Nordic Walking - kilka zdań o...

Turystycznie, rekreacyjnie, odchudzająco, leczniczo i pod każdą inną postacią...

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Nordic Walking - kilka zdań o...

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 9 mar 2008, 17:50

Autorski film instruktażowy - niektóre aspekty są przydatne także w NW

Tu opisuję, jak powracam po dłuższej przerwie do "kijkowania"...

Bez nart też można!(*)

W ciągu kilku zaledwie ostatnich lat fiński pomysł na rekreację rozprzestrzenił się na całym świecie. Dziś określenie Nordic Walking nie jest obce nawet w najodleglejszych od Europy skupiskach cywilizacji. Co takiego spowodowało tę nadzwyczajną popularność takiej właśnie formy rekreacji? Powodów podać można kilka – jest tani, stosunkowo łatwy i, co bodaj najważniejsze, skutkuje już po kilku tygodniach.
Nie bez znaczenia okazała się także sprytna metoda popularyzacji – szybko wyszkolona spora grupa instruktorów zaczęła skupianie wokół siebie grup o charakterze towarzyskim. Ich uczestnicy szybko nabierali atrakcyjnych kształtów ciała i „pocztą pantoflową” idea się rozprzestrzeniła. Resztę załatwił internet, w którego sklepach można dokonać wszelkich niezbędnych zakupów oraz uzyskać informacje o podstawowych zasadach uprawiania.

Najstarsza forma treningu narciarzy biegowych

Nordic Walking wywodzi się z dwóch źródeł. Już w starożytnych czasach pasterze, pielgrzymi oraz wszyscy inni wędrowcy używali kijów do podpierania się podczas marszu w trudnym terenie. To właśnie od nich turyści nauczyli się korzystania z kijów, wędrując po wrzosowiskach i górach. Na stromych zboczach gór Centralnej Europy używali nawet dwóch kijów. Kijek jest używany na wędrówkach pieszych jako wsparcie i jako przybór pomagający kontynuować marsz, zatem kije były używane podobnie jak w dzisiejszej formie aktywności ruchowej.
Kolejne źródło Nordic Walking można odnaleźć w letnich ćwiczeniach narciarzy, które bardzo przypominają obecną formę marszów z kijkami. Narciarze używają kijków od dziesięcioleci nie tylko zimą, ale także latem, aby uczynić swoje bezśnieżne treningi bardziej skutecznymi. Kijki pomogły sportowcom osiągnąć wytrzymałość w długich sesjach treningowych oraz siłę za pomocą ćwiczeń na stoku.
Powszechnie uważa się, że Nordic Walking został wymyślony w Finlandii i zapewne tak było. Pomysł to wszak jedno, a spopularyzowanie i wielki boom handlowy to zupełnie co innego. Nie bez znaczenia dla popularyzacji tej formy rekreacji było to, że w latach 90. w Ameryce powstał Power Walk, w którym kijki wykorzystywano dla zwiększenia specjalnej efektywności tej formy marszu.
Wykonano wiele badań naukowych porównujących skuteczność chodu przy pomocy kijków ze zwykłym marszem. Badania te wykazały, że kijki zwiększają intensywność marszu w różnorodny sposób. Fińskie Nordic Walking odbiega od stylu amerykańskiego w sensie pozytywnym, dzięki technice rozluźnienia uchwytu kijka, stosowanej także w narciarstwie biegowym, w którym wykorzystanie kijków nadaje rytm marszu oraz wydłuża i przyspiesza krok.
Ponieważ chód jest najbardziej funkcjonalną formą ćwiczenia dla normalnych ludzi dbających o swoje zdrowie, profesjonaliści pracujący w sporcie zaczęli się interesować tymi efektami stosowania kijków, które poprawiają korzyści wynikające z uprawiania chodu. Spodziewano się, że ludzie w średnim wieku znacząco podniosą poziom swojej sprawności fizycznej przy pomocy Nordic Walking niż dzięki zwykłemu chodowi. No i nie pomylono się.

Korzyści z uprawiania Nordic Walking

Nordic Walking jest odpowiedni dla ludzi w każdym wieku bez względu na posturę. Korzyści wynikające z uprawiania Nordic Walking są zróżnicowane i każdy może znaleźć sobie odpowiadające mu tempo marszu oraz postawić przed sobą indywidualny cel treningowy. Chód z wykorzystaniem kijków jest nawet 40% bardziej efektywny niż bez nich. Tętno łatwo wzrasta do poziomu, który utrzymuje serce i układ krążenia w dobrej kondycji.
Tempo marszu osoby uprawiającej Nordic Walking jest odpowiednie, gdy ta może prowadzić rozmowę bez zadyszki podczas chodu i tu leży co najmniej połowa tajemnicy popularności tej formy rekreacji u kobiet. W porównaniu z takim pływaniem... rewelacja!
Jeśli ktoś chce zwiększyć pochłanianie tlenu, łatwo jest znaleźć bardziej urozmaicony teren. Naprzemienny marsz pod górę i w dół zwiększy rytm pulsu, wzmoże pocenie się, co jest oczywistym dowodem wyższej intensywności ćwiczenia.
W zależności od prędkości marszu oraz od osoby ćwiczącej, Nordic Walking pochłania do 400 kilokalorii na godzinę, podczas gdy zwyczajny chód zabiera około 280 kilokalorii w tym samym czasie.
Nordic Walking usprawnia różne mięśnie kończyn dolnych oraz, czym różni się od zwykłego chodu, także kończyn górnych. Ponadto wzmacnia mięśnie górnej części tułowia, ramion, a także rozluźnia okolice barków. Badania wykazały, że ruchomość górnego odcinka kręgosłupa oraz napięcia w okolicy barków zostały złagodzone dzięki uprawianiu Nordic Walking. Aby wprowadzić efekty rozluźniające, kijki muszą być prawidłowo używane. Nie można wbijać ich za bardzo do przodu, ponieważ to napięcie może się tylko pogorszyć.
Podczas marszu w zamieci śnieżnej oraz na oblodzonej drodze kijki mogą uchronić przed wieloma wypadkami. Dają poczucie bezpieczeństwa i równowagi podczas marszu. Łagodzą nacisk na stawy powodowany przez chód – kolana oraz obszar bioder są wyraźnie odciążane.
Razem można osiągnąć następujące korzyści w liczbach:
* 10–15 uderzeń/min wzrostu tętna,
* 4,5–5,5 ml/kg/min wzrostu pochłaniania tlenu,
* 1,5–2,0 kcal/min wzrostu wydatku energetycznego, co daje ok. 20–25% więcej.

Technika Nordic Walking

Nordic Walking oznacza chód z wykorzystaniem kijków(**). Wiele elementów zwykłego chodu staje się bardziej efektywne dzięki kijkom, a sama technika staje się bardziej zrównoważona. Kijki czynią sylwetkę bardziej wyprostowaną i nieco wysuniętą do przodu. Górna część tułowia powinna być nieco pochylona w przód, a w ten sposób uruchomione mięśnie grzbietu zwiększają wsparcie dla pleców.
Kijki zwiększają skuteczność rotacji górnej części tułowia oraz klatki piersiowej wokół kręgosłupa, aktywują też ruchomość barków i łopatek. Balansujący wpływ kijków często poprawia sylwetkę bioder oraz ruch prostowania stawu biodrowego w fazie odepchnięcia paluchem stopy nogi zakrocznej, intensyfikuje też ruch w obszarze miednicy.
Kijki pomagają utrzymać optymalny środek ciężkości podczas chodu, co odgrywa istotną rolę w zapobieganiu problemom kończyn dolnych, a nawet ułatwia rehabilitację ruchową.
Kijki łagodzą sposób, w jaki pięta kontaktuje się z podłożem i sprawiają, że kolana poruszają się elastyczniej, co jest bardzo korzystne na przykład po urazach w stawie kolanowym.
Nordic Walking jest łagodniejszą formą rehabilitacji niż zwykły chód. Kijki wzmagają małą ruchomość górnego odcinka tułowia, co jest dobre dla pleców i stwarza „pompujący” ruch dla obszaru barków. Ponieważ wzrasta krążenie krwi, ruchomość się poprawia i powoduje uczucie większego rozluźnienia.
Trening Nordic Walking powinno się rozpocząć od marszu z kijkami luźno zwisającymi u wyprostowanych wzdłuż tułowia kończyn górnych i poszukiwania odpowiedniego rytmu marszu. Po odnalezieniu tego rytmu należy połączyć krok z odepchnięciem się kijkiem w tył za pomocą przeciwnej kończyny górnej.
Opierając się na paskach rękojeści kijka, palce ręki rozluźniają uchwyt rękojeści, a górna część tułowia poprzez rotację w przeciwnym kierunku przyłącza się do wyprostu kończyny górnej (jej odmachu w tył).
Nigdy nie wysuwamy do przodu dolnej części kijka. Podczas gdy „przednia” ręka jest lekko zgięta, a dolna część kijka jest mniej więcej na tym samym poziomie, co przeciwna (wykroczna) noga, kijek wbijamy w podłoże ukośnie pod kątem około 60 stopni, tak aby znajdował się on na tym podłożu na wysokości pięty nogi wykrocznej.

Podstawowe i najczęściej stosowane przez instruktorów uwagi do maszerujących:
– Barki opuszczone!
– Stopy skierowane dokładnie do przodu!
– Kijki blisko tułowia!
– Ręka rozluźnia uchwyt rękojeści pod koniec fazy odepchnięcia!
– Odepchnięcie się przy pomocy palucha stopy nogi zakrocznej!
– Rotacja bioder!
– Kijek uderza o podłoże na wysokości pięty nogi wykrocznej!
– Kijki są skierowane ukośnie w tył przez cały czas marszu!
W stosunku do chodzenia na kijkach trekkingowych są tu dwie zasadnicze różnice, które trzeba wyjaśnić:
1. ręka rozluźnia uchwyt pod koniec odepchnięcia,
2. rotacja bioder.
Rozluźnienie uchwytu rękojeści kijka nordicwalkingowego(***) jest potrzebne dla uzyskania odpowiedniego rozluźnienia mięśni ramion. Kijek nie wypada wtedy z dłoni , bo taśma łącząca nadgarstek z kijkiem przebiega ponad nadgarstkiem i sam ruch ramienia do przodu „zabiera” kijek wraz z dłonią.
Rotacja bioder, aczkolwiek brzmi tajemniczo, jest najzwyklejszym „podążaniem” bioder za nogami. Polega to na takim skręcaniu tułowia w czasie wymachu nogą kierowaną do miejsca postawienia jej, by krok był możliwie najdłuższy – biodro tej nogi „wyprzedza” oś ciała. Takie obrócenie miednicy powoduje oczywiście, że biodro nogi zakrocznej jest obracane do tyłu. Kolejny krok związany jest rzecz jasna z „wyprzedzeniem” biodra, które moment wcześniej było „zostawione z tyłu”.
Razem daje to przy każdym kroku dość znaczne skręcenie miednicy w stosunku do naturalnej jej płaszczyzny pionowej, co jest pogłębiane jednoczesnym skręceniem płaszczyzny barków w stronę przeciwną – prawe ramię jest skierowane do przodu w tym samym momencie, gdy do przodu kierujemy lewą nogę i lewe biodro.
Rotacja bioder jest także możliwa i korzystna w marszach trekkingowych, ale tylko do momentu, gdy nie zakładamy na plecy większego i cięższego plecaka.

Długość kijka Nordic Walking

Nordic Walking to typowo wytrzymałościowe zajęcie, a marsze trwają długo, co oznacza, że niewygodny kijek oraz niedostateczna technika jego używania może spowodować urazy przeciążeniowe i obniżyć komfort uprawiania tego sportu w dłuższym etapie czasowym. Właściwa długość kijka do Nordic Walking związana ze wzrostem osoby jest ważnym czynnikiem komfortu i bezpieczeństwa oraz odgrywa ważną rolę w odnajdywaniu skuteczności Nordic Walking.
Kijkiem o odpowiedniej długości można się odpychać za linią tułowia, a zatem mięśnie kończyn górnych, barków oraz górnej części pleców mogą być zaangażowane w tym odepchnięciu. Wybierając długość kijka, każdy powinien uwzględnić swój wzrost, długość kończyn oraz poziom zaawansowania treningowego w uprawianiu Nordic Walking. Właściwa długość kijka dla trenującego może być mierzona przy pomocy przysuniętej do boku oraz zgiętej pod kątem 90 stopni kończyny górnej, kiedy uchwyt rękojeści jest rozluźniony.
Osoba z większym doświadczeniem w Nordic Walking lub narciarstwie biegowym, mająca większą siłę fizyczną może wybrać kijek o trochę większej długości.

Dobra metoda obliczeniowa dla osób o budowie (wzrost, długość ramion oraz nóg) przyjętej powszechnie za proporcjonalną to długość kijka równa 72% wzrostu użytkownika.

Właściwości kijka NW

Jeśli chodzi o Nordic Walking, to najważniejszą cechą kijka jest jego pasek rękojeści. Powinien być mocny i solidnie wykonany, dobrze pasować do ręki, aby można było luźno chwytać rękojeść. Ciągłe ściskanie jej może zwiększyć napięcie barków, a nawet podwyższyć ciśnienie tętnicze. Podczas odpychania się kijkiem za linią tułowia zewnętrzna część dłoni opiera się na pasku rękojeści, a palce rozluźniają uchwyt.
Wygodny pasek to pasek miękki i nieposiadający szwów, które mogłyby obcierać rękę i zaburzać krążenie krwi. Posiada on także możliwość regulacji stosownie do wielkości dłoni, co umożliwia pewny chwyt, a ten sam pasek może być używany latem i zimą w rękawiczkach. Dobrze jest posiadać zdejmowany pasek, aby go można prać.
Trzon kijka powinien być lekki i elastyczny. Materiał, z którego jest wykonany, powinien wytrzymać tereny o różnym podłożu oraz nacisk osób o różnym ciężarze ciała, co stanowi również czynnik bezpieczeństwa.
W dolnej części kijka najważniejszy jest jego wąski koniec, zwany kolcem. Dobrze zaprojektowany kolec wbija się w grunt pod właściwym kątem i nie ślizga się. Używany jest do chodzenia po miękkim terenie lub na śliskich i ośnieżonych drogach w zimie.
Na twarde nawierzchnie potrzebne są gumowe „butki”, które absorbują i głuszą uderzenie o podłoże.
Do uprawiania klasycznego Nordic Walking nierozsądne jest kupowania kijków trekkingowych, slalomowych, zjazdowych czy przeznaczonych do biegów narciarskich. Podstawowa cecha różniąca je wszystkie od kijków Nordic Walking to konstrukcja pętli nadgarstkowej. Można co prawda skutecznie temu zaradzić przez zamontowanie pętli do Nordic Walking na rękojeściach innych kijków, ale nie we wszystkich, zwłaszcza tych tańszych modelach kijków da się to zrobić.

Rozgrzewka w Nordic Walking

Każdy rodzaj intensywnych ćwiczeń fizycznych dla bezpiecznego później obciążania mięśni wymaga rozgrzewki, a po zakończeniu zasadniczego wysiłku także niewielkiej ilości ćwiczeń rozciągających. Podobnie jak przy wielu innych rodzajach zajęć wysiłkowych warto posłużyć się wspominanym już zestawem Rufiera – on jest naprawdę uniwersalny.
Można wykorzystać kijki do ćwiczeń w trakcie rozgrzewki i rozciągania mięśni. Dobrze jest ćwiczyć przez 5 do 10 minut przed marszem Nordic Walking, zatrzymywać się w jego trakcie, aby porozciągać mięśnie, które nie są zbyt mocno używane w trakcie marszu, i lekko porozciągać wszystkie mięśnie przez około 10 minut na koniec.

(*) - Instruktorzy Nordic Walking dość powszechnie uważają, że namawianie do chodzenia na kijkach trekkingowych „psuje” rynek, czyli zabiera im dochody. To dość poważny zarzut. Opracowując ten rozdział, oparłem się więc na oficjalnych stronach internetowych Nordic Walking, a niektóre akapity jedynie przeredagowałem, by stały się bardziej zrozumiałe. Czytelnik może zatem sam zdecydować, która z tych metod aktywnej rekreacji będzie mu odpowiadała najbardziej.

(**) - Zupełnie podobnie jak amerykański Power Walk czy ogólnoświatowa skłonność do używania kijków przez wszystkich ludzi uprawiających trekking lub uczestników karawan tragarzy w góry wysokie. Toczenie sporu o to, która z tych form jest lepsza, to zwykła przepychanka biznesów działających na tym samym polu. Tak naprawdę to każda z tych metod wykorzystuje mnóstwo tych samych zasad, a rzeczywiste różnice są widoczne wyłącznie dla wysoce zaangażowanych w promocję konkretnej metody naukowców. Dla zwykłych ludzi, którzy mają ochotę na poprawę stanu zdrowia oraz trochę frajdy, nie ma to najmniejszego znaczenia.

(***) - Używając kijków trekkingowych w ogóle nie ma się problemu rozluźniania chwytu, bo nie ma w żadnej fazie kroku jakiejkolwiek potrzeby jego zaciskania. Cały ciąg siły jest z nadgarstka – dwa palce jedynie lekko obejmują kijek i to wyłącznie w czasie od oderwania go od ziemi do postawienia ostrza w nowym miejscu.


Kilka filmów instruktażowych o technikach NW...
Ostatnio edytowano Pt, 12 gru 2008, 15:38 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 2 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10860
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 25 lip 2008, 17:52

Właśnie dostałem kupioną przez internet bodaj pierwszą w pełni polską książkę o Nordic Walking - "Nordic Walking" - Małgorzaty i Tadeusza Figurskich. Czytam i aż się dziwię, że to moje kijkowanie rodem sprzed ponad trzydziestu lat jest tak bliskie temu, co oni piszą dziś...
Praktyczne różnice wynikają jedynie z zupełnie innego połączenia kijków z dłońmi. Moje, stricte turystyczne "korzenie" kijkowania skłaniają mnie jednak do pozostania przy pętlach trekkingowych - ta możliwość natychmiastowego "opróżnienia" dłoni z rękojeści kijków jest wszak bardzo cenna w trudnych momentach...
No i ta rotacja tułowia... Pod choćby małym plecakiem lepiej by ten tułów się nie "wiercił" - to grozi przykrymi konsekwencjami. Turystyka czynna, to wbrew pozorom dość poważne zajęcie, a i o kontuzje nie trudno. Natomiast chodząc "na kijach" jedynie z nerką rzecz jasna spróbuję "porotować". A co mi szkodzi...?
Jedna uwaga i to ważna! Figurscy pisząc o chodzeniu po terenie skalistym radzą używanie gumowych butków na ostrzach. Nawet przy chodzeniu stricte rekreacyjnym z kijkami z tą sugestią zgodzić się nie mogę i to stanowczo. Nie po to producenci montują na ostrzach drogie spieki węglowe dla zmniejszenia możliwości uślizgiwania się kijków na skałach, by użytkownik osłaniał je miernie skutecznymi w tych sytuacjach "kaloszami" - szersze uzasadnienie w wątku "Kijki".

W każdym bądź razie książkę państwa Figurskich zdecydowanie polecam wszystkim, którzy myślą o kijkach jedynie w kategoriach chodzenia dla samej rekreacji albo zdrowia. Turyści, zwłaszcza zaś górscy lepiej niech pozostaną przy kijkach trekkingowych.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10860
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nordic » So, 23 maja 2009, 16:28

Dobre kijki do Nordic Walking cechuje rękawiczka. Kijki z paskiem to kijki trekkingowe. Wiele ludzi nie rozróżnia tych pojęć i kupuje kije do trekkingu zamiast do Nordic Walking. Ma to znaczenie ponieważ używając kijów trekkingowych nie nauczymy się odpowiedniej techniki spaceru. Zapraszam na stronkę która traktuje jak rozpoznać różnicę między Trekking a Nordic Walking
nordic
 
Posty: 2
Dołączył(a): So, 23 maja 2009, 16:10

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 23 maja 2009, 22:54

nordic napisał(a):Dobre kijki do Nordic Walking cechuje rękawiczka. Kijki z paskiem to kijki trekkingowe. Wiele ludzi nie rozróżnia tych pojęć i kupuje kije do trekkingu zamiast do Nordic Walking...

Nie tylko w tę stronę popełniane są błędy. Zdarza się, że ludzie wybierając się na wycieczki górskie kupują kije NW zamiast trekkingowych i ten błąd zwykle okazuje się znacznie bardziej brzemienny w opłakane skutki.
nordic napisał(a):używając kijów trekkingowych nie nauczymy się odpowiedniej techniki spaceru


A to, to już jest kłamstwo!
Trudniej, co prawda, niż z "rękawiczką", ale odpowiednie ułożenie pętli nadgarstkowej (inne niż trekkingowe!) umożliwia jak najbardziej klasyczną formę Nordic Walking.


I dlatego właśnie trzeba to wyjaśniać bez zaczynania od wytykania błędów, ale od sensownego zapytania, co komu bardziej odpowiada? I bez nakłaniania od razu w konkretnym kierunku...! Jeśli komuś marzy się NW i wszelkie jego formy spacerowo rekreacyjne, to oczywiście "rękawiczki", ale jeśli to ma być na dalekie wędrówki w terenie wertepiastym albo i górskim, to zdecydowanie "pętle".

Mnie zastanawia wyjątkowa "czułość" instruktorów NW - zwłaszcza komercyjnych - na tych ludzi, którzy z przekonania robią "błąd" kupując kije trekkingowe. A przecież istnieje zapewne spora grupa "kijkarzy", którzy w górach chcieli by ułatwić sobie wędrówki, a na nizinach uprawiać z przyjaciółmi choćby i ten niesłusznie aż tak złośliwie wytykany Plotking Walking. No przecież kupowanie wtedy dwóch odmiennych rodzajów kijków jest zupełnie zbędne. Przecież każdy poważny instruktor NW potrafi nauczyć prawidłowego cyklu ruchowego NW choćby na zwykłych, stareńkich, tonkinowych kijkach do nart biegowych(*) - byle by miały odpowiednio szeroką możliwość regulacji długości pętli.
To, o co tu chodzi?
O "ucieczkę" klientów w formy całkowicie odporne na "absolutnie konieczny" instruktaż?
O "ucieczkę" kupujących w sprzęt mniej "wypasiony" w elementy wąsko specjalistyczne, czyli po prostu bardziej uniwersalny, a relatywnie sporo tańszy?
A może o jedno i drugie?
Ech, ta kasa...!

No i jest jeszcze jedna kwestia - Power Walking! Ta amerykańskiej proweniencji wersja rekreacyjnego chodzenia na kijach trekkingowych ma i tak wielokrotnie więcej zwolenników na całym świecie niż NW. Wystarczy porównać ilości sprzedawanych kijków! Mniejsza o to, dlaczego tak się dzieje, ale na pewno nie wynika to z "niewiedzy" i "błędnego rozumowania" milionów ludzi.
Tak, czy inaczej, nie widzę szans na zawrócenie absolutnie wszystkim im w głowie "pompowaniem dłońmi", które i tak można robić z kijami trekkingowymi. "Rotacja bioder"? A kogo to interesuje, gdy większość i tak chodzi na wycieczki z plecakami?

(*) - Zapewniam, że w jeden wieczór da się przerobić stare wędzisko "bambusowe" na parę wyjątkowo rustykalnych, wręcz oldscool-owych, w dodatku całkowicie niepowtarzalnych i wcale nie cięższych od "karbonów" kijków marszowych.
Tu jest "przepis" na te kije trekkingowe, ale także w wersji dla miłośników NW
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10860
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nordic » Śr, 10 cze 2009, 11:51

Nie twierdze że nie można chodzić z kijami od trekingu tak jak z nordic walking (bo sam kiedyś to robiłem) Ale nie pisał bym tak ostrymi słowami ponieważ nie da się prawidłowo uprawiać nordic walking z kijami od trekingu mówię z własnego doświadczenia. Interesuję się nordic walking już ponad 3 lata poza tym prowadzę portal na ten temat i znam się na rzeczy

A w Polsce oszukuje się ludzi sprzedając im kije trekingowe i wielu się na to łapie chodząc z takimi kijami myślą że uprawiają nordic walking.

Nawet w niektórych programach telewizyjnych prezentuje się treking jako Nordic
nordic
 
Posty: 2
Dołączył(a): So, 23 maja 2009, 16:10

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 10 cze 2009, 12:31

nordic napisał(a):A w Polsce oszukuje się ludzi sprzedając im kije trekingowe i wielu się na to łapie chodząc z takimi kijami myślą że uprawiają nordic walking.

Tu jest trochę prawdy.
Sam ostro ganiam na kijach trekkingowych w środku Łodzi i wielu ludzi pokazuje mnie palcami nazywając to NW - słyszę to. Wybacz, że nie mam czasu na prostowanie tego oczywistego błędu, ale też nie potwierdzam z przyczyn... tych samych.
Jest wszak także prawdą, że "w Polsce oszukuje się ludzi sprzedając im kije" NW na wyprawy górskie, co jest wręcz niebezpieczne. A że kłamstwa oraz wciskanie ludziom kitu dla sprzedaży towarów (i usług...!!!) przyjęło się za normę, no... to mamy, co mamy!
Uważam, że robię wszystko co możliwe, by nie powstał o to nawet cień podejrzenia w stosunku do mnie. Staram się też, o ile ktoś wejdzie na moje "podwórko", nie pozwalać mu na działanie mogące wprowadzać w błąd ludzi zupełnie z tematyką nie obeznanych. Zwłaszcza ich!
I to by było na tyle.
Na przodzie zresztą... tym bardziej.

A z tymi "trzema latami interesowania się" to ja bym się na Twoim miejscu, zwłaszcza w tym miejscu nie licytował, co nie zmienia postaci rzeczy, że pozostaję z pełnym szacunkiem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10860
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź



Powrót do Marsze z kijkami

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron