Kijki trekkingowe

Tematy wspólne dla wielu dziedzin turystyki aktywnej.

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Postprzez Rimek » Wt, 9 paź 2007, 11:00

Moim zdaniem jednak do zastosowań amatorsko-rekreacyjnych powinny wystarczyć te standardowe plastikowe kółka sprzedawane jako 'zimowe'. Zresztą zauważ, że praktycznie takie same są montowane w kijkach narciarskich i nie pękają po jednym zjeździe. Moi znajomi uzywają standardowych plastikowych talerzyków zimą i wytrzymują im kilka miesięcy a mnie już po 2-ch godzinach zaczynają pękać...
Oczywiście nie polemizuję bo w tym co napisałeś masz 100% racji :)
Rimek
 
Posty: 18
Dołączył(a): Pt, 9 mar 2007, 16:21

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 9 paź 2007, 11:08

Rimek napisał(a):Moim zdaniem jednak do zastosowań amatorsko-rekreacyjnych powinny wystarczyć te standardowe plastikowe kółka sprzedawane jako 'zimowe'.

Bezdyskusyjnie tak!
Chodziło mi o samą zaradność na wypadek wypadku - to się na szlaku może zdarzyć i to nie tylko z kijkami.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jaszczur » Cz, 11 paź 2007, 23:16

Dziś odebrałem swoje kije Masters z serwisu - odpadła końcówka widiowa - z mojej winy prawdopodobnie. Tak to jest, jak się używa kijka zamiast czekana do hamowania ;-) Koszta - przesyłka 35 zł i to wszystko. Kijki polecam, użytkujemy 2 pary i jak dotąd wszystko jest ok.
jaszczur
 
Posty: 79
Dołączył(a): Pn, 23 maja 2005, 13:34

Postprzez Hairy » Pt, 12 paź 2007, 10:45

Mam do Was prośbę.

Poszukuje kijków które maja wymienne końcówki widiowe.
Wiele jest na Rynku kijów ale nie widziałem jeszcze w sprzedaży końcówek do nich.
A to jest bardzo ważne bo kije które kupiłem 3 kata temu z obecnymi końcówkami już się nie nadają do użytkowania.
Końcówek do nich nie mam gdzie dokupić i pozostaje je tylko wywalić a szkoda bo są niezniszczone.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 12 paź 2007, 19:43

Hairy napisał(a):Mam do Was prośbę.

Poszukuje kijków które maja wymienne końcówki widiowe.
Wiele jest na Rynku kijów ale nie widziałem jeszcze w sprzedaży końcówek do nich.
A to jest bardzo ważne bo kije które kupiłem 3 kata temu z obecnymi końcówkami już się nie nadają do użytkowania.
Końcówek do nich nie mam gdzie dokupić i pozostaje je tylko wywalić a szkoda bo są niezniszczone.

Nie rozumiem.
Szukasz kijków z wymiennymi końcówkami widiowymi?
Tak na szybko, to KOHLA lub LEKI...
Chcesz naprawiać kijki przez wymianę na stałe wstawionych końcówek?
To raczej przegrana sprawa...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » So, 13 paź 2007, 09:43

To co mam jest nienaprawialne.
Ale bęe musiał kupić drugi kijki i już nie chce popełnic tego samego błędu co kiedyś.
Napewno odrazu kupie komplet zapasowh końcówek widiowych.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 13 paź 2007, 10:13

Hairy napisał(a):To co mam jest nienaprawialne.
Ale bęe musiał kupić drugi kijki i już nie chce popełnic tego samego błędu co kiedyś.
Napewno odrazu kupie komplet zapasowh końcówek widiowych.

KOHLA i LEKI są wzajemnie wymienne - nakręcane. Dobrze jest kupić jako zapasowe końcówki widiowe "zimowe" - one są dłuższe.
Przy okazji warto poszukać prawdziwych, sporo większych talerzyków zimowych - tych na łącznikach taśmowych.
Osobiście odradzam atishock, ale to już musisz zdecydować sam.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 4 sty 2008, 12:58

Jak to jest z końcówkami kijków?
Jakie na lato, a jakie na zimę?
Czy to, co sprzedają nam jako talerzyki zimowe, w ogóle nadaje sie na kopne śniegi?

Prezentuję trzy różne zakończenia tych samych kijków - Kohla... bo takich używam:

[ img ]

Po lewej klasyczne zakończenie kijka do turystyki letniej: mały talerzyk, krótka końcówka. Jedynie na piaszczystych plażach lub na diunach pustynnych te kijki nie będą działały dobrze, bo talerzyki są za małe i będą się zakopywały.
W środku pokazuję to, co sprzedawcy polecają na śniegi. Przy śniegu zmrożonym owszem, to będzie działało. Gdy jednak trafi się nam luźny, sypki i kopny śnieg, kijki te po prostu wlecą w niego aż do jakiejś twardszej warstwy. Mało tego, kijki w czasie odpychania się zmieniają kąt ustawienia względem podłoża. Spory, ale sztywno osadzony talerzyk będzie "wcinał" się swym obwodem w podłoże, co oczywiście zmniejszy jego przyczepność - kijek nie będzie "trzymał". No i oczywiście grozi mu złamanie, bo jest sztywno, a nie uchylnie osadzony.
Po prawej pokazuję porządne zakończenie kijka trekkingowego na zimę: duży, uchylny talerzyk (jego pierścień jest osadzony na taśmach!) i dłuższe końcówka. Taki kij postawiony na luźnym śniegu, ułoży talerzyk płasko na jego powierzchni i chociaż długa końcówka będzie się przemieszczała nieco pod powierzchnią śniegu, sam talerzyk pozostanie w pierwotnym ułożeniu.
To na prawdę zdecydowanie zwiększa skuteczność działania kijków w kopnym śniegu!
Różnice w wielkości i konstrukcji talerzyków oraz długości końcówek jeszcze lepiej obrazuje kolejne zdjęcie:

[ img ]

Kupując zatem kijki, warto sprawdzić nie tylko czy w innym sklepie nie da się takich samych kupić taniej, ale także czy oferowany model ma możliwość wymiany zarówno talerzyków jak i końcówek i czy te zamienne są dostępne oraz w jakich cenach - tu wachlarz ofert jest bardzo mało przewidywalny. Moje KOHLA mają taką możliwość i dlatego je kupiłem, ale dobra oferta rynku, to nie tylko te kije...

Uwaga! Można trafić nawet w renomowanych sklepach turystycznych na duże talerzyki śniegowe z zawieszeniem uchylnym wykonanym z plastikowej "harmonijki" lub na przegubie kulowym. Zwykle giętki plastik pęka na mrozie, a w przegub kulowy dostaje się jakiś twardy paproch i to natychmiast przestaje działać, lub co gorsza - urwany talerzyk ginie w bezmiarze białego puchu i zamiast podpierać się kijkami, "źgamy" nimi przepastny śnieg aż do samej skały czy lodu!
Serdecznie odradzam wszelkie nieskuteczne rozwiązania, których nie da się na szybko naprawić na szlaku.
To one są przyczyną wielu nieudanych wycieczek oraz kiepskich z nich wspomnień!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez termofor » Pt, 22 lut 2008, 19:58

Witam, mam pytanie odnośnie kijków z Decathlonu, czyli Quechua. Co o nich sądzicie? Jak z jakością? No i widziałem,że maja dwie różne końcówki, jedne są takie okrągło-krzyżykowe, a drugie okrągłe z lekkim wgłębieniem, które wybrać jeśli wogóle quechua. Pozdrawiam
termofor
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn, 26 lis 2007, 17:57

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 22 lut 2008, 20:06

Witaj, witaj!
A... do czego chcesz tych kijków używać?
Bo to, widzisz... istotne. NADER...!!!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez termofor » Pt, 22 lut 2008, 20:28

do chodzenia w tatrach i w alpach, raczej w sezonie letnim.
termofor
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn, 26 lis 2007, 17:57

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 22 lut 2008, 20:33

Widziałem w Decathlonie zarówno kijki porządne i wystarczające na letnie chodzenie powyżej 2 000 m n.p.m., ale też były tam badziewiaki, że strach do ręki wziąć.
Uwaga! Cena nie była tam miernikiem jakości!
Jeśli masz zamiar wychodzić na lodowce, to zaczytaj wyżej, co to są prawdziwe talerzyki zimowe.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez termofor » Pt, 22 lut 2008, 20:41

a jak rozpoznać czy to badziew czy nie? Widziałem kilka i generalnie wyglądaja podobnie...:) kilka miało w zestawie talerzyki do śniegu, wszystkie końcówki widiowe. Do wyboru były tylko firmy quechua.
termofor
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn, 26 lis 2007, 17:57

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 22 lut 2008, 20:55

Nie ma firmy Quechua - to jest tylko znak towarowy, dla którego produkuje wiele różnych firm. Baaaardzo różnych...!
Jak odróżnić badziew od dobrej jakości...?
Trzeba odpowiednio dużo razy dać się nabić w butelkę, a później to już jakoś samo przychodzi.
No, nie żartuję. Tak jest naprawdę.
Powiem Ci czego powinieneś unikać:
- zacisków innych niż zwykłe obrotowe,
- antishock'a,
- super anatomicznych uchwytów,
- korkowych rączek,
- kijków cztero członowych,
- tych ze "skośnymi" butkami.
To wszystko, jest jedynie bajerem podnoszącym cenę, a nie jakość.
Kijki z włókien węglowych są dobre, ale to nie jest najlepszy pomysł na pierwsze w życiu kijki.
Natomiast poszukaj kijków z:
- możliwością wymiany nie tylko talerzyków, ale i końcówek ostrzy,
- możliwością takiego rozebrania rączek, by można było odpiąć paski pętli.
Jeśli zastosujesz powyższe kryteria, nie będziesz żałował wyboru, a na pewno nie dasz sobie wsadzić drogiego kitu. Powiem nawet, że masz duże szanse na stosunkowo niedrogie kijki o dużej wartości użytkowej.
No i nigdy nie kupuj najtańszego towaru w ofercie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez termofor » Pt, 22 lut 2008, 22:01

Dziękuje za rady i pozdrawiam (:
termofor
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn, 26 lis 2007, 17:57

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 22 lut 2008, 22:03

termofor napisał(a):Dziękuje za rady i pozdrawiam (:

Napisz coś, gdy wrócisz z tych górskich eskapad, ok?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 25 mar 2008, 13:31

Warto zajrzeć na portal Trek and More - http://www.trekandmore.pl/view-0-7.html
Tam też piszą o chodzeniu z kijkami trekkingowymi.
Niestety, właściciel praw do artykułu nie życzy sobie umieszczania go w "tekście otwartym", więc póki link "żyje" można poczytać...
2014.04.01 - Zajrzałem i nie tylko link nie zadziałał, ale okazało się, że domeną jest na sprzedaż
Ostatnio edytowano So, 26 lip 2008, 09:12 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 2 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 25 lip 2008, 11:34

Najtańsze dziś, ale całkiem znośne kijki trekkingowe - w sam raz na początek.

Też najtańsze obecnie kijki NW

Uwaga! - ceny na tych aukcjach są za jedną sztukę!

Ja nie mam nic wspólnego z tymi ofertami...!
W tym dziale na Allegro sprzedaję wyłącznie moją ksiżkę "Marsze z kijkami"
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Przeróbka kijków NW na trekkingowe

Postprzez TakiJeden » Śr, 20 sie 2008, 22:16

:Przeróbka kijków NW na trekkingowe

No właśnie, jak to zrobić?
TakiJeden
 
Posty: 1463
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Przeróbka kijków NW na trekkingowe

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 sie 2008, 22:33

TakiJeden napisał(a)::Przeróbka kijków NW na trekkingowe
No właśnie, jak to zrobić?

Po pierwsze - nie każde się da przerobić. Na przykład takie, w których nie da odłączyć całych manszet nadgarstkowych.
Po drugie - nie każde jest sens przerabiać. Na przykład takie, w których nie da się wymienić grotów na widiowe lub choćby z utwardzonej stali.
Po trzecie wreszcie - po jaką cholerę bawić się w "Słodowego" ze sporym wkładem pracy i kosztów oraz wątpliwą jakością, zwłaszcza trwałością uzyskanego produktu, gdy kije trekkingowe da się kupić za niezbyt duże pieniądze?

Gdyby jednak była taka potrzeba, proszę o dobre zdjęcia kijków, ze szczególnym uwzględnieniem zaczepów manszet oraz sposobu mocowania grotów. Zawsze da się wykoncypować jakiś sposób...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 20 sie 2008, 22:52

Po trzecie wreszcie - po jaką cholerę bawić się w "Słodowego" ze sporym wkładem pracy i kosztów oraz wątpliwą jakością, zwłaszcza trwałością uzyskanego produktu, gdy kije trekkingowe da się kupić za niezbyt duże pieniądze?


Z tej racji, że kijki NW już są. A w istocie: mój ojciec (75) sprawił sobie ostatnio kijki NW, chyba w Decathlonie, ale bynajmniej nie w zamiarze uprawiania tej dyscypliny. Rozumiem, że aktualnym zastosowaniem są długie spacery po lesie, a w perspektywie zima w mieście; i że w takim zastosowaniu kijki trekkingowe sprawdzają się lepiej niż NW, z drugiej zaś strony nie są to warunki stawiające kijkom jakieś szczególnie wygórowane wymagania. Przynajmniej wymiana pętli na takie, jak w kijkach narciarskich, poprawiłaby chyba ich wartości użytkowe (a co najmniej bezpieczeństwo w razie upadku)? Jeśli demontaż uchwytów jest możliwy, to akurat możemy wymianę pętli przeprowadzić we własnym zakresie, a to może być rozwiązanie prostsze niż sprzedaż zbędnych kijków NW przy założeniu że z kolei sprawiamy sobie trekkingowe. Zamierzam ojca namawiać na takie rozwiązanie, oczywiście o ile nie jest bezsensowne.
TakiJeden
 
Posty: 1463
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 sie 2008, 23:09

TakiJeden napisał(a):oczywiście o ile nie jest bezsensowne.

Tak zupełnie bezsensowne to nie jest...
Dobra, po kolei:
- Czy da się wykręcić jakąś śrubkę na górze raczki?
- Czy po tym wykręceniu da się wyjąć całą manszetę?
Jeśli obydwie odpowiedzi będą pozytywne, są szanse na łatwe dostosowanie kijków do trekkingu.

W miejsce zaczepionych manszet montujemy taśmy. Najłatwiej przystosować stilonowe taśmy trokowe z samozaciskowymi klamrami - taśmę należy złożyć mniej więcej w odległości 15-17 cm od klamry i to złożenie włożyć w szczelinę zaczepu manszety tak, by końcówka z klamrą zwisała bezpośrednio przy kijku. Wkręcić śrubę mocującą taśmę(*). Chwycić rączkę kijka jedną dłonią a drugą złapać klamrę i bez przekręcania przełożyć ją ponad nadgarstkiem i zwiesić. Wolny koniec taśmy przełożyć bez przekręcania pod nadgarstkiem i wsunąć w klamrę. Tak powstaje pętla zakładana zawsze na tę dłoń. która trzymała uchwyt. To trzeba zapamiętać, a najlepiej jakoś oznaczyć kijek!
Ułożenie taś drugiego kijka wykonujemy symetrycznie do pierwszej!
Ułożenie pętli nadgarstkowych pokazuję dokładnie na filmie...

(*) - gdy już dopasujemy taśmy, warto wykręcić tę śrubkę i w miejscu otworów w taśmie zamontować remizkę kaletniczą.
Ostatnio edytowano Cz, 21 sie 2008, 08:58 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 3 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 20 sie 2008, 23:19

Aktualnie kijki testują swoją przydatność ;) w rękach mojego ojca na Suwalszczyźnie, Litwie i pod Olsztynem, tak że te szczegóły będę mógł sprawdzić dopiero w połowie września.
TakiJeden
 
Posty: 1463
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 sie 2008, 23:23

Ok! Zrób fotki szczegółów konstrukcyjnych i podeślij. Nie ma sensu rozpisywać mnóstwa różnych wariantów mocowanie taśm, gdy potrzebny jest jeden konkretny.
Na tereny leśne widiowe groty są zbędne, ale zwykłe "pazurki" NW zetrą się bardzo szybko nawet na miękkich piaszczystych drogach. Z kolei stosowanie "butków" na miękkich podłożach to bardzo ryzykowna, wręcz niebezpieczna praktyka...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Wt, 2 wrz 2008, 23:04

Obejrzałem sobie dokładnie te kije. Manszetki są odpinane, mocowane w rękojeści na zatrzask (pewnie szybko to trafi szlag -- konstrukcja nie wydaje się supersolidna). W tej sytuacji (zwłaszca że ojciec jest z nich zadowolony) chyba się wycofam z pomysłu przeróbki pętli na trekkingowe...
TakiJeden
 
Posty: 1463
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 3 wrz 2008, 18:23

TakiJeden napisał(a):Obejrzałem sobie dokładnie te kije. Manszetki są odpinane, mocowane w rękojeści na zatrzask (pewnie szybko to trafi szlag -- konstrukcja nie wydaje się supersolidna). W tej sytuacji (zwłaszca że ojciec jest z nich zadowolony) chyba się wycofam z pomysłu przeróbki pętli na trekkingowe...

I powiem Ci, że mi kamień z serca spadł. Przeróbki to miały sens za czasów naszej młodości - produkty były solidniej robione. Dziś przeróbki to mocno ryzykowna sprawa. Cokolwiek "ruszysz", reszta zaczyna się sypać...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Kelly » Pn, 5 sty 2009, 19:32

Witam. Odświeże troche temat. Przymierzam się do kupna swoich pierwszych kijków i chciałbym (jeśli ktoś zna te modele) poznać opinie na temat kilku kijków. Mieszkam w mieście, w którym mam ograniczony wybór, jeśli chodzi o takiego rodzaju sprzęt. Pochodziłem po sklepach i z tego co u mnie występuje to: MASTERS, Kohla, GABEL i HiMountain. Kije HiMountain robione są przez MASTERS a w modelach jakie widziałem w sklepie są to kije oparte na starszych egzemplarzach, posiadają system blokowania z plastikowymi elementami, posiadają wszystko w co można wyposażyć kij, a więc widiową końcówkę, system Anty Shock, korkową rączkę, w zestawie talerzyki a do tego wiedza sprzedawcy - niezbyt obszerna, (no i cena 129 zł) powodują, że jeśli taki kij posiada wszystko to raczej jest do niczego. Tak więc HiMountain na pewno odpada (opinie na forach raczej nieciekawe). Wiec zostaje trzech producentów.
Dodam, że kije będą używane w każdą porę roku lecz raczej w spokojnym marszu. Zimą 2 – 3 dniowy wyjazd w Bieszczady – bez szaleństw na szlaku – raczej dojście wszerz do jakiegoś punktu no i powrót tą samą trasą. W cieplejsze dni ok. 7 dniowy wyjazd w Tatry a w między czasie Bieszczady.
A oto moje propozycji:
Kije trekkingowe MASTERS:

Sherpa – cena 179 zł. Materiał aluminium 7075 T6 F56, widiowa końcówka, system blokowania SBS (metalowy gwint, mosiężna tulejka, element rozporowy z tworzywa), system szybkiej wymiany talerzyków RBS, W zestawie z kijkami dostarczane są 2 rodzaje talerzyków: letnie (55 mm) i zimowe (zimowe 95 mm). Rękojeść gumowa.

MASTERS ROCKS – cena 240 zł. Wykonanie jak w Sharpa. Różnią się rękojeścią, która wyłożona jest korkiem a w dolnej części pianką oraz tym, że w komplecie są trzy talerzyki: o średnicy 55mm, 95mm, 120mm.

Kohla
ALPEN PRO lub ALPEN TOP – cena 259 (lub 269 zł). Materiały podobnie jak w Masters. Taki sam stop aluminium, widiowa końcówka. Brak talerzyków zimowych, trzeba dokupić. Rękojeść z tego co widziałem i pamiętam to była korkowa.

GABEL – musze podejść jeszcze raz do sklepu i zobaczyć, jakie są w ofercie modele. Ale z tego co zauważyłem na internecie to materiały - Alu 7075-T61 anodowane, końcówka multi fit + carbide (jakiś stop - chyba mocny), raczej piankowe rączki. W zestawach raczej brak talerzyków zimowych. Cena u mnie w mieści od 199 zł do ohoho.

Poczytałem troche i wywnioskowałem, że przy zakupie którychkolwiek z nich niezależni czy posiadają dodatkowe tależki, to i tak są one niewystarczające, bo i tak trzeba do nich dokupić dłuższe końcówki. Wiem, że w Kohla można to zrobić a w Masters i Gabel? (zapomniałem dopytać w sklepie). Czy końcówki w tych kijach są wymienne? Czy wystarczy np. podstawowa końcówka i tależyk na zimę 95 mm.? Różnica w cenie pomiędzy Masters Sherpa a Kohla czy GABEL to ok. 100 zł. Czy Masters Sherpa to byłby dobry wybór, czy raczej coś innego? Dodam kolejny raz, że nie ma u mnie dużego wyboru i raczej pomiędzy tych trzech producentów padnie wybór. No i jeszcze jedno – wszystkie te kije robione są z tego samego stopu aluminium, posiadają mocne końcówki, różnią się szczegółami, więc skąd taka różnica w cenie?
Kelly
 
Posty: 17
Dołączył(a): N, 8 lip 2007, 16:30

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 5 sty 2009, 22:37

To ja Ci od razu odpowiem, choć o modelach i firmach bardzo rzadko dyskutuję.
Weź Kohla!
Po pierwsze - jest z tych, które opisałeś najlepszy.
Po drugie - łatwo dostaniesz do niego wszystkie części zamienne - pasują też te same co do "Leki".
Po trzecie - są u nas dostępne do nich także prawdziwe talerzyki zimowe i prawdziwe groty zimowe. W stosownym miejscu (wyżej!) wyjaśniam, co to jest i dlaczego to akurat jest ważne, gdy się ma zamiary zimowe.
Nie upierał bym się jedynie przy Anti Shock'u, ale... są tacy co się upierają. Kwestia gustu, ale tego przy zakupie pierwszych kijków nie da się określić.
No i jeszcze kwestia pochylenia uchwytów. Używam zarówno prostych jak i pochylonych i... zasadniczych zalet ani wad żadnego z tych rodzajów nie widzę - kwestia nawyku, a przy większej wprawie i to nie gra roli.
Pytasz, skąd taka różnica w cenach?
Otóż, gdy dokładnie obejrzysz szczególnie mechanizmy rozporowe, sam zrozumiesz.
A na koniec Ci powiem, że jeśli chodzi o kijki, to najlepiej zrobisz jak te pierwsze to kupisz najtańsze... Po prostu, te pierwsze zwykle ulegają szybkiemu zniszczeniu: zgięcie albo i złamanie. No to po co kupować drogie?
Te Kohl'e kup jako drugie, gdy pierwsze zmaltretujesz.
Uwierz mi, to jest bardzo życzliwa i dobra rada.
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10889
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Kelly » Wt, 6 sty 2009, 23:21

Dzięki za dobrą radę. Napewno wezmę ją pod uwagę przy zakupie.
Kelly
 
Posty: 17
Dołączył(a): N, 8 lip 2007, 16:30

Dylemat: Trekking a Nordic Walking

Postprzez MJ » Wt, 10 lut 2009, 01:52

*
W dalszym ciągu mamy dylemat. Nie wiemy jakie kijki kupić. Chcemy, poza oczywiście intensywnym marszem, biegać, skakać, podchodzić i schodzić (wzgórza morenowe polodowcowe na Pomorzu). Tak na prawdę nie uzyskaliśmy nigdzie konkretnej odpowiedzi które kijki nadają się do tego najlepiej. Czy mógłby Pan nam coś podpowiedzieć, będziemy bardzo wdzięczni.
MJ
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt, 10 lut 2009, 01:48

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprzęt, wyposażenie, prowiant i sposoby turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości