Rzutka i węzeł ratowniczy

czyli mokra robota z radosnymi... ofiarami

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Rzutka i węzeł ratowniczy

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 26 lip 2009, 23:08

I znów coś zacytuję z STK:
Rzutka
Dużą pomocą w nagłym wypadku jest kilkanaście, do dwudziestu metrów mocnej linki, której jeden koniec jest na stałe przywiązany do rufy, lub lepiej - dziobu kajaka , a do drugiego przywiązane jest coś cięższego, ale pływającego, tak zwana rzutka. Tym pływakiem może być tylko częściowo napełniona plastikowa butelka po napoju. Łatwo wtedy rzucić pomocną linkę komuś potrzebującemu. Zarówno linka, jak i obciążnik powinien być w jaskrawym kolorze. Taka linkę nazywa się rzutką.

[ img ]

Oczywiście można kupić gotowe, atestowane rzutki. Ta na fotce oczywiście ma na worku nazwę firmy, alem ją - przechera! - wyfotoszopił. Ceny takich rzutek kształtują się w okolicach 100 złotych, ale mogą zbliżać się i do 200.

Jest zasadnicza różnica pomiędzy taką samorodną rzutką, a tą z atestem! Tą plastikową butelką można potrzebującemu pomocy... zaszkodzić. Dlatego rzut trzeba wykonać bardzo uważnie, by nie trafić go w głowę.
Gdy wpadniemy niespodziewanie do zimnej wody, potrzebujemy pomocy i złapiemy rzuconą nam rzutkę, chwytamy ją silnie i... co dalej?
Można ją po prostu mocno trzymać, ale to bywa bardzo zawodne. Wstrząs termiczny, silny stres, brak koncentracji, nieuwaga, silny nurt rzeki czy po prostu potrzeba odepchnięcia się od jakiejś przeszkody mogą spowodować, że puścimy uchwyt. A to mogła być „ostatnia linka ratunku”!

Od zarania turystyki stosuje się węzeł ratowniczy zwany na początku węzłem skrajnym tatrzańskim, bo wymyślili go prekursorzy taternictwa i to nawet nie do celów ratunkowych na początku. Tym węzłem wiązali się po prostu w pasie dwaj wspinacze na końcach lin grubych sizalowych i szli w ścianę. Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale...tak było!
Węzeł ratowniczy - skrajny tatrzański
Węzeł ten charakteryzuje się tym, że pętla nim zawiązana nie zaciąga się pod wpływem siły ciągnący drugi koniec liny i to jest jego najważniejsza cecha.
Są i inne jego zalety:
-wiąże się go jedną ręką nie wypuszczając raz złapanego już końca,
-łatwo nabrać nawyku wiązania go „na pamięć”,
-po zawiązaniu puszcza się po prostu linę i można dalej pracować obydwoma rękoma pomagając ratującym nas,
-nawet w przypadku utraty przytomności ratowanego, pętla skutecznie go przytrzymuje i pozwala ratującym na wyciągnięcie go z opresji.
Do nauki wiązania węzła ratowniczego potrzebnych jest kilka metrów dość grubej linki, której koniec podaje nam lub lepiej, rzuca z odległości czterech, pięciu metrów inna osoba i, gdy już złapiemy, lekko napina linkę.
Kiedy już złapiemy, powiedzmy prawą ręką końcówkę linki – najlepiej nie za sam koniec, a około dwudziestu centymetrów dalej robimy następujące czynności:
1. trzymając prawą dłoń możliwie daleko od tułowia szybko robimy duży krok w kierunku partnera jednocześnie obracając się dookoła w lewo owijając własny tułów linką i łapiemy dalszą część linki wyciągniętą lewą dłonią,
2. nadgarstek prawej dłoni opieramy o napiętą linkę pomiędzy lewą dłonią, a naszym tułowiem,
3. odginamy prawy nadgarstek na zewnątrz i pociągnięciem w dół rozpoczynamy owijanie go wokół tej liny po stronie lewej dłoni,
4. gdy nadgarstek jest już owinięty, przekładamy końcówkę linki trzymaną cały czas prawą dłonią od zewnątrz, dołem pod linką pozostającą pomiędzy powstającym węzłem a naszym tułowiem i gdy końcówka znajdzie się ponad tę linką, przechwytujemy ją tę samą, prawą dłonią, a następnie szybko wyciągamy prawy nadgarstek z owijającej go pętli i zaciągamy powstały tak węzeł.
5. puszczamy linkę obydwoma dłońmi.
Jeśli partner pociągając za linkę nie spowoduje jej rozwiązania, węzeł jest dobry! W trakcie ćwiczeń warto zwrócić uwagę, by wolna końcówka linki po zaciągnięciu węzła miała co najmniej kilkanaście centymetrów długości. Jest to najlepsze zabezpieczenie węzła przed jego samoczynnym rozwiązaniem się podczas holowania poszkodowanego.

[ img ]

Tak z obydwu stron wygląda węzeł ratowniczy.

Zaręczam, że tylko przed pierwszym ćwiczeniem powyższy opis może wydawać się skomplikowany. Po kilku ćwiczeniach zawiązuje się go z zawiązanymi oczyma, odruchowo. Gdy już to opanujemy, okaże się, że dużo trudniej wykonać wiązanie się węzłem ratowniczym w drugą stronę, czyli rozpoczynając od złapania rzuconej linki lewą ręką, obrotu w prawo i tak dalej... Trzeba jednak nauczyć się tego wiązania z równą wprawą w obie strony. KONIECZNIE ! Nigdy bowiem nie wiadomo w rzeczywistej opresji, z której naszej strony upadnie w wodę rzucona nam linka.
Oczywiście ta nauka „na sucho” jest tylko wprawką przed nauczeniem się wiązania węzłów ratunkowych po wrzuceniu delikwenta do głębokiej wody, ale umiejętność ta uratowała życie tylu ludziom, że opanowanie jej jest bezwzględnie wymagane przez każdego doświadczonego wodniaka zanim siarczystym klepnięciem w zadek symbolicznie wypromuje swojego pupila na pełnoprawnego turystę kajakowego.
Jak zawiązać szybko i sprawnie węzeł ratowniczy, gdy na jej końcu dynda spory pływak? Otóż trzeba go oderwać i dlatego uwiązanie pływaka powinno być zrobione z kilkukrotnie złożonej zwykłej, bawełnianej nici krawieckiej – w żadnym wypadku ze stilonowej! Jednym szarpnięciem odrywa się pływak i można już bez przeszkód wiązać węzeł ratowniczy.

Może inny opis węzła ratowniczego (skrajnego tatrzańskiego) będzie bardziej zrozumiały

Podejrzewam, że lektura powyższych tekstów i tak nie rozwiała wszelkich wątpliwości "technicznych". Obiecuję, że na każdym spływie ze mną, każdy uczestnik przećwiczy przynajmniej na sucho wiązanie węzła ratowniczego na sobie.
Oby nigdy nie okazał się naprawdę potrzebny!


Nie używam rzutki w wykonaniu fabrycznym - patrz wyżej.
Zawsze natomiast na wodzie mam przypiętą karabinkiem do przedniego uchwytu łodzi i zwiniętą luźno "pod ręką" circa 20 metrową mocną linkę, która służy mi za cumkę, hol, rzutkę i... spełnia mnóstwo innych funkcji w zależności od potrzeb także na biwakach.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Powrót do Kajaki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości