Czy można... boso?

Turystycznie, rekreacyjnie, odchudzająco, leczniczo i pod każdą inną postacią...

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Czy można... boso?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 24 sie 2009, 23:01

*
Okazuje się, że można.
I wcale nie chodzi o fajansiarskie naśladowanie pewnego Wojciecha...
Plaża, mokry - ten zalewany falami jej pas i da się maszerować także boso. Przy pewnej wprawie można się pokusić także o krótkie odcinki na suchym, "umykającym" spod stóp piachu.
No, choćby dla pewnej odmiany warto spróbować...!

Uwagi:
1. Ta mokra część plaży jest nachylona w kierunku wody, co przenosi się na stopy i łatwo można doprowadzić do kontuzji. Warto co jakiś czas przechodzić na bardziej płaskie części plaży - niestety, są one zwykle zupełnie suche i z kolej łatwo o kolejne kontuzje...
2. Szczególny rodzaj kontuzji bosych stóp, to zamaszyste kopnięcie w coś małymi palcami stóp - może tak zaboleć, że aż zamroczy!
3. Pracując zamaszyście kijkami trzeba bardzo uważać wchodząc co kilka kilometrów w "punktowe" tłumy wczasowiczów. Zwłaszcza małe dzieci potrafią nie wiadomo skąd wplątać się pod nogi i... kije.
4. Tam gdzie leży dużo wyrzuconych z morza, krótkich patyków i połamanych muszelek, tam zazwyczaj leżą i twardsze przedmioty. Bose stopy mieszczucha łatwo na czymś takim pokaleczyć i... kłopot gotowy.
5. Przy silnej operacji słonecznej piach plaży może się nagrzać w stopniu całkowicie wykluczającym kontakt z gołym ciałem!
6. Maszerując boso warto zawsze mieć ze sobą jakieś buty, choćby sandały i kawałek... plastra.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10860
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Powrót do Marsze z kijkami

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron