Końska maść - PFERDEBALSAM...

Bez tego się nie da...

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 sie 2007, 22:16

*
Nie jestem lekarzem i nie mam zamiaru nikogo namawiać do kopiowania moich metod medycyny "podpatrzonej", ale te maści pomagają mi w wielu wypadkach. To jest jakaś receptura szwajcarska, a produkuje firma "Herbamedicus". Można to kupić z polskojęzycznymi etykietami. Ja kupuję w słynnym sklepie "chlebowym" tuż za przejściem granicznym na Łysej Polanie. Podobno są dostępne w kraju w sklepach zielarskich.
Są trzy rodzaje Maści Końskiej:

[ img ]

- chłodząca
- rozgrzewająca

[ img ]

- rozgrzewająca forte.
Na wszelkie kontuzje powodujące opuchliznę stosują maść chłodzącą, a na bolące mięśnie albo stawy, bóle pourazowe itp maść rozgrzewającą i to najchętniej tę "forte". Ta forte jest ponoć dobra także na bóle reumatyczne.
Mówię poważnie - wieczorem smaruję sterane zwłoki i rano nic już nie boli.
A jak zapomnę zapakować do plecaka, to... różnie bywa.
Ostatnio edytowano Pt, 3 sie 2007, 22:58 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 4 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Pt, 3 sie 2007, 22:17

czy to jakaś wariacja na temat chińskiej maści tygrysiej?
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 sie 2007, 22:29

TakiJeden napisał(a):czy to jakaś wariacja na temat chińskiej maści tygrysiej?

Nie mam najmniejszego pojęcia.
Na opakowaniu jest lista roślin, ziół, bylin i Bóg wie czego jeszcze - 25 nazw.
Jeśli potrzebujesz skład, to mogę przepisać - tygrysa tam nie ma, sprawdziłem.
Coś jak wańkowiczowska trojanka litewska, tylko inne składniki, rzecz jasna.
Mnie skład mało obchodzi - nie jest drogie, dobrze działa i... wystarczy.
Ostatnio edytowano Pt, 3 sie 2007, 22:54 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 2 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » Pt, 3 sie 2007, 22:36

Jak już pisałem w innym miejscu, dzisiaj pięknie załatwiłem swoją stopę. Uległa "lekkiemu" zgnieceniu. Na tyle mocnemu, że nie dam rady na razie na nią stanąć. Na szczęście, żadna kość nie pękła - jak twierdzi lekarz. Mam otłuczone mięśnie i nie wiadomo co ze ścięgnem. Na razie będę się stosował do zaleceń chirurga czyli okłady z altacetu. Jak nie będzie przechodzić to może użyję tej Końskiej maści, kto wie. (o ile uda mi się ją kupić)
Zależy mi żeby w tydzień się wykurować bo w następną niedzielę jadę w Tatry.
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 sie 2007, 22:41

Toomto napisał(a):Na razie będę się stosował do zaleceń chirurga czyli okłady z altacetu.

I tego się trzymaj, ok?
Maści końskie możesz sobie zabrać w góry, bo forsowanie nóg po takiej kontuzji może być bolesne - kupisz je na Allegro, ofert jest od cholery i ciut ciut.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » Pt, 3 sie 2007, 22:43

Zygmunt Skibicki napisał(a):I tego się trzymaj, ok?


OK :smile:
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 sie 2007, 23:00

Toomto napisał(a):OK :smile:

Jak miło pogadać z niekłótliwym człowiekiem...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » Pt, 3 sie 2007, 23:23

A tak swoją drogą to ciekawe dlaczego nie wymyślono czegoś "lepszego" od ALTACETu? Jak kiedyś złamałem rękę w zerówce czyli prawie 20 lat temu to też miałem okłady z altacetu. Dzisiaj zgniata mi stopę a lekarz nadal to poleca. Czy to lekarze tak się do tego przyzwyczaili czy może to taki cudowny środek?
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 sie 2007, 23:42

Toomto napisał(a):A tak swoją drogą to ciekawe dlaczego nie wymyślono czegoś "lepszego" od ALTACETu?

A czemu się dziwisz?
tabletka altacetu zawiera: 1 g octanowinianu glinu oraz substancje pomocnicze - kwas borowy, powidon XL, stearylofumaran sodu.

Cudowny, to może nie, ale na obrzęki pourazowe skuteczny na pewno.
Może i są lepsze preparaty na takie kontuzje, ale czy da się wyprodukować coś równie skutecznego i tańszego? Wątpię.
Jeśli masz pod ręką kwas borowy albo winowy, to możesz je także stosować. Ludowa medycyna radzi w takich przypadkach także moczenie w rozcieńczonym occie. Ba! Nawet w soku z kiszonej kapusty. Jestem przekonany, że altacet jest jednak lepszy.
Poza tym, to nieprawda, że nie wymyślono nic lepszego. Jest jeszcze Altacet ICE - spray chłodząco znieczulający po kontuzji i Altacet Gel - jak sama nazwa wskazuje żel o podobnych własnościach. Te obydwa Altacet'y mają zupełnie inne składy chemiczne, ale nazwa jest tak powszechnie znana, że użyto ich do preparatów stosowanych w takich samych wypadkach. To jest ten sam producent, więc problem własności nazwy handlowej nie istnieje.
Oczywiście te dwa nowsze Altacet'y są nieporównywalnie droższe.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » So, 4 sie 2007, 15:13

Zygmunt Skibicki napisał(a):Oczywiście te dwa nowsze Altacet'y są nieporównywalnie droższe.


To chyba lekka przesada.
Altacet w tabletkach (6 sztuk) - 7zł. Altacet żel (75g) - 8,60zł.
Stosuję je na zmianę. Jak na razie efekty są zadowalające. Po 24h czuję dużą poprawę. Mogę już nawet stanąć na kontuzjowaną stopę.
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 4 sie 2007, 15:46

Toomto napisał(a):Jak na razie efekty są zadowalające. Po 24h czuję dużą poprawę. Mogę już nawet stanąć na kontuzjowaną stopę.

I widzisz, jak mało potrzeba do szczęścia?
Jeszcze przedwczoraj nie uwierzył byś, że samo obciążenie stopy może dać zadowolenie. A jednak...
A ceny są rzeczywiście mocno zróżnicowane. Przelicz to przez zużycie eksploatacyjne. Żeby zrobić to samo żelem, co sześcioma pastylkami, potrzeba około czterech tubek żelu.
I jak teraz wygląda rachunek cen? Circa 1:5, nie?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » So, 4 sie 2007, 16:51

Zygmunt Skibicki napisał(a):Jeszcze przedwczoraj nie uwierzył byś, że samo obciążenie stopy może dać zadowolenie. A jednak...

:biggrin: Podchodząc do tego filozoficznie rzeczywiście można się podbudować.
Zygmunt Skibicki napisał(a):A ceny są rzeczywiście mocno zróżnicowane. Przelicz to przez zużycie eksploatacyjne. Żeby zrobić to samo żelem, co sześcioma pastylkami, potrzeba około czterech tubek żelu.
I jak teraz wygląda rachunek cen? Circa 1:5, nie?

Że aż czterech to się nie zgodzę. Myślę, że wydajnośc jest podobna ale mniejsza o to. W sumie i tak wolę tradycyjne tabletki bo po użyciu żelu robi sie na skórze taka dziwna skorupa :???:.
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 4 sie 2007, 21:00

Toomto napisał(a):wolę tradycyjne tabletki bo po użyciu żelu robi sie na skórze taka dziwna skorupa

A ten żelowaty glut to, jak myślisz, z czego jest?
Z wody destylowanej namówionej do zgęstnienia?
Każdy związek żelujący po wyschnięciu daje takie cóś...
W sprawie wydajności nie będę sie kłócił, ale jedną pastylką można zdziałać prawie tyle co całą tubą żelu.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » Pn, 6 sie 2007, 09:19

Zygmunt Skibicki napisał(a):Na wszelkie kontuzje powodujące opuchliznę stosują maść chłodzącą, a na bolące mięśnie albo stawy, bóle pourazowe itp maść rozgrzewającą i to najchętniej tę "forte".


Czym się różni maść "forte" od rozgrzewającej?
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Hairy » Pn, 6 sie 2007, 09:35

Maść końską najlepiej kupić na Słowacji.
Płaciłem tam w w lutym 10zł za opakowanie:)
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 6 sie 2007, 11:14

Hairy napisał(a):Maść końską najlepiej kupić na Słowacji.
Płaciłem tam w w lutym 10zł za opakowanie:)

No, przecież piszę to już w pierwszym poście tego wątku:
Ja kupuję w słynnym sklepie "chlebowym" tuż za przejściem granicznym na Łysej Polanie. Podobno są dostępne w kraju w sklepach zielarskich.

Tyle, że nie zawsze ona tam jest...
Bywa, że maja tylko chłodzącą, a "forte" jest rzadko dostępna.
Już wolę zabierać to od razu z domu.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Pn, 6 sie 2007, 12:43

Nie jestem lekarzem i nie mam zamiaru nikogo namawiać do kopiowania moich metod medycyny "podpatrzonej", ale te maści pomagają mi w wielu wypadkach. To jest jakaś receptura szwajcarska, a produkuje firma "Herbamedicus". Można to kupić z polskojęzycznymi etykietami. Ja kupuję w słynnym sklepie "chlebowym" tuż za przejściem granicznym na Łysej Polanie. Podobno są dostępne w kraju w sklepach zielarskich.
Są trzy rodzaje Maści Końskiej:


Jakoś nie widze informacji o cenie :wink:

A tak wracając do tematu.
Maść jest rewelacyjna.
Tylko niestety po polskiej stronie ma zaporową cene.
Ok 20-25 zł za op.
Będąc na Słowacji proponuje zrobić zapas na cały rok.

Najtaniej ją widziałem w Smokovcu.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 6 sie 2007, 14:26

Hairy napisał(a):Jakoś nie widze informacji o cenie

Cena zmienną jest, to po co ja publikować?
A tak przy okazji:
Na Słowacji za 10 złotych (91 Sk) kupisz 250 gramów maści - dane sprzed miesiąca.
Na Allergo za 16 zł + 5 zł koszty wysyłki kupisz 500 gramów maści - dane sprzed dwóch miesiecy.
Ta za 25 zł to maść "forte", która i na Słowacji jest też prawie dwukrotnie droższa.
To gdzie jest ta duża różnica w opłacalności?
Nie przeceniałbym tej Słowacji jak źródła tanich zakupów. Tym bardziej, że te maści mają polskojęzyczne etykiety. Może wiesz, czemu? Ja wiem od aptekarzy i oceniam to jako biznes na "krótkich nóżkach", co nie ma oczywiście nic wspólnego z szefostwem IV RP. Ani... taś, taś!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Pn, 6 sie 2007, 15:05

Już niedługo będzie otwarcia sezony polowań na taś, taś więc liczę na to że się poprawi :wink:
Ostatnio edytowano Pn, 6 sie 2007, 16:19 przez Hairy, łącznie edytowano 1 raz
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 6 sie 2007, 15:46

Powiedziałem!
Ani... taś, taś!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Toomto » Pn, 6 sie 2007, 21:33

Chyba nikt nie zauważył więc spytam jeszcze raz:
Czym się różni Końska maść "forte" od rozgrzewającej? Czy to chodzi o silniejsze działanie?

I jeszcze jedno.
Może ktoś może polecić jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę na allegro.
Toomto
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 1 sie 2007, 00:07

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 6 sie 2007, 21:39

Toomto napisał(a):Chyba nikt nie zauważył więc spytam jeszcze raz:
Czym się różni Końska maść "forte" od rozgrzewającej? Czy to chodzi o silniejsze działanie?

Dokładnie tak. To wynika oczywiście z nieco innego składu, ale jest to po prostu mocniej działająca maść. Jeśli użyjesz jej mniej, to będzie działało jakbyś wziął zwykłą maść rozgrzewającą.
Toomto napisał(a):Może ktoś może polecić jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę na allegro.

A po co ci to?
Wejdź na link sprzedawcy i zobacz ile i jakie ma komentarze - będziesz wiedział wszystko.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez gwiazda80 » Cz, 3 paź 2013, 14:02

Witam, maści końskie jak najbardziej skuteczne dające ulgę. Sama używam ale nie ukrywam kupuję w aptece i to nasze Polskie!!! Maść końska chłodząca, rozgrzewająca, forte - Linia Natury polskiej firmy Sewmed. Cena nie za wysoka, konsystencja dobra, miły zapach i skuteczna.
Polecam!!
Ludzie starajmy się wspierać naszych polskich producentów a nie- niemieckich , czeskich. Nie wiem dlaczego dużo ludzi myśli że jeśli kupi coś niemieckiego to coś lepszego - błędne myślenie nasze też jest rewelacyjne!! I ta maść jest jednym w przykładów.
Pozdrawiam.
gwiazda80
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz, 3 paź 2013, 13:38

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 3 paź 2013, 14:21

gwiazda80 napisał(a):... polskiej firmy Sewmed./-/ Ludzie starajmy się wspierać naszych polskich producentów a nie- niemieckich , czeskich. Nie wiem dlaczego dużo ludzi myśli że jeśli kupi coś niemieckiego to coś lepszego - błędne myślenie nasze też jest rewelacyjne!!

Błędne myślenie?
A jeśli sprawdziłem i jestem zadowolony?
Ok, mogę spróbować tej z Sewmed Medical, czemu nie?
Tak od razu od byle mazidła szlag mnie nie trafi... mam nadzieję.
Tyle, że dla takiego szafowania "polskością" trzeba by w tym wypadku mieć jeszcze pewność: czy ta firma dystrybucyjna jest... polska?
Bo przecież to nie jest producent tej maści!
Nic nie stoi na przeszkodzie, by dowolna polska firma lansowła hasło: Dobre, bo polskie!
Skoro Niemcom się udało... :biggrin:

Ale by chyba taki dystrybutor choćby dla przyzwoitości musiał mieć nazwę... polską, nie? :badgrin:
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez MoniKson » Cz, 3 paź 2013, 14:47

Bardzo dobra maść. Kiedyś tak nieufnie patrzyłam na kolejną maść, jedną z wielu, jednak okazało się że tylko ona pomogła mi naprawdę w trakcie bardzo silnego bólu pleców. Dawniej kupowałam ją głównie w czeskim Cieszynie, jednak odkąd zaczęto ją i w aptekach u nas sprzedawać pudełko zawsze jest w domu.
MoniKson
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt, 24 wrz 2013, 01:24

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez Komra » Cz, 3 paź 2013, 15:04

Mnie zawsze mama smarowała tymi końskimi maściami. Ale sam ich nazwa sprawiała, że zastanawiałam się czy coś jest z nimi nie tak ...
Komra
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz, 26 wrz 2013, 15:27

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez Furdoo » So, 5 paź 2013, 12:46

Zygmunt Skibicki napisał(a):
gwiazda80 napisał(a):... polskiej firmy Sewmed./-/ Ludzie starajmy się wspierać naszych polskich producentów a nie- niemieckich , czeskich. Nie wiem dlaczego dużo ludzi myśli że jeśli kupi coś niemieckiego to coś lepszego - błędne myślenie nasze też jest rewelacyjne!!

Błędne myślenie?
A jeśli sprawdziłem i jestem zadowolony?
Ok, mogę spróbować tej z Sewmed Medical, czemu nie?
Tak od razu od byle mazidła szlag mnie nie trafi... mam nadzieję.
Tyle, że dla takiego szafowania "polskością" trzeba by w tym wypadku mieć jeszcze pewność: czy ta firma dystrybucyjna jest... polska?
Bo przecież to nie jest producent tej maści!
Nic nie stoi na przeszkodzie, by dowolna polska firma lansowła hasło: Dobre, bo polskie!
Skoro Niemcom się udało... :biggrin:

Ale by chyba taki dystrybutor choćby dla przyzwoitości musiał mieć nazwę... polską, nie? :badgrin:


Powinien mieć polską nazwę. Tylko później mógłby mieć problem z przeniesieniem tej nazwy na inny rynek. Nie wszyscy obcokrajowcy widząc w swoich sklepach polskie produkty wybrałoby je.
Furdoo
 
Posty: 2
Dołączył(a): So, 28 wrz 2013, 11:59

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez Ramonesa » Pn, 21 sty 2019, 12:47

Hej, czy ktoś spotkał się z przypadkiem, że go ta maść końska uczulała? Niestety po posmarowaniu mam bardzo długo zaczerwienioną skórę i zastanawiam się, czy to jej działanie czy po prostu moja alergia... Szkoda strasznie, bo wyczytałam tutaj https://bola-stawy.pl/leczenie-stawow-c ... -czy-masc/ że powodowanie rumienia jest bardzo częste.
Znacie jakąś alternatywę? Może ten harpagon forte max z czarcin pazurem będzie skuteczny albo zwykły olejek kamforowy??? Używaliście któryś z tych?
Ramonesa
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz, 20 gru 2018, 13:37

Re: Końska maść - PFERDEBALSAM...

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 sty 2019, 09:54

Ramonesa napisał(a):Może ten harpagon forte max z czarcin pazurem będzie skuteczny albo zwykły olejek kamforowy??? Używaliście któryś z tych?

Ale... na co skuteczny!?
Piszesz, że stosujesz maść końską, ale na jaką dolegliwość ją stosujesz? Jakie są objawy, które chcesz zwalczyć?
No i najważniejsze: czy te objawy ustępują po zastosowaniu maści?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10902
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Medycyna turystyczna, ubezpieczenia, apteczka, higiena...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości