Opaski na stawy nadgarstkowe

Bez tego się nie da...

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Opaski na stawy nadgarstkowe

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 22 lut 2011, 17:38

No i się dorobiłem...!
Odnowiła się stara kontuzja jeszcze z okresu treningów pływackich na siłowni - stawy nadgarstkowe po prostu zaczęły mnie boleć. To wcale nie jest śmieszne, gdy podniesienie do ust łyżki zupy zaczyna być problemem.
Tak po prawdzie to nie wiem, co było przyczyną: ostre kijkowanie czy wielokrotne przerzucanie kilku ton tarcicy - syn buduje dom, a ja mu oczywiście pomagam. Przewalanie sporych ilości tarcicy powodowało lekkie bóle w nadgarstkach, ale ustępowały one po przespanej nocy... Od dawna podejrzewałem, że tysiące twardych uderzeń i silne pociągnięcia kijkami przez pętle nadgarstkowe odnowią tę paskudną kontuzję. Nawet zafundowałem sobie kije z porządnymi amortyzatorami, choć ich nie lubię. W każdym razie to właśnie w czasie marszu z kijkami poczułem przeszywający ból w nadgarstku.
Oczywiście poratowałem się bandażem elastycznym, ale na dłuższą metę jest to upiornie niewygodne.
Po pierwsze - by taki bandaż pomagał, trzeba zastosować dokładnie dobraną siłę ucisku. Jak będzie za mała, to nie będzie działało, a gdy będzie zbyt duża, nastąpi to samo co z namiętnie przez nowicjuszy za mocno bandażowanymi kolanami na wycieczkach górskich - nastąpi ograniczenie krwioobiegu, a to doprowadza do jeszcze większych problemów.
Po drugie - pranie i suszenie na stałe noszonych bandaży wcale nie jest takie proste.
Po trzecie - zapięcia "jerzyki" bandaży elastycznych lubią się gubić a "odnajdują" się zazwyczaj bardzo boleśnie kłując.
Bez owijania nadgarstków ból jest na prawdę nieprzyjemny, co oczywiście w czasie marszów kończy się coraz słabszą pracą kijkami - bez sensu!
Postanowiłem poszukać odpowiednich opasek...
O matko jedyna i... córko kretyna!
Oferują to wszelkiej maści sklepy sportowe począwszy od małych aż po molochy typu GoSport, InterSport czy Decathlon włącznie. Mało tego! Sklepy ze sprzętem rehabilitacyjnym oraz dla niepełnosprawnych i oczywiście apteki. Rzecz jasna w sklepach internetowych też jest tego od cholery i ciut, ciut...!
Samych stabilizatorów stawów nadgarstkowych naliczyłem prawie dwadzieścia rodzajów. Takie, siakie, owakie, z "płynną" regulacją ucisku i takie co to za cholerę nie wiadomo jak toto samemu sobie założyć, bo potrzeba do tego dwóch rąk... Ze stabilizacją kciuków też znalazłem...! Ceny od 10-ciu, do prawie 100 złotych za sztukę...
Oczywiście niektórzy oferują jako opaski uciskowe zwykłe frotki-ocieracze-potniki! Z czego większość z froty nie leżącej nawet obok bawełny!
Szlag mnie trafił i polazłem przekopać kilka sklepów w łódzkiej Manufakturze. Ze dwie godziny mi zajęło, ale wreszcie znalazłem zwykłe opaski elastyczne bez żadnej regulacji, i chyba najtańsze ze wszystkich, ale za to takie, że po założeniu natychmiast i całkowicie ustąpił ból w nadgarstkach.

[ img ]
Oczywiście ma to producenta, nawet metki są w każdej, ale oczywiście ich nie pokażę.
Powiem tylko, że za parę zapłaciłem 24,99 zł, a najdroższe jakie miałem w rękach były po 98,99 zł za sztukę.

Po powrocie do domu natychmiast poszedłem na kije i... jest ekstra. Nadgarstki wcale nie bolą nawet przy zablokowanych amortyzatorach.
No i bardzo dobrze!
Zobaczymy, jak to będzie przy kolejnym przekładaniu tarcicy, ale jestem dobrej myśli.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Opaski na stawy nadgarstkowe

Postprzez Booby » Cz, 26 wrz 2013, 15:48

Także używam takich opasek i jestem bardzo zadowolony z efektów.
Booby
 
Posty: 15
Dołączył(a): Cz, 8 sie 2013, 14:51


Powrót do Medycyna turystyczna, ubezpieczenia, apteczka, higiena...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron