Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Bez tego się nie da...

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 16 maja 2008, 19:56

*
źródło: Gazeta Krakowska - 2008/05/16

Wiosna w pełni, a więc czas najwyższy na rozpoczęcie batalii z groźnym barszczem Sosnowskiego. Roślina ta, nieopatrznie sprowadzona do Zakopanego, zaczyna pojawiać się dosłownie wszędzie. Tymczasem kontakt z nią może spowodować rozległe i bardzo trudno gojące się oparzenia.

[ img ]

Władze miasta już szykują się do wiosennej ofensywy, aby wyciąć groźną roślinę wszędzie tam, gdzie się da, ale powinniśmy pamiętać o tym, że i prywatni właściciele są obowiązani do niszczenia barszczu. Należy jednak zachować przy tym szczególne środki ostrożności. Barszcz Sosnowskiego, mimo systematycznego wycinania, co roku pojawia się w nowych miejscach w Zakopanem. Roślina osiąga wysokość do czterech metrów i ma liście podobne do łopianu. Lubi brzegi potoków i rzek, rośnie na poboczach dróg. Niedawno widywany był również na obrzeżach działek, jak i w naszych ogrodach.

Barszcz to wynalazek nieszczęsnych naukowców ze Związku Radzieckiego. Sprowadzono go do Polski z Kaukazu jako paszę dla zwierząt. Jednak już wkrótce okazało się, że zupełnie nie nadaje się jako pokarm dla zwierząt. Roślina wywołuje bowiem biegunkę, wymioty, a nawet krwotoki wewnętrzne. Niestety, równie niebezpieczna jest dla ludzi. Barszcz Sosnowskiego ma bowiem silne działanie toksyczne i alergizujące. Powoduje u ludzi zapalenie skóry – przebiega ono z objawami niemalże identycznymi jak poważne oparzenie.

[ img ]

– Przeszedłem koło rośliny i to wystarczyło –mówi Andrzej Nester. – Okazuje się, że w słońcu substancje wydzielane przez roślinę unoszą się w powietrzu. Na ramionach wyskoczyły mi bąble. Wylądowałem w szpitalu, a leczenie „oparzeń”trwało kilka miesięcy.

Film edukacyjny o niebezpieczeństwach barszczu Sosnowskiego
Ostatnio edytowano Wt, 14 lip 2009, 16:35 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 3 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 16 maja 2008, 20:06

Wikipedia na temat szkodliwości Barszczu Sosnowskiego:
Właściwości toksyczne
Ma działanie toksyczne i alergizujące. Włoski na łodygach i liściach wydzielają parzącą substancję, która zawiera furokumaryny. Te szkodliwe właściwości ujawniają się w wysokich temperaturach i przy dużej wilgotności powietrza. U zwierząt powoduje podrażnienie przewodu pokarmowego, biegunkę, nudności, krwotoki wewnętrzne. U ludzi - zapalenie skóry (fotodermatozę), powstawanie pęcherzy, zapalenie spojówek. Uczulenie skóry podobne jest do oparzenia, w wyniku którego powstają trudno gojące się rany.

I jeszcze z innego źródła:
Niebezpieczeństwo tkwi w soku tej rośliny, zawierającym substancje wrażliwe na światło – tzw. furokumaryny. Gdy naga skóra człowieka zetnie się z tym sokiem – wydzielanym przez włoski na łodygach i liściach – a następnie dojdzie do jej oświetlenia, oparzenie jest gotowe. U osób szczególnie wrażliwych może to prowadzić nawet do oparzeń III stopnia. Wspomniane objawy mogą wystąpić nawet dopiero 14 godzin po zetknięciu się z łodygami lub liśćmi barszczu – tak więc poparzona osoba może czasem zupełnie nie wiedzieć, co jest przyczyną występujących u niej dolegliwości.
Ostatnio edytowano Pt, 16 maja 2008, 20:12 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 16 maja 2008, 20:11

Jak sobie z tym radzić?

Barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania. Jeśli występuje wówczas wysoka temperatura, to nie potrzeba nawet bezpośredniego kontaktu z tą rośliną, by doszło do poparzenia skóry - wystarczą do tego wydzielane przez nią substancje lotne.

Myć się!

Na szczęście jednak, negatywnym konsekwencjom zetknięcia się z Barszczem Sosnowskiego można zapobiegać: wystarczy szybko umyć te miejsca na ciele, które miały kontakt z sokiem, a następnie chronić je przed działaniem promieni słonecznych przez dwa dni. Najlepiej jednak – od Barszczu Sosnowskiego trzymać się z daleka.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 14 lip 2009, 16:28

Turyści, uważajcie na groźny barszcz
Próby zniszczenia niebezpiecznej dla ludzi rośliny – Barszczu Sosnowskiego, przypominają walkę z wiatrakami. Przy potokach można ją spotkać na każdym kroku. Gmina Biały Dunajec zamierza umieścić tabliczki ostrzegające przed niebezpiecznym barszczem.
Mieszkańcy Podhala bardzo dobrze znają historię Barszczu Sosnowskiego. Wielu turystów o istnieniu tej niebezpiecznej rośliny może dowiedzieć się po kontakcie z jej liśćmi.

[ img ]

Barszcz to roślina z rodziny selerowatych, która może osiągnąć nawet 4 metry wysokości. Do Polski trafił 40 lat temu, jako dar naukowców Wszechzwiązkowego Instytutu Uprawy Roślin w Leningradzie. Jedną z eksperymentalnych upraw tego prezentu rodem z ZSRR otwarto na Gubałówce. Naukowcy, w tym jej odkrywca – badacz roślin z Kaukazu o nazwisku Sosnowski – sądzili wówczas, że łatwo rozsiewająca się i bardzo zaborcza roślina może posłużyć jako pasza dla zwierząt.

Niestety, okazało się, że barszcz nie tylko nie nadaje się na paszę, ale jej włoski na łodygach i liściach produkują parzącą substancję. Swoje niebezpieczne działanie ujawnia ona szczególnie latem, gdy panuje wysoka temperatura i duża wilgotność. U ludzi powoduje zapalenie skóry, powstawanie pęcherzy, zapalenie spojówek. Jeszcze bardziej niebezpieczny jest dla zwierząt.

Z uprawiania rośliny zrezygnowano, ale barszcz przetrwał i teraz szczególnie nad potokami rozplenił się do granic możliwości. Na nic zdają się zorganizowane akcje niszczenia rośliny.

– Tyle barszczu nie było chyba nigdy – twierdzi jeden z mieszkańców Białego Dunajca. – Wielkie okazy tej rośliny widać chociażby z okien samochodu na zakopiance. Tymczasem władze od przynajmniej dwóch lat nic z tym problemem nie robią.

Wójt Białego Dunajca Andrzej Nowak przyznaje, że pleniący się barszcz to duży problem. – Mamy w urzędzie zatrudnionych dwóch pracowników technicznych. W odpowiednich strojach ochronnych mechanicznie i chemicznie niszczą oni te rośliny, ale bardzo trudno zwalczyć je wszędzie. W tym względzie apelujemy do prywatnych właścicieli działek o niszczenie tej rośliny. Powinny to robić jednocześnie wszystkie nasze gminy, bo w przeciwnym wypadku barszcz będzie się dalej rozsiewał.

Jak zapowiada wójt Nowak, już niedługo nad brzegami potoków w Białym Dunajcu pojawią się tabliczki informujące o zagrożeniu barszczem, skierowane szczególnie do tur
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 23 cze 2013, 18:17

Na wojnę z barszczem
źródło - http://24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=19291

Szaflary rozpoczynają walkę z barszczem Sosnowskiego.
Gmina dołączyła do projektu "Środowisko bez barszczu Sosnowskiego", realizowanego przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, Małopolską Izbę Rolniczą oraz Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin Grodkowice. Na poniedziałkowej sesji radni przyjęli uchwałę w tej sprawie.

Projekt będzie realizowany w latach 2013-2016 na terenach gmin, gdzie znajduje się barszcz Sosnowskiego. Szaflary, jako partner programu, pokryją 15% kosztów zwalczania tej rośliny na swoim terenie, czyli ok. 27 tys. zł. W tym roku gmina zaplanowała przeznaczyć na ten cel 8 tys. zł. - Za 2 lata obowiązek usuwania rośliny spadnie na właścicieli gruntów, na których barszcz będzie się jeszcze odradzał. Jeśli ktoś nie podejmie się tego zadania, wtedy zrobi to gmina, ale już na koszt właściciela terenu - informuje Stanisław Szlęk, przewodniczący rady gminy Szaflary.

Stanisław Wąsik zwraca uwagę, że właścicielem 90% terenów, na których rośnie barszcz, jest Zarząd Gospodarki Wodnej. Radny obawia się, że za 2 lata trudno będzie gminie wyegzekwować pieniądze od zarządu, któremu może brakować środków na pokrycie kosztów usuwania rośliny.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 14 lip 2013, 14:12

Warto poczytać - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Marek Lipowski » Pn, 14 paź 2013, 13:00

W okolicach Rudawki, Zawadki Rymanowskiej jest mnóstwo barszczu. Także w Bieszczadzkich miejscowościach.
Marek Lipowski
 
Posty: 6
Dołączył(a): Cz, 8 sie 2013, 13:04

Re: Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 21 lip 2015, 12:02

Dobre fotki barszczu sosnowskiego:
[ img ]

A tu kształt liści - trochę "przerysowany" szerokokątnym obiektywem:

[ img ]

źródła obydwu zdjęć - http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title, ... omosc.html
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Re: Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 3 gru 2015, 22:05

spiders44 napisał(a):lecznicza roślina na długowieczność ;)

Jeśli wola, to sobie ją stosuj na... co tam chcesz...
Ja zdecydowanie zalecam omijanie tej rośliny w terenie i to w możliwie dużej odległości - zwłaszcza w czasie upałów.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Barszcz Sosnowskiego - dar od Wielkiego Brata

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 13 lip 2018, 08:32

Warto zajrzeć - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10898
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Medycyna turystyczna, ubezpieczenia, apteczka, higiena...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron