Dzieci (nie całkiem małe) w kanadyjce

czyli mokra robota z ofiarami... zadowolonymi

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Dzieci (nie całkiem małe) w kanadyjce

Postprzez Aga&co » Pt, 25 mar 2011, 14:20

Witam,
Mam nadzieję, że dobrze trafiłam z moim spływowym pytaniem:
Mam dwóch chłopaków (14 i 9), których chciałabym wreszcie spuścić na wodę (wraz ze mną, rzecz jasna). Ja swego czasu spływałam, oni - nie. Musimy więc w trójkę zmieścić się w czymś, czym popłynęlibyśmy po na początek niezbyt wymagającej rzece, bez bagaży. Myślałam o kanadyjce. I tu proszę o opinię: czy kanadyjka to dobry pomysł, czy jest jeszcze inny sposób na 3 pasażerów?
Pozdrawiam Wszystkich,
Aga
Aga&co
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt, 25 mar 2011, 12:01

Re: dzieci (nie całkiem małe) w kanadyjce

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 25 mar 2011, 16:49

Aga&co napisał(a):czy kanadyjka to dobry pomysł, czy jest jeszcze inny sposób na 3 pasażerów?

Są oczywiście kajaki trzyosobowe, ale ja przynajmniej nie znam wypożyczalni oferującej coś takiego.
Natomiast kupowanie takiego transatlantyka, choćby składanego, przechowywanie go poza sezonem i własny jego transport na wodę i z powrotem... poważna sprawa!
O dmuchanych kajakach tej wielkości nawet nie chcę wspominać...
Ja bym stanowczo odradzał...
Kanadyjka to doskonały pomysł w takim wypadku: w prawie każdej wypożyczalni są trzyosobowe kanadyje wraz z osprzętem, a wszystkie graty i tak musicie mieć w wodoszczelnych worach albo beczkach. W kanadyjce jest dużo więcej miejsca niż w kajaku!
Zanim jednak rzucisz całe swe stadło na "niewymagającą rzekę" poćwiczcie może to "indiańskie wiosłowanie szpadlami" na jakiejś wodzie stojącej: jezioro, jakiś zalew...
No, warto poszukać gdzieś w pobliżu wypożyczalni leżącej nad takim zbiornikiem i poprosić tam o choćby podstawowy instruktarz wiosłowania i skutecznego sterowania czymś takim. Zazwyczaj godzina nauki wystarcza, a nie znam wypożyczalni, w której by się dodatkowo płaciło za taki instruktarz. Chyba, że już jest on zupełnie zbędny, to... sorry wycofuję się.
Odrębną, ale absolutnie niepomijalną natomiast sprawą jest umiejętność pływania wpław każdego członka "załogi" na falach akwenów otwartych oraz na nurcie rzeki - te "niewymagające rzeki" też nieźle zasuwają! Bo wiesz... kapok, to nie jest całkowita gwarancja bezpieczeństwa na wodzie otwartej i do tego płynącej...
Sama umiejętność pływania na basenie, to stanowczo za mało, by odpowiedzialnie powiedzieć, że wraz z dziećmi jest się bezpiecznym na spływie rzeką.
Warto przeczytać - Umiem pływać
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10603
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Dzieci (nie całkiem małe) w kanadyjce

Postprzez Moder_20 » Pn, 20 paź 2014, 13:10

Ja ostatnio wybrałem się z dziecmi i sam pływałem w 3 osobowym kajaku z nimi było bardzo fajnie, dzieci miały niezłą frajde :D
Moder_20
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn, 20 paź 2014, 12:07

Re: Dzieci (nie całkiem małe) w kanadyjce

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 20 paź 2014, 13:13

Witamy Cię Serdecznie!
A jakieś fotki i może kilka zdań relacji...?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10603
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Kajaki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości