Po co są atesty CE, CN i UIAA ?

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Po co są atesty CE, CN i UIAA ?

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 15 mar 2007, 01:59

Coraz częściej mówi się o stosowaniu przez turystów górskich różnego sprzętu zabezpieczającego: uprzęże, lonże, absorbery, karabinki, kaski, raki, czekany... Lista tych przedmiotów będzie zapewne rosła.
Ten sprzęt ma zabezpieczać nas przed skutkami nieprzewidzianych wypadków. W górach wysokich każde nieplanowane zdarzenie zazwyczaj związane jest z bezpośrednim zagrożeniem życia. Zatem używany sprzęt ma chronić nasze życie i nie ma tu cienia przesady.
Producenci sprzętu o jakości odpowiednio wysokiej do potrzeb wysokogórskich stosują ścisłą kontrolę każdego wyprodukowanego przedmiotu i oznaczają swe wyroby międzynarodowymi atestami. Te atesty to znaki CE oraz UIAA trwale wytłoczone na produktach.
Oczywiście sprzęt kiepskich producentów nie jest atestowany i przez to zdecydowanie tańszy od atestowanego, ale serdecznie odradzam robienia takich oszczędności.
Nigdy nie należy używać sprzętu zabezpieczającego bez atestów. Nawet jeden element nieatestowany może zagrażać naszemu życiu, bo wystarczy że to on właśnie w chwili zagrożenia "puści"...
Ostatnio edytowano Cz, 15 mar 2007, 15:51 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 3 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Cz, 15 mar 2007, 11:36

Ja dodam tylko od siebie, że w nowych produktach już nie ma znaczka UIAA- norma ta została zastąpioną normą EN wchodzącą w skład certyfikacji CE.
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 15 mar 2007, 16:01

*
Co nie zmienia postaci rzeczy, że nadal są w użyciu liczne "szpeidła" z atestem UIAA - on jest wciąż aktualny na wszystkim co nie ma widocznych śladów zniszczenia.
Oczywiście poza linami, pętlami, taśmami ekspresów i wszelką inną "szpejokonfekcją" wspinaczkową - to wszystko ma wyraźnie określone czasokresy przydatności - zazwyczaj nie dłuższe niż dwa, trzy sezony, co także może ulec skróceniu w wypadku iluś tam szarpnięć przy hamowaniu odpadnięć, albo składowania sprzętu w nieodpowiednim miejscu.
Uwaga! Sama metka z nazwą znanej firmy, to za mało! Znane są przypadki zarówno podróbek, jak i "wydzierżawień" poważnych znaków firmowych. Atest musi być trwały na wyrobie i... koniec!
Przestrzegam także przed pokątnym nabywaniem takiego sprzętu. Każda "niezwykle atrakcyjna" cena musi od razu zapalać nam w głowie czerwone światełko. Nie bierzcie nawet tego do ręki!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Po co są atesty CE, CN i UIAA ?

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 18 cze 2016, 11:30

Pętle atestowane

Dość powszechne, bo już znośnie tanie są atestowane pętle z bardzo wytrzymałych taśm tekstylnych, dziś już wyłącznie z włókien syntetycznych.
Pokazuję taśmę o atestowanej wytrzymałości 22 kN.

[ img ]

Taśma z dyneemy jest równie wytrzymała co ta powyżej, a jest znacznie węższa - w plecaku zajmuje mniej miejsca!

[ img ]

Proszę zwrócić uwagę na atest na czarnej wszywce. 22 kN (kiloniutony), to znaczy, że ona może wytrzymać siłę obciążenia pionowego circa 2 200 kilogramów (2 200 kg x 9,81m/s kwadrat = 2,207 tf, czyli 22 kN).
Warto zajrzeć - tu!

Uwaga!
Przeliczamy tu siłę statyczną!
W praktyce odpadnięcia liczy się wyłącznie siła dynamiczna i tzw. współczynnik odpadnięcia paytrz - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości