryty:
- długość - 330 cm
- szerokość - 70 cm
- waga - 20,0 kg
- wyporność - 270 l
- rozm. kokpitu - 93x50 cm
- komora wodoszczelna na rufie - 74 litry,
- rozmiary owalnego luku - 40x30 cm
- ładowność w praktyce spływów wielodniowych sprawdzona do 120 kg, ale można mu bez obaw dorzucić jeszcze z... dychę.

[ img ]
Ja w tym kajaku na tygodniowym spływie Brdą - 95 kilogramów samego ludzia plus dobre 25 kilogramów gratów.

Wyposażenie:
- oryginalny, wodoszczelny fartuch kokpitowy szyty specjalnie dla tego modelu przez firmę Rotomod,

[ img ]
Cena katalogowa - 289 zł.
Ten mój fartuch nie ma nawet śladów użytkowania, bo zakładałem go może ze dwa razy tylko, a jasnozielone sznur gumowy, to dorobione, regulowane szelki - bardzo przydatne usprawnienie.

- oryginalne składane siedzenie z własnoręcznie dorobioną, niezawodną regulacją pochylenia oparcia - patrz zdjęcie wnętrza kokpitu,
- fabrycznie montowana, szczelna gródź,
- tylna, wodoszczelna komora ładunkowa (74 litry) z opinającym duży, owalny luk (40x30 cm), gumowym deklem,
- gruba, całkowicie szczelna gródź neoprenowa,
- oryginalny, wkręcany korek wylewowy na rufie,

[ img ]

- oryginalne, miękkie uchwyty z wygodnymi rączkami na dziobie i rufie,
- oryginalny, gumowy, elastyczny dekiel na luku - można łatwo wytworzyć zwiększające szczelność podciśnienie w komorze,
- oryginalna siatka pokładowa RTM,
- dorobiony pełny reling na oryginalnych, uszczelnionych silikonem przelotkach,
- fabrycznie montowane podnóżki RTM - łatwo, szybko i pewnie regulowane w 12-tu pozycjach,
- oryginalny, chowany miecz aluminiowy z olinowaniem - wysunięcie regulowane linką z kokpitu,

[ img ]

- zamontowane dodatkowe, oryginalne zaczepy na torbę pokładową montowaną dowolnie z przodu lub tyłu - siatkę też można przekładać.
Skrzydełek (motylków) dla tego modelu producent nie przewidział, ale dolny rant kokpitu jest bardzo fajnie w stosownym miejscu wyprofilowany (widać na zdjęciu poniżej) i można się o niego mocno zaprzeć kolanami.

Cały kokpit w środku wygląda tak jak na zdjęciu: biały w drobniutkie czarne kropki, taka... sól z pieprzem.

[ img ]

Kolory zewnętrzne w realu wcale nie są takie paskudne jak na zdjęciach. No, może... mniej atrakcyjne niż "jarzeniówy", ale i w tym da się znaleźć poważny plus, a nawet dwa:
- łatwiej takim "kamuflażem" podpłynąć do jakiegoś ptactwa na odległość strzału... migawką,
- na pewno mniej takie kolory "przyciągają" wszelkie latające, a kąsające - wielokrotnie sprawdziłem!

Stan kajaka widoczny na zdjęciach - to ten kajak sprzedaję!

Zalety tego stosunkowo krótkiego i dość "dupiastego" kajaka:
- stabilność i zwrotność między przeszkodami nieosiągalna dla super smukłych "dzid".
- bardzo małe zanurzenie, a to na płytkich rzekach jest ogromną zaletą.
- praktycznie zupełnie płaskie dno pozwala na stosunkowo łatwe przepychanie się po kłodach zanurzonych tuż pod powierzchnią.
- bardzo wygodny kokpit i siedzisko.
- cały kajak waży ledwie 20 kilogramów, a tyle to nawet w miarę kumata nastolatka włoży samodzielnie na bagażnik dachowy samochodu.

[ img ]
To jest ten kajak na Punto Grande - z tyłu nie wystaje poza obrys samochodu i nawet z przodu nie zasłania kierowcy widoczności.
Raczej niechętnie, ale za stosowną dopłatą mogę sprzedać wraz z tym bagażnikiem (oryginał do 3-drzwiowego FIAT-a) - jest w pełni sprawny i z doczepionymi rurowymi gąbkami do przewozu kajaka!

- brak dziobowego luku bagażowego, co pozwala na szybkie, całkowite schowanie się w kokpicie pod bardzo niskimi przeszkodami.
- 74-litrowy luk plus wodoszczelna torba pokładowa, plus podręczny worek wodoszczelny "wkopany" w dziób plus wodoszczelna beczka w nogach na elektronikę plus tylko kubek z kawą, bidon i gąbka luzem w kokpicie(*), pozwalają w krajowych warunkach na spakowanie się z wszystkimi gratami i prowiantem na spływy wielodniowe bez żadnych ograniczeń.
- rzadkością jest obecnie w cenie poniżej 4 000 złotych bardzo wytrzymała, praktycznie niemożliwa do zniszczenia nawet na "wyboistych" spływach powłoka typu "sandwich"...
- zdalnie regulowany miecz plus dwie "ujemne" stępki w dnie (widoczne na fotce kokpitu) dobrze "trzymają" kurs nawet przy sporym skośnym wietrze i fali na jeziorach.
- krótki, więc stosunkowo łatwo znaleźć dla niego bezkolizyjne miejsce do przechowywania.

Cena za kompletny, opisany tu kajak i fartuch - 1 799 zł.
Widoczne na fotkach: torba pokładowa i busola kursowa nie należą do oferty.

Oczywiście istnieje możliwość sprzedaży przez Allegro, ale odbioru osobistego nie da się uniknąć, bo koszty przesyłki kurierskiej kajaka są paskudnie wysokie.
Odbiór najlepiej osobisty w Łodzi po wpłacie na konto - termin do wygodnego ustalenia.
Wszelkie uzgodnienia poprzez wiadomości prywatne tu na forum.

Zapraszam do ewentualnych pytań oraz kupna!
Ten kajak przeżyje każdego...

(*) koła wózka kajakowego mieszczą się za oparciem siedziska.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10780
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Sprzedaję kolejny mój kajak...

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 24 paź 2017, 09:05

Dostałem takie pytanie na priv:
Czy może Pan ten kajak po zakupie wysłać kurierem?

To odpowiadam:
Jasne, że mogę wysłać kurierem, ale to droga usługa. Gdy jakiś czas temu robiłem rozeznanie, padały kwoty około 200 zł...
Ale... bez żadnych problemów zaakceptuję dowolną, wskazaną przez nabywcę każdą firmę transportową.


Ale... tak sobie myślę, że jeśli ktoś chce mieć własny kajak, to bez co najmniej samochodu osobowego i bagażnika dachowego się i tak nie obędzie...
Niezbędne do transportu tego kajaka:
1. bagażnik o nośności 20 kg, czyli praktycznie każdy "dachowiec" do osobówki,
2. jeden metr (lepiej dwa) piankowej osłony do rur hydraulicznych jako podkłady,
3. dwie taśmy bagażowe (szer 25 mm) ze ściągaczami "klekotkowymi" - może być jedna, ale minimum 4,5 metra długości,
3. dwumetrowa, mocna linka - lepiej sznur gumowy.
To wszystko może wyjść taniej niż jedna przesyłka kajaka firmą kurierską!

Warto zajrzeć - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10780
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Sprzedaję kolejny mój kajak...

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 8 mar 2018, 12:46

W zeszłym tygodniu na prywatnych mailach odbyłem dyskusję z potencjalnym nabywcą, który dopominał się jeszcze większego obniżenia ceny, bo... Solo monolit waży tyle samo, z zewnątrz wygląda tak samo, a można go kupić taniej!
Ok, można i nawet niedawno taki wstępnie zadowolony nabywca pytał, jak zamontować w takim monolicie miecz uchylny, bo kupił bez miecza, a gdzieś znalazł możliwość dokupienia...
No i się okazało, że byłby to zdecydowanie niedobry pomysł, bo Solo monolit w komorze rufowej... lepiej żeby nie był przewiercany. A bez tego przewiercenia miecza zamontować się zwyczajnie... nie da.
Próbowałem moim Solo Lux Sandwich pływać bez miecza... Po niewielkich, zwłaszcza krętych rzeczkach się da i to bez żadnych utrudnień, a można nawet powiedzieć, że fajniej niż z czymkolwiek wystającym spod kadłuba... Natomiast na sporej jeziorowej fali, w dodatku skośnej do kursu... masakra!
Całość dyskusji o tym mieczu - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10780
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Sprzedaję kolejny mój kajak...

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 10 mar 2018, 11:17

Chcę się go pozbyć, bo trochę mi zawadza, więc... 1 700 zł za to wszystko, co wyżej napisałem, że sprzedaję!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10780
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Kajaki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron